Zainspirowała mnie Pani swoim zaangażowaniem i wciągnięciem w to AI w zobrazowanie mojej wizji,
by w końcu zaangażować swoją niedoskonałą inteligencję i umiejętności, na zobrazowanie swojego przeżycia :)
Pierwszy obrazek przedstawia pierwowzór tego co doświadczyłem, pozostałe są tego rozwinięciem.
drive.google.com
drive.google.com
drive.google.com
drive.google.com
drive.google.com
Wszystkim blogerom NB bez wyjątku, począwszy od Admina, z okazji Nowego 2024 Roku,
życzę wszystkiego najlepszego, w szczególności zdrowia.
Jeszcze Polska nie zginęła, póki MY żyjemy!
Spike.
PS. widać z "chmury" nie che pobrać fotek, więc dałem linki.
- Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
- Odsłony: 18816
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!
Te linki są dostępne tylko dla tych którzy mają zarejestrowane konto gmail z dostępem do google drive, publika tego nie zobaczy...
Po pierwsze, cieszę się bardzo z Pana inicjatywy :-)
Po drugie - czy umieścił Pan grafiki wg instrukcji w jakimś depozycie obrazków, np. na Imageshack.com?
Na S24 można wstawiać grafiki przy pisaniu tekstu, na NB chyba tylko można pobrać link, spróbuję z "chmury" wstawić fotki.
Pzdr.
ciekawe jakie robią wrażenie.
Udało się, widać :-)
Obrazek pierwszy kojarzy mi się z motywem z okładki jakiejś płyty lub książki...
Najbardziej podobają mi się: 1, 3 i 5.
Szczęśliwego Nowego Roku!
do tworzenia tych obrazów posłużyły programy graficzne, jako platforma i jej narzędzia, zależnie od "wizji" efektu końcowego, ale ja komponowałem obraz "swymi rencami" :)
m.youtube.com
obrazy podobają mi się, podobnie jak Pani EzE, ogólnie AI ma "talent" i szczególnie możliwości i narzędzia.
Z wzajemnością dziękuję za życzenia.
Teraz; bing.com
Mroczny tunel o ścianach zbudowanych ze złudzeń?
Dobre
Słusznie, barwy narodowe mają swoją wymowę.
Wybieracie się na drugą stronę?
W 2023 roku zbyt wiele osób odeszło z NB nie tyle na drugą, co w swoją stronę...
A ja lubię NB...
Zostaję ;)
jak widzisz, jeszcze nikt nie ma zamiaru iść na drugą stronę, mamy tu coś do zrobienia :)
ale skojarzenie słuszne.
pl.wikipedia.org
dopowiem, że ten pierwszy obraz, jak wspomniałem to moja wizja, miałem wypadek i którą doznałem będąc praktycznie martwym, na szczęście szybka pomoc, zapobiegła mojej podróży na tamtą stronę.
To moje "szczęście" z tą szybką pomocą, było tak po prawdzie "niesamowitym przypadkiem", jak powiedział pewien uczony mnich z Athos,
"przypadek, to drugie imię Boga",
tak też to odbieram, że jestem tu jeszcze potrzebny i jeszcze mam coś do zrobienia na tym świecie.
Pozostałe obrazy to swobodna interpretacja.
Dzieci posiadają bardziej otwartą psychikę, wyobraźnię, niż dorośli, więcej widzą, słyszą i czują, mówi się na to 6 zmysł, który z czasem słabnie, twierdzi się, że to przez technologię, która poznanie ponadzmysłowe, zastępuje ją.
Jedyny ratunek dla zarażonych AI widzę w profesorze Łukaszu Święcickim, który takie przypadki leczy elektrowstrząsami.
Jeszcze nie wszystko stracone😉
Masz rację, nie pomyślałem o tym, dziwne że lekarz który mnie ratował, też o tym nie pomyślał, tylko bez namysłu "potraktował bohatera prądem" :)))
Nie znam się na odmiennych stanach świadomości, ani sposobach wprowadzania się w nie, choć jest to znana od wieków metoda, zaglądania w przyszłość, twierdzi się, że dzięki temu Nostradamus poznał przyszłość i ją opisał w swoich centuriach.
Z AI jest jeden problem, już na obecnym poziomie, przewyższa możliwości poznawcze i analityczne przeciętnego człowieka, a przeciętniaki nie mają ochoty się rozwijać, więc AI przejmie nas nimi kontrolę, bo kto będzie w stanie odróżnić "dobro od zła"?
Jak długo AI będzie tylko narzędziem, z pewnością pomoże w rozwoju cywilizacji, ale jest to narzędzie również zabójcze, wykorzystywane przeciw człowiekowi, co już się dzieje, wszystko już teraz zależy od intencji ludzi, dysponujących tym niebezpiecznym narzędziem.
Dzięki za życzenia, z tym że ja życzę Tobie i blogerom przede wszystkim zdrowia,
bo jak się ma zdrowie, to wszystko inne też, jak się tego chce :))
Konowałów omijam z daleka. Jak się stłucze termometr to gorączki nie ma i lepiej się człowiek czuje. :-)
mam to szczęście, że praktycznie nie korzystam z ich usług, nawet nie znam swojego "lekarza rodzinnego" :))
Ja akurat znam doktor Ewę, ale byłem u niej tylko kilka razy po L-4 w przeciągu kilku dekad, kiedy się zaszczepiałem na grypę. No źle to znosiłem. Teraz po Pfizerze czuję się doskonale, ale Astra Zeneki nie polecam. Po niej czułem się fatalnie, ale tak zwykle szczepionki działają. Widać się uodporniłem na kowida :-)
Problem mamy taki, że ludzie już tak nie wierzą lekarzom, ogólnie to cała nauka "zeszła na psy", widać to szczególnie po nagonce na CO2, gdzie tylko nie posłuchać, to słyszymy jaki ten gaz jest zabójczy, straszą nas widmem planety Wenus, z wciskaniem ciemnoty, że Mars nas uratuje, a ludzie to łykają jak "pelikany".
Jak nie nastąpi otrzeźwienie, to nasza przyszłość nie maluje się w kolorowych barwach. do tego perspektywa masowej inwigilacji i prewencji, nastąpią mroki gorsze niż w średniowieczu.
o "mroku średniowiecza" wspomniałem tak dla "jaj", historia uczy, że im wstecz historii, tym bardziej zadziwia, do tego rodzi co jakiś czas pytania, co się z tymi zdobyczami stało.
Faktem jest, że "mrok" może mieć początek w rewolucji francuskiej, potem już to leciało, aż dotarło do nas, i się złowrogo rozwija, a ludzie milczą, to źle wróży, bo wszystko wskazuje na to, że chińską ideologię i technologię zamordyzmu, chcą wprowadzić globalnie, a że żaden kraj już nie potrafi samodzielne istnieć, więc trudno będzie się wyzwolić.
Czy czekają nas czasy Matriksa i Terminatora ?
Nostradamus to przepowiada i wcale nie optymistycznie.
Skracam w takim razie zakończenie mojego komentarza: ja tam AI się nie boję, podobnie zresztą jak Yeti i globalnego ocieplenia. BTW, mógĺby ktoś obeznany zapytać AI - kupywać czy sprzedawać? No niech mi nikt nie pròbuje wmówić, że tego AI nie wie.
Spytałam :-) Pozdrawiam.
User
You
Mam znajomego. Inżynier na emeryturze, majętny, dobry samochód, wykształcone, wdzięczne ojciu dzieci (czasem muzykują sobie wspólnie). Znajomy dużo podróżuje, bowiem nadal jest czynny zawodowo - ma ważne i unikatowe uprawnienia, więc jest na rynku pracy pożądany. Mieszka w kraju, za którego granicami trwa wojna. Kraj, w którym się ta wojna toczy został napadnięty przez państwo z mocarstwowymi pretensjami. Istnieje jakieś prawdopodobieństwo, że wojna przeleje się przez granicę i dotrze do ojczyzny znajomego. Póki co, w kraju znajomego właśnie zmieniła się władza - rządy objęła partia liberalno-postepowa, a przegrała i do opozycji przeszła partia konserwatywna. Kapitał w państwie jest raczej w zewnętrznych rękach, ma miejsce także dosyć wysoka inflacja. Znajomy reprezentuje poglądy raczej konserwatywne. Pytanie do ciebie od znajomego jest takie: w takiej sytuacji ekonomiczno-politycznej - kupować teraz czy raczej sprzedawać?
ChatGPT
ChatGPT
Ryzykowna sytuacja. Decyzja o zakupie czy sprzedaży zależy od wielu czynników, takich jak prognozy ekonomiczne, sytuacja polityczna i osobiste preferencje. Warto rozważyć zdywersyfikowane inwestycje oraz konsultację z ekspertem finansowym, aby dostosować strategię do zmieniającej się sytuacji.
User
You
Ale gdybyś jednak mogła pokusić się o 5 rad dla znajomego - odnośnie tej dywersyfikacji i tego ryzyka, o którym mówisz.
ChatGPT
ChatGPT
Oczywiście, oto pięć ogólnych rad odnośnie dywersyfikacji i zarządzania ryzykiem w trudnej sytuacji ekonomiczno-politycznej:
Rozwiązanie portfela inwestycyjnego: Zainwestuj w różnorodne aktywa, takie jak akcje, obligacje, surowce i nieruchomości, aby zminimalizować ryzyko związane z jedną klasą aktywów.
Inwestycje zagraniczne: Rozważ ulokowanie części kapitału poza granicami kraju, aby zabezpieczyć się przed miejscowym ryzykiem politycznym i gospodarczym.
Zrównoważony portfel: Dostosuj poziom ryzyka do swoich celów i tolerancji na ryzyko. Zrównoważony portfel może pomóc w utrzymaniu stabilności w trudnych warunkach.
Monitoring sytuacji politycznej: Bądź na bieżąco z wydarzeniami politycznymi i ekonomicznymi, aby dostosować strategię inwestycyjną w odpowiedzi na zmiany w otoczeniu.
Zamknięte fundusze: Warto zastanowić się nad inwestowaniem w fundusze zamknięte, które mogą chronić przed nagłymi wahaniami rynkowymi, dając pewną izolację od krótkoterminowych zmian.
Pamiętaj, że te rady są ogólne i zawsze warto skonsultować się z profesjonalistą przed podejmowaniem większych decyzji inwestycyjnych.
Na dzień dzisiejszy, dochodzą do nas wieści, że AI stawia trafniejsze diagnozy na różne choroby, niż lekarze, co może skutkować tym, że ludzie będą przyzwyczajani do nieomylności AI, zaczną jej powierzać swoje decyzje i je realizować, zaczynając od drobnych spraw, a na powierzeniu własnego czy bliźnich życiu, czy na końcu bezpieczeństwa państwa.
Problem z AI jest taki, że łatwo można je nadać odpowiedni "charakter", podobny przypadek był tu już omawiany, w kwestii polityki, gdy na każde pytanie, formowana odpowiedź była nakierowana i negatywnie nastawiona na PiS.
Dobry Bóg każdego człowieka "wyposażył" w sumienie, które pozwala odróżnić dobro od zła, w kwestii AI, będzie to trudne - polityka, władza, zyski, a nie mając ludzkiego sumienia, tylko kalkulacje, nie potrafi się zbuntować, nie wykluczone, że będzie myśleć jak w znanym filmie "Ja Robot", wprowadzając pełną kontrolę, nawet za cenę ludzkiego życia, dla "ratowania ludzkości", nie dając prawa wyboru.
Co się stanie, jak AI wkroczy na giełdę, piętę Achillesa gospodarki światowej ?
Mam, a juści, swoje przemyślenia, ale na razie zachowam je dla siebie - w trosce o nerwy @Roz Sądku :)
Ale - w tym temacie mogłoby się wypowiedzieć parę osób, gdyby tylko zechciało...
BTW: fajnie na tym Pana blogu :)
Dziękuję, też mnie to cieszy :)
polityka nawet rodzinę poróżni, a co dopiero blogerów :)
Osobiście wolę na różne na tematy pogadać, choćby te najgłupsze i niedorzeczne :)))
PS. Jako ciekawostkę podam, ze zaprosił mnie na NB kilka lat temu, znany tu bloger @Echo24.
POzory mylą! Bloger @Echo24 okazał się w końcu @POgłosem24 😛
Niemcy nadal przechowują miliardy marek – DW – 11.12.2018
Jestem Pani dłużnikiem. Dziękuję, dziękuję i jeszcze raz dziękuję. Jest tak jak myślałem, a nawet gorzej. Ale co się dziwić, skoro znaczny procent światowej populacji ma problemy z tabliczką mnożenia, a połowa świata ma dyslekcję (druga dysgrafię), to udzielone mi za Pani pośrednictwem porady AI rodem z pierwszego wydania "Kapitał dla opornych" mogą kogoś szokować inteligencką przenikliwością i nadznajomością tematu. No katastrofa, _ka_ta_stro_fa! Jeszce raz dziękuję! Wcześniejsze modele AI, Pytia i Sybilla do pięt nie dorastają najnowszej. CND
W co inwestować? Najlepiej inwestować w edukację - własną.
To, że to działa, widać choćby na NB; @ Imć Waszeć zwalczył dysgrafię a @EzE dzielnie walczy z dysleksją. Uprzedzając złośliwe odpowiedzi dodam, że walczę z jednym i drugim.
Wszyscy rewolucjoniści, komuniści i tym podobni zwalczali naukę matematyki oraz wykształcenie klasyczne, zwłaszcza naukę łaciny. Wykształcenie to daje jedną z ważniejszych umiejętności – uczy logicznego myślenia. Dlatego Unia, tfu Niemcy – po Sylwestrze jeszcze mi się język plącze, nie zbudują żadnego imperium, najwyżej satrapię. Co jest pewnym pocieszeniem na nadchodzący 2024 rok😉
@spike
Bardzo udany debiut - poniekąd dzięki @EzE 😉
Stawiam tezę bez dowodu, że się łagodnieje na własnym blogu. Wniosek z tego taki (i zachęcający), że blog własny ma mieć każdy tu piszący.
😛
na potwierdzenie swojej tezy, musisz koniecznie założyć bloga, albo lepiej trzy, będzie pasować do nicka :))))
zobaczymy czy będziesz łagodny jak "baranek" :)
Kiedyś prowadziłem i moderowałem, to jest mozolna i odpowiedzialna praca, na dodatek mało wdzięczna.
A gdy pomyślę, że mam być miły, sympatyczny i koncyliacyjny, to aż mną trzęsie z oburzenia.
Pozwól zatem, że się zastanowię... Sam rozumiesz - łyżka miodu potrafi zepsuć beczkę dziegciu.
miły nie musisz być, choć to chyba nie w twojej naturze :)
wystarczy jak nie będziesz wulgarny :->
W mojej rodzinie nikt nie przeklina, niechby któryś spróbował, to zaraz był sprowadzany do parteru.
Niestety, musze cię zmartwić - bycie miłym leży całkowicie w mojej naturze i to jest najniższy stan energetyczny mojej duszy. Bycie zaś wulgarnym, to rzecz, która mnie strasznie męczy i której nie lubię. Niestety (ponownie) jestem facetem więc moje wojska są zawsze gotowe urwać łeb każdemu, który przekroczy moje granice i zgwałcić każdą, która się za blisko nawinie.
Trzeba się znać i lubić jakim się jest.
@tri
chcesz tym samym powiedzieć, żeś z "nizin społecznych" zwanych barbarzyńcami ? :)
Kiedyś odwiedzał mnie pewien menel, znany w okolicy jako "zabijaka", oferował swoje drobne usługi, jak zamiatanie liści itp.
na początku podczas rozmowy, więcej było przekleństw niż treści, ale zauważył, że zwracam się do niego "pan", nie przeklinam przy tym, zmienił rozmowę o 180 st.
okazało się, że można z nim rzeczowo porozmawiać i po prawdzie całkiem "spoko gość" :)
tylko nie dał rady zawiłościom życia.
Z największą radością mogę być z nizin społecznych, a nawet meneli ponieważ ostatni będą pierwszymi. Odwrotnie mnie nie interesuje.
Dodam jeszcze, że ten twój menel miał cechę niedostępną dla absolutnej większości ludzi: wielce zyskiwał przy bliższym poznaniu. Bardzo dobrze jest być takim menelem...
"ostatni będą pierwszymi. Odwrotnie mnie nie interesuje"
jakbyś znał znaczenie tych słów, to byś ich nie napisał.
Powiem ci, że ten menel może być tym "pierwszym", ty mi bardziej przypominasz tego gościa po lewej, który złorzeczy :))))
Dodam, że ten menel z tego co słyszałem, to w pewnym sensie taki "Janosik", jak trzeba to broni kumpli przed cwaniaczkami, potrafi się postawić każdemu, nawet policjantowi, jak ten któregoś z jego ferajny poniewiera, ma dość pokaźną kartotekę na policji za bójki.
Jak można zauważyć, ty nie zrozumiałeś analogii, skoro menel potrafi się dostosować do warunków, zachować się stosownie, więc liczę, że ty tym bardziej, co ?
:)
A w sumie to o co chodzi? Tyle o mnie mówisz jakbyś się mną interesował...
Dziękuję za przytyk, postaram się zainwestować tę wiedzę :)
"Wszyscy rewolucjoniści, komuniści i tym podobni zwalczali naukę matematyki oraz wykształcenie klasyczne, zwłaszcza naukę łaciny."
Nie do końca się z tym zgadzam, jakby nie patrzeć, szczególnie z naszej strony, to komuniści wprowadzili obowiązkowe nauczanie, społeczne szkoły wyższe, mieliśmy sporo dobrych naukowców, odkrywców, owszem wykazali się poza Polską, bo tam były pieniądze i większe możliwości, problemem była ideologia i polityka.
Bolszewicka Rosja jakby zwalczała naukę, to by obecnie nie stanowili zagrożenia, owszem czego sami nie potrafili, to ukradli, ale głupiemu taka wiedza nic by nie dała, oni to wykorzystali, weźmy technologię bomby A, cała skradziona USA, ale szybko ją wdrożyli i zademonstrowali, czy choćby podbój kosmosu, a obecnie Chiny, reżim jakiego świat nie doświadczył, a kładą duży nacisk na naukę, w USA jest sporo dobrych chińskich naukowców, itd. itp.
PS. Dzięki za uznanie, chciałem tym wpisem oszczędzić czas pani EzE, na tłumaczenie AI jaki ma "skomponować" oczekiwany obrazek, jak mówią "obraz zastępuje tysiąc słów".
Przyznam że od dawna się przymierzałem coś na NB skrobnąć, choć specjalnego talentu pisarskiego raczej nie mam, ale jak mówią "nikt nie jest doskonały" :)