Miliony Persów, Irańczyków wyszły na ulice miast całego świata by świętować obalenie tyranii. Nie towarzyszą temu żadne zamieszki, żadne podpalenia, plądrowanie sklepów. Bo to naród o wielowiekowej kulturze a przez 47 lat kolonizowany przez arabskich islamistów

No i qrwa wreszcie. 28 lutego 2026 roku, w samym sercu Teheranu, odbyła się akcja tak perfekcyjna, że nawet Mossad i CIA mogłyby sobie nawzajem przybić piątkę i otworzyć szampana. Wspólna operacja USA i Izraela – precyzyjne uderzenie lotnicze (głównie izraelskie F-35 z amerykańską inteligencją i wsparciem), które wbiło się prosto w bunkier-rezydencję tego starego sukinsyna.
Satelity pokazywały czarny dym nad jego bunkrem w centrum Teheranu, budynki rozpirzone jak domek z kart. Chamenei siedział akurat w swoim biurze, „wykonując obowiązki”, kiedy nadleciały pociski.
Bum. Zero szans na ucieczkę. Zginął na miejscu razem z córką, zięciem, wnukiem i garstką najbliższych ochroniarzy i generałów IRGC.
Ciało znaleźli w gruzach – a z całego „najwyższego przywódcy” został tylko ten zakurzony czarny turban, leżący samotnie jak smutny żart losu.
Świat odetchnął z ulgą tak głęboko, że aż słychać zbiorowe westchnienie od Tel Awiwu po Warszawę. Ten 86-letni tyran przez 36 lat był mózgiem całego islamskiego terroru: sponsorował Hamas, Hezbollah i Huti, pompował miliardy w rakiety na cywilów, kazał wieszać nastolatki za zdjęcie hidżabu (Mahsa Amini – pamiętacie?), topił w krwi protesty 2009, 2019, 2022, marzył o bombie atomowej, żeby „zmieść syjonistów z mapy”. Tysiące egzekucji, tortury, gwałty w więzieniach, eksport terroryzmu na cztery kontynenty – to wszystko na jego sumieniu. Krwiożerczy despota, który zrobił z Iranu największe więzienie pod gołym niebem i zamienił kraj w fabrykę nienawiści.
A ta akcja?
Majstersztyk czystej precyzji. Decapitation strike – zero chaosu, zero masakry cywilów (choć reżim już wrzeszczy o „dziewczynkach w szkole”, co brzmi jak klasyczna sowiecka propaganda). CIA dała dokładne namiary, Izraelici weszli laserowo, Trump ogłosił na Truth Social- „Chamenei, jeden z najbardziej złych ludzi w historii, jest martwy. Sprawiedliwość dla ofiar jego bandy krwiożerczych bandytów”. Netanjahu pewnie otwiera szampana już drugi dzień. Irańczycy na ulicach – ci odważni – dyskretnie świętują, bo wiedzą, co ich czeka, jeśli basidże ich dorwą. Reżim w rozsypce, 40 dni żałoby ogłoszone, a w tle ciche okrzyki radości.Koniec ery czarnogłowego tyrana.
Witaj, oddechu ulgi.
I do następnego turbanowego dupka – a następny będzie jeszcze szybciej.
Pierwszy raz od tygodni szczerze się zaśmiałem po przeczytaniu tytułu notki.
Gratulacje.
Teraz przechodzę do czytania reszty. Pewnie śmialsię już nie będę.
Faktycznie,nie ma z czego smiać. Różny jest odbiór tej już można nazwać wojny na świecie. Dziwi więc obojętność rodziny królewskiej w Wielkiej Brytanii na wydarzenia ostatnich dni a dla której kluczowym problemem na teraz jest ,,nie cierpiaca zwłoki'' sprawa uczestnictwa córek księcia Andrzeja na wyścigach w Ascott. Można by powiedzieć -paradne.
Dobry Wojak Szwejk miałby co opowiadać.
@ Kaczyssta,
Świetny tekst!
Nie bronię ajatollahów bynajmniej, wręcz przeciwnie
W ten sposób mogliby argumentować Niemcy napadajac rankiem 1.09. 39 - tego na Polskę - chcieliśmy uratować Polaków od złego rządu. I faktycznie ten rząd byl fatalny. Zresztą zanim go zbombardowali to zdążył zwiać.
Każde suwerenne państwo ma prawo mieć taki rząd jaki chce mieć.
Nie drogi autorze - bladzisz jak dziecko we mgle. Tu nie chodzi o prawa człowieków i zaprowadzenie demokracji.
Czemu pan więc nie dokończył komenttarza?. Jak rozumieć prawa człowieka i walkę o demokrację?
Są ludzie, którzy tak nienawidzą Ameryki i Trumpa,.
Walczą o coś malując kwiatki na chodnikach.
A w Polsce też sikali do zniczy w imiE miłości
Homenini i Tusk, Dzihadyści i Demokracja Walcząca.
Dużo ich łączy.
@sake2020
Droga sake! A co tu kończyć? Jakimś dziwnym trafem prawa człowieków sa zagrożone w państwach bogatych w ropę i próbujących ją sprzedawać za inne waluty niz dolary USA. A to Irak, a to Wenezuela i teraz Iran na celowniku Jankesów.
Czy to ciebie nie dziwi, ze jakoś w Korei północnej prawa człowieków są ok.
Demokracja i prawa człowieków to argumenty dla gawiedzi.
Tu chodzi o obronę petrodolara jako waluty rezerwowej i srodka platniczego za ropę i inne surowce i o nic więcej.
No to muszę się zdecydować na ,,azyl'' w Korei Północnej skoro prawa człowieka są tu przestrzegane.
@sake,
Jak widzę czytania ze zrozumieniem nie uczyli w twojej szkole.
To nie kwestia zrozumienia ani szkoły.Pan ironizował z tą Koreą więc ja podobnie.