Jak można porównywać ludobójczą inwazję bandyty Putina na Ukrainę z dzisiejszą amerykańską operacją likwidacji rządów Maduro, zbrodniarza, tyrana i głównego dilera narkotykowego biznesu, a który na dodatek podle sfałszował ostatnie wybory!
To ta sama formacja, która w przeszłości przeprowadziła operację takie jak likwidacją lidera Państwa Islamskiego Abu Bakra al-Baghdadiego w 2019 roku czy schwytanie panamskiego dyktatora Manuela Noriegi w 1989 roku – dokładnie 37 lat wcześniej, również 3 stycznia. Przypomne tylko ze 3 stycznia 2020 Trump zlikwidował irańskiego zbrodniarza generała Kasema Sulejmaniego a dokonali tego agenci z Delta Force
To koniec narko-terroryzmu w Wenezueli
3 stycznia 2026 roku świat obiegła sensacyjna wiadomość: prezydent USA Donald Trump ogłosił na swoim profilu w Truth Social, że Stany Zjednoczone przeprowadziły "zakrojoną na szeroką skalę operację militarną" w Wenezueli, w wyniku której Nicolás Maduro oraz jego żona Cilia Flores zostali schwytani i wywiezieni z kraju.
Według źródeł w administracji amerykańskiej, w tym relacji stacji CBS News powołującej się na urzędników, kluczową rolę w pojmaniu Maduro odegrała elitarną jednostka sił specjalnych armii USA – Delta Force (oficjalnie 1st Special Forces Operational Detachment-Delta). To tą sama formacja, która w 2019 roku przeprowadziła operację zakończoną śmiercią przywódcy Państwa Islamskiego Abu Bakra al-Baghdadi.
Operacja była kulminacją wielomiesięcznej kampanii nacisku na reżim Maduro, oskarżany przez Waszyngton o prowadzenie "narko-państwa" i kierowanie kartelu Cartel de los Soles – organizacji oskarżanej o przemyt ton kokainy do USA i współpracę z kolumbijskimi rebeliantami FARC. Maduro został indictowany w USA już w 2020 roku za "narco-terroryzm", konspirację importu kokainy oraz posiadanie broni maszynowej. Nagroda za informację prowadzące do jego aresztowania wzrosła stopniowo: z 15 milionów dolarów w 2020, przez 25 milionów na początku 2025, aż do 50 milionów w sierpniu 2025 roku, po oznaczeniu Cartel de los Soles jako zagranicznej organizacji terrorystycznej.
Przebieg operacji: Precyzja i odwaga Delta Force Według doniesień medialnych (m.in. CBS News, The New York Times, CNN), akcja rozpoczęła się nad ranem 3 stycznia.
W Caracas i okolicach słyszano liczne eksplozję, widziano nisko lecące samoloty i helikoptery specjalne. Dymy unosiły się nad kluczowymi obiektami wojskowymi, takimi jak baza Fuerte Tiuna (największy kompleks wojskowy Wenezueli, gdzie Maduro rzekomo mieszkał) oraz lotnisko La Carlota. Ataki miały na celu neutralizację obrony przeciwlotniczej i ochronę sił wykonujących aresztowanie.Delta Force – jedna z najbardziej elitarnych i tajnych jednostek na świecie, specjalizująca się w kontrterroryzmie, ratowaniu zakładników i chwytaniu wysokiego ryzyka celów – przeprowadziła bezpośrednie pojmanie. Operacja przypominała historyczne misję, jak schwytanie panamskiego dyktatora Manuela Noriegi w 1989 roku (dokładnie 36 lat wcześniej, też 3 stycznia).
Źródła podkreślają, że misja wymagała precyzyjnej inteligencji CIA, szczegółowego planowania i bezbłędnego wykonania, w tym wsparcia lotniczego Joint Special Operations Command.Prezydent Trump podkreślił, że operacja była przeprowadzona "wspólnie z organami ścigania USA" i miała na celu wykonanie nakazu aresztowania. Sekretarz stanu Marco Rubio potwierdził, że Maduro stanie przed sądem w USA za zarzuty narkotykowe i terrorystyczne. Prokurator generalna Pam Bondi zapowiedziała, że zarówno Maduro, jak i jego żona (również indictowana) "poczują pełny gniew amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości na amerykańskiej ziemi"
Konsekwencje dla wenezuelskiego narkobiznesu
Aresztowanie Maduro może być przełomem w walce z międzynarodowym handlem narkotykami. Cartel de los Soles, kontrolowany przez wysoko postawionych wojskowych i polityków bliskich Maduro, jest oskarżany o zalewanie USA kokainą, co podważa zdrowie i bezpieczeństwo Amerykanów. Administracja Trumpa od września 2025 roku intensyfikowała ataki na "narko-łodzie" na Karaibach i Pacyfiku, niszcząc dziesiątki jednostek i zabijając ponad 100 osób powiązanych z kartelem.
Usunięcie Maduro od władzy otwiera drogę do rozbicia tej struktury. Bez jego ochrony, kluczowi członkowie kartelu mogą zostać aresztowani lub uciec, co znacząco osłabi przepływ narkotyków z Wenezueli. Eksperci wskazują, że Wenezuela stała się głównym tranzytowym hubem dla kokainy z Kolumbii, a reżim Maduro czerpał z tego ogromne zyski, finansując swoją dyktaturę w obliczu kryzysu gospodarczego i sankcji.
Sytuacja w Wenezueli
Wenezuela ogłosiła stan wyjątkowy. Wiceprezydent Delcy Rodríguez zażądała od USA "dowodu życia" Maduro i jego żony, potępiając operację jako "poważną agresję militarną". Rząd w Caracas mobilizuje siły obronne i oskarża USA o próbę przejęcia zasobów ropy naftowej (największe potwierdzone zasoby na świecie).Reakcję międzynarodowe są podzielone: Argentyna (prezydent Javier Milei) pochwaliła akcję słowami "wolność postępuje", podczas gdy kraje jak Rosja, Iran, Kuba i Kolumbia potępiły ją jako naruszenie suwerenności. ONZ wezwano do nadzwyczajnego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa.
W Wenezueli panuje chaos: ulice Caracas opustoszały, widać patrole wojskowe, a opozycja (uznająca Maduro za nielegalnego po sfałszowanych wyborach) może próbować przejąć władzę. Konstytucja przewiduje, że po usunięciu prezydenta władza przechodzi na wiceprezydenta, ale w obliczu interwencji USA przyszłość jest niepewna.
Ta operacja to najśmielsza interwencja USA w Ameryce Łacińskiej od dekad. Pokazuje determinację administracji Trumpa w walce z "narko-terrorystami" i może zainspirować podobne akcje przeciwko innym reżimom oskarżanym o handel narkotykami. Jeśli proces Maduro zakończy się skazaniem, będzie to symboliczny koniec ery chavizmu i potężny cios w międzynarodowy narkobiznes.Świat czeka na dalszy rozwój wydarzeń – konferencję Trumpa, pierwsze zdjęcia pojmanego Maduro i reakcję wenezuelskich sił zbrojnych.
Jedno jest pewne: 3 stycznia 2026 roku wszedł do historii jako dzień, w którym upadł jeden z najbardziej kontrowersyjnych przywódców XXI wieku.
No i ropa w łapach naszego suwerena!
To zachodnia półkula. W naszej części świata też są operacje specjalne, acz niekoniecznie amerykańskie.
Narkotyki z jednej tylko łodzi wenezuelskich handlarzy, zabijały 25 000 Amerykanów.
Trump chce z tym skończyć.
Czy dlatego jest tak znienawidzony przez lewaków, liberałów, Tuska i Sikorskiego?
Tusk ma dwa wyjścia.
Albo poprze Trumpa, co zapewni mu wikt i opierunek na Syberii, albo Maduro i Putina, co zapewni mu godne życie w Guantanamo do końca
Listek figowy.
Teraz trwa zebranie wszystkich Donów z Ameryki Pd. z jednym pytaniem...KTO TO ZROBI???
Cena nieważna...ważne kiedy i świat ma wiedzieć,że to nie sprawa osobista...tylko biznes!
Biznes jak w Iraku, co? Zobacz kto pompuje rope w Iraku i kto korzysta z tego. Wam z tej nienawiści czaszki dymią konfabulacjami, promujesz perspektywy fenomenologiczne.
chodzi tylko o dostep amerykanskich koncernow do ropy.
producenci kokainy odpowiadaja jedynie na popyt amerykanskiego odbiorcy, ktory oczywiscie znajdzie sposob zeby dostawy trwaly.
udzial Wenezueli w narkobiznesie to maly ulamek kolumbijskiego, ale grupa trzymajaca wladze w Kolumbii jest kontrolowana przez USA wiec trzeba bylo sprzedac mediom ze Maduro to boss narkotykowy nr 1.
czy ta akcja byla spektakularna? przerost formy nad trescia. nie slychac o reakcji obronnej to i akcja mogla byc zaaranzowana z udzialem miejscowych.
nie porywa sie prezydentow ktorzy tancza i spiewaja do muzyki granej przez tych ktorzy mogliby ich porwac.
czy trudno byloby porwac prezydenta RP? PADa - byloby latwo, ale po co? KN? przynajmniej nie poddalby sie bez walki
No nie wiem czy górski hotel gdzie trzymano Mussoliniego to była znowu taka "twierdza"...
No może brakuje mu do prawdziwej twierdzy, ale był pod nadzorem, budynek nie byle jaki, do tego jego umiejscowienie wysoko w górach, z pewnością nie było to łatwe, nawet znawcy tematu byli pełni podziwu dla niemieckich komandosów.
Maduro taki przestępca dyktator ale łańcuchów na nogach nie miał ,a w Polsce urzędniczki i ksiądz chodzili w kajdankach na nogach jak najgorsi przestępcy
"Przyszedł wreszcie czas na Combat Fitness Test. Słyszeliście coś o nim? CFT to trzynaście kilometrów w dwie godziny i ważący piętnaście kilogramów plecak na grzbiecie. Potem każą jeszcze biegać dwa i pół kilometra w czasie nie krótszym niż dziewięć minut i trzydzieści sekund, do tego jakieś pompki i brzuszki. Nie brzmi groźnie? Szkoda, bo powinno. CFT może powalić nawet tych najlepszych, którzy pokonali w życiu niejedną trasę i niejedną górę. Taki sprawdzian czekał naszą sekcję przed wyruszeniem do Belize. Po co tak się męczyć przed forsownym wyjazdem?" Cytat z książki pt. Przetrwać Belize autor Mateńczuk aka Naval