Jeden z najlepszych piłkarzy świata Francuz Kylian Mbappe po wygranym przez aktualnych wicemistrzów świata meczu z Paragwajem odmówił podania ręki bramkarzowi rywali Orlando Gillowi. Francuz sam zarabia więcej niż cała drużyna z Ameryki Łacińskiej i może kupić prawie wszystko. Ale jednego kupić nie jest w stanie: klasy.
Kiedyś mówiono: „Francja - elegancja”. Dzisiaj bardziej wypadałoby powiedzieć : „Francja - arogancja”. Reprezentant "Trójkolorowych", finansowy krezus spogląda na biedniejszych Latynosów z wysokości X pietra. Jest potwierdzeniem tezy, że można być wielkim piłkarzem i wielkim bucem jednocześnie.
Obok piłkarskiego meczu obu drużyn odbyły się mecze na słowa. Francuski napastnik ,mistrz świata (1998) i Europy (2000) Christophe Dugarry powiedział, że Paragwaj jest słaby, gra brzydko i bardzo defensywnie. Odpowiedział mu na to słynny paragwajski bramkarz Jose Luis Chillavert: „Z Francuzami to graliśmy na Mistrzostwach Świata w 1998, a teraz Paragwaj mierzy się z afrykańską drużyną”. To był jednak tylko wstęp. Jego rodaczka, senator (!) Celeste Amarilla powiedziała co myśli o napastniku Mbappe : „ Kameruńczyk wywodzący się z kolonii, rozpaczliwie próbujący uchodzić za Francuza, zgorzkniały, nowobogacki, arogancki i brzydki”. Fakt odmowy pomeczowego podania ręki paragwajskiemu goalkeeperowi pani senator skwitowała krótko: „Zamiast mleka matki ssał kokosy”. Stanęła też w obronie jednego z graczy Paragwaju, którego Monsieur Mbappe miał obrazić i podsumowała rodzicielkę Francuza:” Jego matka jest jeszcze gorsza. Zobacz , co wydała na świat.”. Trzeba przyznać, że latynoamerykańska pani polityk nie ulękła się krytyki- choćby mera Paryża oraz francuskich mediów i wpisów nie skasowała.
Doprawdy na Mundialu 2026 niektóre wypowiedzi są ciekawsze niż niektóre mecze. Także gesty. Po meczu przegranym przez Egipt w dziwnych okolicznościach (sędzia nie odgwizdał ewidentnego rzutu karnego dla bliskowschodniej reprezentacji i zaraz po tym Argentyna zdobyła zwycięską bramkę , a wcześniej nie uznał prawidłowego gola dla Egipcjan) jego trener skrzyżował ręce na piersiach, co jest sygnałem zachowania rasistowskiego. Ja u sędziego rasizmu nie widziałem, ale rzeczywiście aktualni mistrzowie świata na tym Mundialu cieszą się życzliwością arbitrów. Tenże trener Egipcjan Hossam Hassan po wcześniejszej wygranej swojej reprezentacji manifestował radość z flagą Palestyny. Wszystko wskazuje na to, że będzie to najbardziej „polityczny” Mundial w dziejach futbolu...
Artykuł ukazał się w tygodniku "Sieci"
"Ale jednego kupić nie jest w stanie: klasy"--koniec cytatu! (sic!)
Czego wymagasz od obcego etnicznie afrykanina: który jeszcze dwa pokolenia temu chodził czterech nogach?
Smarka w palce do dziś i niczym nie słyszał oprócz pinondze,piniondze,piniondze!
Czarnecki...nie pisz więcej...kompromitacja juz ci się uszami wylewa!