Ziemkiewicz: Macierewicz nie będzie szefem MON

Rafał Ziemkiewicz nie wierzy w to, że szefem MON będzie Antoni Macierewicz.

Rafał Ziemkiewicz mówi, że nie wierzy w to, że ministrem obrony narodowej będzie Antoni Macierewicz. Jego zdaniem PiS przyjął strategię umiarkowania swojego wizerunku i od tego nie odejdzie: "Moim zdaniem to podpucha motywowana strasznym chciejstwem dużej części mediów, która chce, żeby PiS odrzucił strategię umiarkowania, która jest niszcząca dla kręgu Ewy Kopacz, na który większość tzw. wajchowych salonu w tej chwili stawia."- mówi Ziemkiewicz dla [a]http://www.se.pl/wiadomosci/op..."Super Expressu"[/a].

Ziemkiewicz zauważa, że plotki o nominacji Macierewicza na szefa MON pojawiają się w mediach nieprzychylnych PiS-owi. W ten sposób establishment III RP próbuje straszyć społeczeństwo szalonym Macierewiczem: "Jeżeli okaże się, że Macierewicz nie będzie szefem MON, następnym etapem będzie opowiadanie, że może ministrem nie jest, ale i tak rządzi resortem. Na tej samej zasadzie - cokolwiek by Kaczyński powiedział, niektórzy twierdzą, że i tak w gruncie rzeczy chodzi o to, że chce wprowadzić w Polsce dyktaturę i ustrój faszystowski."- stwierdza Ziemkiewicz.

Według publicysty plotki te mogą być podsycane przez Jarosława Kaczyńskiego, który chce wybadać swoich partnerów: " Ja osobiście w tę nominację nie wierzę. Wydaje mi się, że z różnych stron wypuszczane są rozmaite balony próbne. Nie jest wykluczone, że rzeczywiście sam Kaczyński stosuje zasadę, że różnym ludziom mówi różne rzeczy, a potem sprawdza, co przenika do gazet, co jest prostą, ale sprawdzoną metodą sprawdzania, na kogo można liczyć, a na kogo należy uważać. Na pewno w podobny sposób zachowują się różne frakcje, które chcą wpuścić w obieg różne informacje."- czytamy.

Ziemkiewicz również skomentował pogłoskę, że do ministerstwa sprawiedliwości mógłby wrócić Zbigniew Ziobro; powiedział, że byłoby to bardzo niekorzystne dla PiS. Według konserwatywnego publicysty nikt tak nie szkodził PiS-owi jak Ziobro, który uwiarygadniał wszelkie pisowskie lęki i fobie: "Jarosław Kaczyński musi sobie zdawać sprawę, że nikt wówczas nie wyrządził tyle złego PiS co właśnie Ziobro. Swoją idiotyczną akcją z bieganiem komandosów po dachu szpitala, żeby złapać chirurga łapówkarza, Ziobro uwiarygodnił antypisowską propagandę."- powiedział.