1. Wczoraj ukazał się oficjalny komunikat resortu finansów dotyczący zadłużenia Skarbu Państwa po I półroczu tego roku, z którego wynika, ze dług Skarbu Państwa na koniec czerwca 2026 wyniósł 2 191,5 mld zł i wrósł w ciągu ostatnich 6. miesięcy aż o blisko 240 mld zł, co oznacza, że średnio rósł o ponad 1,3 mld zł dziennie. Natomiast tylko w czerwcu dług SP wzrósł aż o 55,9 mld zł co oznacza, że w tym ostatnim miesiącu półrocza rósł o ponad 1,86 mld zł dziennie i to było tempo wzrostu długu, nie notowane do tej pory w naszej historii po roku 1989. Z komunikatu wynika także, że dług krajowy na koniec I półrocza 2026 roku, wyniósł 1.750,8 mld zł, a zadłużenie w walutach obcych 440, 7 mld zł, co stanowi już ponad 20% zadłużenia SP i to ostatnie w ciągu tego półrocza wzrosło o ponad 43 mld zł.
2. Przy czym trzeba pamiętać ,że zadłużenie Skarbu Państwa jest najwęższą kategorią długu publicznego, szerszą kategorią jest państwowy dług publiczny (PDP), do którego odwołuje się Konstytucja RP, wprowadzająca limit tego długu w wysokości nie wyższej niż 3/5 PKB ( 60% ). Jeszcze szerszą kategorią jest dług instytucji rządowych i samorządowych (EDP), czyli miara unijna, do której z kolei odwołuje się Traktat z Maastricht, wprowadzający jego limit w wysokości 60% PKB kraju członkowskiego. O ile jeszcze dług PDP jeszcze nie przekroczył konstytucyjnego limitu 60%, to dług EDP już na koniec 2025 roku, zbliżył się do limitu 60% PKB zawartego w Traktacie z Maastricht, a po I kwartale tego roku, wyniósł już 2. 444,3 mld zł się, a więc 61,6% PKB (dane dotyczące tej kategorii długu po I półroczu tego roku, zostaną opublikowane w połowie września 2026 roku, ale należy się spodziewać, że wielkość tego długu przekroczy 63% PKB ).
3. Przypomnijmy także, że dług publiczny liczony metodą unijną (ESA 20100 już w pierwszym roku rządów ekipy Tuska, wzrósł w 2024 roku o około 320 mld zł, w 2025 roku już ponad 322 mld zł, a w 2026 roku, zapewne przekroczy 400 mld zł, skoro za pół roku dług SP wzrósł o prawie 240 mld zł. Sama suma deficytów budżetowych za 3 lata rządów Tuska wyniesie ok 750 mld zł, a długu publicznego zbliży się do astronomicznej sumy 1,1 biliona złotych i to oznacza, że będziemy najszybciej zadłużającym się krajem w Unii Europejskiej. Ostrzega w tej sprawie także Komisja Europejska, która w raporcie opublikowanym w lutym tego roku, podała dane, że jeżeli tempo zadłużania Polski nie spowolni, to w ciągu 10 lat, a więc do roku 2036, dług publiczny przekroczy aż 107% PKB ,co tak naprawdę oznaczałoby realizację wariantu greckiego, który przyniósł wręcz dramatyczne skutki dla społeczeństwa i gospodarki tego kraju.
4. Mimo coraz szybszego tempa zadłużania naszego kraju, rządowi Tuska brakuje pieniędzy w zasadzie na wszystko, stąd wręcz dramatyczne starania ministra finansów Andrzeja Domańskiego, żeby pozyskiwać środki zewnętrzne w tym unijne i przy ich pomocy, choćby przejściowo poprawiać płynność budżet państwa. Stąd między innymi, co ujawnił NIK w swoim raporcie dotyczącym wykonania budżetu w 2025 roku, wykorzystywanie środków z KPO na poprawienie płynności budżetu ( w 2024 roku aż 90% środków z KPO zostało przeznaczenie na poprawienie płynności budżetu ,a zaledwie 10% na realizacje inwestycji zapisanych w tym programie, a chodziło o kwotę ponad 90 mld zł), a w roku 2025 w ten sam sposób wykorzystano kwotę 55 mld zł i to mimo tego ,że termin realizacji projektów finansowanych z tego programu, upływał z końcem lipca 2026 roku. Teraz w podobny sposób wykorzystywana jest zaliczka z programu SAFE, skoro ministrowie Kosiniak -Kamysz i Domański, mimo weta prezydenta, podpisali umowę tej pożyczki na początku maja, to KE przekazało zaliczkę w wysokości 15% całości jej kwoty, czyli około 6,5 mld euro , a więc ponad 28 mld zł. Z tych środków do końca czerwca do firm produkujących uzbrojenie, została przekazana kwota zaledwie 157 mln zł a więc zaledwie 0,6% , a ponad 99% tych środków, będzie wykorzystywane do zapewnienia płynności budżetu tak długo jak się tylko da ,a wynoszący ponad ponad 141 mld zł deficyt budżetowy, po 7 miesiącach tego roku, jest dobitnym tego potwierdzeniem.
5. Ten wynoszący ponad 141 mld zł deficyt po 7 miesiącach tego roku jest także potwierdzeniem,że premier Tusk i jego minister finansów Andrzej Domański, nie panują nad finansami publicznymi. Nie jest to wprawdzie zaskoczenie, to już przecież trzeci budżet koalicji 13 grudnia, realizowany w podobny sposób, gigantyczne deficyty budżetowe, dochody budżetowe zdecydowanie niższe od tych zaplanowanych ( po 7 miesiącach 2026 roku te podatkowe, są niże o blisko 50 mld zł od tych planowanych) i brak pieniędzy w zasadzie na wszystko. Ten brak środków budżetowych na wszystkie dziedziny finansowane z budżetu, widać było już w pierwszym roku rządów Tuska, ale to co dzieje w trzecim roku tych rządów, wygląda zupełnie dramatycznie, co szczególnie widać w finansowaniu ochrony zdrowia.
6. Należy także przypomnieć, że w roku 2024 w budżecie zabrakło aż 56 mld zł dochodów budżetowych o tyle mniejsze było ich wykonanie w stosunku do wielkości planowanych, w 2025 zabrakło blisko 42 mld zł w tym, aż ok 28 mld zł z podatku VAT, ok. 5,6 mld zł z akcyzy, ok. 7 mld zł z CIT i ok. 3 mld zł z PIT i to w sytuacji kiedy mamy przyzwoity poziom wzrostu gospodarczego 3,2% PKB w 2024 i 3,6% PKB w 2025 roku i prawdopodobnie co najmniej 3,6% PKB w 2026 roku. To jest podstawowy problem rządów Donalda Tuska i jego głównego „fachowca” od finansów publicznych ministra Domańskiego, nie pilnowanie zasadniczych strumieni dochodów budżetowych, czyli mówiąc wprost, polityczne przyzwolenie na nie płacenie podatków, albo płacenie ich w niepełnej wysokości przez wybranych podatników, związanych z rządzącą ekipą.