1. Wprawdzie marszałek Czarzasty wykonał błyskawicznie polecenie premiera Tuska i doprowadził do tego, aby szef kancelarii Prezydenta RP minister Zbigniew Bogucki, mógł występować tylko raz podczas danego punktu obrad, ale mimo tego ograniczenia, potrafi on efektywnie wykorzystać przysługujące mu 15 minut. Przeprowadzona przez Czarzastego zmiana regulaminu Sejmu, którą przegłosowała koalicja 13 grudnia, została nawet nazwana lex Bogucki, bowiem w oczywisty sposób miała na celu ograniczenie zabierania głosu przez szefa Kancelarii Prezydenta RP, ale w dalszym ciągu premier siedząc w ławach rządowych podczas głosowań, bo w zasadzie tylko wtedy uczestniczy w obradach, musi słuchać ministra Boguckiego. Wtedy widać po jego twarzy, że podczas wystąpień ministra Boguckiego przeżywa wręcz katusze, bo z reguły wypowiedzi te dotyczą albo oceny skutków jego rządzenia, albo też prostowania kłamstw, w których Tusk wręcz się wyspecjalizował i bardzo często się nimi posługuje w publicznych wypowiedziach.
2. Przypomnijmy, że pierwsze rozjechanie merytorycznym „walcem” premiera Tuska przez ministra Boguckiego, nastąpiło w Sejmie na początku grudnia poprzedniego roku, podczas już jawnej części obrad poświęconej odrzuceniu prezydenckiego weta dotyczącego ustawy o kryptoaktywach. Tusk przekonywał, że głosowanie przeciw odrzuceniu weta to sprzyjanie Rosji i jej służbom, minister Bogucki zabierając głos pokazał, że to polityczne wykorzystanie służb do walki z prezydentem i opozycją. omencie zdecydował się przypomnieć prorosyjskie działania i decyzje rządu Tuska, podczas jego premierowania w okresie 2008-2014, a także nieodpowiedzialne zachowania i działania wobec rosyjskiego zagrożenia, jako lidera opozycji po powrocie do kraju w 2021 roku.
3. Wtedy minister Bogucki pytał z trybuny sejmowej premier Tuska, „ gdzie Pan był po ruskiej czy po polskiej stronie, kiedy przeprowadzał pan reset z Rosją, gdzie Pan był kiedy darował Pan dług Gazpromowi w wysokości 1,2 mld zł, kiedy nawet szefowie spółek SP mówili, że nie można tego zrobić, gdzie Pan był kiedy mówił ,że niepotrzebny jest nam Gazoport i gaz norweski, bo przecież mamy kontrakty rosyjskie”. gucki w ten sam sposób pytał również o działania Tuska po powrocie z Brukseli do polskiej polityki „gdzie Pan był po polskiej czy po ruskiej stronie, kiedy polscy żołnierze i funkcjonariusze bronili granicy przez szturmem nielegalnych imigrantów słanych setkami przez białoruskie i rosyjskie służby, a Pan mówił ,że to biedni ludzie i trzeba ich wpuścić i gdzie Pan był kiedy różne gwiazdki i celebryci obrażali polski mundur, pluli na ten mundur dosłownie i w przenośni”. Premier Tusk siedział w rządowych ławach i wyglądał jak znokautowany bokser, który ogromnie się dziwi, że młody polityk rozpoczynający swoją karierę powalił na ring merytorycznymi argumentami, jego, człowiek obecnego w polityce ponad 30 lat, dwukrotnego premiera i szefa Rady Europejskiej.
4. W ciągu ostatnich kilku miesięcy powtórzyło się to jeszcze kilka razy i stąd żądanie premiera Tuska od marszałka Czarzastego, aby wystąpienia ministra Boguckiego maksymalnie ograniczyć, dlatego w ostatni piątek podczas kolejnego głosowania w sprawie wniosku o odrzucenie veta prezydenta Nawrockiego w sprawie ustawy o kryptoaktywach ,szef kancelarii Prezydenta RP, mógł wystąpić tylko raz. Przypomnijmy, że koalicja 13 grudnia po raz drugi uchwaliła ustawę, dokładnie taką samą, jak ta która wcześniej została zawetowana przez prezydenta ( wprowadzono do niej na etapie prac sejmowych tylko jedną poprawkę obniżającą poziom opłat związanych z obrotem kryptoaktywami) i w związku z tym musiała się ona spotkać z powtórnym wetem prezydenta. Premier Tusk znowu zadecydował, że odbędzie się w Sejmie głosowanie nad odrzuceniem tego weta, a wcześniej szef rządu zabierając głos próbował straszyć posłów opozycji, stwierdzeniami, że jedna z firm zajmujących się obrotem kryptoaktywami, była założona za pieniądze rosyjskiej mafii. Tyle tylko, że jeżeli ta informacja jest prawdziwa, to firma ta, została założona w marcu 2014 roku, wtedy, kiedy premierem był Donald Tusk , a prezydentem Bronisław Komorowski, a więc Platforma miała pełnię władzy i szef rządu złożył w ten sposób doniesienie na samego siebie.
5. W tej krótkiej debacie wystąpił także minister Bogucki i po raz kolejny przypomniał prorosyjską politykę rządu Tuska w latach 2008-2014, cytując jego liczne publiczne wypowiedzi, nie pozostawiające złudzeń, że traktował on wtedy ówczesnego premiera Rosji Władimira Putina jak przyjaciela i w pełni akceptował jego politykę wobec naszego kraju. „Chcemy, aby Rosja była ważnym- więcej, aby stała się ważniejszym niż do tej pory- zarówno w kontekście ale także politycznym i bezpieczeństwa partnerem”; „ Putin to nasz człowiek w Moskwie” ; „gaz w relacjach nie może być przedmiotem polityki, a wyłącznie dobrze pojętego wspólnego interesu, w kontekście gazu rosyjskiego”, to wszystko cytaty z wypowiedzi Tuska podczas jego pierwszego premierowania. I znowu premier Tusk, co widać było po grymasach na jego twarzy, żałował iż pojawił się na tych głosowaniach, bo to nieliczne momenty, kiedy musi zmierzyć się z prawdą, którą ktoś mówi mu w oczy i ten sposób publicznie udowadnia, że szef rządu jest notorycznym kłamcą. Po raz kolejny minister Bogucki „rozjechał walcem” premiera Tuska, przy pomocy merytorycznych argumentów, bez żadnych emocji i wręcz z uśmiechem na twarzy, co rzeczywiście musiało bardzo zaboleć obecnego szefa rządu.
Nie Donald Tusk a Polacy oglądający ten spektakl w Sejmie musieli zmierzyć się z taką prawdą,że Tusk wcale się swoich kłamstw nie wstydzi. Po prostu uważa,że narzucając całemu państwu ,,demokrację walczącą'' ma prawo jednoosobowej decyzji.Wcale się nie wstydził w samozachwycie swoich zmyślonych bredni i uważał,że w walce z opozycją każde kłamstwo,każdy chwyt jest dozwolony.Nawet sądzi,że starcie z posłem Boguckim który stanął mu na drodze wygrał. Rezultatem będą dalsze ataki na prezydenta i jego Kancelarię i dalsze kłamstwa.
Ale Bogucki jest człowiekiem prezydenta!!!
A wy pierdziochy??? Co??? Morda w kubeł i niech sie pali,wali tylko NAS NIE RUSZAJCIE!!!
Opozycja...posrane tchórze łaknące tylko kasy sejmowej i rządów Kaczynskiego na Nowogrodzkiej!