Dziś świat w szoku, bo okazało się, że nie chodziło mu o wojnę z Rosją, tylko z Polakami, a Putinem okazał się sam Tusk.
I co rudy parchu?
Nie spodziewałeś się, że prezydent zawróci samolot, wpadnie jak dzik między policjantów, a potem wejdzie do Trybunału Konstytucyjnego?
Nie spodziewałeś się, że te obrazki z siłowego przejęcia będzie oglądał cały świat?
Nie spodziewałeś się, że na całym świecie nazwą cię dyktatorem i będą domalowywać kwadratowy wąs? Nie spodziewałeś się, że tak wkurwisz nawet młodych i że cała opozycja ramię w ramię wezwie obywateli do obrony własnej Ojczyzny?
A wiesz czego ja się spodziewałem? Że schowasz się za kobietę jak tchórz i zostawisz ją z pewnym wyrokiem 20 lat + coś za naruszenie nietykalności osobistej prezydenta. Spodziewałem się, że Kierwiński schowa się za młodych policjantów świeżo po kursie, zebranych z całej Polski, żeby sztywno wykonywali rozkaz, bo mają w domu rodziny i muszą zarobić pieniądze. Spodziewałem się, że zeszmacisz się doszczętnie dla tej niemieckiej sprawy. Jesteście obaj zerem. Jesteście totalnym zerem już nie tylko jako politycy, ale przede wszystkim jako ludzie.
Gdybym był na waszym miejscu, nie dałbym rady się dziś ogolić. Byłoby mi wstyd spojrzeć na te zdradzieckie ryje. Myślałeś sukinsynu, że na Wszystkich Świętych postawisz znicz demokracji w Polsce, a tymczasem to Polacy postawią znicz nad grobem twojego pato-rządu. Kończysz tak, jak na to zasługujesz.
Podaj się do dymisji. Bo ciebie już nie ma.
Tusk wrócił Sopotu do Warszawy dzisiaj i właśnie teraz nagrywa orędzie które zostanie pokazane o 20. On właśnie sobie uświadomił co zrobili, nie może przyznać się do błędu i zrobić kroku w tył. Dlatego dzisiaj zacznie wojne totalna, spuści ze smycz wszystkie kundle.
Przegra