Ludzie oburzają się, że murzynka Lupita Nyong’o zagrała Helenę Trojańską i na dodatek nie zna w ogóle Odysei. Nie ma się co dziwić — ona przecież ma swoje tradycje i swoje eposy, których my nie znamy. Zamiast się oburzać, należy nakręcić film z białymi aktorami na podstawie sagi z jej kenijskiej grupy etnicznej Luo. Oto zarys scenariusza:
Według przekazu starszyzny Luo, dawno temu w regionie dzisiejszego Jeziora Wiktorii żył gigantyczny potwór o imieniu Lolwe. Był tak ogromny, że za każdym razem, gdy wychodził ze swojej lepianki wysikać się, po jego moczu pozostawały jeziora i stawy.
Pewnej nocy Lolwe oddawał mocz wyjątkowo długo, a kiedy ludzie obudzili się następnego ranka, zobaczyli ogromne jezioro, którego brzegi ginęły we mgle. W ten sposób powstało Jezioro Wiktorii, z którego wypływa Nil, zwane w języku Luo "Lolwe". Sama nazwa "Lolwe" niesie sens zbiornika moczu bez końca, bez kresu, co podkreśla nieskończoność i obfitość tego akwenu w wyobraźni Luo.
To bardzo ciekawa i pouczające opowieść, dużo łatwiejsza do zrozumienia niż Odyseja, więc na pewno pobiłaby wszelkie rekordy kasowe w kinach.
Grzegorz GPS Świderski
Twitter.com/gps65
t.me/KanalBlogeraGPS
.......................................................................................................
Informatycy znani są powszechnie z niekonwencjonalnych ekscesów. Mem ilustracyjny:
dakowski.pl
W Kenii wtedy nie było żadnych inżynierów!
A tutaj o pewnym kąpielisku w Katowicach, które zostało zamknięte:
demagog.org.pl
W mediach społecznościowych pojawiły się doniesienia o pewnym incydencie na terenie kąpieliska w Dolinie Trzech Stawów (1, 2, 3) w Katowicach. Niektóre przekazy wskazywały, że nieobyczajne zachowanie mężczyzny doprowadziło do zamknięcia obiektu, ponieważ po zdarzeniu wykryto tam obecność bakterii E. coli.
Katowicki Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji (MOSiR) poinformował, że nieobyczajny incydent nie ma związku z zamknięciem kąpieliska. „Skażenie w żaden sposób nie jest związane z sytuacją z filmu, ponieważ miała ona miejsce przed otwarciem kąpieliska” – czytamy w komunikacie.
To nieporozumienie, bo to inna kultura — o wypróżnianiu są u nich plemienne eposy, więc oni robiąc do jeziora, naśladują swoich herosów. Obcą kulturę należy uszanować.
..........................................................................................................
Profesorski mem okolicznościowy:
dakowski.pl