Witaj: Niezalogowany | LOGOWANIE | REJESTRACJA
PREZYDENT DUDA APELUJE !
Wysłane przez Andrzej W. w 11-04-2016 [22:31]
„Zwracam się z apelem, aby wybaczyć sobie. Za gorszące słowa, momenty gniewu. Apeluję o wybaczenie, bo to Polsce jest ogromnie potrzebne. Ono jest niezbędne” – Prezydent Andrzej Duda.
A oto fragment wczorajszej homilii arcybiskupa Marka Jędraszewskiego: "Mówili o czterech próbach podchodzenia do lądowania, a potem o naciskach ze strony prezydenta, który kazał za wszelką cenę lądować, a potem postać generała Błasika, który jakoby był pijany i domagał się za wszelką cenę, by osiąść na lotnisku w Smoleńsku, a potem pancerna brzoza (…) A potem wyśmiewanie tych, którzy chcieli bronić prawdy, a tym samym upominać się o godność naszego narodu i naszego państwa i którzy w tym upominaniu widzieli przede wszystkim swój podstawowy obowiązek wynikający z miłości do narodu i państwa polskiego. I to kłamstwo smoleńskie ciągle jeszcze trwa".
Wiemy, że kłamstwo smoleńskie wciąż trwa; trwa na wielu płaszczyznach. I dobrze wie też o tym Prezydent Duda, Jeśli więc, kłamstwo smoleńskie wciąż trwa, i to do tego stopnia, że niektórzy wciąż korzystają z „owoców” tego kłamstwa, to w obliczu takiego braku prawdy i sprawiedliwości wzywanie do wybaczenia „sobie”, „sobie”, więc „wzajemnie”, wpisuje się niestety w politycznie poprawne zakłamywanie rzeczywistości.
Porządek prawdy i sprawiedliwości został w sprawie Smoleńska zafałszowany do tego stopnia, że zanim jeszcze będzie można dochodzić słusznej kary, to najpierw należy zacząć od przywrócenia przyzwoitości porządku wyjściowego - pozbawienia nagród i apanaży, które stanowią skrajne szyderstwo ze wszystkich wartości. Bo, jeśli chodzi o najwyższych urzędników państwowych odpowiedzialnych za to, co się w Smoleńsku i później stało, to spotkały ich niemal wyłącznie nagrody i awanse.
I to także jest jeden z wymiarów trwania smoleńskiego kłamstwa; więc Panie Prezydencie, Polska w tym momencie wcale nie wybaczenia potrzebuje najbardziej, ale prawdy i elementarnej sprawiedliwości
"Zgadzam się z prezydentem Dudą, że musi nastąpić czas przebaczenia i wybaczenia, ale najpierw musi przyjść prawda" - powiedział Antoni Macierewicz.
„Przebaczenie jest potrzebne, ale po przyznaniu się do winy i wymierzeniu odpowiedniej kary ” - powiedział z kolei Jarosław Kaczyński.
Jarosław Kaczyński mówił też o trzech porządkach, porządku pamięci, porządku faktów, czyli prawdy, i porządku sprawiedliwości.
Może zanim Prezydent Duda wezwał do wybaczenia, powinien się zastanowić, czy istnieje choć jedna osoba, która na to wybaczenie zasługuje, chociażby tylko na mocy aktu uderzenia się w piersi.
Nie ma takiej osoby? Wobec tego wzywanie w tej sytuacji do jakiegoś idiotycznego bezwarunkowego wybaczenia jest machnięciem ręką na wszystkie wartości i machnięciem ręką na państwo, którego w żaden sposób nie da się zbudować na braku pamięci i braku prawdy, na braku odpowiedzialności i braku sprawiedliwości. W żadnej mierze nie jest to ani postawa wspólnotowa, ani państwowotwórcza; i wcale nie jest to postawa chrześcijańska.
Takie bezwarunkowe wybaczenie jest fałszem, ponieważ jest zrównywaniem kłamstwa z prawdą, kłamstwo zostaje w ten sposób wywyższone, a prawda poniżona; takie wybaczenie to kłamliwa relatywizacja roli agresora i ofiary, szczującego i zaszczutego, a jak powiedział arcybiskup Jędraszewski w przywołanej homilii: „wszędzie tam, gdzie jest zgoda na kłamstwo, tam uderza się w to największe umiłowanie, jakim powinno być dla nas umiłowanie ojczyzny".
Niektórzy być może powiedzą, że Prezydent ma do spełnienia inną rolę, a w związku z tym musi mówić to, co powiedział. Ja takiej cynicznej kalkulacji do wiadomości nie przyjmuję i dlatego właśnie bliskie mi jest to, co mówi Jarosław Kaczyński, czy Antoni Macierewicz, a bardzo dalekie, obce i niezrozumiałe to, co w poprawnościowym odruchu klepnął Prezydent Duda. Bo ja sądziłem, że głosuję na Prezydenta, który będzie postępował według słuszności i prawdy, a nie według kunktatorskiej kalkulacji.
I dlatego należą się Prezydentowi Dudzie gwizdy i krytyka, dla dobra Polski, i dla dobra jego samego. Nie tędy droga, Panie Prezydencie: tamci Pana nie polubią, a niektórzy z nas mogą już nie ulegać przymusowi „lubienia” na zasadzie szantażu - „i tak nie macie wyjścia”.
Nic tu nie ma do rzeczy, że Prezydent Duda mówi o innym porządku, bynajmniej nie prawnym, bo i w porządku moralnym, emocjonalnym, w porządku wzajemnych relacji akt wybaczenia może zaistnieć wyłącznie po akcie prośby,skruchy i, przynajmniej elementarnego, zadośćuczynienia. I to jest, od początku świata, ustalona właściwa kolejność. Nie można jej zmienić, można natomiast próbować ją zakłamywać.
A jeśli, ktoś chciałby tłumaczyć, że Prezydent mówił tylko o „gorszących słowach”, które można oddzielić od porządku odpowiedzialności prawnej i ewentualnie wybaczyć, to chcę przypomnieć, że zasiew zbrodni rozpoczął się od propagandy lekceważenia i pogardy, czyli od „gorszących” słów właśnie.
Czy Prezydent Duda chce nam w tej sytuacji powiedzieć, że to obie strony mają sobie coś do wybaczania? To jest i zakłamywanie rzeczywistości i wzywanie do amnezji.
Jeśli Prezydent chce w ten sposób próbować budować „wspólnotę”, to ja do takiej „wspólnoty” nie aspiruję, a ponadto ja w taką „wspólnotę” po prostu nie wierzę.
Bo to są dwa absolutnie sprzeczne, nie do pogodzenia, priorytety. Tamci chcieliby zapomnienia, puszczenia w niepamięć, braku odpowiedzialności na zasadzie nowej „grubej krechy”, a w efekcie pozostawienia im możliwości korzystania z koryta, a tu trzeba się domagać najpierw odebrania koryta, potem sprawiedliwego rozliczenia, a dopiero potem, na samym końcu, i ewentualnie, po indywidualnym spełnieniu warunków przez każdego z tych delikwentów możemy myśleć o wybaczeniu.
A na dziś, to trzeba przypomnieć Panu Prezydentowi słowa Poety:
„i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie.”
Te „gorszące słowa”, o których mówi Prezydent Duda dotyczyły przecież konkretnej śmierci konkretnych osób i dlatego słowa Poety są tu świętością adekwatną jak najbardziej; taką, której szargać nie wolno.
http://www.fronda.pl/a/mocne-k...(link is external)
http://niezalezna.pl/78852-pre...(link is external)
http://www.fronda.pl/a/maciere...(link is external)
http://telewizjarepublika.pl/k...(link is external)
Komentarze
11-04-2016 [23:50] - Jędrek Zhuty | Link: Ze wszystkich, dotychczas
Ze wszystkich, dotychczas opublikowanych komentarzy, dotyczących rozbieżnych w wymowie wypowiedzi Prezydenta Dudy i Prezesa Kaczyńskiego , Pana komentarz jest najbardziej rzeczowy i dotykający najbardziej istoty wybaczenia w sprawie "katastrofy" w Smoleńsku. Wszak nikt spośród animatorów tego dramatu nie uderzył się w piersi i mówiąc: zbłądziłem….wybaczcie…., nie poprosił o wybaczenie. Żaden z propagandystów medialnych nie podwinął ogona i kwiląc ze wstydu nie schował się do mysiej dziury, a żaden z plujących jadem celebrytów kajając się, nie wystąpił z apelem do "towarzystwa" o podpisywanie apelu o ujawnienie prawdy o Smoleńsku. To komu mamy wybaczać? Wybaczenia przecież nie oczekują ci wszyscy wyżej wymienieni. Nie oczekują go również moi, niegdyś przyjaciele, którzy już dawno zaliczyli mnie do sekty smoleńskiej.
12-04-2016 [11:39] - xena2012 | Link: niestety ONI w swej arogancji
niestety ONI w swej arogancji nie oczekują wybaczenia ani sami nie zamierzają nic wybaczać.Słowa prezydenta uznali jako podstawę do medialnych newsów czego przykładem jest komentarz Rzeczpospolitej pt.,,iskrzy między pezydentem a Kaczyńskim''. Teraz będzie się temat wałkować przez miesiąc.
12-04-2016 [12:29] - ALTEREGON | Link: Konsekwencją tych wszystkich
Konsekwencją tych wszystkich apeli o przebaczenie powinien zostać zgłoszony prezydencki projekt ustawy o nadzwyczajnym złagodzeniu kary dla byłych i obecnych funkcjonariuszy państwowych za okazaną pomoc w wyjaśnianiu tragedii smoleńskiej , dla bardziej pomocnych nawet instytucja świadka koronnego , a dla sprawców przywrócenie kary śmierci . Wtedy Prezydent chciałby przebaczenia , bo przebaczenie to oczyszczenie , teraz chyba chce rozwolnienia .
P.S. Jestem świadomy tego , że wspólnicy sprawców byli również w kancelarii Prezydenta Kaczyńskiego , dla nich także kara śmierci przez powieszenie w mundurach hitlerowskich lub stalinowskich do wyboru .