Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentujący
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Generał Janicki - ostatnia nadzieja

Domyślny avatar
Archiwum 29.04.2011
Ja pewnie i dziwiłbym się temu, że ktokolwiek, w obecnej sytuacji poważnie bierze zeznania generała Janickiego, szefa Biura Ochrony Rządu. Ale nie dziwię się, biorąc po uwagę to, że poważnie bierze je „Gazeta Wyborcza” oraz że ta gazeta nie ma za bardzo innego wyjścia.
Generał Janicki jest wszak jedynym świadkiem, który składając zeznania w prokuraturze w jakiś tam sposób potwierdził zajście między gen. Błasikiem i kpt. Protasiukiem, które miało  zdarzyć się tuż przed odlotem do Smoleńska.
Oczywiście można by rzecz „widział i już”. Bo faktycznie pan Janicki tylko tyle ponoć widział, że, jak stwierdził, panowie gestykulowali. Żywiołowo. I na tym pewnie rzecz by się skończyła. Bo przecież nie jest w naszym prawie zakazane żywiołowe gestykulowanie. I na tym pewnie rzecz by się skończyła gdyby nie następne szczegóły zeznań.
Zeznał oto gen. Janicki, że od oficerów BOR słyszał relacje o kłótni. Oczywiście rzec by można „słyszał, no i co z tego?”.
A to z tego, że jeśli słyszał to chyba wie od kogo. A jeśli wie, to pewnie podzielił się tą swoją wiedzą z prokuratorami. A przynajmniej powinien się nią podzielić.
Oczywiście generał, jak na wojaka i to jeszcze generała przystało, podał prokuratorom kto mu rzecz o „emocjonalnym tonie” rozmowy przekazał. Wskazał cały szereg swoich podwładnych, którzy zapewne stali w kołeczku gdy dowódca lotnictwa i dowódca samolotu omal nie dali sobie po razie.
I tu taka ciekawostka mała. Oto żaden z tych podwładnych gen. Janickiego dotąd nie uznał za właściwe by tym, czym uraczył wcześniej swego szefa jakoby, podzielić się też z wojskową prokuraturą. Mimo że byli nie tylko przesłuchiwani na okoliczność śledztwa ale i indagowani w sprawie wspomnianej rozmowy.
No i tu jest kilka zagadek.
Pierwsza jest taka, czemu nie powiedzieli? Przecież mieli świadomość odpowiedzialności, jaka na nich ciąży w przypadku, jeśli ich zeznania rozminą się z prawdą.
Druga jest taka, iż mieli chyba świadomość, jeśli czytają gazety (szczególnie jedną), że ta sporawa nie zostanie odpuszczona. Bo ta gazeta jak pies gończy, jak chwyci to nie puści… Więc mogli się spodziewać, że to wróci.
Przyznam szczerze, że kreuje nam się generał Janicki na ostatni bastion teorii naciskowej. Tej z tych szybkich, pierwszych sms-ów z dnia katastrofy. I w ten sposób staje się ostatnią wielką nadzieją obecnej ekipy. Jak wynika z jego tak zwanej narracji, nie tylko na udowodnienie nacisków ale i pewnie na to, że Błasik miał w zwyczaju latać nawalony. To pewnie cudowna i dla panów określanych przez różnych „nienawistników” jako KAT i dla redakcji z Czerskiej wiadomość. Jeszcze da się przecież poodkręcać niedawne kompromitacje i walące się strategie obrony. Czy tam ataku...
Tym, którzy cieszyli się po oświadczeniach prokuratury, że nie ma nagrania, które na Czerskiej nie tylko widziano alei i opisano, oraz o tym, że ci, co ponoć słyszeli, mówią, że nic nie słyszeli chciałbym uświadomić, iż cieszyli się zbyt wcześniej.
Nie wiem czy „znajdzie się” nagranie z monitoringu. Nie wykluczam. Technika tak się przecież posunęła a najwięcej tej posuniętej techniki mają w garści ci, co to im najbardziej zależy.
Natomiast mam graniczące niemal z pewnością przekonanie, że w końcu w prokuratorskich protokołach znajda się te właściwe, tak wyczekiwane przez niektórych zeznania. I będzie wszystko jasne a sms-y znów będą mogły popłynąć w świat. Pozwolę sobie zacytować stosowną, pełną nadziei uwagę: „Sprawa jest ważna, bo rozmowa mogła być elementem nacisku na Protasiuka, by pomimo informacji o pogarszającej się pogodzie, lecieć do Smoleńska”*. No ja myślę, że ważna…
I tu taka zagadka dla ewentualnych czytelników. Chodzi mi o słowo kluczowe, użyte zresztą w tekście kilka razy, stanowiące wyjaśnienie tej mojej prawie pewności.
Dla pierwszej osoby, która wskaże je poprawnie, nagroda w postaci wybranej książki (warunkiem będzie oczywiście kontakt z rosemannem)
ps. Niestety z konkursu wykluczony jest eumenes, który już kiedyś jeden konkurs u mnie wygrał ale nie dał mi do dziś szansy na przekazanie nagrody. I tak bujam się z długiem przez lata i radzić sobie przez to muszę z przeciwnościami losu. Wybacz eumenesie…
*wyborcza.pl
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 3255
Domyślny avatar

Kasia

29.04.2011 08:50

" Technika tak się przecież posunęła a najwięcej tej posuniętej techniki mają w garści ci, co to im najbardziej zależy". Po(d)sunieta technika. A dlaczego "... ewentualnych czytelników ..."? Czytelnikow. Krotko i wezlowato. Czy tel ni kow. Pozdrawiam.
Domyślny avatar

ObserVer

29.04.2011 13:52

Być może kluczem jest tu "prokuratura wojskowa", w której "prawo" i "sprawiedliwość" podlega rozkazom. A rozkazy były jasne i POdane sms-em. Dziękuję za kolejny świetny tekst. Lektura Pańskich tekstów to ogromna przyjemność, pomimo trudnych tematów w nich poruszanych. Dopóki tacy jak Pan piszą w necie, dopóty Polska nie zginęła. Serdecznie pozdrawiam.
Domyślny avatar

mini

30.04.2011 00:04

Jak długo mieszkam i w tych samych miejscach kupuję. To się jest przyzwyczajonym do pewnych "odruchów". Dziwna rzecz mnie dzisiaj spotkała w skepie. Ekspedientki (czego nie było nigdy wcześniej, a byłem sam w sklepie) Nagle dziś porozumiewawczo (a znam je dobrze, bo kupuję u nich piwo) , obydwie porozumiewają się dziwnymi tekstami. Jak wszedłem, to .... "ale zaśmierdziało czosnkiem", ...., druga ekspedientka, - "może komuś niemiło pachnie i zębów sobie nie umył"? Byłem zaskoczony, bo nie pierwszy raz robię tam zakupy i znam obyczje. Piły do mnie. Ja oczywiście obróciłem to w żart i panienki zgasły. Dla mnie to było Klasyczne odwracanie kota ogonem. Ale to odwracanie kota ogonem za jakiś czas nawet te ekspedientki zauważą. Dlatego się nie martwię. To kwestia czasu.. Pozdrawiam serdecznie.
Domyślny avatar

mini

30.04.2011 00:08

Gazeta Wyborcza
Domyślny avatar

Zeus

30.04.2011 04:36

Zastanowmy czy to jest prawdopodobne. Michnik pojechal do Moskwy by przekaza kto jest kto obecnie w Warszawie oraz odebrac osobiscie instrukcje co zrobic aby ratowac zaufanych ludzi z PO. Idac dalej general moze byc zastraszany zeby nie puscil pary z ust

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 393
Liczba wyświetleń: 1 266 820
Liczba komentarzy: 1 847

Ostatnie wpisy blogera

  • Kawa
  • Wartości, wspomnienia i przyszłość.
  • Kasa, prochy i spokój.

Moje ostatnie komentarze

  • Mieliśmy. Pewnie paru by się jeszcze znalazło. Oby. Pozdrawiam serdecznie
  • rosemanie... :)
  • My sobie tylko odbieramy to, że dla odmiany media zależne w niemal 100% bazują na Kaczyńskim. Poza tym takiej wyobraźni i takiego braku skrępowania w korzystaniu z niej jakimi pochwalić się mogą…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Czy PiS przegra wybory w 2015 r.? - TAK
  • Wreszcie poznaliśmy dane GUS na temat ilości urodzeń w I połowie 2012 roku
  • PiS grzebie szanse na zdobycie władzy!?

Ostatnio komentowane

  • , A dzisiaj środa. I co? I...nic.
  • xena2012, widzę,że znalazłam bratnia duszę.Ja też uwielbiam czarną bez cukru,gorącą i z fusami, najlepiej Lavazzę.
  • , Witam Pana, żeby to tylko o aktora chodziło, to mały pikuś byłby. Pozdrawiam.

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności