Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentujący
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Niedziela, szósta rano, głucho wszędzie, ciemno wszędzie...

seafarer 02.12.2018

Go!  Tak mówi Endomondo po włączeniu.  No, więc ruszam, Miętową w lewo i w dół w głąb osiedla. W lecie jak rano jest jasno, skręcam w prawo w kierunku okolicznych lasów. Tam skąd przychodzą dziki i na osiedlowych trawnikach zostawiają znaki swojej bytności.  Czyli, trawniki kompletnie zdewastowane. Czego dziki tak ryją te trawniki? Ostatnio gdzieś słyszałem, że dżdżownice są przyczyną. Podobno to przysmak dzików.  Teraz, jak o szóstej jeszcze jest ciemno, to w lesie byłoby jakoś tak nieswojo … No i te dziki tam w lesie.  Na osiedlu jak się je spotka to jakoś inaczej. Człowiek czuje się pewniej. Ostatecznie jest u siebie. W lesie odwrotnie, dziki są u siebie. No, więc po ciemku lepiej nie ryzykować.
Te dziki są udręką mieszkańców dzielnic na obrzeżach Gdyni. Kiedyś zdarzyło mi się, że wręcz ‘własnym ciałem’ zasłaniałem kobietę z trójką małych dzieci przed biegnącym dzikiem. Na szczęście machaniem rąk i krzykiem udało mi się skierować dzika w inną stronę. Te dzieci już są większe, ale chyba tamto spotkanie z dzikiem mocno przeżyły. Bo jak mnie widzą, to do dziś dnia, z daleka mówią mi dzień dobry. Nie powiem miło to słyszeć. Dla mnie tamto spotkanie z dzikiem też nie było błahą sprawą. Toteż nie odpuściłem sprawy. I zgłosiłem ten przypadek do straży miejskiej. Pani ze znudzeniem wysłuchała mojej interwencji. I odesłała mnie do leśniczego. Leśniczy z kolei, tłumaczył się tym, że nie mają zapadni, żeby łapać dziki. To było już dobre kilka lat temu. I nic się nie zmieniło. Dziki nadal buszują po naszej dzielnicy. Nasz Prezydent (miasta Gdyni) chyba ma jakąś szczególną sympatię do dzików. Bo nic nie robi w sprawie, aby się pozbyć dzików z miasta.  Wystarczyłoby kupić kilka zapadni, na których brak narzekał leśniczy.  Myślę, że koszt zapadni nie jest tak wielki, aby zrujnować budżet miasta. Gdyby leśniczy miał sprawne zapadnie, to wtedy może by te dziki wyłapał i wywiózł do prawdziwego lasu. Daleko od miasta. 
Dziki dzikami a ja nadal biegnę. Zwykle na skrzyżowaniu skręcam w prawo w Wiczlińską. Tym razem jednak pobiegłem prosto, Koperkową.  Bo biegnąc w prawo wychodzi tylko cztery kilometry, a tym razem chciałem zrobić całe pięć.  Z daleka, na końcu ulicy widać światła stojącego samochodu. Ciekawe gdzie i kto w niedzielę tak wcześnie rano w się wybiera. Zanim odjechał, dobiegłem i zobaczyłem.  Na samochodzie był napis – Świeże Dania. Przywiózł komuś śniadanie? No, proszę, człowiek sobie wstaje, dzwoni i przywożą mu świeże śniadanie.  Fajnie mają teraz ludzie. No, nie wszyscy. Bo ten, co przywiózł to śniadanie to pewnie całą noc nie spał, tylko pracował.
Z daleka widać już Nowowiczlińską, to główna ulica, która potem przechodzi w Wiczlińską, którą wcześniej ominąłem.  Na tej głównej więcej ruchu, przeważnie autobusy. Jadą puste, zatrzymują się na pustych przystankach. Zawsze mnie to zastanawiało. Jak się czuje kierowca takiego pustego autobusu. Gdy tak jedzie bezużytecznie.  Ale nie, nie wszędzie pusto. Akurat mijam przystanek po przeciwnej stronie ulicy.  A na nim jest kilka osób, wśród nich dziewczyna z walizką, taką na kółkach. Pewnie wybiera się w dalszą podróż. Może do Warszawy? Pomiędzy Gdynią i Warszawą jest jakaś szczególna więź i sympatia. Co się przejawia między innymi tym, że w lecie dużo ludzi z Warszawy przyjeżdża do Gdyni. Ale teraz jest już prawie zima a nie lato. Może ta dziewczyna jedzie do pracy? Ta walizka była podręczna, mała.
Mijam skrzyżowanie, tam gdzie jest krzyż i zaczyna się ulica Rdestowa, która prowadzi w kierunku Chwaszczyna.  Na skrzyżowaniu zielone światła dla pieszych. I słychać ter – ter - ter , sygnał dźwiękowy. Dla niewidomych, że można przechodzić. W ciągu dnia, gdy dużo ludzi i duży ruch to ter – ter, jakoś nie zwraca uwagi. Teraz, gdy cicho i nie ma żadnego ruchu, ani pieszych, ani też samochodów, to terkotanie świateł na skrzyżowaniu słychać wyjątkowo donośnie. 
Na Rdestowej przy dawnej hali targowej skręciłem w prawo, przez osiedle w kierunku domu. Po drodze mijam kościół. Nowy, ale ładny mamy kościół. Nie taki nowoczesny, w kształcie namiotu, udziwniony, jakich wiele można spotkać na nowych osiedlach. Nasz jest tradycyjny, w stylu neogotyckim. Jedyne, co razi to hełm wieży. Jest czterograniasty i przez to taki trochę wątły i nieproporcjonalny w stosunku do samej wieży. Gdyby był ośmiograniasty byłby pełniejszy i ładniejszy.  Pewnie z finansami było krucho u kssiędza proboszcza i pieniędzy na ośmiograniasty nie wystarczyło. Na wieży jest witraż przedstawiający Trójcę Świętą, bo pod takim wezwaniem jest nasz kościół. Witraż jest już rozświetlony. Kościelny zapalił światła, zaraz zacznie się poranna msza.
Niedziela, szósta rano. Na ulicach pusto, ludzi nie ma. A chodnikiem biegnie człowiek. Dokąd biegnie? Po co biegnie? Oto jest pytanie ...
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 2752
Jabe

Jabe

02.12.2018 19:03

Leśnictwo chyba nie jest samorządowe, tylko podlega pod władze centralne. Widocznie minister tak te dziki lubi, że nie chce zapadni kupić. Niby czemu prezydent miasta miałby je leśniczemu kupować? Równie dobrze mógłby Pan to zrobić, zorganizować zbiórkę. To chyba logiczne.
ten, co przywiózł to śniadanie to pewnie całą noc nie spał, tylko pracował. – Wyzyskują ludzi pracy śniadaniożerczy burżuje w tej Gdyni bez jakichkolwiek skrupułów.
Pani Anna

Pani Anna

02.12.2018 22:52

W odpowiedzi do: Jabe

Nawet jak na Jabego to jest wyjatkowo ... słabe.
Tadeusz Hatalski

seafarer

03.12.2018 07:33

W odpowiedzi do: Jabe

Co pan taki zjadliwy, ugryzło pana coś, czy co.
angela

angela

02.12.2018 19:32

Ładne,  zazdroszczę ludziom, którzy wstają rano.
Jak nie pracuję,  to moge lezec i do 10, a potem dzien krotki na nic nie ma czasu.
Musze sie zmobilizowac, bo podobalo mi sie to.
Tadeusz Hatalski

seafarer

03.12.2018 07:34

W odpowiedzi do: angela

Dzięki i powodzenia. A tak przy okazji, ci co wstają rano zazdroszczą tym co mogą spać długo.
angela

angela

05.12.2018 14:42

W odpowiedzi do: seafarer

Napisze Pan coś jeszcze, ze swoich obserwacji. Interesujące.
seafarer
Nazwa bloga:
navigare necesse est ...
Zawód:
Inż. navigator
Miasto:
Gdynia

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 342
Liczba wyświetleń: 1 563 195
Liczba komentarzy: 4 768

Ostatnie wpisy blogera

  • Konfederacja – kingmaker po najbliższych wyborach
  • Praca na morzu czyli niedoceniony kapitał ...
  • Afera w szpitalu południowym, nomenklatura 2.0 i państwo połowy komptencji

Moje ostatnie komentarze

  • @ Es - mogę tak więcej - to proszę pisać, najlepiej u siebie na blogu i na własne konto
  • @ Es - Nie interesuje Pana prawda ... - A pana interesuje? I co pan z tą prawdą robi? A poza tym napisałem, że spiskowe teorie mało mnie interesują a nie prawda.
  • @ Es - generalnie teorie spiskowe mnie mało interesują, co nie znaczy, że spisków nie ma

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Na koniec roku (1) o morzu …
  • To była suwerenna decyzja pani Premier
  • Pułapki ‘reżimowej propagandy’

Ostatnio komentowane

  • u2, Przedstawiłem się z imienia i nazwiska, podaję gdzie mieszkam. Poglądy również prezentuję swoje, a nie cudze. Brauna oferta mi nie odpowiada, za bardzo chce władzy, za bardzo chce rozliczać…
  • Alina@Warszawa, @u2 - a Ty? Jesteś inteligentny, czy robisz za ruską wtykę?
  • u2, Nie jesteś idiotką, jesteś wykształcona i inteligentna, a to oznacza, że podobnie jak Grzegorz Braun czy Eliza Michalik, którzy pisywali do GP, jesteście wtyczkami wrogich antypolskich służb.

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności