Dlaczego będzie trudniej niż było w latach 1947 i 1948? Dlatego, że obecnie prawica, z PiS na czele, reprezentująca stronę patriotyczną, ma realnie ponad 50% szans, by te wybory wygrać, co zmusza przeciwników do stosowania metod walki wyborczej w znacznie szerszym zakresie, niż to było możliwe zaraz po II WŚ.
Aczkolwiek niewątpliwie przejmie wiele metod walki stosowanych przez ówczesnych komunistów i okupacyjnych bolszewików by nie dopuścić Mikołajczyka do zdobycia władzy [1]
"... Kampania wyborcza prowadzona przez Blok Stronnictw Demokratycznych, zdominowany przez PPR, [komuniści - jk] od samego początku wymierzona była w Polskie Stronnictwo Ludowe. Komuniści wykorzystując szeroko pojęty aparat represji (Urząd Bezpieczeństwa, Milicję Obywatelską, Ochotniczą Rezerwę Milicji Obywatelskiej, Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego, „ludowe” Wojsko Polskie) terroryzowali i zastraszali swoich adwersarzy politycznych. Za publiczne pieniądze, pozostające poza jakąkolwiek społeczną kontrolą, organizowali liczne wiece i mityngi wyborcze, kolportowali prasę oraz materiały propagandowe (plakaty, ulotki, odezwy). Do szerzenia propagandy wykorzystali także wojsko. Pod koniec 1946 r. powołano do istnienia grupy ochronno-propagandowe, złożone z żołnierzy „ludowego” WP i KBW, których zadaniem miała być ochrona wieców i spotkań przedwyborczych, szerzenie wśród lokalnej społeczności propagandy oraz zastraszanie ludności, a także zmuszanie jej do jawnego i manifestacyjnego oddawania głosów na blok. Prowadząc kampanię wyborczą komuniści oskarżali peeselowców m.in. o współpracę z niemieckim okupantem czy też rozbijanie ruchu ludowego. "
Jak słyszymy z publicznych wypowiedzi i kuluarowych rozmów, opozycja pełnymi garściami czerpie z dziś historycznych metod bolszewików organizujących okupację Polski. Tylko, że dzisiaj totalni, by przejąć władzę muszą się o wiele bardziej wysilić.
Dobrze wiedzą, że ich zewnętrzni mocodawcy, głównie zgrany duet rosyjsko – niemiecki, jeżeli nie uda się im przejąć w Polsce władzy, chłodno im podziękują i odetną wszelką pomoc. Korupcyjno – finansową na pierwszym miejscu.
Totalniacy wiedzą dobrze, nauczeni w 2015 roku, gdy zlekceważyli prezydencką kampanię Bronisława Komorowskiego, że Kaczyński i jego ludzie potrafią montować kampanie na poziomie nieosiągalnym przez lewicowych liberałów. Chyba już zdecydowali, że oprócz obwieszenia całego kraju wielkimi banerami, bo zachód da na to fundusze i klasycznego smędzenia i judzenia kłamców z sieci TVN, nie będą za dużo inwestować w swoją kampanię wyborczą. Może, gdyby Tuskowi udało się zjednoczyć pod swoim dowództwem wszystkie opozycyjne partie i on zostały prawdziwym Parteiführerem, to zrobiono by atrakcyjne imprezy z piwem i kiełbasą wyborczą.
Do parteiführera
Gdy już Polskę do szczętu roztrwonisz
By zostawić ją na zmarnowanie,
Czyżbyś wierzył, że kraj nasz obroni
Wódz, co z grobu na Wawelu wstanie?
Czyżbyś ufał, czyżbyś wciąż się łudził,
Że gdy w niebyt nas zepchniesz lub w nędzę
On, jak śpiący rycerz się obudzi
By na nowo wieść nas ku potędze?
Czy ty myślisz, że ty wszystko możesz,
Bo On wypchnie nas z biedy ku chwale?
Swoje zrobi, znów w grób się położy
I ci odda Polskę – „Psuj ją dalej!”?
autor
jastrz
Napisany: 2022-09-22 [2]
Atak na październikowe wybory nie będzie taki sam, jak bolszewików w 47-mym. Oni wówczas mieli wolne ręce i mogli robić co chcieli. Jeden kłopot to zachowanie pozorów dla obserwujących "wolne wybory w Polsce" Roosevelta i Churchilla. Ale to był mały problem.
Dzisiaj, już nie ferajna, ale korporacja przestępcza Tuska, z bossami za granicą, musi mieć znacznie silniejszy i sprytniejszy projekt, by wreszcie pozbyć się pisdzieli, jak ich między sobą nazywają.
Końcowy efekt jest prosty i dopuszcza tylko dwie opcje:
- opozycja wygrywa wybory, czy to dzięki manipulacjom, czy sfałszowaniu wyników;
- wygrywa Prawo i Sprawiedliwość, lecz Platforma Obywatelska i reszta opozycji udowadnia, że wybory nie były uczciwe, więc się je unieważnia.
Taki rezultat musi uzyskać bojowy zespół totalistów Tuska. Za to im przecież płacą.
Przekonany jestem, że scenariusz takiej rozgrywki, to nie pomysł Tuska i jego zaufanych, oraz współpracujących. Są po prostu za głupi. Są tylko sprytni. Dodatkowo za przeciwników mają nieporadnych i łatwowiernych, którzy nie potrafią ostro walczyć z ludźmi nieuczciwymi.
Pomysł, jak walczyć w wyborach, powstał za granicą, a autorów bym raczej szukał w Moskwie, nie Berlinie, bo ruskie służby już od wieków są wyszkolone w wszelkiego rodzaju, prowokacjach, kombinacjach, matactwach, a popełnianie przestępstw nigdy nie powoduje u nich wyrzutów sumienia.
Nurtuje mnie problem, który zresztą często się przewija w moich tekstach. To istnienie Centrali.
Jeden z naszych dyskutantów przedstawił hipotezę, że w tych najważniejszych dla ludzkości i całej tej globalnej polityki, to wszystko projektuje, a potem zleca realizację pewna rozproszona sieć komórkowa. Powiedzmy, Davos Schwaba robi to, Kreml Putina coś innego, Deep State USA zupełnie czymś innym się zajmuje.
Także całe Big Data, często, lecz już raczej historycznie, nazywane Doliną Krzemową. ma swoje zadania poza jawnym wymyślaniem algorytmów, produkcją nowych, czipów i ich komercyjno – produkcyjno – wojskowych zastosowań.
Inny obszar działania mają Niemcy, obecnie z kancelarią Scholtza, a niedawno z Angelą, Merkel, a jeszcze inny Macron i jego państwowe instytucje.
George Soros pokazuje się wszystkim jako miliarder, samotny wilk, który poświęca się dla idei. A, że jest to czysty, leninowski komunizm, to nieważne. Zwykli ludzie i opinia publiczna mogą się na nim skoncentrować i nie będą drążyć, czy Soros przypadkiem nie jest tylko "twarzą", maską która ma zmylić i przykryć adres Centrali.
Nawet, jeżeli struktura sieci komórkowej, gdzie wszyscy, mimo pozorów, grają w jednej orkiestrze istnieje, co jest wielce prawdopodobne, to zawsze na końcu musi być jeden konkretny ośrodek decyzyjny. Jakiś ścisły krąg: dyrektoriat, egzekutywa, kolegium lub coś innego w tym rodzaju.
Gdzie nie spojrzymy, czy to w kosmosie, czy ziemskiej naturze, a także społecznym zbiorze ludzkości, zawsze była i jest struktura hierarchiczna. Od parobka i wędrownych wagabundów do królewskiego dworu i tej jednej osoby na królewskim tronie – do władcy.
Mimo tego, zawsze w końcu sytuacja się normalizuje, wszystko powraca do pewnego schematu, czasami do całkiem nowej architektury i życie płynie dalej.
A Centrala przygląda się, a jak ma jakiś pomysł, albo widzi potrzebę pewnej korekty, to zleca wykonanie zadania.
Jak to może być pogmatwane wskazuje taki fakt z historii najnowszej, że to Wall Street, Ameryka wymyśliła Włodzimierza Lenina, jako nowego władcę Rosji; finansowała go od początku, a także szkoliła i zbroiła, powodując upadek caratu i zrealizowanie bolszewickiej rewolucji.
Dzisiaj, po 100 latach możemy tylko się zadumać: - jakiż to paradoks i chichot historii. Kapitaliści zachodu, którzy obawiali się wzrostu siły carskiej Rosji, wyhodowali sobie potężnego wroga i jak dzisiaj widzimy – bestię, wściekłego pitbulla.
To w pewnym sensie pozytywna informacja: - Centrala jest omylna i często wymyśla skrajne idiotyzmy. Jak ocieplenie klimatu, gender i LGBTQ+. Choć tu mam pewne wątpliwości, bo to po prostu mogą być świadomie zastosowane instrumenty dochodzenia do niesławnego nowego ładu świata.
Jest omylna... ale jest. Tylko kto? I gdzie?
Wróćmy do czekających nas na jesieni wyborów. Jak zasugerowałem, projekt tego, co ma się dziać w kampanii wyborczej i w samym procesie wyborów, został wymyślony i precyzyjnie opracowany poza Polską.
Gdy odpowiedzialni za ład europejski i prawidłową kolej rzeczy, w tym momencie narzucania jedynej lewicowo – liberalnej (czytaj – neo-bolszewickiej) ideologii zagapili się w 2015 roku i dopuścili do przejęcia władzy w Polsce przez konserwatystów, których, jak sami mówią, trzeba wykosić do gołej ziemi, to niemalże natychmiast, albo przez chełpliwą głupotę, albo z premedytacją, by zastraszać i dezorientować nowe władze RP, pokonani tuskoidzi oświadczyli: - będziemy opozycją totalną. A naszą strategią walki jest ulica i zagranica.
Jak widzimy, guzik to dało. Pupilki (niektórzy suto opłacani) Moskwy i Berlina, przegrały jeszcze parokrotnie wybory. Wprost żenująca głupota i nieudolność.
Tym razem, może nieco wzorując się na destrukcyjnych działaniach ruskich oprawców, totalniacy zechcą być równie bezwzględni.
W zapowiedziach – nie jednego idioty, lecz wielokrotnie powtarzanych – PiS ma przestać istnieć. Zostanie zdelegalizowany. Działacze i aktywiści Zjednoczonej Prawicy zostaną rozliczeni i ukarani. Czy tu wzorem są masakryczne czystki Stalina w latach 30-tych?
Stworzony przez obecną władzę system państwowy zostanie zniszczony. Rozpocznie się ponownie lawinowa prywatyzacja. Przestanie się wydawać absurdalnie wysokie kwoty na wojsko i zbrojenia. Zaniecha się wszelkoch inwestycji "świadczących o megalomanii" Rzeczpospolitej. Przywróci się przyjazne stosunki z Rosją i Niemcami.
A motłoch ma wrócić do pracy – to powrót do emerytury w 67 roku życia. Rodziny same mają dbać o siebie. Żadne 500+ nie jest potrzebne, bo tylko naród rozleniwia.
I tak dalej... Reszta obywateli (słowo naród ma być zabronione) "będzie porwana" – nie w sensie fizycznym, tylko umysłowym. Jak już zlikwiduje się, lub przejmie znienawidzone stacje TV jak, TVP, TV Republika, a może nawet TV Trwam, to Polacy wreszcie będą mogli mieć informację typu "cała prawda cała dobę".
Donald Tusk został zesłany do swojego kraju, co bardzo mu się nie podobało, z konkretnym zadaniem – zbudować silny antypis i zniszczyć ugrupowanie i akolitów Kaczora.
Właściwie to miał on mieszane uczucia. Gdyż jako człowiek o silnym psychopatycznym i egocentrycznym rysie, w tym również agresywny (książka jego małżonki pokazuje to), bardzo chce się zemścić na Jarosławie Kaczyńskim, za klęskę jakiej doznał od jego brata, śp. Lecha Kaczyńskiego.
Cóż, musiał do Polski wracać i to z tak wyczerpującą pracą, bo w Brukseli i Berlinie mieli już tego darmozjada dosyć. Został sowicie wynagrodzony za rozwalanie polskiego przemysłu, polskiej armii i za te fantastyczne zbliżenie z Rosją, jak to zademonstrował po Zamachu Smoleńskim, uściskami z Putinem.
Lokajowi, któremu na chwilę dano miejsce przy pańskim stole, zademonstrowano przysłowiowe – murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść.
Aby jednak nie fikał, pani von der Leyen żegnając go powiedziała, że gdy osiągnie zadane cele, to może jeszcze raz dostanie bilet na salony.
Efekt dzisiaj jest taki, że aż żal się robi patrząc na tego zharatanego człowieka, w zabójczym stresie i histerii, ledwo panującym nad sobą. Nawet jego najwierniejsi towarzysze już poza kamerą szepczą, czy może jednak Trzaskowski byłby lepszy.
Szczególnie dzisiaj, gdy jeden z najważniejszych etapów – jedna wspólna lista całej opozycji – poszła się rąbać. Po kolei od Czarzastego, Kosiniaka "Tygryska" Kamysza, czy Hołowni usłyszał głośne Nein! Zrozpaczeni i ogarnięci wścieklicą – chorobą, którą często roznoszą lisy – nazwali tego ostatniego, biedny komika Kałownią.
Proszę zwrócić uwagę, że gdy Donald Tusk wygłasza, w jego mniemaniu coś ważnego, jakąś buńczuczną zapowiedź, kolejne kłamstwo, oszukańczą obietnicę, to zawsze za jego plecami stoi tłum jego aktywistów. 30, 40 działaczy PO, właściwie tyle ile scena może pomieścić. Eksperci definiują, że w przypadku przywódcy in spe, to postawa tchórza. To typowe dla psychopatycznego narcyza.
Zdając sobie sprawę z tego, Tusk wybrał z grona swoich najbardziej lojalnych wielbicieli, największego zabijakę, chama i brutala (w moim odbiorze), agresywnego gościa, który stwarza wrażenie, jakby cały czas był nawalony metamfetaminą, posła ze Szczecina, gdzie już raz został skazany za kłamstwo wyborcze, Sławomira Nitrasa. I to właśnie on – prymitywny, partyjny bojówkarz, został desygnowany do organizacji i prowadzenia zespołu kontroli wyborów.
Czy ktoś może uwierzyć, że celem jego działań ma być nadzór, by zbliżające wybory były na wskroś uczciwe?
Oczywiście ludzie nie uwierzą – uwierzą lemingi. Nitras już zaczął budować te niby KKW – Komitety Kontroli Wyborów, która ta szczytna nazwa ma zmylić obywateli, skrywając, że to są ordynarne bojówki. Zresztą proszę ocenić: - jako trzon kontrolerów desygnowano ulicznych aktywistów KOD. Domyślam się, że pewnie będą ich szkolić niemieccy instruktorzy ANTIFY.
Oczywiście niezbędne jest nowoczesne wsparcie technologiczne. Jak się dowiedziałem, Nitrasowcy będą wyposażeni w ruską aparaturę, która, ha, ha, ma nadzorować proces wyborczy. Już to widzę... Lecz napewno ma to śledzić, podsłuchiwać, przesyłać online dane do operatorów gdzieś za Bugiem, a w razie potrzeby zakłócać działanie sprzętu w komisjach wyborczych i co tam jeszcze ruskie potrafią wymyślić.
Nie do pominięcia jest również rola wrogich Polsce, antypisowskich mediów. Taka telewizornia TVN znana jest z aranżowania fejków i prowokacji, jak urodziny Hitlera, albo ich aktywista, który padł trupem, gdy były na niego skierowane światowe kamery, ale widocznie źle mu się na glebie, czy asfalcie leżało, bo po chwili zmartwychwstał.
Bardzo również jestem ciekaw postawy policji. Praktycznie nie wiem, komu operacyjnie podlega policja i kto wydaje im bezpośrednie rozkazy. Oczywiście wiem, że na topie stoi minister spraw wewnętrznych, a dalej jest komendant główny. Lecz mam wrażenie, że terytorialnie, w gminach, to władze lokalne rządzą policją. Wszyscy widzieliśmy policjantów, którym pluto w twarz i ubliżano najbardziej wulgarnymi wyzwiskami. Odpowiedzią było zero reakcji. Z drugiej strony widziałem jak policja usuwa dziennikarzy dokumentujących lewackie protesty, bo aktywiści oświadczyli, że nie życzą sobie nielubianych mediów.
Mam więc mieszane uczucia, jak policja będzie strzegła porządku w trakcie wyborów. Czy można na nich w stu procentach liczyć?
A rola Berlin/Brukseli w naszych wyborach parlamentarnych? Czy dopiero zobaczymy, czym może być szantaż, czym, naciski. Kim będą wysłani do Polski specjalni obserwatorzy i dziennikarze.
Niestety, spodziewam, że cały ten bliski zachód będzie robił wszystko, by, ile się da, szkodzić polskiej prawicy, do zdobycia po raz kolejny władzy.
Mam nadzieję, że władze dokładnie zdają sobie sprawę co ich czeka w wyborach. Muszą wiedzieć o wszystkich, bez wyjątku zagrożeniach. I muszą mieć już dzisiaj przygotowany plan A, plan B, a nawet C, by nie dopuścić do zakłócenia i podważenia wyników wyborów.
Oni tworzą swój komitet kontroli, więc my musimy stworzyć komitet kontroli totalnych kontrolerów wyborów.
Potrzebujemy powszechnej mobilizacji. Przegrana Zjednoczonej Prawicy to upadek naszego pięknego kraju.
[1] polskiemiesiace.ipn.gov.pl
[2] wiersze.kobieta.pl
Jestem na tyle stary - że usłyszałem opowieść z "pierwszej ręki" członka ówczesnej Komisji Wyborczej z ramienia PSL - to było tak:
1. Ludzie głosowali
2. Komisja została zamknięta
3. Chcieli się brać za liczenie głosów, ale - członek komisji z PZPR wyciągnął gotowy protokół z wynikami i pistolet - i powiedział że mają podpisać albo ich wszystkich zastrzeli.
4. Ponieważ ten towarzysz - był to znany z lat okupacji lokalny bandyta o zasłużonej "sławie" - to uwierzyli w pogróżkę i podpisali.
5. Protokół pojechał - z wynikami takimi jak miały być.
Okazuje się, że bolszewickie rewolucje sponsorował m.in. Jacob Schiff właściciel domu maklerskiego w Nowym Jorku. To był sponsor Trockiego aka Bronsteina. Widać Soros chce, aby historia się powtórzyła, tylko używa środków poniekąd nowocześniejszych typu wymiana elit na uniwersytetach i zakładanie NGO`sów w krajach, które chce podporządkować. Używa soft-power póki co. Choć niemieckie bojówki Czasku i Lemparcicy wskazują na możliwość użycia hard-power :-)
Lecz mam wrażenie, że terytorialnie, w gminach, to władze lokalne rządzą policją.
Rządzi ten kto finansuje, czyli jednak administracja państwowa typu ministerstwo, wojewoda, a nie samorządy, odkrycie wspierające totalniaków i często wywodzące się z głębokiej komuny. Prowokacje wyborcze są możliwe, ale mogą być przykrywką do prób fałszowania wyników wyborów.
Cześć
Nie tylko Schiff. Lenin i cały ten bolszewicki przewrót to pomysł i dzieło Wall Street. rocki rzeczywiście wtedy u bolszewików był ważną postacią, bo jako komisarz od wojska jeździł po świecie i załatwiał dostawy technologii. Proszę sobie przypomnieć - wszystkie maszyny, auta i inne pojazdy, początkowo amerykańskie, potem przez długie lata były robione, jako rózn Pobiedy, czy ZIŁy.
Pozdrawiam
Nauczony porażką w 1905, przygotował się na 1917 rok. Gdyby nie Trocki aka Bronstein, bolszewicy by nie wygrali. Ponoć jeździł pancernym pociągiem i wprowadzał terror nie gorszy od krwawego Felka. No i serdecznie się nie znosił z Leninem aka Uljanowem, ale widać obaj się zjednoczyli w swoim krwawym celu. Potem obaj zginęli z rąk Stalina aka Dżugaszwili, bo "każda rewolucja pożera swoje dzieci" :-)
@jazgdyni,
Bardzo dobry wpis. Uważam PiS będzie tak absorbowany sytuacją na wschodzie, że kampanii tyle co dzisiaj wystarczyć musi. Dlatego nie rozumiem małego pałacu, czy słusznie, zbyt mało wiemy? Trudna sprawa, Dobrej nocy prawi.
Witaj
Tak, post-pandemia, wojna za progiem, załamanie gospodarcze i cwaniacy mącący ludziom w głowach we własnych interesach, to sytuacja niezwykle trudna.
Dlatego potrzebna jest nam pełna mobilizacja. Nie wolno nam być ani strachliwymi, ani tymi, co w imię zasad i wiary nadstawiają drugi policzek.
Chcą kopa w jaja? To dostaną.
Witam. Ciężki dzień,
Zgadzam się, trzeba bronić społeczeństwo w sporej części przed nim samym, czyli nic więcej oprócz; robić swoje. W końcu lat osiemdziesiątych powszechna była reglamentacja, kartki, ceny komercyjne. Jednocześnie jeden procent Polaków miał świadomość stanu ekonomicznego komuny. Podobnie było z zagrożeniem nuklearnym początku lat dziewięćdziesiątych, czy przewyższało dzisiejszą ignorancję „zachodu” i tę przed wybuchem II wojny światowej? Nie sądzę. Wskazanie ruskiej propagandy jest równie ważne jak wsparcie sporej części społeczeństwa w zdolności radzenia sobie w sytuacji zagrożenia.
Wiesz, generalnie mamy naród silny i bojowy. Ci, co tylko mają polski paszport i za bardzo nie czują się Polakami, to w porywach najwyżej 30%. Popatrz ilu tu, na naszym portalu mamy takich antypolskich typów. Kilku. Część głupich, lub z psychicznym defektem, tak jak wszędzie na świecie, oraz paru opłacanych agentów wpływu. Ci ostatni będą wkrótce znikać, bo najpierw Prezes się wściekł, a tuż potem nasz główny szef, redaktor Sakiewicz.
Czuję, że będzie dobrze
Zauważam zmiany postaw.😉 Większość pojmuje szanse i zagrożenia, a przede wszystkim to, że nie była konieczna kolejna demolka początku drugiej dekady XXI w. Nie widzą potrzeby budowania kolejnych ścieżek rowerowych do „nikąd” i zimnych term. Rozróżniają bałamutne i wzajemnie sprzeczne informacje jak to pozostajemy w tyle europejskiego mieszkalnictwa, zwłaszcza gdy przytoczymy statystyki faktycznej własności. Może jeszcze do towarzystwa nie „weszliśmy”, ale tez nie zostaliśmy w nowym rozdaniu wciągnięci nosem.
Jak widać, poranek to rzecz względna. O 7:00 jestem już po trzech kawach.
Pozdrawiam
Proszę nie przesadzać z małą czarną, kiedyś na pewnej kuńferencji wypiłem kilkanaście i serce dostało palpitacji :-)
Jednak lęk przed rozliczeniami cieszy!
A już pisanie o PiS "patriotyczny" to mega nadużycie.
Owszem, to patrioci ale USA i Izraela.
Zorientował sie kto tu pisze,komentuje i zarządza to sobie dał spokoj.
Ale wkleje linka do jego notki:
salon24.pl
Polecam: chociaż dziś niedziela ...:-))
Największy ból duopolu PO i Lewicy w trzydziestoleciu, to był rok 2015 ich przegranych wyborów i (tu sam sobie dopisz, nie żałując inwektyw) to do klawych nie dociera. Tłumaczyłem Kemirowi kilkanaście razy, ale w rozkroku jest na tyle utwierdzony, że poczułem odrazę. Przechodząc do negatywnych doborów ludzi do polityki, chciałbyś link filmu z prawyborów? Czyli aby się przebić, trzeba mieć zasady trzydziestolecia. Program rządzenia w warunkach wielkiego kryzysu, szyty jest na miarę jego wychowanków lewicy i po? Tradycyjnie jak w trzydziestoleciu.
W żadnej.
Dlatego nie chodzę na "wybory".
" Dlatego nie chodzę na "wybory".
Bo granice z roSSją sa zamknięte.
Zaniedbany jest bezpieczny system głosowania, jak też liczenia głosów, wraz z brakiem zabezpieczenia kart do głosowania.
Poprzednie lata wyraźnie pokazywały, że w tych obszarach dzieją się "cuda nad urną" i to na niewyobrażalną skalę w historii Polski.
Weźmy koronny dowód, jakim jest plaga ilości nieważnych głosów, wcześniej nie odnotowana, fałszerstwa były dowodzone nie tylko matematycznie, ale też materialnie, były procesy w trybie wyborczym, wina potwierdzona i co? "nie mają wpływu na wynik wyborów", winni nie ukarani !
Drugim dowodem są karty do głosowania, nikt już nie pamięta o niewyobrażalnej skali ilości fałszywych kart?
np. znalezione w bagażniku samochodu któregoś komendanta policji, czy astronomiczna ilość dziesiątek tys. fałszywych kart chyba w Gliwicach.
Były przypadki liczenia kart poza lokalami wyborczymi, poza jakąkolwiek kontrolą, w zaciszu jakiego bunkra itd. itp.
Dlaczego karty do głosowania nie są archiwizowane, by można je zbadać, dość szybko są utylizowane, są kraje gdzie karty są trzymane do następnych wyborów.
Nikomu za fałszerstwa nie spadł włos z głowy, choć prawo przewiduje więzienie. Jakby zapadły wyroki, zaczynając od powtórzenia danego głosowania, posadzenia ludzi w to zamieszanych, to byłby to jakiś straszak, a tak wataha czuje się bezkarna, dalej będą robić wszystko, by wygrać wybory, wg zasady, wygranego nie będą rozliczać.
"Nie ważne kto głosuje, ważne kto liczy głosy", a liczą samorządy. V kolumna kolejnej przegranej może nie wytrzymać, strach przed rozpadem ich mobilizuje do każdego świństwa i każdego przekrętu.
Będzie się działo, oj będzie.
Tego nie byłbym taki pewien. W sieci znalazłem opracowanie "Przestępstwa przeciwko wyborom i referendum" autorstwa Damiana Wąsika, który doktoryzował się w tym temacie. Obejmuje m.in. okres 2000-2010, czyli również referendum akcesyjne do UE.
pkw.gov.pl
Krajowa Komisja Wyborcza to przecież też sędziowie. Mając za cel osłabienie państwa i zrobienie systemu sądokratycznego w RP. Po cóż mają się zajmować przestępstwami i błędami wyborczymi?
U nas jeszcze nie ma takiej kultury zakładającej uczciwość i rozliczanie sprawiedliwości, byśmy byli w stanie zorganizować i przeprowadzić wybory na poziomie. Co nie znaczy, że można to olewać. I pilnować jak skarbca królewskiego.
Ale, ale. Rozpatruje na przykład sprawozdania finansowe partii i odrzuca je w przypadku znalezienia nieprawidłowości. Niedawno było tak z ugrupowaniem Hołownia 2050, a wcześniej np. Nowoczesna.
pl.wikipedia.org
A przestępstwa np. z art. 248 kk rozpatrują wydziały karne sądów powszechnych. Poniżej policyjne statystyki :
statystyka.policja.pl
Finalnie ważność wyborów stwierdza SN. Tutaj jest potencjalnie słaby punkt, bo zwykle orzeka, że stwierdzone fałszerstwa lub inne nieprawidłowości nie miały wpływu na wynik wyborów. To podobnie jak w USA. Wielu świadków zeznało pod przysiegą, że widzieli noc cudów, kiedy dopisywano setki tysięcy głosów na Bidena i zero na Trumpa, ale ichni SN orzekł, że niczego takiego nie było :-)
Staram się nie generalizować. Powiem nawet, że ponad 75% sędziów jest OK. Lecz wystarczy tylko jeden, na wysokim stanowisku i odpowiednim wsparciem, czy to w SN, czy KKW, czy Trybunale, by zło wygrywało.
Do zgrzytania zębami, to chyba wstawiłeś sobie tytanowe zęby, ciebie nie będzie, ale po wiekach znajdą twoje zdarte od zgrzytania zęby :)))))))))
W kalendarzu spraw z Unią, rzecz o podniesieniu wieku emerytalnego zapisana jest na "po wyborach". Proszę już teraz szukać wytłumaczenia... chętnie poczytam wygibasy.
onet.pl
Proszę nie robić mi wykładu o beznadziejności opozycji i głupocie jednych, czy sprzedajności innych jej przedstawicieli.
Czy zaliczam się do grupy zignorowanej? Proszę powiedzieć czy i jak zreformowano system i przepisy podatkowe? Może coś mi umknęło i takie -mylne i bezpodstawne według pani- odczucia zatruwają zmanipulowaną, jak na to wychodzi, świadomość opuszczającego urząd skarbowy podatnika.
Albo proszę przekonać rolników, że "piątka" to żarcik niewinny był taki. Tutaj nie dość, że zignorowano interesy rolników, to jeszcze możliwość reakcji obronnej i trwałej utraty sporej części głosów w podstawowej dla siebie grupie wyborców.Pisałem wiele razy o długookresowych efektach tego wygłupu władzy, ale "naszoblogowy " beton również ignorował możliwość ich wystąpienia. Zresztą tak samo jak "nieomylna" władza.
Podobny efekt przynosi pozwolenie na zalewanie polskiego rynku ukraińskim zbożem. Władza jest tak zajęta "służebną" rolą dla sąsiadów, że zapomniała o tych którzy ją wybrali.
Czy powstanie i spore powodzenie takiego tworu jak Agrounia-niezależnie od tego kto ją sponsoruje-nie daje do myślenia, że ktoś z tej(wiejskiej) grupy jednak poczuł się zignorowany?
Więcej przykładów? Wystarczy otworzyć internety.
Każda władza się zużywa. Ulega erozji. I to, że może tracić poparcie jest naturalne. Zasadnicze jest jednak, czy to poparcie traci w wyniku ryzykownych, kłopotliwych, lub uciążliwych dla społeczeństwa, ale koniecznych ze względu na poprawę funkcjonowania państwa reform, czy dlatego, że zapomina o tych, którzy jej tę rolę powierzyli.
Lubisz pitolić.
Popisywanie się wiedzą wcale nie oznacza, że jesteś mądry. Lecz nudny jesteś bardzo.
Reforma systemu podatkowego obok wymiaru sprawiedliwosci to jeden z najważniejszych czynników stanowiących podstawy suwerennego dobrze zorganizowanego państwa, na które liczyliśmy przed 2015 rokiem. Jeśli dla ciebie to jest pitolenie, to gratuluję dobrego samopoczucia na emerytalnym lenistwie. Ci, którzy co miesiąc zanoszą daniny do ZUS i US modląc się czy aby urzędnik w przypływie wisielczego humoru, za karę, nie złupi mu kieszeni wykrywając -według jego interpretacji przepisów-pomyłki na jeden złoty polski tego błogiego stanu szansy zaznać nie mają.
A co do nudy. Ósmy rok już idzie jak na okrągło, codziennie każdy na wyrywki gledzicie tutaj jaka ta totalna opozycja beznadziejna, głupia itd itd.
Pitolenie w tym wypadku nie oznacza, że głupio gadasz, tylko, że Twój komentarz jest poza nurtem dyskusji, jakiej sobie życzę.
Komentarzy, jak widzisz jest sporo i nie mam tyle czasu i werwy, by zajmować się tematami pobocznymi, choćby były jak najbardziej słuszne i ważne.
Z całym szacunkiem- na początku wątku w którym uczestniczę, zapytałem tylko o podstawy Twojej opinii: "obecnie prawica, z PiS na czele, reprezentująca stronę patriotyczną, ma realnie ponad 50% szans, by te wybory wygrać".
Nie ja narzuciłem wątek poboczny. Ale ile takich "pobocznych" pojawia się pod każdym wpisem? Uczciwie.
Gdybyśmy sobie siedzieli, nawet w parę osób, to wtedy dyskusja byłaby ożywiona, dowolna i bardzo szeroka, Zapewniam. Lecz gdy tylko tutaj, na tym portalu, mam ponad 80 komentarzy, to po prostu fizycznie i mentalnie nie wyrabiam. A niektórzy komentatorzy nawet nie dyskutują, tylko robią autentyczne przesłuchanie. Są blogerzy, którzy pod swoimi tekstami nie włączają się w dyskusje. Ja szanuję czytelników i staram się odpowiadać. Lecz tylko w jakimś zakresie. I tak to wygląda.
Dzień dobry 😊
Ja tam się czuję na przykład przez Sekatora szanowana 😎
No zgoda. Ale wracając do mojego pytania? Czyżby wahadło trójmiejskich wyborczych nastrojów w przeciwną stronę odbiło? Czy to tylko wybiórczo potraktowane wyniki sondaży? Moja opinia zbudowana na podstawie rozmów z przedsiębiorcami, rolnikami,czy nawet z beneficjentami różnych pięćsetplusów już tak optymistyczna nie jest. Większość pary z kotła roku 2015 poszła w gwizdek.
W Trójmieście nie ma wahadła. Jest ono od zawsze zdecydowanie antypisowskie (w moim okręgu 70% - opozycja, 30% PIS). To już 30 letnie uwarunkowania i silna baza komunistycznych aparatczyków i byłej esbecji. A wszystko precyzyjnie powiązane ze światem przestępczym. Trójmiasto zawsze miało sentyment do Danzing, a Gdynia po IIWŚ, jako "okno na świat" opanowana została przez bezpiekę. Tu się nic zrobić niestety nie da.
Rozsądni ludzie tam mieszkają. nawet się jazgota nie przestraszyli który przed wyborami nie chcę mi się szukać którymi zapowiedział że będzie prać po pysku jak ktoś mu PO zaświeci przed oczami.
BTW
1. Partia jazgota całkiem niedawno zabroniła Polakom wchodzenia do lasów i wyjazdów na wakacje. W tym samym czasie członkowie partii jazgota przemianowali swoje domy wczasowe na ośrodki rehabilitacji by trzepać dutki na organizowaniu parteitagów dla PiS.
2. jazgot swego czasu "reklamował na NB" Tygrysa, ponoć mafioza trzęsącego rynkiem bursztynu w 3miasto. jazgot ni mniej ni więcej zasugerował że inwestor kanału i śluzy na mierzei ma układy z wzmiankowanym mafiozą. Inwestorem nie jest PO tylko rząd sformowany przez PiS.
3. Serdeczny kolega jazgota, bloger z 3miasto o wdzięcznym pseudonimie Kat ogłosił parę lat temu zbiórkę na obrońców dla założycieli grupy przestępczej Psychfans wywodzącej się z kiboli Ruchu Chorzów, nota bene znanych separatystów śląskich.
Czyli nie da się ukryć "wszystko precyzyjnie powiązane ze światem przestępczym."
Rezultat taki, że mnie tylko utwierdza w ocenie tych paru półgłówków, reszcie czytelników pokazuje standard lokai putlera i stolca. Na takich właśnie trzeba uważać podczas wyborów, bo kradną wszystko, niszczą co się da i po prostu cuchną. Tym typowym smrodem zza Uralu i niemieckich pól nawożonych ludzkim kałem. Jeszcze trochę, jak już zaczną dostawy spływać i ze strachu całkiem popadną w panikę, to zwariują tak, że ich bełkot stanie się nieczytelny. A żony wyrzucą ich z domu, dzieci się wyprą, a pies, co dzisiaj wyje na sam widok, zacznie kąsać.
Na nic innego ich nie stać. Niektórzy robią to z bezinteresownej głupoty, a niektórzy za kaskę od różnych Oparinów. Jedni i drudzy rozumem, na szczęście, nie grzeszą. Psy ujadają, a karawana jedzie dalej :-)
Nie ściemniaj, ty totalniaku i wstyd to antonim :-)
Udajesz mafiozę ? Typowe dla pełomafii. Pewnie spotykasz się z kumplami na cmentarzu :-)
Skoro dokładnie się spodziewałeś, a jesteś w stanie wyprodukować wyłącznie kloaczny bełkot, to teza z mojego wcześniego komentarza jest nie tylko prawdziwa, ale i udowodniona.
Poza tym jest bardzo ciekawe, że można być w stanie spłodzić tak długą wypowiedź, na którą potrzeba z pewnością kilku godzin, a nie można być w stanie jej obronić, natomiast można z łatwością i chętnie ją pogrążyć.
Szybko Ci poszło. W retoryce i "argumentach" doszlusowałeś do Tezeusza. Brawo. I jeszcze jedno. Widzę, że jak fakty są przeciw Twojej argumentacji, tym gorzej dla faktów. Narzekasz na nas, że jesteśmy nudni. Przyganiał kocioł garnkowi. Dlaczego PIS nie zrobił nic, aby zminimalizować ewentualne fałszerstwa wyborcze? Mają całe zaplecze ustawowe, techniczne. We wpisie poniżej napisałem, co można by zrobić. Tylko w tym wszystkim nie chodzi o to, aby złapać króliczka, ale go gonić, a gawiedź niech się cieszy.
Godne to i sprawiedliwe.
Dlatego czekam na moment by zapisać się do Komisji Wyborczej i pilnować jak to byłeś łaskaw nazwać jazgocie pisdzielców, by nie dokonywali machlojek mających na celu utrzymanie przy władzy twych ulubieńców.
Załóżmy że zapisuję się do UB w 1954 roku i mam 18 lat, czyli w 2023 mam
87 lat.
Musisz mieć nierówno pod sufitem aby zakładać że w tym wieku chciałoby mi się biegać z siekierą za pisdzielcami.
BTW
Udowodniła sake, że walka z PiS ma logiczne i patriotyczne podstawy. Sake zakłada że każdy kto nie głosuje za PiS jest ubekiem, zdrajcą, niemiecką lub kremlowską onucą, czyli należy go odstrzeli, wszak to się robi z zdrajcami. Dlatego stałem i stać będę po stronie tych którzy sprzeciwiają się zamienieniu Polski w wymarzone państwo sake na podobieństwo III Rzeszy w wersji soft.
wepchnąć ryjami i żreć do woli
Waldi, często z twoich wypowiedzi się nabijam, ale widzę teraz, że masz poważne problemy. Masz jakiegoś lekarza pod ręką, który by ciebie zbadał ? :-)
Widzisz - teraz rozumiesz, dlaczego Hitler mógł posiąść wszystkich Niemców i niemieckopodobnych. Mamy żywy przykład wyznawców Stolca.
I to nie tylko ten jeden buszuje na NB :-)
PS. Wizje Mariana Węcławka stają się coraz bardziej realne. Niemieckie pieski są tak zaślepione w tej swojej antypolskości, że pewnikiem pójdą na tę samobójczą wojenkę z Polen :-)
Czy w Polsce jest wiecej ludzi mądrych czy glupich? Demokracja w wykonaniu jakiejkolwiek partii musi miec program socjalistyczny. Pzdr
Widzę, że dzisiaj się trochę Waldi uspokoiłeś. Z twoją tezą się zgadzam. Dlatego antypolscy totalniacy ukrywają swój program wyborczy, bo nie chcą socjalu dla ludzi, tylko krwiożerczego liberalizmu-aferalizmu-zamordyzmu.
Specjalnie połączyłem liberalizm z aferalizmem i zamordyzmem. Bo zamordyzm powstaje pod płaszczykiem liberalizmu, i wtedy jest największy aferalizm. Przykład pełomafia, dorwała się do władzy pod płaszczykiem haseł liberalnych, które w praktyce oznaczało preferowanie kapitału zagranicznego i wyprowadzanie kapitału polskiego za pomocą np. mafii vatowskich.
Kolejny przykład, setki polskich firm zbankrutowało jako podwykonawcy autostrad, które nie zostały ukończone nie tylko na Euro 2012, ale i do końca kadencji pełomafii w 2015. Przykłady aferalizmu w wykonaniu pełomafii można mnożyć. Dlatego pełomafia, aby odzyskać władzę szermuje hasłami aferalizmu wobec Dobrej Zmiany, która tępi aferalizm, zwłaszcza w swoich szeregach.
PS. A kto wiedział za dużo o pełomafii, a zwłaszcza to upubliczniał, to pukał do jego drzwi seryjny samobójca. Np. Lepper, Petelicki itd. i to jest jeden z elementów zamordyzmu krwiożerczego "liberalizmu".
PIS miał wiele lat, aby wyeliminować do minimum możliwość fałszerstw.
Wybacz, ale jesteś bardzo naiwny, albo bardzo młody. Choć po nicku wygląda, że już do 60-tki się zbliżasz.
Rewelacyjne są twoje porady. Że też nikt na to nie wpadł. Nie, nie... przecież wiadomo, że pisiory to dobrze ukryte wtyki Putina. Prawda?
Wyobraź sobie, że w Europie na to wpadli. Choćby powyższy - może nie w detalach - system działa we Francji.
A tym czasem gotowanie PIS-u ciąg dalszy wpolityce.pl; Taki to Mateuszek dyplomata. Za chwilkę zgodzą się na wszystko. I zza węgła wygląda pch24.pl
Widzę, i z uwagą namysł prowadzę. "Może to coś da, kto wie, Rodacy..."
Odwrotnie, powinna być przezroczysta i widoczna dla wszystkich głosujących jak teraz. Zaciemniona urna to pole do machlojek, dlatego dobra zmiana to zmienila.
Przy wrzucie karty do urny skaner od razu skanowałby odpowiednią pozycje i wysyłał info do serwera centralnego
Naiwna wiara w serwer centralny, który jest narażony na ręczne lub automatyczne manipulacje. Widać to było w wyborach w USA, kiedy była noc cudów i doliczano setki tysięcy głosów na Bidena, a zero na Trumpa. Są świadkowie, którzy zeznawali pod przysięgą.
PS. Wcześniej automatyczne skanowanie zawodziło nawet w USA. Musieli przeliczać i przeliczać, tołku nie było.
Czyli wracamy do punktu wyjścia, jest komisja wyborcza, która zlicza oddane głosy. Są niezależni obserwatorzy, którzy albo uznają wyniki ogłoszone przez komisję, albo wnoszą zastrzeżenia w trybie wyborczym. O ważności wyborów decyduje SN. I tak to trwa dużo szybciej obecnie niż amerykańskie elektroniczne systemy, które narażone są na ataki i są zawodne, no i kosztują krocie.
Czy zdeklarowany globalista, żarliwy zwolennik nowego ładu PMM mieści się w formacie "prawica"?
Czy ktoś jeszcze pamięta wybory samorządowe 2014 roku gdzie PSL odnotowało wzrost poparcia o 1100% w Gdyni?
Udawanie, że coś się nie stało a przypominanie niewygodnych faktów traktowane jest jak pomówienie na pewno nie buduje zaufania.
Wyborca ma nie tylko prawo a obowiązek napominać tych na których głosował o przestrzeganie umowy, którą zawarli. Wbrew temu co powiedział PMM, że obietnice nie maja żadnego znaczenia. Nie zgadzam się na takich przedstawicieli i nie chcę mieć z takim nic wspólnego.
Co do opisanej próby przechwycenia wyborów- jak zrobiono w 1947 roku legalizując władzę bandytów w Polsce od 1945 roku- po dziś dzień , nie tylko moja pełna zgodność ,ale znacznie większe obawy . A to- ponieważ nie uwzględnił Pan, braku charakteru bezpośredniego, równego i proporcjonalnego charakteru wszelkich wyborów parlamentarnych w II PRL (3-rp ), którą to towarzystwo warszafkowa określa fałszywie mianem III-RP. A to jest równie ważne co i braku upublicznienia skład obsady PKW i prawdziwego pochodzenia tej warszafkowej obsady co jest nie mniej wążne niż poruszone przez Niego kwestie!
P.s. Szkoda by było, aby pożegnał się ON z niepoprawnymi.pl.
Tam mimo mniejszej publiki , jest zarówno większa rzeczowość komentarzy , jak i niedopuszczanie sowieto-niemieckiego hejterów pokroju tow. Jabe czy tow. Wielkoposkizdzichu itp. (tych misiów ogólnie- co stanowią sok z sowieckiego buraka –i stąd , sami nic od siebie nie napiszą, bo nie mają żadnej wiedzy poza komuchowym obsrywaniem ),a którzy to swoimi bzdetami celowo rozwalają wszelkie możliwe dyskusje na ważne dla Polaków tematy na tym forum. Liczę ,że z niepoprawni.pl , się jakoś Jemu się sprawa wyjaśni… ,
Zaś niezależnie, jak się ta ostatnia kwestia ułoży,
serdecznie Pana pozdrawiam
-E.W. Kościesza
Ilość "komplementów" jakie na mnie spływa w ciągu krótkiego czasu, wręcz onieśmiela mnie.
Ale to dobrze, skoro tzw. Prawdziwi Polacy każdemu kto nie tańczy do ich melodii gotowi są napisać odpowiedni życiorys, to udowadniają tym samym skłonności którymi chcieliby obdarzyć swych adwersarzy.
Według sake jestem ubekiem, Eugeniusz nazywa mnie towarzyszem obsrywającym, jazgot zapewne chciał się wkraść w łaski me, sugerując że jestem członkiem jakiejś agentury. Drodzy moi pisiorzy zabawni jesteście i można byłoby na tej zabawności skończyć gdyby nie to że każdy z was pisorów marzy o ostatecznym rozwiązaniu problemów, czyli o takim państwie w którym pisior z pisiorem żyć będzie w błogostanie.
Tak się składa że z powodu swej złośliwości nie zamierzam wam ułatwić dojścia do tego.
Polska nie jest krajem doskonałym, ale zakładam że jeszcze do października 2023 będą funkcjonowały cywilizowane reguły, które uniemożliwią wam pisdzielcom zamianę Polski w folwark, w którym PiS i przystawki określać będą kto Polakiem jest, a kto nie, i że nie będą miały narzędzi by niszczyć, tych którzy ich zdaniem na polskość się nie załapują.
Witam! Miło mi
Wydaje mi się, że z wyborami, tymi wielkoskalowymi, wszyscy, wszędzie mają problem. Czy to metoda ręcznego liczenia, czy użycie elektroniki. Microsoft, w swoim najpopularniejszym produkcie, jakim jest Windows, już dziesięć tysięcy razy prowadził aktualizację, w większości usuwanie błędów. Więc kto i jak może stworzyć nieprzemakalny i przeźroczysty mechanizm wyborczy? Nie twierdzę, że to niemożliwe, ale potrzebny jest jakiś geniusz z grubą kasą. Taki Elon Musk do kwadratu. Osobiście starałbym się wymyślić coś zupełnie nowego, a z wyborów zrezygnować. A patrząc jeszcze wyżej, to każdy system państwowy, który uważa się za demokratyczny i gdzie zawsze (dla picu) hegemonem jest naród, jest kulawy. Tu trzeba - i to na gwałt - nowego pomysłu, gdzie będzie zabezpieczenie poziomu Fortu Knox, które nie pozwoli na jakiekolwiek fałszowanie.
A odnośnie niepoprawni.pl. Z dużą przykrością zawiesiłem tam publikowanie, bo rzeczywiście jest tam grupa ludzi, których bardzo cenię i szanuję. Faktycznie, dyskusje tam, jeżeli w ogóle są, obecnie osiągają wysoki poziom. Jednakże nie wiem kto zajmuje się tam edycją strony, ale dla mnie jest to ktoś wysoce niekompetentny. Na przykład jest taki jeden bloger, mam podejrzenie, że z jakimś przykuwającym go do domu schorzeniem, który potrafi publikować dziennie nawet trzy całkiem spore wpisy. Tylko... ile są one warte? Niewiele, bo to praktycznie zawsze przedruki z doniesień medialnych, na tematy, które w danym dniu są lansowane na tzw. łamach. Co to daje? Zero kreatywności, zero analizy, praktycznie jedno, dwa zdania od siebie. U mnie w liceum profesor Niedźwiecka postawiła by pałę z wykrzyknikiem. A na NP szanowna redakcja, "na górze" w :polecanych" marynuje nawet cztery takie grafomańsko - kujońskie wpisy. I wiszą one tam przez tydzień. Rezultat - gdy inny, naprawdę świetny kolega bloger zamieszcza coś świetnego, to po tygodniu ma 70 wejść.
Więc ja sobie jeszcze poczekam, aż NP może powróci do dawnej świetności.
Również pozdrawiam serdecznie
Ps. Może ten przykładowy bloger jest ciężko chory? Redakcja wie o tym i promuje w swej dobroci. Lecz pozostali cierpią. Wejścia na felieton spadły z 5 tysięcy, do kilkuset. Więc dzisiaj pisanie tam, to orka na ugorze.
Sake3 nie lubiła w szkole historii, więc niech jej Pan nie dobija takimi pytaniami. Może jeszcze powinna wymienić rodzaje monarchii...
nie mówi sie - o dziwo- tylko z grzecznosci - szanowna Pani. Więc powinno brzmieć - nawet szanowna Pani dostepujaca zaszczytu .... pzdr