Legia Akademicka (2)

Legia Akademicka uczestniczyła w całej kampanii ukraińskiej w 1919 roku.
 
       W końcu maja 1919 roku I batalion 36 pp Legii Akademickiej, działając w ramach grupy mjr. Jaklicza zdobył Brzeżany, a następnie ruszył na Tarnopol, dochodząc pod Czortków.  Nie patrząc, iż większość polskich oddziałów pozostała w tyle mjr Jaklicz polecił I batalionowi 36 pp uderzyć na miasto. Po krótkiej walce Ukraińcy wycofali się z Czortkowa, a Polacy zaczęli organizować przyczółek mostowy na Serecie, jako podstawę do dalszej akcji.
 
      Pomimo tych porażek naczelny wódz  ukraiński i, generał Pawlenko, zdołał  między Seretem a Zbruczem zebrać i przegrupować do zdecydowanej akcji znaczne siły. Korzystając, że wojsko polskie w szybkim pościgu za wycofującym się przeciwnikiem, znacznie się rozciągnęło i wysunęło swymi czołowymi oddziałami  zbyt daleko od głównej kolumny, generał Pawlenko zdecydował się uderzyć w dniu 7 czerwca 1919 roku na Czortków, zajęty i obsadzony przez stosunkową słabą grupę mjr. Jaklicza. Pierwsze natarcie Ukraińców zostało skierowane na odcinek broniony przez Legię Akademicką.
 
      Pierwsze natarcie zostało odparte. Jednak Ukraińcy nie zamierzali rezygnować ze zdobycia miasta, podejmując kolejne ataki, wsparte ogniem artyleryjskim (I batalionowi 36 pp wkrótce zabrakło pocisków artyleryjskich),  próbując w rozmaitych  miejscach przełamać pozycje obronne batalionu. Żołnierze Legii Akademickiej utrzymali jednak swoją pozycję, zadając przeciwnikowi znaczne straty.
 
      Po kilku godzinach przerwy Ukraińcy wznowili natarcie, uderzając na odcinki zajmowane przez inne polskie oddziały.  Tym  razem odnieśli sukces, zmuszając je do odwrotu i otaczając miasto od zachodu. Sytuacja I batalionu 36 pp stała się krytyczna – najmniejsza zwłoka sprawiłaby, iż zostałby całkowicie otoczony. W ostatniej chwili do dowódcy I batalionu dotarł rozkaz wycofania się. Pod silnym ogniem nieprzyjacielskim żołnierzom Legii Akademickiej udało się przebić się  przez zaciskające się kleszcze ukraińskiego okrążenia i wycofać z miasta.
 
            Po kilku dniach żołnierze I batalionu zdołali dotrzeć do Tarnopola, gdzie zostali z radością powitani przez dowódcę dywizji, który uważał batalion za stracony. W trakcie odwrotu oddział stracił 6 zabitych, 11 rannych oraz 10 wziętych do niewoli.
 
            W okolicznościowym rozkazie płk. Sikorski nazwał I batalion 36 pp  najdzielniejszym z oddziałów grupy mjr. Jaklicza i zaznaczył, iż bitwa pod Czortkowem przysporzyła Legii „niecodziennych laurów żołnierskich". „Podczas nakazanego odwrotu, wykonanego w najtrudniejszych warunkach wojennych – pisał dalej - wszyscy oficerowie i żołnierze zachowali zimną krew i niezwykłą odwagę,  która pozwoliła im uratować całą grupę od niechybnej katastrofy ".
 
       Bitwa pod Czortkowem miała jeszcze jedno niezmiernie doniosłe znaczenie. Dzięki niej rozpoznano zawczasu kierunek  głównego natarcia  ukraińskiego, co pozwoliło w porę  przedsięwziąć środki zaradcze, by niebawem odzyskać utracone tereny.
 
        Zanim to jednak nastąpiło Polacy zostali zmuszeni w dniu 16 czerwca 1919 roku do opuszczenia Tarnopola i wycofowania się na nową linię – na wschód od Złoczowa. W czasie tego odwrotu I batalion pełnił  rolę straży tylnej dywizji, odpierając liczne ataki Ukraińców.
 
        Na wspomnianej linii obrony ofensywa ukraińska została ostatecznie powstrzymana, a następnie wzmocnione jednostki polskie przeszły do kolejnej ofensywy, rozbijając zupełnie nieprzyjaciela i osiągając linię Zbrucza.
 
        W tej ofensywie  I batalion 36 pp nie wziął już udziału – został skierowany rozkazem Naczelnego Dowództwa do Warszawy w celu uzupełnienia strat oraz koncentracji całego pułku. W pożegnalnym rozkazie gen. Jędrzejewski nazwał jego działalność „pasmem bohaterskich czynów” , a płk Sikorski uznał, iż „zawsze liczyć można na jego niezawodną dzielność”.
 
       W tym samym czasie  II batalion 36 pp  uczestniczył w ramach grupy „Bug” w walkach o Żelechów oraz Zaleściów. Następnie w dniu 25 maja 1919 roku został wycofany do Warszawy. Po kilkunastodniowym odpoczynku został ponownie skierowany na front ukraiński.
 
        W dniu 24 czerwca 1919 roku przybywa do Chodorowa, gdzie wizytuje go Naczelny Wódz. „Dumny jestem z tego – powitał żołnierzy Józef Piłsudski -  że mam taki Żelazny Bataljon , który nazwać można śmiało Bataljonem Śmierci, bo rzeczywiście w dotychczasowych   bojach daliście dowody pogardy dla niebezpieczeństwa i śmierci. Ściągnąłem was tutaj z Warszawy, abyście pokazali wszystkim : i swoim i wrogom , jak powinien walczyć  żołnierz polski; abyście pokazali, jak walczy żołnierz z Bataljonu Śmierci; — i  pewny jestem , że znów okryjecie się nieśmiertelną sławą. Dzisiaj was czeka nowe  zwycięstwo. Pójdziecie  naprzód ,  jako  oddział czołowy w decydującej rozprawie z wrogiem, pójdziecie jako grupa szturmowa, która złamie opór  nieprzyjaciela i utoruje drogę innym”.
 
       Żołnierze nie zawiedli swego wodza – jeszcze tego samego dnia II batalion sforsował  Świrz, zajął Zagórzany i Garbki oraz zorganizował ważny dla polskiej ofensywy przyczółek mostowy.
 
       W trakcie rozpoczętej w dniu 27 czerwca polskiej ofensywy II batalion wziął udział w forsowaniu Strypy pod Kujdanowem, a następnie w głębokim zagonie na tyły nieprzyjaciela, zmierzającym do obejścia go od Zbrucza. W połowie lipca 1919 roku wyparł Ukraińców z Trembowli, zmuszając ich do wycofania się za Zbrucz.
 
         Po zakończeniu walk w Małopolsce Wschodniej II batalion zostaje skierowany na początku sierpnia 1919 roku do Brześcia Litewskiego, skąd po uzupełnieniu strat udaje w dniu 22 sierpnia 1919 roku do Lidy, gdzie łączy się z III  batalionem 36 pp. Następnie oba bataliony zostają wysłane w stronę Mołodeczna, gdzie spotykają, przybyły z Warszawy, I batalion. W ten sposób wszystkie bataliony 36 pp znalazły się wreszcie razem pod wspólnym dowództwem – płk. Józefa Kopytyńskiego
 
 
 
 
Wybrana literatura:
 
 
S. Pomarański – Zarys historii 36-go Pułku Piechoty Legji Akademickiej
 
E. Walczak -  36 Pułk Piechoty Legii Akademickiej
 
Z. Jagiełło – Piechota Wojska Polskiego 1918-1939
 
 

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.

Komentarze

Obrazek użytkownika maks jamnicki

25-01-2019 [04:42] - maks jamnicki | Link:

Cóż to byli za ludzie, co to było za pokolenie. Niby kto miałby teraz tak walczyć? Oddawać życie? Kim jesteśmy dzisiaj jako naród, po tragedii i skutkach II w.św. , latach komunizmu i wymyślonego "odzyskania niepodległości" pod czujną kuratelą pokomunistycznych służb , volksdeutschów i intryg potomków żydokomuny?