A kiedy przyjdzie październik...

 
Powoli się zbliża październik
- i ja w to mocno wierzę
że POlecą tedy już głowy
jako lecą paździerze.
 
Znikna szczerby i misiły
i inkluziki & kowale
vistość wyleczona z kiły
zatriumfuje na nowo i trwale.
 
Terroryzm parad równości…(precz!)
Tu proste pytanie wyrasta:
z kim ma czy chce się równać
paradny pederasta?
 
Rudzielec zza krat Sztumu
pozna kodeksy pierdla
na plac defilad - spacerniak
wyjdzie PO-wska chewra.
 
Znikną niemieckie brukowce
- musimy mieć taką nadzieję
że wszechantypolskie śmieci
jesienny wicher wywieje.
 
A kiedy przyjdzie październik
- dni już klarowne przyjdą
 X – to miesiąc oszczędności
zaoszczędzi Polakom wstydu!