Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Brak nam Pani Profesor

Teresa Bochwic, 15.06.2016
„Polacy to naród niezwykły” – pisała prof. Anna Pawełczyńska, której drugą rocznicę śmierci za chwilę będziemy obchodzić. Niezwykły nie nacjonalistycznym samouwielbieniem i poczuciem bycia lepszym, ale – jak wyjaśniała stara pani socjolog – swoją odmiennością na tle Europy wschodu i zachodu, wyjątkowością i pozytywną unikatowością wyrosłą z najwcześniejszych doświadczeń i ich skutków społecznych. Ubolewała nad uwikłaniem współczesnych nauk humanistycznych, zajmujących się sprawą naturalnych wspólnot, w „tworzenie konstrukcji światopoglądowych oraz w gry polityczne i w politykę historyczną”, i wskutek tego utratę części obiektywizmu w ich badaniach.
Odmienność i wyjątkowość polską prof. Pawełczyńska widziała już w prastarych legendach, oryginalnych na tle europejskich „słów” o podbojach. W legendach tych, podobnie jak we wczesnej historii Polski, zostały jej zdaniem zawarte podstawowe polskie mity, konstytuujące wspólnotę. Pochodzenie Polaków z rodziny wschodnioeuropejskiej (Lech, Czech i Rus), waleczność rycerską połączoną ze sprytem i rozumem ludowym (Smok Wawelski, myszy, co zjadły Popiela), dumę kobiecą i rzadko spotykaną rolę kobiet w historii i życiu codziennym (Wanda, św. Jadwiga), wierność wierze chrześcijańskiej (chrzciny Ziemowita, Cyryl i Metody) itd.
By nie sięgać tak daleko, prof. Pawełczyńska polską odmienność budującą wspólnotę widziała również w losach współczesnych. W ocaleniu polskości podczas zaborów przez ostoję wspólnoty narodowej, czyli rodziny, budowane przez kobiety, gdy mężczyźni poszli do powstań; w budowie nowego państwa w latach dwudziestych i w obronie we wrześniu 1939, w Powstaniu Warszawskim; a potem w licznych zrywach wolnościowych w latach komunizmu i skutecznym wyjściu z niego.
Złościło ją niepomiernie atakowanie polskości, jako atakowanie cennego dorobku wspólnoty społecznej przez jej wrogów nad Wisłą i Bugiem. Podbite fałszem zarzuty z okresu II RP i II wojny, haniebne oskarżenia o współpracę z Niemcami w masowym wyniszczeniu Żydów, celowe jej zdaniem sączenie niepewności i poddawanie manipulacjom ludzi prześladowanych latami i dotkniętych przez pokolenia stratami terytorium i stanu posiadania. Wrogów polskości opisywała dokładnie, i można powiedzieć, ze smakiem, sytuując po latach wśród nich część dawnych przyjaciół, a raczej współpracowników i znajomych; przyjaźniom była bowiem wierna na bazie wspólnych wartości życia i zasad postępowania, a nie poczucia mafijnej jedności, co tak dziś częste.
Prof. Zybertowicz często mówi o podstawowym pakiecie polskości w myśleniu i samoświadomości: jest to poczucie wspólnoty i doniosłości polskiego doświadczenia historycznego, oraz poczucie wagi roli kościoła katolickiego w życiu Polaków. Pawełczyńska podzielała to przekonanie, formułując wiele jeszcze szczegółowych okoliczności. Bardzo ceniła pana profesora. Oboje raczej niewierzący; Zybertowicz ostatnio często nazywa siebie agnostykiem, prof. Pawełczyńska zaś chyba do końca nie doznała łaski wiary. Doceniała jednak znaczenie nauki moralnej i społecznej kościoła dla zdrowego funkcjonowania wspólnot społecznych w Europie, szczególnie wagę odniesienia do transcendencji, czyli znajdowanie źródła uregulowań moralnych w sile poza- i ponadludzkiej. Bolała nad kryzysem moralnym Europy, tak świetnie opisanym w powieściach Houellebecqa, i uważała, na lata przed jego „Uległością”, że kryzys ten prowadzi prostą drogą do podporządkowania Europy islamowi, jako silnemu wiarą, i właśnie w transcendencji kotwiczącego źródło tej siły. Uważała zresztą, że każda kultura ma swoje tempo i specyfikę rozwoju, i że trzeba pogodzić się z tym tempem, bardzo ostrożnie podchodząc do projektów przyspieszania delikatnych procesów, np. do demokratyzacji na modłę zachodnią czy „wyzwolenia” kobiet w krajach arabskich.
To prof. Pawełczyńska jest autorką takich terminów, jak „lumpenelity” na określenie ludzi awansu, którzy objęli władzę po 1945 roku z nadania sowieckiego, czy „desant wschodni” na określenie ludzi, przeszkolonych podczas II wojny w ZSRS, wspomagających lumpenelity w zainstalowaniu w Polsce zasad komunistycznych. Te środowiska, w kolejnym pokoleniu, nazywanym dziećmi i wnukami resortowymi, do dziś odgrywają w Polsce ogromną rolę, szczególnie widoczną w kulturze i w dziennikarstwie. Te środowiska, uważała prof. Pawełczyńska, zarażają dziś Polskę totalitaryzmem światopoglądowym Europy Zachodniej.
„W kodach genetycznych i kulturowych homo polonicus przekazano nam zdolność do autonomii moralnej oraz takie umiejętności, które utrwalają więzi rodzinne i narodowe” – pisała prof. Pawełczyńska. Dziś wystarczy obejrzeć parę dysput telewizyjnych o programie 500+, zajrzeć na rozmaite portale, posłuchać kwiku – bo trudno inaczej to nazwać – ludzi, histerycznie liczących się ze zdaniem „Europy” w najdrobniejszej sprawie; ludzi, gotowych do skrajnej interesowności, łącznie z przehandlowaniem bezpieczeństwa i interesu Polski, czemu nieraz dobitnie dali wyraz, by zrozumieć, kto działa na korzyść „tubylczej” ludności, a kto gotów dołączyć do chętnych, by skolonizować Polskę. Niestety, z wielu stron.
_______________________________
Felieton ukazal się na portalu sdp.pl
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 2344
Teresa Bochwic
Nazwa bloga:
Blog Teresy Bochwic
Zawód:
Sokole Oko
Miasto:
Warszawa

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 592
Liczba wyświetleń: 2,332,699
Liczba komentarzy: 2,823

Ostatnie wpisy blogera

  • I znowu Niemcy. Wspomnienie cz. 2
  • Naloty sowieckie pod Warszawą. 16-17 stycznia 1945
  • Niemcy, Niemcy… i Zachód

Moje ostatnie komentarze

  • Hasło brzmi "Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy"
  • Błagam, popraw tego "Trupa" w pierwszym zdaniu bloga.Bardzo ciekawy tekst. Pozdrawiam 
  • No cóż...

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Chcieli Europy, wybrali polski los
  • Poradnik męża zaufania wybory samorządowe 2014
  • Gdzie było nieproporcjonalnie dużo nieważnych,wysokie ryzyko

Ostatnio komentowane

  • u2, „komuniści chcieli, żeby Polacy odebrali od Niemców reparacje wojenne w postaci zakupów w tanich niemieckich sklepach żywnościowych i tekstylnych” A co gdyby jednak zrezygnować z tych reparacji…
  • , Kłaniam się. Zgadzam się z Panem w kwestii promowania wspomnień, ale pod warunkiem, że nie mijają się one z prawdą. Ostrzeganie Polaków przez panią K. czy ucieczka Żydów na początku wojny to,…
  • Kazimierz Koziorowski, zarowno swiadectwo Pani K. jak i Prawdzica są wartosciowe. kazde dotyczy innych aspektow wydarzen historycznych i ich nastepstw. historia zaciera szczegoly wiec warto promowac wszelkie wspomnienia w…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności