Jak chyba każdy tu wie J. Piłsudski jest postacią dość mętną, wokół którego stworzono mnóstwo legend. Z których część wykreował on sam przedstawiając siebie jako najwybitniejszego Polaka epoki, przywódcę narodu. Tak był przekonany o swojej wielkości że zostawił potomnym swój mózg do przebadania po śmierci, by rozpoznano czym się różni od przeciętnych. Wyraźnie marszałek uznawał się za kogoś nieprzeciętnego choć jak się wydaje dzisiaj, nawet sprzyjający mu historycy nie doceniają jego geniuszu. Jeszcze gorzej było za jego życia. J. Piłsudski miał wielu nieprzyjaciół uważających że działa na szkodę Polski. Inni, poszli o krok dalej uważając go za przygłupa, który na nieszczęście Polski zdobył w niej dominującą pozycję. Tak narodziła się słynna postać Nikodema Dyzmy, dzięki której autor książki zaliczył nieprzyjemne spotkanie z nieznanymi ludźmi. Nie on jeden zresztą.
Obecnie wciąż trwają spory jak należy oceniać działalność J. Piłsudskiego. Jeśli ktoś uczestniczy w jakiś sposób w życiu politycznym kraju, np. jako bloger to nie ma możliwości uniknięcia tych dyskusji natknięcia się na różne o marszałku opowieści. Tak też było na szkolanawigatorow.pl, gdzie spędziłem sporo czasu i gdzie też całkiem sporo pojawiło się tekstów o J. Piłsudskim oraz czasach II RP. Szef tego portalu miał swoje 5 minut, udało mu się stworzyć wartościowe miejsce. Niestety jak się też okazało ma też sporo cech charakteru bohatera tej opowieści. Jeśli ktoś wyróżnia się, ma swoje zdanie, wystaje ponad jego poziom to trzeba go skrócić i wyrzucić :) Co spotkało cały szereg pisujących tam blogerów i przekształciło ostatecznie ów portal w miejsce oddawania czci szefowi oraz jego coraz bardziej pudelkowatym tekstom. Przez co kilku blogerów wykasowało niestety swoje wartościowe teksty i komentarze. Między innymi o J. Piłsudskim. Na szczęście część si
[...USUNIĘTO: zbyt długa wklejka...]
- Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
- Odsłony: 5704
Tylko dlaczego tak wielu jeszcze idzie na lep pięknych haseł . Przecież za wieloma z nich czy to patriotycznych czy patetycznie "bogobojnych" idzie główny cel autorów. Nie jest to znów aż tak wyrafinowany sposób.Prosty kamuflaż. Nie Jesteś patriotą? Głoś hasła patriotyczne na potrzeby ludu. Nie jesteś wierzącym? Stwórz wizerunek pięknoducha z wartościami. To działa do dziś. Dziś nawet łatwiej gdyż jesteśmy jak dzieci, umysł śpi. A gdy śpi to już nie trzeba zwodzić, wystarczy przenosić za rękę na drugą "lepszą" stronę. Wiara zwykłych świeckich (nie autorytetów) trzyma jeszcze kraj na poziomie pewnych wartości. Chwiejnych bo chwiejnych lecz zawsze wartości. :-)