Czy Trzaskowski bez lektyki pęknie na stromiźnie płaczu?

Trudno, jak się wlazło między wrony… przynaglany natarczywym krakaniem, dołączam, acz niechętnie stukotem klawiatury do kapiszonowej palby cyngli syndykatu wolnych mediów, komunikatem z panopticum sondażowej nawalanki. Siała baba mak, nie wiedziała jak. A dziad wiedział, nie powiedział. A to było tak. Siała baba mak… termin bezsensownej przydatności meldunku kończy się 18 maja.
Używając erystycznych wytrychów chóru wujów i ciot, wróć, przenikliwych, ba, profetycznych, depozytariuszy prawd objawionych, skaczę survivalowo do brei prognoz przedwyborczych. Trwaj chwilo masochistycznego morsowania w politycznej grotesce!
Mnie gra o tron przypomina wieloetapowy wyścig kolarski. Na pierwszych odcinkach brylują sprinterzy holowani przez wyrobników swej drużyny, w tym przypadku przez generatory rzeczywistości urojonej, niemal do mety. Prawdziwi liderzy przyjeżdżają w peletonie, nie tracąc praktycznie ani sekundy. Właściwy bój o ostateczne zwycięstwo rozgorzeje w górach, gdzie już żaden pomagier nie będzie w stanie użyczyć koła faworytowi. I ściana Meerane dokona ostatecznej selekcji pretendentów.
Tu nie potrafię odmówić sobie dygresji sportowo-manipulacyjnej. Leciwe pokolenie peerelowskich ostańców i ostańczyń pamięta zapewne wyścig pokoju, flagowe przedsięwzięcie dokumentujące potęgę sportu demoludów. Amatorska impreza trzech organów prasowych partii komunistycznych z polski, NRD i Czechosłowacji, wyczynowo w cieniu profesjonalnych gigantów w rodzaju tour de france, była propagandowym majstersztykiem. Rywalizacją na trasie między Warszawą, Berlinem i Pragą w rozmaitej kolejności, pasjonowała się cała Polska. I gwoli prawdy trzeba przyznać, że czołówka naszych pseudoamatorów z powodzeniem mogłaby pedałować w zawodowym peletonie. Ale wyścig pokoju jako instytucja, to temat godny solidnej monografii.
Zaś moja glosa dotyczy jedynie potęgi wciskania kitu. Otóż w NRD trasa wyścigu przebiegała często przez centrum miasteczka Meerane pryncypalną ulicą z dość stromym, lecz bez przesady, podjazdem. Kilka podobnych przecina w warszawie w poprzek skarpę wiślaną. A sprawozdawcy sportowi wylansowali Meerane na ścianę płaczu, legendarną premię górską na miarę wspinaczki na przełęcz Col de Vars czy Cime de la Bonette, w Tour de France.
Na marginesie słowotwórczej inwencji moich kolegów wspomnę, że w dobie terroru poprawności politycznej ściana płaczu zyskałaby zapewne miano stromizny płaczu.
Przy zachowaniu wszelkich proporcji, ostatnio taką lewarowaną ponad miarę imprezą stał się zakończony właśnie cykl zawodów o Puchar Świata w skokach narciarskich. Ponieważ to nie pora ani miejsce na snucie wątków sportowych, zauważę jedynie, że przez cały sezon zmarnowano zbyt wiele czasu antenowego w programach relacjonujących online rywalizację profesjonalistów w dyscyplinach zimowych, na wspominanie niegdysiejszych śniegów, gdy nasze orły walczyły o kryształowe kule.
Wracając do meritum, gwarantuję, że końcówka wyścigu o tron, naszpikowana kłami wzniesień, będzie przypominać bardziej wspinaczkę na słynne przełęcze w Alpach niż na wschodnioniemiecką górkę, nie wspominając o czeskich kopcach. I ciekawe, jak wówczas poradzą sobie sprinterzy z płaskich etapów, zwłaszcza noszony w lektyce przez wolne media, przewodzący obecnie stawce czaruś bez osobowości?
Samozwańczy Nostradamusi znają oczywiście odpowiedzi. Nie ma mocnych na naszego Bronisława, wróć, na naszą Kidawę, wróć, na naszą Kamalę, och ta moja skleroza, na naszego Rafała, rzecz jasna. Jak dobrze nadepnie na peda…, no, na te rowerowe wsporniki dla stóp, to wygra już w pierwszej turze. A w drugiej nie podskoczy mu ani Nawrocki, bo nie poprze go elektorat Mentzena sprzyjający raczej kandydatowi Tuska, ani tym bardziej Mentzen, bo lud pisowski wypnie się na wybory.
Ale nim ruszymy do urn, kandydatów czeka jeszcze wspinaczka na górskie premie. Takimi ścianami mordęgi mogą okazać się przedwyborcze debaty osób pretendujących. Można upichcić zdanie bez feminatywów? Można!
Już ustalanie liczby, formuły, nazwisk moderatorów i miejsc takich eventów będzie spektaklem samym w sobie, być może bardziej pasjonującym niż wspinaczka cyklistów. Na wszelki wypadek zaznaczam, że w tym kontekście cyklista to po prostu kolarz, a nie trzeci człon triady teorii spiskowych.
O temperaturze tych widowisk, chociaż zorganizowanie nawet jednego może okazać się niemożliwe, zadecyduje niewątpliwie obsada. I jeśli licencje startowe uzyska najmarniej połowa zarejestrowanych w PKW , to harcownicy typu Braun, Zandberg, Hołownia czy Stanowski ostro dadzą czadu.
I tyle na dziś o wyborach. Chociaż właściwie powinienem zaokrąglić: na wczoraj, na dzisiaj, jutro i w ogóle na zaś. Bo co tu kombinować jak koń pod górę, tym bardziej, że piszę pro bono, a nie za wierszówkę.
Wszak olewając z zasady mrówczy trud ankieterów, a ściślej ekwilibrystykę interpretacyjną analityków efektów ich pracy, dostrzegam niestety dość skuteczną sondażopresję na opinię publiczną. A ponieważ tkwiąc w skrzeczącej pospolitości nie sposób odciąć się całkowicie od tego badziewia, próbuję wyłuskiwać ze zgiełku rachmistrzów jakieś przydatne, a przynajmniej interesujące informacje.
Ostatnio na przykład zbudowany skuteczną walką pewnego wiceministra z chorobą alkoholową, usiłowałem odszukać ranking zalkoholizowanych profesji. Ale pośród zalewu rozmaitych statystyk, z optymistyczną, że jako nacja awansowaliśmy z 35 na26 miejsce w odczuwaniu szczęścia, nie znalazłem takich danych. Zacząłem więc na własną rękę typować czołówkę. Jednak po wyliczeniu pierwszej, moim zdaniem, dziesiątki, spasowałem. Bowiem w kraju, gdzie nic ze swej mocy nie straciło przykazanie wieszcza: „hej, użyjmy żywota, wszak żyjem tylko raz, niechaj ta czara złota próżno nie wabi nas!”. No, to jeszcze po kropelce, wróć, po szklanie i na rusztowanie!

Sekator

Ps.

- Czy w znanym toaście: „no to zdrowie wasze w gardła nasze!”, chodziło o aspirynę? - pyta mój komputer.
- Z twoim talentem do wyciągania wniosków masz kwalifikacje interpretatora sondaży - chwalę Eustachego.
 



Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.

Komentarze

Obrazek użytkownika Edeldreda z Ely

01-04-2025 [15:04] - Edeldreda z Ely | Link:

"w drugiej nie podskoczy mu ani Nawrocki, bo nie poprze go elektorat Mentzena sprzyjający raczej kandydatowi Tuska, ani tym bardziej Mentzen, bo lud pisowski wypnie się na wybory.". Oj, żebyś, Sekatorku, nie wykrakał... patrząc negatywnie...  A rzecz ujmując pozytywnie: słusznie i celnie przestrzegasz... 

Obrazek użytkownika tricolour

01-04-2025 [15:16] - tricolour | Link:

"dołączam, acz niechętnie stukotem klawiatury do kapiszonowej palby cyngli syndykatu wolnych mediów, komunikatem z panopticum sondażowej nawalanki" - kurcze, tyle lat żyję, a dopiero w tym momencie zauważyłem, że można tak zdeformować język jak gębę po szesnastu liftingach z botoksem w pośladkach.

Obrazek użytkownika Siberian Husky Dog

01-04-2025 [22:53] - Siberian Husky Dog | Link:

Marsz Tuska i Trzaskowskiego

Na wielki marsz patriotów
Zaprasza się idiotów
Na pewno będzie pięknie
I wódz na marszu stęknie
A Rafał w pełnej krasie
Bez butów na obcasie
Zadudni niczym dzban:
Ja w ch... z wami gram
Chcę zostać prezydentem
By wszystko było dęte
A jak już nim zostanę
To macie wy...ebane.

Obrazek użytkownika Siberian Husky Dog

01-04-2025 [22:59] - Siberian Husky Dog | Link:

Nie macie wrażenia, że Trzaskowski, który generalnie zachowuje się dość bucowato i nienaturalnie, ostatnio zachowuje się coraz bardziej bucowato i nienaturalnie?

Obrazek użytkownika Ijontichy

02-04-2025 [07:42] - Ijontichy | Link:

Ta aspiryna jest produkcji BAYER ...POWIEDZ to Eustachemu...