Donald Tusk skutecznie likwiduje w Polsce demokrację. Robi to od momentu utworzenia rządu, choć trzeba mu przyznać, zapowiadał to już wcześniej. Przebąkiwania o użyciu „silnych mężczyzn” do napadu na NBP i szybkiego „uporządkowania” mediów publicznych powinny dać wiele do myślenia. Tylko ci, którzy lepiej znali tego pokręconego psychicznie człowieka, wiedzieli, że nie żartuje. Od innych tego typu postaci różni go to, że nie jest samodzielny. Zawsze miał zwierzchnika, którego słuchał, ale i w głębi duszy obdarzał się z nim wzajemną pogardą. Pewnym wyjątkiem była tu Angela Merkel, której podlegał i wobec której jednocześnie przejawiał pewien poziom sympatii. Dlaczego tak było, to już bardziej rzecz dla psychoanalityków.
Niechęć Tuska do podwładnych, a także ukryta awersja do nowych nadzorców malują przedziwny obraz polityka wiecznie s piętego, z niemal nieukrywaną pogardą na twarzy dla otoczenia. Tusk wie, że jego los w bardzo małym stopniu zależy od wyborców. W większym od politycznych sponsorów. Jak każdy polityk chciałby być lubiany i mimo tego że ma grono zwolenników, pewnie zapisze się w historii jako jedna z najbardziej znienawidzonych postaci polskiej polityki. Jego następcy będą musieli budować swój wizerunek, odcinając się od niego. Powodów tego jest wiele, a najważniejszy taki, że metody działania Tuska są powtarzane, a przez to ich skuteczność będzie słabła.
Zatem łatwo będzie można zbić kapitał w jego obozie, pokazując, że Tusk to wyłącznie błędy i wypaczenia. Ten proces jest nieunikniony, zatrzymać się go nie da. Można go najwyżej spowalniać, ale coraz większym kosztem. To się dzieje. Tusk rozpętuje kolejne wojny, by pokazać, że panuje nad sytuacją, a tak naprawdę zwiększa potencjalny kryzys. Pewnie wielu z Państwa interesuje, kiedy nastąpi owa katastrofa? Raczej szybko. Problem w tym, że pierwsze jej objawy są mało czytelne. Potem już leci. Mam wrażenie, że takim symptomem jest „kryzys przysięgowy”. Totalne ośmieszenie państwa i uczestników tej hucpy. Chyba zaraz naprawdę poleci…
Tekst pochodzi z najnowszego wydania "Gazety Polskiej"
😡 mistyfikacje
😉 i malwersacje.
"Tusk wie, że jego los w bardzo małym stopniu zależy od wyborców. W większym od politycznych sponsorów."
Tusk ma dobrych doradców, świetny pijar i wie jak wygrywać wybory. Obecnie ma tajemną wunderwaffe w postaci Brauna i Mentzena i na nich gra. To jego niemieccy ziomale i chcą zrobić dla nas Polacken Norymbergę 2.0. Nie kryją się z tym i mówią o tym otwarcie. W jaki sposób Tusk steruje Braunem i Mentzenem mówi Matka Kurka:
youtube.com
BRAUN I MENTZEN TRZECIĄ DROGĄ!