Napisałem 10 solidnie uargumentowanych artykułów o KSeF. Wielu uważa, że to za dużo, za długie. Piszą mi: TL;DR (too long; didn't read – za długie; nie przeczytałem). Więc macie skrót. Przesyłajcie to znajomym, którzy chcą tylko istotę rzeczy poznać, a szczegóły i dowody ich nie interesują.
Na początku myślałem, że to będzie jedna notka o KSeF. Napisałem pierwszą i uznałem, że sprawa już jest bardzo poważna. Fiskus nie dostaje tylko więcej danych. Fiskus dostaje dokładniejszy obraz całej gospodarki. A potem zacząłem sprawdzać dalej. I z każdą kolejną notką wychodziło, że to nie jest po prostu system podatkowy, tylko coś znacznie groźniejszego.
KSeF zwiększa rozdzielczość!
JPK dawał państwu obraz zbiorczy. KSeF daje obraz operacyjny – gęstszy, szybszy, dokładniejszy. To już nie jest zwykła kontrola podatkowa. To jest przejście z lornetki na mikroskop.
Kto widzi całość, ten może selektywnie dusić albo pompować biznes!
Jeżeli urzędnik albo administrator ma dostęp do pełnego obrazu przepływów, to nie musi nikogo formalnie zamykać. Wystarczy, że wie wcześniej, gdzie uderzyć, kogo przytrzymać, kogo skontrolować, komu opóźnić, a komu odpuścić. Jedna firma rośnie skokowo. Inna nagle traci płynność. Nie musi tego robić decyzjami administracyjnymi — wystarczy odpowiednim firmom w odpowiednim momencie sprzedać odpowiednie informacje.
To już nie jest wiedza urzędowa, tylko narzędzie zarabiania miliardów!
Takie dane to nie są dane skarbowe. To jest mapa wszystkich ruchów rynku. Kto ma dostęp do tej mapy, ten może grać pod kontrakty, pod dostawy, pod przejęcia, pod bankructwa. To nie są miliony. To są miliardy.
Klucz nie leży tylko w bazie danych!
Większość ludzi myśli naiwnie: problemem jest dostęp do bazy, do której trzeba się włamać. Nie tylko. Problemem jest także dostęp do ruchu między podatnikiem a systemem. Bo tam też płynie wiedza – i często płynie wcześniej, niż trafi do końcowej bazy danych. A ten kto ten przepływ kontroluje, nigdzie włamywać się nie musi.
Ten ruch od początku przechodzi przez Impervę!
I tu kończy się bajka o neutralnej technologii. Do kontroli ruchu KSeF użyto amerykańskiej firmy Imperva. To była decyzja ustrojowa głęboko ukryta w architekturze. To polityczna ciągłość – PiS zaczęło, PO domknęła. Niemniej nikt o obcej firmie nie wspomniał, to jest nadal tajemnica.
Kto kontroluje ruch KSeF, ten nie kontroluje tylko podatków!
KSeF obejmuje realną tkankę gospodarki. A więc także firmy strategiczne, łańcuchy dostaw, kontrakty państwowe, sektory wrażliwe, w tym obszary istotne dla obronności. To już nie jest temat księgowości. To jest temat militarnego bezpieczeństwa państwa.
Szyfrowanie nie rozwiązuje problemu władzy nad ruchem!
Nawet jeśli faktura jest szyfrowana, zostają metadane. A metadane w systemie gospodarczym to są wzorce. Kto, kiedy, jak często, z kim, w jakim rytmie, z jakiego systemu, z jakiej sieci. Z tego da się odtworzyć mapę działania państwa i rynku.
I to nie są byle jakie metadane!
Tu robi się naprawdę grubo. Bo mówimy nie tylko o technicznych śladach transmisji, ale o informacjach operacyjnych związanych z transakcjami – kto z kim, kiedy, za ile, w jakiej walucie, na jakim typie dokumentu. To już nie jest ruch sieciowy. To jest gospodarka oglądana od środka.
Nawet lokalny serwer nie daje suwerenności!
Problemu nie rozwiązuje to, że serwery obcej firmy stoją w Polsce. W systemie chmurowym lokalność odpowiedzi nie oznacza lokalności kontroli. Dane i logika nadzoru krążą poza Polską niezależnie od tego, gdzie stoi sprzęt.
I tu wychodzi rzecz najcięższa – polski wyjątek!
Z moich ustaleń wynika obraz skrajnie niepokojący: Polska jest przypadkiem wyjątkowym, tylko u nas kluczowy ruch systemu podatkowego oddano pod kontrolę zagranicznej warstwy pośredniczącej. To nie jest standard światowy, ani nawet europejski. To jest eksperyment na własnym państwie. Żadne inne państwo na świecie tego nie zrobiło.
Ktoś powie – amerykańska firma Imperva, czyli sojusznik!
Tylko że w geopolityce nie ma sentymentów. Są interesy. Sojusznik nie przestaje być graczem gospodarczym tylko dlatego, że jest sojusznikiem wojskowym. Jeżeli ma przewagę informacyjną, może ją przekuć w przewagę rynkową. Wtedy polskie firmy przegrywają nie dlatego, że są gorsze, tylko dlatego, że grają przy odkrytych kartach.
Jednak Imperva nie kończy się na Ameryce!
Właścicielem jest Thales – podmiot francuski, działający także w branży militarnej i wywiadowczej. Czyli do gry wchodzi kolejny poziom wpływu. Nie tylko rynek, także interesy innego państwa, innej administracji, innego zaplecza strategicznego. I to interesy militarne!
A genealogia firmy prowadzi jeszcze dalej!
Dochodzi jeszcze fakt pochodzenia samej Impervy i jej założyciela. Impervę założył oficer izraelskiego wywiadu i do dziś w Izraelu są jej centra badawcze przetwarzające dane. I nagle z narzędzia bezpieczeństwa robi się układ szpiegowski: technologie, interesy państw, sektor wywiadowczy, gospodarka. Wtedy człowiek przestaje pytać, czy to jest afera. Zaczyna pytać, jak to w ogóle mogło zostać wpuszczone do systemu państwowego! Gdzie był kontrwywiad?
To jest właśnie sens tej serii. Nie jeden efektowny strzał, tylko kolejne warstwy odkrycia. Każda następna nie osłabiała poprzedniej. Każda podnosiła stawkę.
Dlatego dziś moja teza jest prostsza niż na początku – i cięższa!
Polska już nie jest suwerenna, już nie ma u nas wolnego rynku, firmy polskie nie mają szans konkurowania z amerykańskimi, francuskimi czy izraelskimi. Jesteśmy totalnym wasalem i politycznym i gospodarczym, który oddał kontrolę nad gospodarką obcym wywiadom. Już nie tylko nasi ubecy mogą swobodnie robić biznes, wykańczając wybrane firmy. Mogą to robić służby trzech innych państw. Nigdy w historii świata nie było grubszej afery. To jest afera grubsza niż zabory Pierwszej Rzeczpospolitej.
Grzegorz GPS Świderski
Kanał Blogera GPS
GPS i Przyjaciele
X.GPS65
PS. A tu macie wszystkie odcinki mojej serii, w których to wszystko dokładnie opisuję:
- Część I. KSeF nie poszerza inwigilacji. KSeF zwiększa rozdzielczość. Porównanie KSeF z JPK.
- Część II. Praktyka KSeF: HurtPol kontra Kowalski i Synowie. Praktyczny przykład.
- Część III. Administrator KSeF. Czyli gdzie naprawdę leży władza. O pokosie dla administratora systemu.
- Część IV. Technologia KSeF – suwerenność kończy się tam, gdzie kończy się kabel! O suwerenności cyfrowej.
- Część V. KSeF i ciągłość decyzji. Imperva, czyli suwerenność sprzedana na raty! O tym, że zaczął to PiS.
- Część VI. KSeF — wyjaśnienie techniczne i praktyczne przykłady z branży militarnej i spożywczej.
- Część VII. Jakie metadane o ruchu widzi Imperva?
- Część VIII. Co jeszcze widzi Imperva? Więcej metadanych
- Część IX. Ludzkość odrywa się od terytorium i zaczyna bujać w obłokach! O tym że szybkie pingi o niczym nie świadczą, bo to chmura.
- Cześć X. Polska jako jedyna na świecie oddała na tacy swoją suwerenność cyfrową obcym wywiadom
- A tu o tym, że firmę Imperva założył Shlomo Kramer
Tagi: KSeF gps65, gospodarka, biznes, Wolny Rynek, Imperva Cyberbezpieczeństwo, Polska, wywiad, szpiegostwo