Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentujący
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Mateusz Morawiecki. Brutalny atak

Bogdan Lipowicz - Gawęda 14.10.2026

Nie, to nie Mateusz Morawiecki brutalnie zaatakował. To były premier padł ofiarą brutalnego ataku ze strony ultra-katolicko-politycznego fanatyka z Krakowa, Leszka Sosnowskiego.
 

A więc kto to jest Leszek Sosnowski (l.78) . To bardzo ambitny i zasłużony wydawca znakomitych książek ( m.in. serii książek historycznych prof. Andrzeja Nowaka ). Prezes i właściciel wydawnictwa Biały Kruk. W katolickich kręgach Krakowa osoba wpływowa. W przeszłości i aktualnie organizator i współorganizator wielu cennych katolickich wydarzeń. Rodzinnie, wraz z żoną i synem prowadzi też od 2010 r konserwatywny miesięcznik WPIS (Wiara, Patriotyzm i Sztuka), którego szefem nominalnie jest jego syn Adam, ale gdzie ojciec pełni kluczową rolę publicystyczną i koncepcyjną. Żona Leszka Sosnowskiego zajmuje się też redakcją i wydawaniem religijnych, pobożnych książek.

Wśród autorów wydawanych przez Biały Kruk książek i publicystów miesięcznika WPIS jest wiele postaci znanych i szanowanych, w tym kilku znakomitych, użyjmy tego pojęcia, prawicowo-patriotyczno-konserwatywnych profesorów i księży profesorów. Nie będę wymieniał, można łatwo sprawdzić. Niektórych chętnie czasami czytam, a w znakomitej większości lubię. Co myślą o politycznej publicystyce lidera wydawnictwa, nie wiem.

Wszystko to jest znakomite, na wysokim poziomie, potrzebne , tylko że w sensie politycznym, to „słuszne” ale elitarne środowisko katolicko-intelektualne znajduje się w zasięgu percepcji i czytania co najwyżej kilku procent potencjalnych wyborców. I tu może trochę zawyżam . A polityka to co kilka lat masowe wybory, i dziś sprawa często chamska. Niestety, ale jednak.

Przywołany przeze mnie paskudny tekst autorstwa Leszka Sosnowskiego ukazał się w podwójnym numerze WPISu ( 07- 08 2026 , 31 lipiec – 26 wrzesień) i nie jest jedynym atakiem tego środowiska na Morawieckiego. Ale poniżej odnoszę się tylko do brutalnego i napastliwego tekstu pt. „Mateusz Krzywousty odsłonił przyłbicę” (str. 3 -10 powyższego numeru).

Już sam złośliwy tytuł „Mateusz Krzywousty...” oddaje intencje autora. A na samym początku opowiastka historyczna zakończona tak : … „Według ówczesnych obyczajów rycerskich i kościelnych Bolesław popełnił bardzo poważny grzech i złamał rycerski kodeks. Krzywe usta zostały w legendzie symbolem kłamstwa jak i skrzywienia charakteru” . (sic!, ostro, BL-G). Tu Sosnowski intelektualnie odbiera Morawieckiemu prawo do honoru i poprzez parabolę czyni go „symbolem kłamstwa i skrzywienia charakteru”. Wyjątkowo wredny atak. Intelektualni „teoretycy walki”, szermierze tylko słowa a nie praktyki życiowej i politycznej, powinni być w słowach bardziej ostrożni . Rodzina Morawieckich była swego czasu w trudniejszej sytuacji niż L. Sosnowski, zdaje się wtedy jakiś czas na emigracji, poświęcała się realnej walce z komunizmem. A wyglądało to tak, co zresztą poświadcza wielu ludzi, świadkowie jeszcze żyją , ale poniżej cytat z wywiadu-rzeki z Kornelem Morawieckim, pt. „Kornel Morawiecki autobiografia” – Artur Adamski, 2017 r. , strona 507 :

-” Te lata (kiedy K. Morawiecki ukrywając się jako przywódca „Solidarności Walczącej” nie mógł się widzieć z rodziną, przyp B.L-G) były dla mojej rodziny trudniejsze niż dla mnie. Ciągła inwigilacja, śledzenie, zatrzymania, przesłuchania, rewizje. /.../ Najbardziej ucierpiał mój syn Mateusz, przesłuchiwany, szantażowany, zastraszany. Nie miał czternastu lat, kiedy się to dla niego zaczęło . Wspominał, że najbardziej się bał, jak grozili, że zgwałcą jego siostrę… Mówił, że było to dla niego gorsze od tego dnia, kiedy go porwali i wywieźli do lasu (gdy jako 15 latkowi, porywając go z ulicy i próbując zmusić go do wydania miejsca pobytu ojca, SB kazało kopać swój grób, przyp. BL-G). W 1987 roku, przed egzaminami dojrzałości obawiał się, że znów go zatrzymają i uniemożliwią zdawanie matury. Urwał się wtedy spod obserwacji bezpieki, a zaprzyjaźnieni lekarze ukryli go w szpitalu. Na egzaminy był podwożony karetką. Z tej perspektywy końcówka lat osiemdziesiątych oznaczała koniec koszmaru”.

W okresie dorastanie i wchodzenia w dorosłość Mateusz żył obciążony wszystkimi konsekwencjami antykomunistycznej i niepodległościowej działalności ojca, uznanego przez komunistyczne służby, po śmierci księdza Popiełuszki, za wroga nr 1. Cała rodzina zresztą. Ukrywający się Kornel Morawiecki, przywódca Solidarności Walczącej, był najbardziej poszukiwanym przez SB i najdłużej ukrywającym się działaczem lat osiemdziesiątych. Ten atak szefa wydawnictwa Biały Kruk , z tym „Mateuszem krzywoustym” uważam za wredny. Gdyby Leszek Sosnowski w okresie dorastania i wczesnej młodości przeżył momenty tak obciążające psychicznie i emocjonalnie, przez lata zdany sam na siebie jako chłopiec i dorastający młody człowiek, którym musiał sprostać, bo rodzina przez lata nie mogła się spotkać ze ściganym  ojcem, mózgiem Solidarności Walczącej ( młody MM, trzy siostry i mama ), pod wieloletnią presją SB zdolnego przecież do zabójstw ( z których zabójstwo księdza Popiełuszki była tylko tym najgłośniejszym, bo było ich dużo więcej ), to zapewne także nabawił by się czy to jakiegoś tiku nerwowego, czy grymasu twarzy lub czasami lekkiego skrzywienia ust. Może zaczął by się np. jąkać. I przy pisaniu takich głupich tytułów ręka by mu zadrżała.

Osoba od której spodziewamy się mądrego umiarkowania, zaatakowała Mateusza Morawieckiego w sposób mało wyszukany. Polityczne zacietrzewienie , agresja i jak przedstawię dalej, fanatyzm religijny, nie tak często ale jednak spotykane u starszych ludzi, wzięły górę. Dlatego uważam, że aby zrozumieć to, co dzieje się po „prawej stronie” sceny politycznej i w Prawie i Sprawiedliwości, trzeba ten tekst znać. Zresztą w tym samym numerze WPISu rodziny Sosnowskich, ukazał się i drugi, długi tekst ( 8 stron, s. 35-42), szkalujący Mateusza Morawieckiego wywiad Adama Sosnowskiego (syna) z Jackiem Sasinem.

Ale zacytuję jeszcze fragmenty z artykułu Leszka Sosnowskiego będące wyrazem jego katolicko-narodowo-politycznego „nawiedzenia” i ambicji:

- „Drugim powodem moich krytyk wobec PiS – u była jego zbyt mała prawicowość /.../, rzadko kiedy słyszeliśmy odwołanie do Boga, do Chrystusowego nauczania, do wartości ewangelicznych. Nawet największego z rodu Polaków, głębokiego patrioty, św. Jana Pawła II nie raczyli przywoływać w swoich wystąpieniach i programach.../.../ ( no to już wiemy w jakim kierunku partia ma iść, czego L. Sosnowski oczekuje od partii politycznej )

- „Była ściana zaporowa odgradzająca kierownictwo, od rzeczywistych nastrojów obozu narodowego...”/.../

- „Należało zatem przekonywać, że partia pozostaje ugrupowaniem naprawdę konserwatywnym, narodowym, katolickim...”/.../ (aż tak? a dlaczego? ja np. wolałem PiS "centrowy" ? -  ,BL-G)

- „ Nie tylko polityczna prawica, ale zwykła normalność i naturalność nie wygrają , jeśli nie będzie się krzyczeć na cały świat prawd chrześcijańskich...”/.../

I jeszcze L. Sosnowski jako „ekonomista”:

- „ Zresztą w sprawach gospodarczych też popełniali kolosalne błędy ...( znaczy się Morawiecki z Kaczyńskim )

Ale ponieważ autor nie jest politykiem, chce tylko jako „ten najmądrzejszy” wpływać na kierunek przyjęty przez Prawo i Sprawiedliwość, więc pisze przynajmniej szczerze jak to było z tym „odejściem” Morawieckiego 

- „Decyzja o usunięciu z partii Mateusza Morawieckiego, człowieka sympatyzującego ideowo z lewactwem (w pojęciu autora – fanatyka, BL- G), jak i wielkimi korporacjami, głównie bankowymi, była oczywiście radykalna, choć niewątpliwie spóźniona”. Ale nic to, bo : „ Dochodzi mianowicie do oczyszczenia największej prawicowej partii w Polsce”.

Ten człowiek pisze to o premierze, który pracując najczęściej po 16 godzin na dobę, nie zajmując się pomnażaniem majątku własnego i dla swojej rodziny, a skupiając koło siebie jemu podobnych pasjonatów - patriotycznych polityków, ekonomistów i praktyków gospodarczych, przez 6 lat wyprowadził Polskę, na szlak przyszłej pomyślności. Nie zwiększając krajowego zadłużenia potwierał drzwi do wielu inwestycji. Milionom ludzi zaczęło się żyć lepiej i bezpieczniej. I to było złe. Co tam pomyślność Polski , skoro to nie ten człowiek którego chciałby Sosnowski, lepsza niepomyślność ale kiedyś z bardziej pobożnym. No to teraz rządzi Tusk. Mamy teraz to „lepsze”. ( Lepsze wrogiem dobrego).

I dalej, że po usunięciu Morawieckiego : „ zwolniło się miejsce dla zupełnie nowych ludzi ...” . I że „Trzeba więc szukać w innych środowiskach pozapisowskich; katolickich i narodowych”.

Jeśli do tego dodamy to : - „Sprawa Morawieckiego nurtowała PiS od środka od paru lat...”, . I tu dochodzimy do być może sedna sprawy, bo pisze dalej : - „Gdy czasem krytykowali go niezależni, Zbigniew Ziobro i Patryk jaki i w ogóle Solidarna Polska to… /.../ A to właśnie w Solidarnej Polsce zebrała się grupa odważniejszych młodych polityków, lepiej rozumiejących degenerujące zjawiska współczesnego świata…”. Wypisz wymaluj konflikt jaki był w PIS.

Zwrócę uwagę na dwa razy użytą nazwę „Solidarna Polska”. Która powstała w 2011 r. jako rozłamowa, z części Prawa i Sprawiedliwości. Rok po powstaniu środowiska miesięcznika WPIS (2010). Kontekst drugiego użycia tej nazwy wyraźnie sugeruje, że nie chodzi tutaj o przejęzyczenie z nazwą Suwerenna Polska, dużo późniejszego szyldu tych samych ludzi (już z 2023 r.). Których zresztą jako osoby prywatne uważam za uczciwych . Ale odnosimy się do polityki, to osoby politycznie przeambitne , knujące i trudne, nawiedzone . Na czele Solidarnej Polski stanął wtedy Zbigniew Ziobro który jest z Krakowa ( Pierwotna nazwa to zresztą Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry). Środowisko i wydawnictwo Biały Kruk także jest z Krakowa. Tu nasuwa się pytanie, czy czasami to właśnie środowisko WPISu i Białego Kruka z Leszkiem Sosnowskim na czele nie było w przeszłości ukrytym akuszerem rozłamu w PiS i powstania Solidarnej Polski ? Dla mnie to jest dość prawdopodobne. Daty i miejsce akcji oraz tak pozytywne przywołanie teraz tamtejszych rozłamowców to sugerują. Spełniają ideologiczno-religijno-polityczne oczekiwania Leszka Sosnowskiego. I zaciekle a często wrednie atakują Mateusza Morawieckiego. Jak Leszek Sosnowski.

I tu wyłania się problem polityczny i wyborczy. Otóż program Solidarnej Polski był, co życie i wybory zweryfikowały, na poziomie jak pamiętam ok. 8 % poparcia wyborców. Jeżeli środowisko, które teraz „wypchnęło” Morawieckiego z PiS i przejęło główną narrację tej partii, znane z ortodoksji religijnej ( vide Romanowski i kilku innych) a teraz z Przemysławem Czarnkiem, profesorem KUL i wychowankiem księdza, profesora KUL (wuja),  kandydatem na może nie tylko premiera [ jakby nie było też trochę mojej, byłej uczelni, co poczytuję sobie za zaszczyt, po prostu lubię ją, no, być może teraz uczelnia mnie mniej ? :) , ale endecja jest tam tylko jednym z nurtów , może nawet marginalnym ] , Czarnkiem , na pewno także uczciwym człowiekiem ale politycznie zadeklarowanym endekiem i narodowcem, ( bliżej mu do części Konfederacji ), to PiS-owi nie wróży wyborczo nic dobrego. Oby docelowo nie 16 % ? Nie dało się programu SP przerobić na procenty wyborcze, to trzeba było na siłę czy podstępem przerabiać PiS na program Solidarnej Polski. Czym przekonano Kaczyńskiego ?

Przypominam, że w marcu 2024 r., kiedy rozważano usunięcie ludzi byłej Solidarnej Polski z PiS, za permanentne intrygowanie i krytykowanie linii partii, profesor Czarnek zadeklarował publicznie, iż w takim wypadku on odejdzie razem z nimi ( i zapewne jakimś swoim zapleczem). A teraz gdy przeprowadzili swoje, pozbyli się Morawieckiego, trąbią o Morawieckim – „rozłamowcu”. Jakaż ta polityka jest zakłamana.

Gdyby wybitni intelektualnie duchowni i nie mniej wybitni inni profesorowie np. historii, będący związani z wydawnictwem Biały Kruk i miesięcznikiem WPIS , mieli zbawić Polskę, to może nie było by to takie złe, tylko że jest bujaniem w obłokach. Żyjemy w określonej rzeczywistości w której dwie trzecie katolików to „wierzący ale niepraktykujący”, czasopisma i gazety niemieckie choć polskojęzyczne oraz różne postkomunistyczno - lewicowe które rozwinęły się zaraz po 89 r. to od ponad 30 lat aż 95 % rynku prasowego , o ich stacjach radiowych i TV nie wspomnę. Pokolenie nauczycieli wychowane na Gazecie Wyborczej, pokolenia dzieci na Owsiakowym „róbta co chceta”. A wchodząca w dorosłość ze smartfonami w ręku młodzież ostatnich klas szkół średnich w największych, a więc najbardziej „opiniotwórczo wpływających” miastach, chodzi na lekcje religii w liczbie 10-20 procent. Ilość rozwodów poraża, ogromny procent w ogóle przychodzących na świat dzieci, dobre i to, jest ze związków pozamałżeńskich itd. I demokracja czy jak u nas „parademokracja” musi się z tym liczyć, patriotyczne partie polityczne także. I żadne religijne zaklęcia i wzmożenia ani publicystyka elit środowisk konserwatywno - religijnych nic tu nie zmienią. Ich działalność to tylko umacnianie przekonanych. Chociaż dobre i to. ( O partiach – graczach, wykorzystujących wątek religijny tylko dla procentów wyborczych nie wspomnę ) .

Poza tym nominalni katolicy w Polsce są jak wiemy politycznie rozsypani, napiszę „rozprowadzeni”, bo nie jest to chyba przypadek, udzielają się i w antypolskiej działalności dzisiejszego rządu i w PO, i PSL, i u Hołowni, i po stronie patriotycznej opozycji i w (w mojej ocenie) prorosyjskiej, na co jest wiele śladów, Konfederacji. Wszędzie. (Zaciekawia mnie dość oryginalna idea „szeroko pojętej prawicy”, która ma pogodzić w jednym obozie prawicę prorosyjską i antyrosyjską, jaką to od zawsze bezwzględnie było Prawo i Sprawiedliwość ) .

Katolicyzm nie jest już więc , jak z powyższego wynika, scalającą i patriotyczną kategorią polityczną, jak bywało wtedy i tam, gdzie decyzyjność była jednoosobowa a katolikiem był król czy cesarz, namaszczony przez Kościół. Tak było, ale tego nie ma. Zresztą nawet w czasach przeszłych a ciut historycznie bliższych w Polsce, to w ogromnej większości katolicy i nawet biskupi wchodzili w skład Targowicy i tak samo katolicy byli po stronie niepodległościowej Konfederacji Barskiej. I jedni i drudzy modlili się o zwycięstwo . Co jest dzisiaj ?

I na koniec. Jeżeli w kolebce polskiej kultury , Krakowie, kandydat PiS w ostatnich wyborach na prezydenta tego miasta, otrzymał tylko niecałe 18 %, a Konfederacja 0% bo nawet nie wystawiła kandydata , nie zebrala podpisów, i jeśli w drugiej turze krakowscy wyborcy PiS oraz tak samo wyborcy Konfederacji w tych wyborach, w ponad 90 ciu procentach musieli głosować na Łukasza Gibałę, (może już nie takiego jak dekadę temu ?) kiedyś aktywnego w Ruchu Palikota i partii Twój Ruch obok takich postaci jak Andrzej Rozenek, niegdyś prawa ręka  Jerzego Urbana w tygodniku NIE, oraz dzisiejszej minister edukacji Barbary Nowackiej , bo trzeba było wybierać mniejsze zło niż PO, to o czym my mówimy, jaka jest sytuacja w Polsce? W tym kiedyś „konserwatywnym” Krakowie nie ma nawet szansy do zbliżenia się chociaż do „centrum”, które L. S. i tak dyskredytuje i wyklucza, o masowym wyborczym i politycznym „narodowym chrześcijaństwie” nie wspominając.

Chciało by się powiedzieć do uczonych mężów z wydawnictwa WPIS, nie bądźcie zacietrzewieni i zachłanni na całą Polskę, a zbawcie najpierw swoje miasto , pokażcie jak to się robi na własnym podwórku, w Krakowie. Gdzie u was te procenty wyborcze. To samo tyczy się miłego mi Lublina z siedzibą miłego mi Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, gdzie profesorem jest Przemysław Czarnek. Miasta gdzie wybory przez PIS są permanentnie i grubo przegrywane i rządzi Koalicja PO z Lewicą i inne takie. To ja sobie myślę tak. Oby się nie okazało, że po wyborach w 2023 r, gdy Leszek Sosnowski tak krytykował PiS i poprzedni rząd przed i po wyborach, przez następne 50 lat będzie się tęsknie patrzeć za następnym Morawieckim jako premierem. Oby tak się nie okazało. Pan Bóg może pokarać za zachłanność, i nierozumną lekkomyślność. Polityka u ogromnej większości  wyborców, w demokracji, to nie religia, polityka rządzi się swoimi prawami. A religia może być tylko pozytywnym i wspierającym elementem politycznej rzeczywistości. Jak się żyje z głową w chmurach, to rządzą dziś ci co rządzą.

I tu zaryzykuję pytanie, czy to właśnie w Krakowie nie leży źródło tegorocznych kłopotów Prawa i Sprawiedliwości. A może i poważny przyczynek do przegranych wyborów w 2023 r ? Trzeba sprawdzać i rozważać różne opcje, wyciągać wnioski, by nie trąciły aktualnością słowa z  Jana Kochanowskiego brzmiące :

„Cieszy mię ten rym: »Polak mądr po szkodzie«;
Lecz jeśli prawda i z tego nas zbodzie,
Nową przypowieść Polak sobie kupi,
Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi”

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 138
Ijontichy

Ijontichy

14.10.2026 12:33

MACTE! Trafiłeś dokladnie...pod wskazany adres! TU SIE KOCHA M.M. i pada plackiem prze jego portretem. 

Podam ci fejka....ktos z tego portalu nawet wylicytowal jego napletek...i kupil!

Ci tak zwani polacy,mają AMPTOWANY mózg zaraz z pępowiną..."ten naród zginie"....cytat.

spike

spike

14.10.2026 13:30

W odpowiedzi do: Ijontichy

Co ty za bzdury opowiadasz, Polacy są wygryzani przez czerwono-brunatnych, koszernych nie pomijając, przekręcają naiwnych ludzi, jak mają w zwyczaju judzą Polaków przeciw Polakom. - - - Wybory wygrywa ten co liczy głosy.
spike

spike

14.10.2026 13:32

Tak Morawiecki mnie zawiódł, nie zachował się i nie zachowuje honorowo.
Romuald

Romuald

14.10.2026 14:35

Uważanie się za katolika to jeszcze nie bycie katolikiem, do tego katolicy mają różne oblicza i odmiany, "chodzenie do kościoła" a nawet na msze to wcale nie musi znaczyć że jest się wierzącym. Dodatkowo życie w jednym środowisku bez kontaktu z innymi - i nie mam na myśli bańki informacyjnej a rzeczywiste kontakty z różnymi grupami społecznymi. Znam inne całkiem opiniotwórcze środowisko z którym się zgadzam ale siła przebicia i dotarcie do szerokich środowisk z archaicznym i nie atrakcyjnym przesłaniem jest nie do zrealizowania.

Elitarność poglądów wspomnianego autora oo którym Pan pisze, jak najbardziej jego intelektualizm nie wyklucza ludzko-niskich zachowań. Owszem Morawieckiemu można wiele zarzucić, tylko co z tego i kto w zamian? Do tego poza katolikami są w kraju inne grupy religijne albo i w ogóle nie religijne co wcale nie wyklucza możliwości głosowania i popierania partii prawicowych, bo samo skupienie się na wąskim elektoracie odbiera realną możliwość rządzenia konserwatystom. Kraków z ostatnimi wyborami prezydenta miasta jest dobrym przykładem.

mjk1

mjk1

14.10.2026 14:45

W odpowiedzi do: Romuald

Jakim przykładem? Przecież cała prawica, jak w Krakowie dostała fantastycznie w d...(tyłek) od razu palikociarskiego platformersa, który się nagle na niezależność nawrócił, uznała swoim kandydatem i sukces ogłosiła.

Bogdan Jan Lipowicz

Bogdan Lipowicz - Gawęda

14.10.2026 14:57

W odpowiedzi do: mjk1

mjk1" napisał, że przykładem, iż "samo skupienie się na wąskim elektoracie odbiera realną możliwość rządzenia konserwatystom". :)

Bogdan Jan Lipowicz

Bogdan Lipowicz - Gawęda

14.10.2026 14:53

W odpowiedzi do: Romuald

Romuald : 

"Kraków z ostatnimi wyborami prezydenta miasta jest dobrym przykładem". No właśnie. Przecież w "poprzedniej" wersji PiS-u było miejsce dla wszystkich. I każdego, z prywatnych potrzeb wynikającego, natężenia chrześcijaństwa czy tez katolicyzmu.  Jeśli się będzie chciało pozyskiwać wyborców tylko "ultra prawicowych", to efekt będzie jaki będzie.  Do tego wybory do Sejmu to zupełnie inny temat niż prezydenckie. Inaczej gdy na końcu pozostaje opcja albo, albo, czyli 2 kandydatów, a inaczej gdy ma się wybór pomiędzy sześcioma ugrupowaniami a do tego te środkowe są trudne do odczytania dla człowieka nie interesującego się na co dzień tematem. PiS przegrał ( choć nominalnie wygrał) ale pomimo nieziemskich sił go zwalczających miał 35 %. Zaczęto eksperymentować w skrajne prawo. Jest chyba poniżej   20%.

Bogdan Lipowicz - Gawęda
Nazwa bloga:
Damy radę. Albo i nie. Czas pokaże.
Miasto:
Polska, była Galicja

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 69
Liczba wyświetleń: 221 448
Liczba komentarzy: 1 306

Ostatnie wpisy blogera

  • Trudne perspektywy Lewandowskiego w Chicago Fire
  • Tobiasz Bocheński vs rodzina Morawieckich. (7 min)
  • Czy ENDECJA przejmie w przyszłości struktury Prawa i Sprawiedliwości ? Cz. 3

Moje ostatnie komentarze

  • mjk1" napisał, że przykładem, iż "samo skupienie się na wąskim elektoracie odbiera realną możliwość rządzenia konserwatystom". :)
  • Romuald : "Kraków z ostatnimi wyborami prezydenta miasta jest dobrym przykładem". No właśnie. Przecież w "poprzedniej" wersji PiS-u było miejsce dla wszystkich. I każdego, z prywatnych potrzeb…
  • Tak, ale każdy nawet pojedynczy ruch był oprotestowywany przez PE i tubylcze  "elity" prawnicze, "nadzwyczajną kastę". Okazało się już w 2015 r (dopiero w 2015) że to jest ich postkomunistyczne…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Konfederacja i jej pro rosyjskie nitki
  • Red. Michalkiewicz jako antyamerykański patriota.
  • Znakomite wystąpienie Jacka Saryusz-Wolskiego. Niemcy

Ostatnio komentowane

  • Bogdan Lipowicz - Gawęda, mjk1" napisał, że przykładem, iż "samo skupienie się na wąskim elektoracie odbiera realną możliwość rządzenia konserwatystom". :)
  • Bogdan Lipowicz - Gawęda, Romuald : "Kraków z ostatnimi wyborami prezydenta miasta jest dobrym przykładem". No właśnie. Przecież w "poprzedniej" wersji PiS-u było miejsce dla wszystkich. I każdego, z prywatnych potrzeb…
  • mjk1, Jakim przykładem? Przecież cała prawica, jak w Krakowie dostała fantastycznie w d...(tyłek) od razu palikociarskiego platformersa, który się nagle na niezależność nawrócił, uznała swoim kandydatem i…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności