...grodzkość...

Vistość struga nam niespodzianki
Paranormalne - §iczne
Taki np.lekarz – myli się tylko raz
…kiedy idzie na studia medyczne.
 
Nim postawi Ferrari w garażu
(Hipokrates stos zasad mu zebrał) -
By się ścigać z kolesiem Thanatosem
- nie żebrać – acz za wiele też nie brać!
 
Na węzeł gordyjski jest skalpel
Gdy pędu na szczyt poznasz porę
- i musisz – inaczej ambit udusi
Więc na świecznik hyc – bądź na menorę.
 
Tu kadzidła - marycha & mirra.
(a ja duce – mam klucz do terapii)
- miał być greps profesora Wilczura
A z kitla wychynął był Chaplin.
 
Ech przepastne Everesty władzy
- koperta z sygnaturą „głupi”…
Zza lustra weneckiej komisji
Chichoce z twych myśli Putin.
 
Grodzkość to taki paradoks
(zaśmiewa się w kułak Jewropa)
- jest wielka baba z jajami -
- lub mały penisek – bez chłopa…