Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Na Kremlu cieszą się z postawy Ukrainy wobec Polski

Ryszard Czarnecki , 30.10.2017
wPolityce.pl: Panie przewodniczący, za nami wybory w Austri i w Czechach. Na ich wyniki nerwowo reaguje niemiecka prasa, czy można zatem domniemywać, że to dobry prognostyk dla Polski?
Ryszard Czarnecki: Pamiętam jak były premier Czech Petr Nečas powiedział mi, że jeżeli nasi sąsiedzi, a miał na myśli Niemcy, nerwowo reagują na naszą współpracę regionalną, to oznacza, że powinniśmy współpracować tym bardziej. Jeżeli w Berlinie nerwowo reagują na wynik wyborów w Austrii i w Czechach, to nie pozostaje nam nic innego jak się z tych wyników cieszyć. Cieszę się, że w Austrii do władzy dochodzą partie, które są przeciwko przyjmowaniu migrantów islamskich, to znaczy, że polskie stanowisko w tej kwestii jest podzielane również przez kraje z tzw. starej Unii Europejskiej. Jeżeli w Czechach wygrywają partie eurosceptyczne i możemy być pewni, że przez najbliższe cztery lata nikomu z czeskiego rządu nie przyjdzie do głowy, aby optować za ściąganiem islamskich migrantów do krajów UE, to również jest to potwierdzeniem słuszności polskiego punktu widzenia. Unia Europejska – tak, euroland – nie.
Czy Grupa Wyszehradzka znajdzie w Austrii swojego sojusznika?
Z całą pewnością należy szukać wspólnych mianowników do współpracy regionalnej. Jeżeli chodzi o kwestię współpracy na linii Wiedeń – Grupa Wyszehradzka, to nie będę skrajnym optymistą jak niektórzy prawicowi politycy czy publicyści. Uważam, że rzeczywiście w wielu sprawach jest szansa na wypracowanie wspólnego stanowiska i głębszą współpracę, ale wątpię, że nastąpi formalne rozszerzenie Grupy Wyszehradzkiej. Myślę, że Wiedeń byłyby bardziej skłony do współpracy w ramach Trójkąta Sławkowskiego (Austria, Czechy i Słowacja). Mimo to jest to olbrzymia zmiana w stosunku do zachowawczej polityki austriackich socjalistów, którzy w bezrefleksyjny sposób oddawali się pod opiekę Niemiec.
Ostatnie negocjacje ws. pracowników delegowanych pokazały, że w V4 jest różnica zdań. Czy to powinno niepokoić, czy to po prostu realpolitik?
Oczywistym jest, że zarówno w ramach Grupy Wyszehradzkiej czy grupy państw bałtyckich są i będą różnice zdań. Inne spojrzenie, czy to na kwestię pracowników delegowanych czy współpracę z Rosją, jak w przypadku Węgier, jest czymś normalnym. Jednak świadomość, że warto szukać wspólnego mianownika dominuje nad różnicami jakie się pojawiają. W o wiele wiekszej ilości spraw występujemy jako zespół i to wzmacnia nasze interesy zarówno narodowe i regionalne.
Pozostając przy kwestiach europejskich. Zawiązał się rząd w Niemczech. Jak Pana zdaniem będzie teraz wyglądać niemiecka polityka? Polaków z pewnością najbardziej interesuje kwestia polityki zagranicznej.
Pytaniem jest, gdzie będzie kształtowana niemiecka polityka zagraniczna. Te pytanie nie zostało jeszcze w Polsce postawione. Pamiętamy doskonale, kiedy polityka prezydent Frank-Walter Steinmeier, będąc jeszcze szefem niemieckiego MSZ mówił zupełnie inne rzeczy o współpracy z Rosją czy o manewrach Anakonda w Warszawie, niż minister obrony Ursula von der Leyen czy sama kanclerz Angela Merkel. De facto, gdy chodzi o politykę zagraniczną lejce starała się trzymać pani Merkel i to ona wyznaczała kierunek niemieckiej polityki zagranicznej. Czy tak będzie teraz? Rozumiem, że szefem MSZ-u zostanie Christian Lindner, bardzo młody człowiek, który jest pro-rosyjski, który przekonuje, że należy pogodzić się z aneksją Krymu i próbować się porozumieć z Moskwą. Pytanie na ile to on będzie twarzą polityki zagranicznej Niemiec, a na ile Merkel, która po ostatnich wyborach znacząco osłabła. Obecna kanclerz doskonale wie, że zmiana na jej stanowisku może się dokonać jeszcze podczas trwania jej kadencji, a nie dopiero po kolejnych wyborach. Pytanie na ile będzie ona silna, aby wymuszać na poszczególnych politykach pewne decyzje w kwestii polityki zagranicznej, a to nas jako Polaków najbardziej interesuje.
Z Berlina przenieśmy się do Paryża, gdzie kilka dni temu doszło do spotkania prezydenta Macrona z prezydentem Egiptu Abd el-Fatahem es-Sisim. Prezydent Francji powiedział, że nie chce „udzielać lekcji” przywódcy Egiptu na temat respektowania praw człowieka, bo sma nie chciałby, aby ktoś ingerował w wewnętrze sprawy Francji. Pamiętamy jednak postawę Macrona wobec Polski. Hipokryzja?
Bez wątpienia prezydent Francji to hipokryta. Jego słowa to przykład podwójnych standardów, ale w tej kwestii Emmanuel Macron ma akurat 100 proc. racji. Czemu tak mówię? Ponieważ ani Francja, ani Europa nie powinny ingerować w wewnętrzną politykę Kairu, w rządy gen. as-Sisi, ponieważ jeżeli dojdzie w Egipcie do destabilizacji, to grozi nam inwazja milionów Egipcjan do Europy. Ktokolwiek myśli szerzej o geopolityce, to powinien robić wszystko, aby rządy w Kairze trwały, bo to generał jest tamą, która powstrzymuje mieszkańców Egipty, przed tym, przenieść się do Europy. W tej kwestii Macron ma rację, ale to, że jest zbyt mało inteligentny, aby zauważyć, że jeszcze kilka dni temu pouczał Polskę, a teraz nie chce tego robić wobec Egiptu, to można powiedzieć, że jego hipokryzja sięga powyżej francuskich Alp.
Na koniec zapytam o naszych wschodnich sąsiadów. Ukraińcy domagają się odbudowania pomnika UPA w jednym z polskich miast. Wczoraj prezes IPN-u powiedział, że nasze rekacje jeżeli chodzi o kwestie historyczne przypominają zimną wojnę. Jak Pan je ocenia?
Ostatnio, kiedy okazało się, że Rada Europejska pod przewodnictwem Donalda Tuska zamówiła 4 tys. butelek szampana, to wywołało to niemały skandal. Myślę jednak, że przewodniczący Tusk powinien kilka butelek szampana wysłać na Kreml, gdzie z pewnością cieszą się z postawy Ukrainy. Jeżeli Kijów nadal będzie prowadzić politykę nacjonalistyczną w kwestii historycznej, to beneficjentem tego oczywiście będzie Rosja i Ukraińcy powinni sobie to uświadomić.
*wywiad dla portalu Fronda.pl. Rozmawiał Kamil Kwiatek
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 2769
Domyślny avatar

Stoczniowiec

30.10.2017 09:49

Ja pierniczę... Nie czytam już pana gawędziarza Richarda, ale widzę że nawet jawna wrogość ukrainy to sukces, czyli w domyśle wina, rosji.
Jabe

Jabe

30.10.2017 17:03

Dodane przez Stoczniowiec w odpowiedzi na Ja pierniczę... Nie czytam

Należałoby zapytać, co z tym fantem zrobi Polska.
Ryszard Czarnecki
Nazwa bloga:
Blog autorski

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 6, 851
Liczba wyświetleń: 8,076,176
Liczba komentarzy: 11,025

Ostatnie wpisy blogera

  • Biało-Czerwona Cortina d'Ampezzo?
  • PRAWDZIWY SPORT - I SZTUCZNY BLICHTR
  • CO SIĘ WYDARZY ?

Moje ostatnie komentarze

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • EKSHUMACJA ŚP. WASSERMANA I MILCZENIE PIĄTEJ KOLUMNY
  • Najnowszy kawał o Tusku i Gierku
  • Nowy kawał o Tusku i raju

Ostatnio komentowane

  • Adam66, "Nawet rząd nie jest wstanie zabronić nam marzyć..." - jeszcze, ale usilnie pracują nad tym żeby mogli...
  • wielkopolskizdzichu, ".Pan też jest zwierzątkiem,bo nie krytykuje proniemieckiej waaaadzy."To dobre jest!!!.Wydrukuję, oprawię w ramkę i nad łóżkiem powieszę obok Krzyża Pisiorzyca się podnieciła nad podziw.
  • sake2020, To nie panu prezydentowi nalezą się te pełne nienawiści słowa jakie pan tu rzuca.Polskości to wyzbył sie ten co uczynił swoim doradcą niemieckiego paskudnego dziennikarzynę skłaniającymi nasz rząd do…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności