Od pewnego czasu można zetknąć się z prawdziwym wysypem antyniemieckich wrzutek. Dosłownie wszędzie. Zaczyna się zwykle od jakiegoś, często dość pudelkowatego info, które szybko podchwytywane i powtarzane jest przez wszystkich. W szczególności różnych blogerów. Nie tylko na naszychblogach. Wrzutki są systematycznie, lud łyka to bardzo łatwo, z każdym takim info radośnie budowane są antyniemieckie nastroje.
Bardzo duża część tych wrzutek jest po prostu śmieszna i głupawa. Np. z początku Wojny na Ukrainie: „Parlament Niemiecki po przemówieniu Zełenskiego ucichł i przystąpił do innych spraw”. Pudelek w czystek postaci ale nie przeszkodziło to masom blogerskiego ludu podchwycić hasełko, „obojętne Niemcy” i kolejny raz przedstawić swoich wizji demonicznych do cna zepsutych Niemiec.
Nachalność i przeważnie bezsensowność, żałosny charakter tych wrzutek od początku kazały mi występować z krytycznym komentarzem. Tym bardziej że całość jest zwykłym pogrywaniem na tanich instynktach opartym na antyniemieckiej mitologii, popularnej jednak bardzo w Polsce. Dochodzę jednak ostatnio do wniosku że sprawa jest poważniejsza, nie chodzi tylko o standardowe przedstawienie ludowi wroga mającego przykryć własną nieudolność, którą niedługo już każdy Polak mocno odczuje na własnej skórze. Dlatego wydaje mi się że warto przyjrzeć się tej całej antyniemieckiej mitologii oraz powodom tak nachalnej ostatnio jej promocji.
Czyli dlaczego Niemcy są źli?
Pewnie dlatego że według większości Polaków każdy Niemiec swoje (w szczególności antypolskie) zło wypija wraz z mlekiem matki...
Teoretycznie można by powyższe stwierdzenie uznać za żart ale kiedy tutaj czyta się te wszystkie wpisy o Kacapach itp. widać że dla pewnych tutejszych blogerów tak właśnie jest. Ruskie to naród zwyrodnialców a Niemcy byliby tacy sami ale udało im się nabrać pozorów europejskiej ogłady. Dokładnie taki jest sens niemałej części tutejszych wpisów. Naprawdę niesamowite jest że ich autorzy piszą takie rzeczy całkiem serio.
Cóż zmienić się tego pewnie nie da ale można spróbować zrozumieć skąd się to wzięło.
Według mnie całe to antyniemieckie nastawienie ma swoje dwa główne źródła. Pierwszym jest II WŚ a drugim propaganda stworzona przez ZSRR. To samo ZSRR które jest źródłem tutejszej znienawidzonej kacapii ale któremu wciąż się wierzy jeśli chodzi o Niemcy. ZSRR we wrześniu 1939r. było przecież takim samym agresorem w stosunku do Polski jak Niemcy. Jednak w czasach PRLu ta prosta prawda nie była mile widziana. Podobnie jak Katyń itp. To stąd się wzięła potrzeba kreacji antyniemieckiej propagandy. Jej autorem jest rząd PRLu kontrolowany przez ZSRR. Dla którego kreowanie Niemców na największych zbrodniarzy było sposobem na przykrycie swoich własnych zbrodni.
Każdy Polak dostawał swoją dawkę antyniemieckiej propagandy, wyciągano przeciw Niemcom wszystko co się da. Kręcono filmy, uczono w szkole. Dla Polaków to oni mieli stać się wrogiem nr 1. Począwszy od średniowiecza z kulminacją podczas Bitwy pod Grunwaldem poprzez Wóz Drzymały skończywszy na reakcyjnym RFN.
Nie da się ukryć że ta nauka wsączana w polskie głowy przez tyle lat PRL pozostawiła swoje ślady. Zły, demoniczny Niemiec jest dla Polaka najnaturalniejszą rzeczą pod słońcem. Dzisiaj wystarczają zwykłe tandetne wrzutki, które tak naprawdę jedynie uruchamiają to co już tkwi głęboko w podświadomości, wtłoczone przez ideologów komunizmu i tylko czeka na pretekst by się uaktywnić.
Ale jak było i jest naprawdę, jak to jest z tymi Niemcami?
Prawdziwa historia mogłaby być pouczająca. Według mnie przykładowo, taka Polska Jagiellonów i Wazów, czyli okres tak bardzo lubiany przez Polaków, do którego lubi też nawiązywać PiS to Polska kontrolowana przez quasi Niemców czyli Habsburgów. Później mieliśmy zabory ale ktoś orientujący się na rzeczy mógłby się zadać pytanie kim tak naprawdę byli Prusacy i dopiero wtedy stworzona przez nich Rzesza Niemiecka? I i II WŚ też stawia bardzo ciekawe pytania.
To wszystko jednak chcę zostawić. Przejdźmy do Niemców, których znamy. Tych który są. Niemców po II WŚ.
O co właściwie Polacy mają pretensje? Kraj ten został dostał porządnego łupnia a potem został terenem okupowanym, niewiele zostało z potężnej Rzeszy Hitlera. Odejmując NRD i tereny przydzielone Polsce Niemcy zostały gruntownie zredukowane terytorialnie. Nowy start Niemiec nie był wcale łatwy. Był tak naprawdę porównywalny z tym co czekało PRL. W jednym i drugim kraju ludzie musieli się ostro wziąć do roboty by przywrócić funkcjonalność i zbudować działające państwo. Jedno i drugie państwo jest tak naprawdę owocem ich ciężkiej pracy. RFN znajdowało się pod całkowitą kontrolą okupantów tak samo jak Polska. Duża część ważnych złóż surowców znajdujących się na Wschodzie dawnej Rzeszy przepadła. Nie było łatwo podczas kiedy taka Anglia czy Francja, nie mówiąc o USA dysponowały wielkim zapleczem kolonialnym będącym jednocześnie terenem zbytu własnych towarów. Niemcy nie miały takiego komfortu.
Co warto mieć na uwadze. Gdyż jednym z wielu obecnych smętnych antyniemieckich argumentów jest teza o niemieckiej idei stworzenia z Polski terenu podporządkowanego politycznie i gospodarczo Niemcom. Tylko że jakoś każdy zapomina że ten sposób działania jest zwyczajnie fundamentem obecnego modelu gospodarczego świata. USA, Anglia i Francja. Co one robiły ze swoimi koloniami? Budowali tam przemysł? By sobie ludzie tam wytwarzali towary na miejscu? Oskarżanie Niemiec o próby gospodarczego zdominowania Polski są żałosną hipokryzją. Tak działał i działa nasz świat. Tak też działają obecnie Chiny. To świat w którym prawa stanowią gospodarczo i politycznie silniejsi a w którym Niemcy startowali po II WŚ z bardzo dalekiej pozycji. Jeśli Niemcy chciały uczynić swój kraj przemysłową potęgą nie mieli innej drogi jak próba zdobycia i kontroli rynków zbytu. Musieli zapracować na to co Angole i Francuzi po prostu mieli i o co jakoś dzisiaj nikt się nie czepia mimo że ich byłe kolonie są traktowane i kontrolowane tak jak zawsze.
Słowem gospodarczy model działania Niemców nie jest niczym nadzwyczajnym. Przeciwnie, czymś naturalnym. Problem polega na tym że większość Polaków nie potrafi spojrzeć dalej niż czubek swojego nosa. Mimo że UE Polskę traktuje analogicznie jak taką Grecję czy Hiszpanię, które mają być terenem słabo rozwiniętego przemysłu to tylko Polacy postrzegają to jako jakieś demoniczne machloje Niemiec. UE tak działa, taką dostaliśmy w niej rolę i będąc w niej trzeba to zaakceptować. Albo wyjść. Żałosne są gadki o tym że ktoś nas wykorzystuje lub wpływa na naszą politykę np. za pomocą Tuska. Tego typu marionetki działają w każdej bananowej republice, które to „państwa” wcale nie są dziełem niemieckiego imperializmu.
Podobnie to nie Niemcy dogadywali się z Gorbaczowem co do zasad na jakich ma zajść transformacja polityczno - gospodarcza Europy Wschodniej. To nie oni narzucili nam plan Balcerowicza, który był zwykłym, typowym zestawem gospodarczej kolonialnej transformacji opracowanej przez panów Sorosa i Sachsa. Te transformacje zostały przetestowane w Ameryce Łacińskiej czy na Dalekim Wschodzie. Gdzie wpływy Niemców były zerowe. Tak swoją drogą, drogi wyborco, kto pożyczał za PRLu Polsce pieniądze, które nas położyły i zniewoliły gospodarczo? Niestety dla typowego Polaka, typowego wyborcy, podstawowe gospodarcze fakty, jak zawsze, pozostają nieznane. Wystarczy podrzucić parę hasełek by stworzyć całą mitologię. W przypadku Polski mitologię antyniemiecką. Gdzie nie liczy się inny prosty fakt czyli Polska była i jest wykorzystywana gospodarczo przez wszystkie kraje Zachodu a Niemcy są jedynie jednym z nich. W żaden sposób nas gospodarczo nie zdominowali bardziej niż inni ani nie mają lepszej niż inni pozycji ani nie prowadzą lepszych interesów.
Podsumowując zarzuty stawiane Niemcom co do gospodarczego oddziaływania na Polskę są zasadniczo mitologią pełną hipokryzji, uprzedzeń, kłamstw i propagandy.
A co w polityce?
Tutaj obraz jest zasadniczo ten sam. Niemcy zostały po II WŚ zupełnie zredukowane politycznie. Nie brały bo i nie mogły brać udziału w konfliktach zbrojnych. Nie rozbudowywały nadmiernie swojego wojska a jeszcze niedawno w sieci było całkiem sporo tekstów o słabej formie ich zaniedbanych obecnie sił zbrojnych. I znów typowy Polak jakoś nie widzi tej prostej sprawy. Podczas kiedy Niemcy po prostu starały rozwijać się gospodarczo, pozostałe państwa Zachodu przeprowadzały szereg brutalnych interwencji wojskowych. W szczególności w swoich koloniach ale ogólnie angażowały się wojskowo na całym świecie. Gdzie ginęły masy cywilów, dochodziło do wszelkiego rodzaju zbrodni wojennych. Czy kogoś tutaj obchodzi pytanie gdzie były Niemcy w czasie konfliktów w Iraku, Syrii czy Libii? Nie, bo chodzi o to że Niemcy są złe mimo że w tych i innych konfliktach nie uczestniczyły. Niemcy mają być złe i są złe co wie każdy Polak.
Dzisiaj mamy do czynienia z kolejnym przejawem takiej żałosnej absurdalnej hipokryzji. Zarzuca się Niemcom że nie wspomagają militarnie Ukrainy. No ale dlaczego miałyby to robić? Dlaczego miałyby się angażować w konflikt wojenny mimo że do tej pory tego nie robiły? Dlaczego Niemcy mają dać się wciągnąć w nic im nie dający konflikt zbrojny? W którym nie są stroną, którego nie zaczęli ani nie mają żadnego sensownego powodu by jakąkolwiek ze stron wspierać. Dlaczego przykładowo mają wspierać Ukrainę? Przecież ten kraj był i jest żałosną parodią uzależnioną od obcych pieniędzy i wpływów. Jeśli te pieniądze i wpływy nie są niemieckie, wręcz przeciwnie są antyniemieckie, to na jakiej zasadzie mają angażować się w tą, kolejną na świecie, wojnę? To kompletny bezsens. Ale z jakiegoś dziwacznego powodu ludzie tutaj, wielkie media w sieci, nieustannie pieją o niemieckiej powinności. Mamy tak naprawdę do czynienia z wojennym pudelkiem, nową rzeczywistością dla mas czyli zdziecinniałego tłumu, wierzącego że w dzisiejszym świecie poważne rządy mają się przejmować wojenną tragedią cywili i całe swoje państwo, swoich obywateli, podporządkować walce z tą tragedią. Która według tego dziecinnego myślenia nastała bez powodu. Tzn. tylko z powodu wewnętrznego zła tkwiącego w Putinie i dlatego teraz Niemcy mają obowiązek stawić czoła temu złu...
Sorki ale naprawdę trudno wyobrazić sobie coś bardziej dziecinnego. No ale... Taką mamy rzeczywistość. Naszeblogi dają świadectwo. Tekst za tekstem tutaj powstaje, który dokładnie się na tym opiera. Niemcy mają ruszyć na pomoc żałosnej, skorumpowanej, zgniłej politycznie do cna Ukrainie bo dzieją się tam złe rzeczy, które które są wynikiem tylko i wyłącznie działaniem diabła w przebraniu Putina. Bo przecież nie chodzi tam o zderzenie czyichś interesów!
Jednocześnie wciska się kolejny idiotyczny kit. Czyli sojusz niemiecko-rosyjski. Atak ruskich to wina Niemiec! A dlaczego? Bo powstał NS2. Sorki ale nie wiem co jest już bardziej żałosne. Wiara że zachodnie rządy przejmują się tragedią ukraińskich cywili czy wiara w demoniczność NS2. Ten mit pokazuje jak jak beznadziejne bzdury są podstawą antyniemieckiej propagandy. Wzięto jeden raptem element, który jak się dzisiaj okazuje, nie ma podstaw i buduje się całą żałosną historię. Nie zważając na to że jeszcze lepsze i głębsze interesy z Ruskami robili i Angole i Amerykanie i inni.
Ot prosty przykład:
Rozebrano ruską rakietę, która spadła na Ukrainę i okazuje się że ... „Około dwie trzecie komponentów zostało wyprodukowanych przez firmy amerykańskie”. I co? Gówno. A teraz wyobraźcie sobie że to Niemcy wyprodukowaliby te komponenty. Tutejsi blogerzy chyba by się zapluli na śmierć z wrażenia. No ale komponenty są amerykańskie. Dzięki nim giną ukraińscy cywile. Wojna trwa. No ale to jest w porządku!
Ok, kończę chwilowo bo tekst się rozrósł. Postaram się później napisać czemu ma to służyć. Teraz tylko warto dodać że Polacy mają wyraźnie jakiś kompleks niższości wobec Niemców. Boją się ich czy coś. Gdyż tylko ten wewnętrzny bezpodstawny strach może sprawiać że tak łatwo łyka się te wszystkie absurdalne antyniemieckie bajki. Bajki dla bojących się małych dzieci.
- Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
- Odsłony: 11710
Angela Merkel w swoim gabinecie miała portret Katarzyny Wielkiej...
Co w takim razie jeśli ktoś wyznaje kult Piłsudskiego?
Ale nasz idol miał większe wąsy .
O !
Ludobójstwo to zbrodnia nie podlegająca przedawnieniu ! A zatem Niemcy są nadal ludobójcami !!!
Niemcy to paskudny i podły naród – naród zbrodniarzy ! Ci w mundurach budowali fabryki śmierci i mordowali z zimną krwią, inni zagorzale wspierali mordujących choćby wyciągniętymi jak struny przednimi łapami i rzęsistymi okrzykami „heil hitler”. Ci ludzie mają wpisany antypolonizm w DNA !!! Dzisiejsi Niemcy noszą takie same geny co ich ojcowie i dziadkowie, i jako naród są odpowiedzialni za zbrodnie II wojny światowej !
Dlatego dzisiaj potomkowie niemieckich ludobójców muszą ponieść konsekwencje zbrodni ich ojców płacąc Polsce 1 bln € reparacji wojennych !!!
facebook.com
To zadzwoń na Policję . Tu nie chodzi tylko o prawo , ważniejsza jest pamięć . Pamięć przodków i ludzi których znaljśmy i nie znaliśmy . Smieciowi jak każdemu cieciowi porypało się sześć milionów zamordowanych Polaków z czym tylko nie wiem ,a on na pewno też nie . Zaraz wzorem Tego Zeusa mnie od ruskich wyzwie . Bo obaj oprócz wygórowanej oceny siebie mają wybiórczą sklerozę historyczną . Nic nowego . Te typy tak mają . Masz rację i co z tego ?
Autorze rozumiem , że piszesz tylko o sobie !
daj sobie spokój. Te głąby na nb i tek nie zrozumieją o czym chcesz im napisać. Pzdr
//Całe szczęście,że jeszcze Pan się ostał na NB jako przeciwwaga dla nas głąbów.//
Nie tylko Waldek, ja też i i jeszcze kilku.
//Pers....Paskudna chwalipieta z Pana. Wszyscy wiemy że jest Pan bystry jak woda w klozecie i ostry jak brzytwa.Takie jak ja zakąsza pan na zimno,bez emocji nawet niczym nie popijając.Tylko dlaczego mając takie zalety + inteligencja nie afiszuje się Pan nimi na NB?//
Bo szkoda na was mojego czasu :)))
Wyłączyłaś @sake telewizor?
To teraz odpal mózg :)))
//Taka perła jak ja woli inne okazje i inne dyskusje//
To dlaczego nie skupisz się na zbieraniu jagód i poziomek tylko tutaj jestes?
Ja, jak już sprawie moje reniferki to zagladam, zeby zobaczyć co u lemingów słychać :))
Szanuj w słowach tą panią nie ważne jakie ma poglądy,bo to człowiek z krwi i z kości a duszę nam swą tu przedstawiła aż miło.
daj sobie spokój. Te głąby na nb i tek nie zrozumieją o czym chcesz im napisać. Pzdr
Do tego tekstu zbierałem się od dawna. Ta propaganda jest po prostu niemożebna. Nie ma niemal żadnych podstaw. Opiera się na tym że Niemcy starają się być państwem, które ... chcieliby mieć Polacy. Z silnym niezależnym przemysłem, oraz posiadaniem realnego głosu w światowej polityce. To wszystko. Przy czym nie wydaje się żeby Niemcom udało się to osiągnąć.
Wojna na Ukrainie dodatkowo obnażyła całą absurdalność antyniemieckiej propagandy gdyż to Niemcy mogą stać się jej największym przegranym. Tani gaz im przepadł. Na kluczowy dla nich przemysł samochodowy spadają kolejne ciosy (także z powodu unijnej polityki klimatycznej) ale do ludzie te proste FAKTY nie docierają.
Skoro Niemcy obrywają to może ta wojna jest wymierzona przeciwko nim?
Nie mówię że tak do końca jest ale przynajmniej twierdzenie to ma pokrycie w faktach. Niemcy znalazły się w potrzasku gdyż z jednej strony Ruskie odcinają ich od gazu a z drugiej nie mają wiele do powiedzenia na Ukrainie. Więc nie mają po co ich wspierać. Cokolwiek zrobią będzie dla nich złe.
Ludziom wydaje się że ta wojna ma proste geopolityczne oblicze. Albo nawet jeszcze prostsze quasi religijne: Zbrodniczy Putin najechał na Ukrainę. Diabeł tak naprawdę choć jak się okazuje podobno nie miał pojęcia że Ukraińcy stawią opór nie mówiąc o tym że zapomniał jak się prowadzi wojnę. No więc mamy Diabła, choć raczej diabełka. I to wyjaśnienie ma wystarczać. Diabełek ma mieć niemieckiego wspólnika - co ma taki sam sens jak sposób prowadzenia wojny przez Putina. Mimo że logika i każde sensowniejsze dane przeczą temu dziecinnemu idiotyzmowi to ludziom to wystarcza. To wszystko stało się dla mnie zwyczajnie nie do wytrzymania. Jakąś ostatnią resztką sił próbuję coś z tym zrobić by w ogóle dało się jeszcze coś pisać na ten temat ...
Rzecz w tym że Niemcy pod każdym względem są w trudniejszej sytuacji niż tamci. Ale z jakiegoś powodu to właśnie na nich spada cała ta negatywna propaganda. Myślę że tylko tu w Polsce możliwy jest taki brak krytycyzmu. O tym jest między innymi mój tekst. Gdy człowiek spojrzy na to co robią Niemcy z innego niepolskiego punktu widzenia łatwo dostrzeże ich ograniczenia, dostrzeże że ta wojna nic im nie daje.
Media i podchwytujący te wrzutki blogerzy nasycają Polskę tymi starymi antyniemieckimi schematami, które mają Polaków definitywnie pozamykać w ich pudełkach pełnych fałszywych uprzedzeń by podczas nadchodzących wydarzeń łatwo uderzyli w zaplanowane takty.
Tak czy owak ktoś odwołujący się do tej postaci powinien się zastanowić. Na ile zastanawia się nie zwykły niemiecki rolnik ale nasz rząd, który tak lubi wracać do Piłsudskiego i sanacji?
Gott mit uns tak samo dobre jak In God We Trust. Szczególnie gdy się żebrze o Leopardy w zamian za T72.
No i zebrała się grupa krytykantów, grupa wzajemnej adoracji, która nigdy nie używa argumentów w rozmowie.
Warto powiedzieć kim są bo to pouczające i rzuca cień, w którym wiele widać. Otóż jest autor siedmiu książek, z których trzy naraz pisał, ale ani jednej nie wydano, bo zasugerowano samodzielną dopłatę do wydania tych wiekopomnych dzieł; bez dopłaty wydawca nie widział sensu wydawania. Jest facet, który uciekł z kraju przed urzędem skarbowym. Jest też dawny działacz, ale teraz udaje, że nim nie był. Jest mistrz copy/paste bez cudzysłowu. Jest germanofob kupujący w Lidlu. Mniejsza o nicki, ważna jakość takiej grupy.
Czego zatem oczekiwać w rozmowie od takich mistrzów sukcesu i mistrzów odwagi cywilnej?
Niczego. Im jest potrzebny do życia CPK jak powietrze, bez CPK się duszą. Oni żyją wiatrem we włosach pędząc krajowymi samochodami elektrycznymi. Radują każdą zasypaną kopalnią, bo każda zasypana kopalnia znacząco zwiększa krajowe zasoby węgla poza 200 lat wydobycia - gdy zasypiemy wszystkie, to węgla będzie w nieskończoność...
Nie psuj im tego.
Poza tym otwarcie przyznaję że choć domyślam się ogólnie celu tej wojny (napiszę osobną notkę) to nie mogę znać szczegółów. Po co ta antyniemiecka propaganda? Postaram się podrzucić parę pomysłów, zobaczymy co z tego wyniknie.
Ok. tylko że choćby ta dyskusja pokazuje że Polacy właśnie są urabiani na taką niemiecką modłę. Przecież ... tutaj nie ma dyskusji :) Masz wierzyć niemal absolutnie w rząd. Tak jak Niemiec. Zero krytyki. Wtedy jesteś ok :) Może powinniśmy więc wzorem niektórych dużych portali zakazać dyskusji... Zamknąć naszeblogi. Byłoby chyba tak bardziej po niemieckiemu, tak jak chce spora grupa wyborców.
Wydaje mi się że ten aspekt jest naprawdę ważny. Ci, którzy rozgrywają zdarzenia podchodzą doń poważnie, jest nie mniej istotny niż różne geopolityczne rozważania. Bo ma odegrać w nich swoją rolę.
Szczera prawda. Ale wydaje mi się, że wszędzie na świecie ludzie są właśnie tak urabiani. Niski poziom nauczania odgrywa w tym niemałą rolę, dzieci tych, którzy są " powołani" do faktycznego sprawowania władzy nie kształcą się wraz z pospolstwem, lecz w drogich prywatnych szkołach gdzieś w Szwajcari lub Anglii... Do tego posłuszne media, cała popkultura, Hollywood... papka sączona do uszu i oczu bezustannie w formie wiadomości, filmów, muzyki. Akurat Polacy wypadają na tym tle jeszcze względnie dobrze, ten nasz gen nieposłuszeństwa. Bo chyba Pan wie, że Polacy i Niemcy różnią się genetycznie? Ale przy obecnym tempie wydarzeń wydaje mi się, że to jest kwestia 1- 2 pokolenia, no może trzech. Paradoksalnie zawdzięczamy to temu, że Polacy od wieków byli gnębieni przez każdą władzę i przetrwali tylko i wyłącznie przez wrodzony spryt, zaradność i nieufność wobec KAŻDEJ władzy.
"Pewnie dlatego że według większości Polaków każdy Niemiec swoje (w szczególności antypolskie) zło wypija wraz z mlekiem matki..." A ostatnio w związku z inwazją LGBT to wysysa również z pały swojego partnera . Bądź na czasie chłopie , nie nadążasz za postępem .
Pedalstwo jest u nich naturalne. To między innymi dlatego Hitler, bądź co bądź Austriak, zmasakrował SA, bo tyle tam tego pedalstwa było, że nie wytrzymał.
Co do propagandy PRL to też nie jest prawdą, że robiła z Niemców największe zło! Nic z tych rzeczy. Wydaje mi się, że pewne zbrodnie przemilczano czy nie nadawano im należytej rangi z oczywistego powodu -- NRD była w socjalistycznym obozie. To "imperialistyczny" Zachód był złem największym, z USA na czele ale na pewno nie NRF. Jeśli już to propagandowo mocno zaznaczano "rewizjonizm" Niemiec (zachodnich), co zresztą nie było pozbawione podstaw. Itd.
Czy zbrodnie niemieckie są mitologią? Raczej odległą historią. Przegrali wojnę. A nawet dwie. Te porażki były bardzo kosztowne. W obecnym świecie, również pełnym wojen, nie mają swojego militarnego udziału. Mimo to robi się z nich demonów pomijając siły, które obecnie mają dużo więcej do powiedzenia.
W Polsce łatwo bazować na starych antyniemieckich uprzedzeniach. W czasie realnej wojny propaganda jest nie mniej ważna niż działania na innych frontach. Patrząc na to co się dzieje w mediach łatwo dojść do wnioski że realna wojna musi się już toczyć, także w Polsce, gdyż mamy do czynienia ze skoordynowanymi medialnymi atakami. Wyłączanie możliwości komentowania, stosowane przez wielkie portale jest raczej działaniem nadzwyczajnym. Odebrano czytelnikom możliwość reakcji na wszelkie kłamstwa. Choć myślę że w przypadku Niemców może nie mieć to szczególnego znaczenia. Polskie uprzedzenie do nich jest naprawdę mocno zakorzenione.
Ostatecznie miło że naszeblogi, choć w jakiś sposób połączone ze stroną rządową, dają szansę na dyskusję.
Co obecnie jest rzadkie nawet w sferze blogerskiej. Opisywałem przypadek szkolanawigatorow.pl gdzie jej szef wprowadził cenzurę totalną jednocześnie zarzucając innym (różnym neonom24 itp.) że stosują wybiórczą selekcję i cenzurę.
Mamy do czynienia z powszechną zmasowaną hipokryzją. Problem Niemiec świetnie to obrazuje. Wyciąga się wobec nich różnie selektywnie dobrane zdarzenia pomijając inne oraz jakoś nie zauważając że reszta światowych graczy ma ma sumieniu takie same choć świeższe grzeszki.
Tu się mylisz, sprzedają swoją broń wielu krajom :
money.pl
09.02.2022 7:49
Rekordowa sprzedaż broni w Niemczech. Oto największy odbiorca
Wartość zatwierdzonego do sprzedaży w 2021 r. uzbrojenia w Niemczech wynosiła 9,35 mld euro. To rekord. W 2020 r. było to 5,82 mld. Największym odbiorcą niemieckiego uzbrojenia jest Egipt.
"Miliardowy eksport broni zatwierdziła tuż przed zmianą rządu koalicja CDU/CSU z SPD. Obecny rząd zapowiada wprowadzenie surowszych przepisów" – pisze "Tagesspiegel".
Największym odbiorcą niemieckiego uzbrojenia jest Egipt. W 2021 r. zatwierdzono kontrakty niemieckich firm zbrojeniowych z tym krajem o wartości 4,34 mld euro. Według Ministerstwa Gospodarki, 95 proc. tej kwoty to cena za zakupione w Niemczech fregaty i systemy obrony przeciwlotniczej.
Kolejnymi odbiorcami niemieckiego uzbrojenia były w 2021 r. USA (1 mld euro), Holandia (0,82 mld euro) oraz Singapur (0,62 mld euro).
[...]
W 2020 Niemcy eksportowały broń do takich krajów, jak m.in. Egipt, Katar, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Kuwejt, Turcja, Jordania i Bahrajn.
I pamiętej
Osiemdziesiąt milionów istnień . To tyle co dwie Polski .
A ja się czepiam .
Niech ich piekło pochłonie .
Jak cię rozbiorą do naga, razem z rolnikiem, persem a może i z Panną Anną, i zamkną was w szczelnej łaźni - dopiero wtedy zrozumiesz.
Jest inna ważna związana z Niemcami. Niemcy to kraj bardzo różnorodny i podzielony, a jednak jego elitom, a za nimi społeczeństwu udaje się osiągnąć jedność w sprawach podstawowych i strategicznych. Dlatego wygrywają. Dlaczego w Niemczech jest to możliwe a w PL nie? To jest podstawowe pytanie. W dzisiejszych czasach bowiem jeśli chodzi o PL to zbudujemy i wygramy tyle i ile będziemy chcieli. To po stronie PL jest klucz do siły i dobrobytu tego narodu i państwa. I jednym z najlepszych byłby tu wzorzec niemiecki o ile wogóle go znamy i rozumiemy. Niestety nie widać mądrości w postępowaniu partii politycznych i trudno jest sie utożsamiać z którąś z nich.
A w Polsce nie ma głosów krytycznych lub insynuujących nie istniejącą polityką rządową?
Błędem jest traktowanie Niemiec jak i Polski jako jakiś monolitu z jednolitą polityką.
Według mnie nie można mówić o sojuszu między Niemcami a Rosją. NS2 był jedynie inwestycją na której strony miały coś ugrać ale niczym nie różniło się to od podobnych przedsięwzięć podejmowanych przez inne kraje. Sojusz to coś więcej. Sojusz powinien mieć jakiś cel. Albo być wymierzony przeciw komuś. Niestety póki co sojusz ten jest zwykłym upartym powtarzaniem sloganu. Coś co zaistniało bo zostało tysiące razy powtórzone.
Ale jeśli ktoś śledził losy tej inwestycji powinien wiedzieć że wcale nie przebiegała gładko, przeszkody stawiały też same Niemcy! UE... (podobno przez nich kontrolowana). Jeszcze jesienią zeszłego roku przykładowo rząd Niemiecki znalazł kolejny pretekst by opóźnić jego oddanie twierdząc że zarządzająca spółka powinna mieć siedzibę w Niemczech czy coś takiego.
Więc moja teza ma uzasadnienie. Dla odmiany nikt właściwie nie przytacza na czym konkretnie miałby polegać ten sojusz. A już kompletnie bez sensu były teorie o tym że Ruskie miałyby nam zakręcić kurek. Te teorie znów opierają się na zaściankowym polskim myśleniu, gdzie jesteśmy jakimś pępkiem świata o który rozgrywa się cała walka. Ruskie nie mogły tak sobie zakręcić kurka ani Niemcy tak sobie pośredniczyć w jego sprzedaży. Tylko dlatego bo nie lubią Polski.
Każdy myślący człowiek przecież powinien założyć że tego typu działania podważyłyby wiarygodność obu krajów zmuszając innych do przedsięwzięcia odpowiednich kroków. Byłyby też konkretnym ciosem w sens istnienia UE.
Ostatecznie tak jak napisałem wyżej. Niemcy obecnie tracą a zyskują przykładowo eksporterzy LNG tacy jak USA.
No przecież zakręciły Polsce, a nawet Niemcom. Tak że Niemcy mogą marznąć w zimie i apelują o polskie gazowe nauszniki na zimę :-)
To jeden z pomysłów, który zamierzałem poruszyć odnośnie tej propagandy. Obecnie znaleźliśmy się w podobnym położeniu ale czynimy wszystko by się pozbyć wsparcia w obliczu trudnej sytuacji za wschodnia granicą. Jaki jest OBECNIE sens podsycania antyniemieckich nastrojów skoro i oni cierpią a i my łatwo może potrzebować ich pomocy.
Teraz pysznimy się jak to Niemcy zostali wyrolowani i chcą od nas gazu. Ale kto może wiedzieć co będzie się dziać za pół roku?
No przecież jestesmy w Sojuszu z Niemcami, pomimo całego historycznego balastu. Ten Sojusz to się nazywa nie Sojuz, tylko Unia Europejska. Dla Polski Niemcy sa atrakcyjnym partnerem, dla Niemiec Polen podejrzewam też jest atrakcyjnym miejscem do inwestowania, i nie chodzi mi tylko o Lidle, Kauflandy czy Aldi. Nie można jednak przymykać oczu na real politik Niemiec oraz ich geopolityczny układ z Rosją. Dopóki Niemcy stawiały na atom, węgiel i stal to kwitły. Teraz kiedy postawiły na ruski gaz i OZE widać ich samobójczą politykę energetyczną. Podejrzewam tutaj krecią robotę ruskiej agentur w Niemczech, zarówno wschodnich, jak i zachodnich.
PS. Śniący wizjoner z Leszna Marian Węcławek przewidział kolejną wojenkę militarną Niemiec z Polen. Pożyjemy, zobaczymy czy to się sprawdzi. :-)
Znowu dużo gadki o sojuszu. Miedwiedew czy inni. Ale konkretnie. Na czym miał polegać? Co takiego wychodzącego poza typowe polityczne standardy robili Niemcy a nie robili inni w stosunku do Rusków?
To jedna z przyczyn powstania mojego tekstu.
Może ten tzw. sojusz od początku był jedynie czczą gadką, zwłaszcza ze strony Rusków i chodziło o wystawienie Niemców?
Przecież to samo miało miejsce podczas słynnego paktu Ribbentrop - Mołotow. Obie strony miały w dupie ten tzw sojusz i tylko chodziło o przygotowanie pozycji do ataku. Co nie przeszkadza dzisiejszym historykom snuć wizji współpracy Niemców Hitlera z ZSRR. Medialnego szumu wykreowano od tamtego czasu dużo.
Rzecz wcale nie jest prosta a ja mam wrażenie że samą geopolityką się jej nie rozwiąże.
Sojusz m-y Niemcami a Rosją to stara idea bismackowska, a szczerze mówiąc jeszcze starsza od Bismarcka. Celem tego sojuszu jest majoryzacja Europy Środkowo-Wschodniej, ogólnie tego co między Rosją a Niemcami.. Podstawowym elementem nacisku miały być tym razem pieniądze i surowce. Stąd przebieg NS przez Bałtyk a nie przez PL czy UKR, mimo, że ekonomicznie jest to horrendalne. Politycznie jednak opłaca się, bo zdaje Europę Środkowo-Wsch na łaskę Rosji i Niemiec.
Pierwszy deal skonsumowany został po NS1, drugi zaczął być konsumowany po II nitce, ale coś poszło żle, a konkretnie USA nie spodobało się, by Rosja wzmocniła się o UKR i mamy co mamy.
To na prawdę nie jest odkrycie Ameryki ale jeden ze stałych elementów polityki międzynarodowej przy takiej mapie Europy. Podobnie jak sojusz Polsko-Węgierski przeciw rosnącej potędze Niemiec. Niemcy zwykle wtedy rzucają przeciw tym państwom Czechy (vide Turów). Gdy zaś PL i CZ są blisko to rzucane są przeciw nim Węgry a jeśli blisko są HUN i CZ to Niemcy atakują ich Polską (jak za rządów Kopacz). Gdy zaś Grupa Wyszehradzka jest razem zwykle Niemcy ustępują, lub czekają aż GW pokłóci się.
Odpowiedzią na sojusz DE ROS był zwykle sojusz PL FRA, ale teraz gdy FRA jest zmajoryzowana przez DE to odpowiedzią jest sojusz PL UK, a teraz być może PL - UK - IT.. I to jest ciekawe, że przy sojuszu Wyszehrad - Włochy Niemcy robią ruch do tyłu by sojusz ten rozerwać. Kto wie zresztą, czy sytuacja we Włoszech nie jest jednym z głównych powodów obecnej agresji Niemiec na PL. Wcześniej bowiem ten sojusz rozbito doprowadzając do zmiany rządu we Włoszech. Teraz najłatwiej jest rozerwać ten ew. sojusz przez zmianę rządu w PL. Jeśli tego nie uda się Niemcom dokonać, to jest ryzyko paraliżu UE przez powstanie prawicowej mniejszości blokującej.
Tak na szybko, polecam Państwu przeczytać inspirujący esej Marka Chlebusia (+ wywiad Rafała Górskiego)
instytutsprawobywatelskich.pl
instytutsprawobywatelskich.pl
... czy obejrzeć wybitnie demaskujący film z kanału detektywprawdy.pl:
youtube.com
rumble.com
Pozdrowienia dla Pana smieciu, Naszych Blogowiczów!
wydarzenia.interia.pl
"Niemcy walczą o realizację konstrukcji niemiecko-rosyjskiej, która dałaby im pełnię władzy w Europie z jakimś niewielkim tylko udziałem francuskim. Ten plan niemieckiej dominacji jasno został niedawno wyłożony przez kanclerza Olafa Scholza. Proszę zauważyć, że on mówi już nie tylko o europejskim wymiarze przywództwa, ale wręcz światowym.
Z siedzibą jednak w Berlinie, Bruksela odgrywa tu rolę pomocniczą. (...) Chodzi tu o spełnienie przeszło 1000-letniego marzenia Niemiec o dominacji w Europie. [link]"
Taki jest niemiecki sen, takie jest odwieczne marzenie niemieckich «Kulturträgerów», taki jest niemiecki punkt widzenia na światową i europejską geopolitykę. Po prostu Deutschland Über Alles.
__________________________________________
Największe szaleństwo w tym politycznym idiotyzmie polega na czymś zupełnie innym. Mianowicie ani brukselskie ani berlińskie, ani warszawskie elity nawet nie domyślają się, że rosyjski udział w projekcie euroazjatyckiego imperium wcale nie jest żadnym strategicznym partnerstwem, lecz od samego początku jest rosyjskim oszustwem.
__________________________________________
Rosja wykorzystuje starą berlińską imperialną utopię Aleksandra Michajłowicza Gorczakowa i Ottona von Bismarcka przystosowaną do współczesnych rosyjskich warunków przez Aleksandra Dugina do realizacji zupełnie innego projektu. Ten projekt to wielkie cesarstwo moskiewskie zdobyte siłą militarnej przewagi.
Najpierw Gruzja, potem Ukraina, kraje bałtyckie, później Polska i Niemcy, Paryż oraz cały Zachód. Aby pokonać i skolonizować Zachód konieczne jest jego zniszczenie, osłabienie, zdegenerowanie,... Trzeba zepsuć Zachód tak, by zaczął śmierdzieć...
Takie to i partnerstwo.
Potraktowanie Niemiec przez Rosję tak, jak teraz traktowana jest Ukraina,
będzie później i dalej...
Bombardowanie Drezna, spalenie Berlina, to gorące marzenie Putina.
Zemsta za 22 czerwca 1941
Mane, tekel, fares jest biblijnym ostrzeżeniem zawartym w przepowiedni rychłego upadku imperium Baltazara. Jest symbolem ostatecznego upadku imperialnych rojeń współczesnej mocarstwowej polityki Berlina i Moskwy, jest zapowiedzią katastrofalnej klęski tak zwanej liberalnej demokracji, które usiłuje wnieść do globalnej strategii nowe wcielenie starego totalitaryzmu europejskich monarchii absolutnych. Europejskie mocarstwa od setek lat toczyły cichą wojnę o władzę, ignorując oczywiste wskazanie oddania tego co Boskie Bogu, a co cesarskie cesarstwu.
Ich klęska nadchodzi - to jest obiektywny wynik aktualnego stanu globalnej rzeczywistości, która w drugiej połowie XX wieku zmieniła się tak absolutnie, że wszystko, dosłownie wszystko co istnieje, dzieje się inaczej niż jeszcze kilkanaście lat temu. Strategie polityczne wielkich imperiów, stały się kompletnie anachroniczne, nie pasują do tego co jest, są niekompatybilne z prawdziwymi procedurami, fatalnie wpływają na bieg realnych zdarzeń. Są wręcz samobójcze, są źródłem fundamentalnych zagrożeń, prowadzą do konfliktów i wojen.
Wspólczesne elity po prostu nie rozumieją mechanizmów funkcjonowania globalnej rzeczywistości, dlatego dokonują złych wyborów, stawiają fałszywe żetony na nie istniejące kolory w wielkiecj grze starych oszustów.
Pierwszym koniecznym krokiem jest zrozumienie tego jak jest. Powrót do arystotelesowskiej prawdy.
* * *
Powstaje zasadnicze pytanie: Cóż to wszystko ma wspólnego ze smoleńska zbrodnią?
Odpowiedź jest jasna - dwa duże europejskie państwa, udając partnerów, wykorzystują się wzajemnie i od kilkuset lat podstępnie walczą o wrogie przejęcie wszelkiej władzy w Europie. Moskwa dla siebie. Berlin dla siebie. I Donald Tusk włączył się do tej gry, by służąc obu stronom jednocześnie, trochę na wzór księcia Bogusława, który miał Rzeczypospolitą za postaw sukna czerwonego, wyrwać z tego sukna tyle, by mu na płaszcz wystarczyło.
Smoleńska zbrodnia to jedna ze scen tego spektaklu.
MANE TEKEL FARES
niepoprawni.pl