1. Prezydent Karol Nawrocki wczoraj ogłosił, że skierował do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej, ustawę o nadzwyczajnych zyskach zyskach osiągniętych ze zbycia paliw ciekłych w okresie od marca do grudnia 2026 roku. Prezydent uzasadnił brak podpisu pod tą ustawą poważnymi wątpliwościami konstytucyjnymi, ponieważ według rządu miała ona wejść w życie w sierpniu, natomiast obejmowała dochody z obrotu paliwami od marca tego tego roku, czyli między innymi te osiągnięte 5 miesięcy wcześniej. To naruszenie fundamentalnej zasady nie działania prawa wstecz, a więc rozwiązanie sprzeczne z Konstytucją RP i dlatego prezydent zdecydował się skierować ustawę do TK, żeby to on zdecydował czy „państwo może ustanawiać tak niebezpieczny precedens”. Ponadto prezydent także podkreślił, że wprowadzenie nowego podatku, może przełożyć się na wzrost cen paliw, a zakończenie już blisko miesiąc temu programu działań osłonowych na rynku paliwowym, już spowodowało ich gwałtowny wzrost, który trwa nieustannie już od ponad 3 tygodni.
2. Przypomnijmy, że w połowie czerwca koalicja 13 grudnia uchwaliła w Sejmie ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków związanych z obrotem paliwami w okresie od marca do grudnia tego roku i już wtedy podczas debaty na sali plenarnej w imieniu klubu Prawa i Sprawiedliwości podkreślałem, że jest to niestety klasyczne prawo działające wstecz. nansów Andrzej Domański w związku z dramatyczną sytuacją w budżecie, uznał, że wraz ze wzrostem cen paliw wynikającym z konfliktu w Zatoce Perskiej, firmy produkujące paliwa i je sprzedające w naszym kraju od marca do grudnia tego roku, osiągnęły nadzwyczajne zyski, od których powinny odprowadzić 60% podatku dochodowego. Zgodnie z art 2 Konstytucji RP , który mówi, że Polska jest demokratycznym państwem prawnym i z wywodzonej z tej zasady reguły, nie działania prawa wstecz, wynika, że wprowadzenie opodatkowania ustawą obowiązującą od sierpnia tego roku, ewentualnych zysków osiągniętych 5 miesięcy wcześniej, jak się wydaje w sposób wręcz rażący, łamie ten artykuł. Mimo zgłoszenia przez klub Prawa i Sprawiedliwości poważnych zastrzeżeń w tej sprawie, co więcej, także przez Biuro Legislacyjne Sejmu, mimo tego, że sejmowi prawnicy są przecież pod presją rządzących, koalicja 13 grudnia kompletnie je zignorowała.
3. Mimo tych poważnych zastrzeżeń w ciągu niecałych 48 godzin, obecna większość sejmowa przegłosowała w ten sposób nowy podatek, który szacunkowo ma przynieść dodatkowe ok. 4 mld zł do budżetu państwa, przy czy ok 3,8 mld zł w tym roku i ok 0,2 mld zł na początku przyszłego roku. Podatek ten wg wyjaśnień resortu finansów, ma dotyczyć szacunkowo 20-30 firm zajmujących się produkcją i sprzedażą paliw, przy czym z symulacji załączonych do projektu ustawy wynika, że głównym podatnikiem w tym przypadku będzie koncern Orlen, od którego minister Domański spodziewa się ok 2,4 mld zł podatku, pozostałe firmy zapłacą ok 1,6 mld zł. Swoją drogą sytuacja budżetu państwa pod rządami Donalda Tuska, musi być doprawdy dramatyczna, skoro zdecydował się on na przepchnięcie przez Sejm projektu ustawy w sprawie dodatkowego podatku od produkcji i sprzedaży paliw, w takim trybie, aby jak podkreślał w sejmowej debacie wiceminister finansów Jarosław Neneman zrekompensować ubytek dochodów związanych z zakończonym zaledwie po 3 miesiącach obowiązywania, programem CPN.
4. Należy przy tej okazji przypomnieć, że kiedy w roku 2022 w związku z agresją Rosji na Ukrainę, gwałtownie wzrosły ceny wszystkich surowców energetycznych, rząd Morawieckiego natychmiast obniżył stawki VAT i akcyzy zarówno na prąd elektryczny, paliwa,gaz , a nawet ciepło systemowe. Te obniżone stawki obowiązywały aż przez 12 miesięcy, co oznaczało ubytki po stronie dochodowej budżetu, rzędu kilkudziesięciu miliardów złotych, mimo tego rząd Morawieckiego, nie prowadził podatku od nadzwyczajnych zysków, aby w ten sposób wyrównać utratę dochodów podatkowych, a deficyt budżetowy wyniósł w 2022 roku tylko 12,5 mld zł, podczas gdy za rządów Tuska, taki deficyt powstaje w ciągu zaledwie 10 dni. Teraz minister Domański, finansując zaledwie przez 3 miesiące pakiet paliwowy, poświęcił na ten cel zaledwie ok 4,5 mld zł utraconych dochodów, na co złożyło się 2,7 mld zł wpływów z VAT i 1,8 mld zł wpływów z akcyzy i natychmiast potrzebuje podatku od nadzwyczajnych zysków sektora paliwowego, żeby ten skromny ubytek wyrównać.
5. Prezydent Nawrocki nie podpisując tej ustawy i kierując ją do kontroli prewencyjnej do TK, stanął nie tylko na straży Konstytucji RP, ale sprzeciwił się także finansowemu drenażowi naszego narodowego czempiona czyli Grupy Orlen. Bowiem podatek od nadzwyczajnych zysków uchwalony przez koalicję 13 grudnia jest już trzecim z kolei instrumentem wykorzystanym przez rząd Tuska do głębokiego sięgnięcia do zysków Orlenu i to zysków wypracowanych przez firmę pod kierownictwem Obajtka, bo za 2 lata rządów ekipy Tuska, firma ta wypracowała zaledwie 4,1 mld zł zysku netto. Tak głęboki drenaż finansów spółki na kwotę ponad 40 mld zł oznacza, że wielkie inwestycje realizowane przez firmę takie jak Olefiny, farmę wiatrową na Bałtyku, SMR-y, dwie elektrownie gazowe, czy inwestycje w wydobycie, zostaną znacząco spowolnione, a to położy się głębokim cieniem na jej rozwoju. Prezydent więc nie tylko stoi na straży przestrzegania przepisów Konstytucji RP, ale także, jak w tym przypadku, zapobiegł, drenażowi finansów naszego narodowego czempiona.
.....................................................................................................
Poezja z Marsa przyszła taka sobie
Mateusz oczkami błyska,
Cieszy się komunista!
Mateusz łyka ślinkę,
I podkłada świnkę!
Po procenty (niestety tylko wyborcze) trzeba zajrzeć samemu ;-)
biuletynnowy.blogspot.com