Każda stuła ma dwa końce...

Eminentne (sic!) i jasne jak słońce
to wyczuwa i w sutannie niezguła
że jak kij miewa dwa końce
tako końce dwa ma i – stuła.
 
Bo pasterzy dopadają zaćmienia
I zagadką dla owieczek bywa
kiedy orszak pogrzebowy gangstera
prowadzi w Oliwie pół-kardynał.
 
Historia uczy że nie uczy raczej…
Sprzed lat 300-tu istotna lekcja
jak rozgrzeszył lud biskupa pod pętlą
- kościuszkowska to była insurekcja.
 
Szczerze wierzę w ten drugi brzeg
tam patriota Kukliński nań czeka
- wyruszyła tam dusza nuncjusza
(co go zdradził)  – arcybiskupa-SB-ka.
 
Gdy w fioletach mam wizję  piekła
dręczą mnie  pytania  – można rzec -
( ktoś ogonem dzwoni –  smołą wionie)
- czy tęczowy ornat  – wdzieje Paetz?!
 
Idzie puenta – to rzecz święta
duchowa – bo nie widać jej wcale
niechaj śród duchownych się pałęta…
O! Jest! Miejsce jej w konfesjonale…