Witaj: Niezalogowany | LOGOWANIE | REJESTRACJA
Cień Orwella
Wysłane przez Marek Baterowicz w 19-02-2025 [09:04]
MInęła niedawno, 21 stycznia, 75-ta rocznica zgonu George’a Orwella, który w wieku 46 lat zgasł na gruźlicę pozostawiając nam uroczą satyrę na stalinizm ( „Animal Farm”,1945), do której impulsem stała się konferencja w Teheranie. Niemniejszą poczytność zyskał potem dzięki słynnej na prawie całym świecie powieści „1984”, przedstawiającej kraje systemów totalitarnych, co w dużej mierze zawdzięczał też sowieckim wzorom i własnym przeżyciom z wojny domowej w Hiszpanii. Uniknął tam cudem rozstrzelania z rąk stalinowców. Przez dwa dni wymykał się, wraz z żoną, policji i konfidentom w Barcelonie, w czym pomógł mu bałagan i korupcja. Opisał to potem w „Hołdzie dla Katalonii”, popadając w konflikt z prostalinowska angielską lewicą.
Powieść „1984” ukończył dwa lata przed śmiercią, w 1948 (stąd tytuł jej przez przestawienie ostatnich cyfr), chociaż Orwell pierwotnie rozważał inny: „Ostatni człowiek w Europie”. Bohaterem jej bowiem jest ostatni buntownik myśli w czasach przeczutych przez Orwella w sposób niemal genialny, a przecież nie przyszło mu żyć w ustroju totalitarnym. Z każdej strony tej powieści emanuje ponura atmosfera państw pod dyktaturą, widać też jak działa Policja Myśli i jak przekręcane są słowa wspólnego języka (nowomowa), jak ludzie zachowują się, by uniknąć tele-ekranów i donosów, a także i to, że „nie mogło być nic bezprawiem, bo nie było w ogóle praw” ( str.41, wg wydania paryskiej Kultury z 1979).
Jakże to przypomina ruinę praworządności dokonaną przez rząd Tuska od grudnia 2023 jakby podług modelu państwa opisanego w „1984”, w którym władzę Orwell porównał do metod hitlerowców i rosyjskich komunistów ( str.264,idem). A zatem zrównał faszyzm z komunizmem. Są i publicyści, którzy dostrzegają nawet rosnącą aktualność Orwella w XXI wieku jak poeta Jan Owczarek ( patrz „Arcana” nr 180 / 2024, str.181), który pisze, że jednym z przejawów tego jest promocja redukowania praktycznie wszystkiego jak dopuszczalnych poglądów lub obowiązków uczniów i praw nauczycieli, co prowadzi do łamania demokracji, albo do żałosnych absurdów. A cały jego tekst - „O patriotycznym wychowaniu kilka uwag trochę smutnych” - zasługuje na wnikliwą uwagę, gdyż jest mroczną relacją z „rządów” recydywisty Tuska, który „postęp” rozumie jako proces redukowania polskości z pogardą dla naszego oczywistego prawa więzi z przodkami ( str.185, idem).
Obok pogardy dla praw pomiatano w „1984” i własną historią. Albowiem „kto kontroluje przeszłość – kontroluje przyszłość, kto kontroluje teraźniejszość – kontroluje przeszłość” ( str.64). Z tych zaleceń Orwella korzystają dziś i współcześni dyktatorzy jak wspomniany Tusk, który w dodatku służy obcym interesom, a zatem jego posłuszna „ministerka” edukacji zmasakrowała w 2024 program historii dla szkół! Ta paniusia pocięła nożycami naszą historię, chociaż posiadamy wielu znakomitych historyków, ale ci nie są dopuszczani do ministerstwa!? A naród patrzy bezradnie, ale jednak Centrum Życia i Rodziny wydało piękny kalendarz 2025 ( zakazany – wracamy do drugiego obiegu?) , więc ocalono karty polskiej historii, której nam nie wydrą i są na nich Zawisza Czarny, konfederaci barscy, żołnierze niezłomni, Sienkiewicz, Prymas Wyszyński, Żeromski. rodzina Ulmów, Św.Maksymilian Kolbe, król Jan Sobieski, Św.Jan Paweł II i Jego przesłanie z tomu „Pamięć i tożsamość”, Adam Mickiewicz z „Redutą Ordona” i rotmistrz Pilecki. Tym drukiem przekreślono więc instrukcje z „1984” i z unijnych „elit”.
Niestety, orwellowska scheda nadal jest żywa i chyba inspiruje poczynania pewnych liderów światowych, co sugerują teraz próby zawarcia pokoju w wojnie na Ukrainie, gdyż w istocie żadne z mocarstw nie jest może w stanie podbić innego i wcale tego nie pragnie. A właśnie taki układ panował w epoce opisanej przez Orwella. Był to i układ z okresu zimnej wojny między Zachodem a Sowietam. Dziś sprawy się komplikują, bo miejsce Sowietów wypełnia Euroazja ( blok Moskwy, Pekinu i płn. Korei, gdy u Orwella była to tylko Europa wchłonięta przez Rosję) , a Oceania ( czyli Anglia i Ameryka) jakby pękała na dwoje nagle po kontrowersyjnych posunięciach Trumpa, który w takim razie mógłby stać się „grave-digger” Zachodu? A może przypadkiem jego zbawcą? Przyszłość pokaże, tu już dzieło Orwella nie wyjaśni tej zagadki, ani sztuczna inteligencja, która jest najlepszym dowodem abdykacji człowieka, a również świadectwem, że nasza inteligencja jest już rozstrojona jak stary fortepian i że musimy podeprzeć się jakąś protezą inteligencji. Zapewne są i plany, by użyć AI do wielu manipulacji. A nawet u Orwella znajdziemy ślady, które antycypują AI! Oto bohater powieści Winston Smith często widywał dziewczynę Julię ( swą przyszłą miłość) „wymachującą kluczem francuskim, domyślał się zatem, że musiała obsługiwać jeden z automatów piszących powieści” ( s.44). Istotnie w tym totalitarnym państwie istniał Wydział Powieściowy publikujący książki pisane przez automaty, oczywiście z automatyczną cenzurą! Być może i my dzisiaj do tego zmierzamy, gdyż na niedawnej konferencji w Paryżu, poświęconej AI, niepokój wyrażali artyści i pisarze.
Gdy spojrzeć na planetę nie są to największe problemy jutra. Iloczyn wojen jest wysoki, a stale wybuchają nowe. Wojenna pożoga objęła prawie wszystkie kontynenty za wyjątkiem Australii i może Ameryki Południowej, gdyby pominąć dawną wojnę Argentyny z Anglią o Falklandy, czy długoletnią wojnę domową w Kolumbii. Natomiast strefa Wschodnio-Azji ( w powieści „1984” to Chiny, Japonia i inne kraje tego regionu) jest znów potencjalnym obszarem wojen zwłaszcza wokół Taiwanu czy półwyspu Korei, może Filipin a później Australii. Szanse na pokój maleją tu z każdym rokiem, choć możemy pocieszać się tą opinią Orwella z „1984”: „Żadne z trzech państw-gigantów nie podejmuje dziś operacji z którą związane byłoby niebezpieczeństwo poważniejszej klęski” ( s.202). Może właśnie to jest receptą na pokój? Ale rozpoczęta konferencja w Monachium żle się kojarzy i jest wielką enigmą. A niebawem obrady przeniosą się do stolicy Arabii Saudyjskiej(!), tymczasem Anglicy nie czekając zaoferowali swoje wojska dla pilnowania pokoju na Ukrainie, pokoju zawartego bez Ukrainy przy stole?
A więc z niepokojem oczekujemy na finał tej wojny i na negocjacje z agresorem, bo to nie wróży najlepiej, gdyż pokój zawarty z imperium zła i bez reparacji wojennych może tylko wywołać więcej nieszczęść! Brytyjski „The Guardian” powtarza słowa Żeleńskiego, że Rosja szykuje się do wojny z Polską i Litwą z terenu Białorusi. Czy ten plan agresji oparto na sygnałach izolacjonizmu USA ? Czy prezydent Trump zdaje sobie z tego sprawę? A zresztą Putin pokoju nie chce i właśnie zwiększa armię o 150 tysięcy żołnierzy, w tym z Korei. Jesteśmy więc karmieni iluzją, a pokojowe mrzonki giną w wybuchach dronów fruwających bez przerwy. Natomiast ostrzega mądrze Hiszpania, że wojna niesprawiedliwa, zrodzona z agresji, nie może zakończyć się niesprawiedliwym pokojem! Byłoby to bowiem ziarno kolejnej wojny w tej samej strefie.
W cieniu Orwella powstają jakby nowe obszary potencjalnych wojen i totalitaryzmów oraz regionów pogwałconej demokracji ( np. w Hong Kongu czy w Burmie) a Marks – demiurg totalitaryzmu - śmieje się w grobie, kiedy widzi hołdy skladane mu w Brukseli czy w Trewirze przez elity UE i przez komunistyczne Chiny, skąd przysłano pomnik zmajstrowany ku jego wątpliwej reputacji. Ucieszy go też zapewne, gdy Polska stanie się niemieckim landem...
x x x
Lepiej mrówkom na śmietniku
niż Polakom u Tuska,
nie utuskuj więc, pierniku,
gdyś głos oddał na P-ruska!
Komentarze
18-02-2025 [07:37] - Ijontichy | Link: ” . Albowiem „kto kontroluje
” . Albowiem „kto kontroluje przeszłość – kontroluje przyszłość, kto kontroluje teraźniejszość – kontroluje przeszłość” --koniec cytatu.
Ja tę maksymę znalazłem już w Żywocie Cezarów....Swetoniusza....chyba cytował J.Cezara
18-02-2025 [22:35] - Maverick | Link: Nie zapominajmy Orwell był
Nie zapominajmy Orwell był komunistą i nie ostrzegał ale informował co czeka baranów.
Tak samo Aldous Huxley był masonem przewidującym jak łatwo ludzie sprzedadzą swoje dusze.
https://www.facebook.com/photo...(link is external)
Niestety w Polin wszyscy eksperci zachwalacze chazarskiej propagandy od TV Republika po TV N to pociskacze ciemnoty aby ludzie byli skłóceni i otępiali. Całe te Nasze Blogi aż tapią się w gnoju wzajemnej adoracji byłych trockistów i wasali obcych. Stare powiedzonko starszych i mądrzejszych mówi " czynienie tych samych błędów z oczekiwaniem innych resultatów jest objawem poważnej choroby psychicznej". Tyle potu, tyle głupot tuta jest wylewane i wszystko dowodzi moejej diagnozy,
19-02-2025 [04:32] - SilentiumUniversi | Link: Gratuluję. Obecnie mało kto
Gratuluję. Obecnie mało kto czyta klasyków. Ja się na Swetoniusza nie załapałem
18-02-2025 [23:26] - Lech Makowiecki | Link: Marku, co do Orwella:
Marku, co do Orwella:
ORWELL
Przeczytałem Orwella... Czasem warto wracać
Do klasyki gatunku. Taka moja praca.
„Folwarku zwierzęcego” prześledziłem karty
Plus „Tysiąc dziewięćset osiemdziesiąty czwarty”...
Potem zadałem sobie to ważkie pytanie:
Czy pisarz był geniuszem w swym przewidywaniu?
Czy też stworzył świat fikcji – imperium nababów,
W którym się rozkochali rządzący na zabój
I – przedział po przedziale – wprowadzają w życie,
Depcząc wolę Narodu... Osaczając skrycie...
Gdy czytając tekst, z trwogą przewracałem strony,
Śledząc losy tyranów i uciemiężonych –
Telewizor na śmietnik zaraz wystawiłem...
Parę gazet na gwoździu w WC powiesiłem...
Teraz ćwiczę poker face* od rana przed lustrem;
Do mej głowy – łajdaki – nigdy was nie wpuszczę!
***
Tu mam prośbę do twórców powieści fantasy:
Kreślcie, proszę, pogodne, bezpieczne obrazy...
Bo gdy uda się stworzyć horror – dzieło sztuki,
A władcy kraju wezmą do serca nauki –
Folwark przejmą bezwzględne orwellowskie knury.
Wielki Brat zdusi opór. Znów wyrosną mury...
* poker face (ang.) – twarz pokerzysty, kamienna twarz.
(z tomiku "Ja tu zostaję" (2015r)