Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Adoracja krzyża

seafarer, 14.04.2017
Wielki Piątek, drugi dzień triduum paschalnego. Były razem w kościele, matka z córką. Dziecko miało nie więcej niż trzy lata. Gdy Wielko-Piątkowa liturgia już się skończyła, ludzie ustawili się w kolejce do adoracji krzyża. Dziecko zwróciło się do matki. Mamo ja też chcę. Poszły, więc razem do leżącego krzyża i przymocowanej do niego figurki ukrzyżowanego Jezusa.
Ludzie podchodzili, klękali i całowali drewno figurki. Obok leżała szmatka do wycierania. Jedni wycierali miejsce ucałowania inni nie. Matka z dzieckiem podeszła do krzyża, uklękła, ale figurki nie pocałowała. Zawsze miała z tym problem. Nie z wiarą. Z wiarą nigdy nie miała problemu. Zawsze dziwiła się ludziom, którzy się wstydzą przyznać, że wierzą w Boga. Bo dla niej to, że Bóg istnieje było rzeczą oczywistą i niepodlegającą żadnym wątpliwościom. Ale z całowaniem figurki było inaczej. Powstrzymywało ją jakieś irracjonalne odczucie czy też może obawa, że być może jest coś z idolatrii w tym całowaniu zwykłego drewna? A może powstrzymywał ją rodzaj natręctwa higienicznego? Że tam są przecież miliony zarazków, bo tyle różnych ludzi całuje to samo miejsce. Sama do końca nie wiedziała. Uklękła, więc i zamiast pocałować krzyż, skłoniła się jedynie. Dziecko popatrzyło na matkę i zrobiło tak samo. Uklękło i skłoniło się. A potem wróciły do domu. I nie rozmawiały na ten temat. Matka pomyślała, że jak córka będzie starsza to jej wszystko wytłumaczy. A co myślało dziecko? Tego nie wiadomo. Człowiek w wieku nie całych trzech lat nie roztrząsa nadmiernie swoich myśli.
Następnego dnia w Wielką Sobotę, też były w kościele. A właściwie to naprzód przed kościołem. Pogoda była piękna i przed kościołem stał stół, na którym wszyscy stawiali koszyczki z jajkami i świątecznymi potrawami do poświęcenia. Ich koszyczek też tam stał. Choć już bez kabanosów, bo mimo protestów mamy, że jeść będzie można dopiero jak ksiądz poświęci, ich zapach był zbyt dużą pokusą. I kabanosy znikły z koszyczka w drodze do kościoła.
Ksiądz, po poświęceniu pokarmów, tak jak zawsze to robi, poprosił, aby wejść również na chwilę do kościoła i pomodlić się przed Najświętszym Sakramentem. Poszły, więc razem i usiadły w ławce żeby się pomodlić.
A przed ołtarzem nadal leżał krzyż wystawiony do adoracji i ludzie stali w kolejce, aby go ucałować. Ci, którzy wczoraj, w Wielki Piątek w kościele nie byli, lub nie mieli czasu czekać w długiej kolejce.
Matka starała się skupić na modlitwie, ale dziecko wierciło się niespokojnie. W końcu, mimo protestów mamy, dziewczynka nic nie mówiąc, wyszła z ławki. W takich sytuacjach zazwyczaj nie odchodziła daleko tylko spacerowała w pobliżu rozglądając się wokoło. I zwykle zaraz potem wracała. Ale tym razem było inaczej. Po wyjściu z ławki zdecydowanie i nie rozglądając się, poszła do krzyża leżącego na stopniach przed ołtarzem. Naprzód stanęła z boku i przez chwilę patrzyła na krzyż i na ludzi w kolejce podchodzących do krzyża i całujących figurkę Jezusa. Potem weszła do kolejki i stanęła wśród oczekujących ludzi. Nie na początku i nie końcu, ale tam gdzie było akurat najbliżej miejsca, w którym wcześniej stała. Gdy przyszła jej kolej, wzięła szmatkę, wytarła stopy figurki Jezusa, pocałowała je i wytarła znowu. Potem szmatkę położyła na miejsce i wróciła do ławki. I już siedziała spokojnie.
Ale teraz mama tak jakby kręciła się jakoś niespokojnie. A może to tylko tak z boku się wydawało?
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 2141
Zofia

Zofia

15.04.2017 19:18

Podjął Pan na czasie temat wyrażania wiary. Moje spostrzeżenia z wczoraj i dziś. Stoją panienki do adoracji krzyża w strojach tak kusych,że nie są w stanie przychylić się do ucałowania . Stoją ludzie którzy chodzą na czarne marsze,którzy są za aborcją,którzy jawnie głoszą -"jak ja nienawidzę PiS-u i Kaczora".Przecież oni pod wpływem świąt nie przestaną nienawidzić,więc pytam po co ta obłuda? To nie jest wiara ,to dla nich tradycja, Koszyczki pięknie ustrojone a w nich co? Zajączki (nie ma baranka),czekoladowe jajka a nawet widziałam wielkiego lizaka. Nie ma zadumy,nie ma refleksji nad życiem a więc co jest? Tylko tradycja i nic po za tym.
Pozdrawiam serdecznie i życzę godnie przeżytych Świąt.
Tadeusz Hatalski

seafarer

16.04.2017 00:23

Dodane przez Zofia w odpowiedzi na Podjął Pan na czasie temat

@ Zofia - ''Stoją ludzie którzy chodzą na czarne marsze''
„Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają” (Mt 9,12)
Radosnych Świąt i pozdrawiam również.
seafarer
Nazwa bloga:
navigare necesse est ...
Zawód:
Inż. navigator
Miasto:
Gdynia

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 330
Liczba wyświetleń: 1,536,457
Liczba komentarzy: 4,530

Ostatnie wpisy blogera

  • Gospodarz dobry i zły czyli o banderze statków morskich
  • Wolny język i wolny człowiek ...
  • Polityczny poker marszałka Hołowni

Moje ostatnie komentarze

  • @ GPS - Według pana przejawem socjalizmu jest m.in państwowa opieka społeczna. Jak pan godzi fawele (dzielnice nędzy w Rio de Janeiro i São Paulo) z socjalizmem, gdzie nie ma żadnej opieki społecznej?
  • @ GPS Nawet zakładając, że tak jest jak pan mówi (wg mojej opinii tak nie jest) to i tak polska gospodarka rozwija się efektywniej i z większym pożytkiem dla ludzi, niż rozwijałaby się realizując '…
  • @ GPS - 'Państwo w socjalizmie' Stawia pan błędną tezę, nasze państwo nie jest idealne ale nie jest państwem socjalistycznym. A ponieważ podstawowa teza jest błędna to i pozostałe wnioski są też…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Na koniec roku (1) o morzu …
  • To była suwerenna decyzja pani Premier
  • Pułapki ‘reżimowej propagandy’

Ostatnio komentowane

  • Grzegorz GPS Świderski, A czym się różni dziki od niedzikiego? Gdzie jest ten dziki, a gdzie niedziki?
  • seafarer, @ GPS - Według pana przejawem socjalizmu jest m.in państwowa opieka społeczna. Jak pan godzi fawele (dzielnice nędzy w Rio de Janeiro i São Paulo) z socjalizmem, gdzie nie ma żadnej opieki społecznej?
  • seafarer, @ GPS Nawet zakładając, że tak jest jak pan mówi (wg mojej opinii tak nie jest) to i tak polska gospodarka rozwija się efektywniej i z większym pożytkiem dla ludzi, niż rozwijałaby się realizując '…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności