Trwało 20 minut, bez dużego rozlewu krwi i z ogromnym znaczeniem zarówno dla samego Powstania Wielkopolskiego, jak i dalszych wydarzeń i historii Wielkopolski – dziś przypada 107. rocznica zdobycia lotniska na Ławicy przez Powstańców Wielkopolskich.
Mija 107 lat od jednego z najważniejszych momentów Powstania Wielkopolskiego. Lotnisko na Ławicy miało strategiczne znaczenie dla trwających walk, ale także dla przyszłości regionu w dalszej perspektywie, dlatego 5 stycznia 1919 roku Powstańcy dotarli do niemieckiego komendanta bazy, domagając się kapitulacji i oddania lotniska Polakom. W odpowiedzi usłyszeli groźby Niemców, którzy twierdzili, że wysadzą nie tylko obiekty na terenie bazy, ale także Fort VII, który służył za skład kilkuset ton bomb.
Rozpoczęto rozmowy ze stroną niemiecką, podczas których grupa Polaków odcięła najpierw łączność lotniska z Berlinem, przez co utrudniono komunikację wewnętrzną przeciwnika, a następnie dostawy prądu. Z uwagi na brak porozumienia, zapowiedziano zbrojną walkę o bazę.
Polska strona miała dobrze opracowany plan, atakując pod wodzą ppor. Andrzeja Kopa już w nocy z 5 na 6 stycznia, choć to przeciwnik miał do dyspozycji więcej sił i środków. Oddział Powstańców liczył około 350-400 osób i miał zaledwie dwie armaty. Podczas ataku starano się zarówno nie niszczyć samolotów, jak i nie dopuścić do wzniecenia pożaru.
Akcję rozpoczęto od ostrzału artyleryjskiego, podczas którego ostrzelano koszary i wieżę kontroli lotów. Następnie, w ciemności, przeprowadzono krótki atak piechoty powstańczej. Strona niemiecka nie zdążyła skutecznie odpowiedzieć i po zaledwie 20 minutach, lotnisko na Ławicy było już pod kontrolą Powstańców. Porucznik Fischer poddał jednostkę, a do niewoli wzięto 110 niemieckich żołnierzy. W walce zginął jeden Powstaniec oraz dwóch Niemców.
Powstańcy przejęli teren i obiekty lotniska, a także niemal 30 samolotów, broń, amunicję oraz części do samolotów.
Zdobycie Ławicy miało ogromne znaczenie strategiczne, ale także psychologiczne, podnoszące morale zarówno Powstańców, jak i polskiej ludności cywilnej.
Samoloty zdobyte na Ławicy i w Winiarach przedstawiały różną wartość – część z nich była zużyta i niesprawna, do niektórych brakowało silników. Pozostałe odegrały jednak ogromną rolę w tworzącym się dopiero Polskim Lotnictwie, które cierpiało wówczas na chroniczny brak sprzętu. Wystarczy powiedzieć, że do momentu opanowania Ławicy i Winiar na terenie Polski zdobyto zaledwie 217 kompletnych samolotów należących do 25 typów produkcji niemieckiej, austriackiej, węgierskiej i francuskiej (zdobytych na Rosjanach), w tym 10 myśliwskich, 100 wywiadowczych, 70 szkolnych i ok. 20 wcześniej wycofanych. Z tej liczby zaledwie 21 nadawało się do natychmiastowego użycia.
Niemiecki lekki samolot myśliwski Fokker E.V/D.VIII (ok. 300 egzemplarzy wyprodukowanych w 1918 r. w Niemczech i kolejne 60 po wojnie w Holandii). Na Ławicy i w Winiarach powstańcy zdobyli 17 takich samolotów, co było wyjątkowo cenną zdobyczą, gdyż całe Lotnictwo Polskie wtedy posiadało jedynie 10 samolotów myśliwskich. 7 szt. wysłano do Warszawy, 2 trafiły do walczącego Lwowa, gdzie latał na nich m.in. były lotnik austro-węgierski por. pil. Stefan Stec, twórca biało-czerwonej szachownicy. 29 kwietnia 1919 r. uzyskał on pierwsze zwycięstwo powietrzne dla Lotnictwa Polskiego (ukraiński myśliwiec typu Nieuport 11). Fokkery były używane w 5 eskadrach lotniczych i w Szkole Lotniczej na Ławicy w Poznaniu. W okresie wojny polsko-bolszewickiej wykorzystywano je głównie do ataków na cele naziemne. Ostatnie egzemplarze wycofano na przełomie 1920/21, jeden samolot szkolny dotrwał co najmniej do 1926 r.
Z pozostałych, w oparciu o obecnych i przyjeżdżających do Poznania Polaków – byłych lotników armii cesarskiej od lutego do sierpnia 1919 r. zorganizował cztery doskonale wyposażone Wielkopolskie Eskadry Polne, z których 1. (bazująca na improwizowanej eskadrze sierż. pil. Wiktora Pniewskiego, mianowanego podporucznikiem) została skierowana do Galicji w marcu. Natomiast 2. Eskadra w kwietniu weszła do akcji w okolicach Klęki wspierając wojska wielkopolskie. Wykonywała ona głównie loty rozpoznawcze sprawdzając, czy Niemcy przestrzegają rozejmu i nie koncentrują wojsk po drugiej stronie granicy, a także latając z misjami propagandowymi na Śląsk. W sierpniu 2. Eskadra została skierowana do Stryja. Jednostki te wzięły później udział w walkach z Ukraińcami o Małopolskę Wschodnią, a następnie w wojnie polsko-bolszewickiej.
Na miejscu niemieckiego lotniska od 1919 funkcjonuje polski port lotniczy Poznań-Ławica. Zwycięstwo w bitwie o Ławicę upamiętnia pomnik zlokalizowany między ul. Bukowską a dawnym terminalem lotniska. Walki o Ławicę zostały upamiętnione na Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie, napisem na jednej z tablic po 1990: „POZNAŃ – ŁAWICA 28 XII 1918 – 6 I 1919”.