Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Reprywatyzacja, do trzech razy sztuka

seafarer, 14.10.2017
W Warszawie przez wiele lat odbywał się, skutecznie prowadzony przez oszustów, proceder wyłudzania działek i kamienic od naszego stołecznego miasta. Ponieważ te działki i kamienice były kiedyś prywatną własnością, ten szalbierczy proceder, powszechnie nazywany był reprywatyzacją. Coś słusznego i uczciwego, czyli reprywatyzacja, oznaczająca zwrot prawowitym właścicielom, zrabowanej im niegdyś przez komunistów własności, stała się synonimem złodziejstwa, malwersacji i oszustwa.
Po roku 1989 w wolnej Polsce, wszystkie próby przeprowadzenia reprywatyzacji, jak dotychczas okazały się nieskuteczne. Decydujące w tej sprawie okazały się środowiska postkomunistyczne. Postkomuniści na wszelki sposób blokowali reprywatyzację. Dlaczego? Wyjaśnienie tej sprawy, to można powiedzieć prawdziwy chichot historii. Otóż latach 40-tych, komuniści odbierali ludziom własność. Ograbiali ludzi z ich mienia, nazywając to nacjonalizacją. W ten sposób, według ideologicznych urojeń, chcieli zapewnić wszystkim ludziom (tym, których z własności ograbiali również) sprawiedliwość społeczną i dobrobyt na ziemi. Jak się jednak okazało ani sprawiedliwości, ani też dobrobytu nie zapewnili.
A potem, gdy komunizm się skończył, nastąpiła transformacja według zasady ‘pacta sunt servanda’, ogłoszonej przez B. Geremka. Istota tych ‘pacta’ była następująca. Kończymy z komunizmem i wprowadzamy demokrację. Ale pod warunkiem uwłaszczenia nomenklatury. I w trakcie transformacji ustrojowej, komuniści teraz już jako postkomuniści, zaczęli zapewniać dobrobyt. Ten o którym, przedtem mówili, że zapewnią wszystkim. Tyle, że teraz już nie wszystkim tylko sobie. Jak? Ano, uwłaszczając się na znacjonalizowanym niegdyś, czyli zagrabionym prawowitym właścicielom, mieniu. Na początku lat 90-tych spółki nomenklaturowe powstawały jak grzyby po deszczu. No, cóż jako komuniści dobrobytu wszystkim nie zapewnili. Ale jako postkomuniści, sobie co nieco zapewnili. Może nawet więcej niż co nieco.
I dlatego próby uczciwej reprywatyzacji, czyli zwrotu prawowitym właścicielom, zagrabionego im niegdyś mienia, były przez postkomunistów, skutecznie torpedowane. W 1993r. gdy uchwalenie ustawy reprywatyzacyjnej było już bliskie, prezydent L. Wałęsa rozwiązał Sejm. Z kolei w 2001r. prezydent A. Kwaśniewski zawetował drugą, tym razem już uchwaloną przez Sejm, ustawę reprywatyzacyjną.
Proceder przepisywania na siebie cudzej własności, pod pretekstem reprywatyzacji (i już niekoniecznie przez postkomunistów, jak to było w przypadku spółek nomenklaturowych), nabrał szczególnych rozmiarów w Warszawie. Gdzie wskutek tzw. dekretu Bieruta i braku ustawy o reprywatyzacji były po temu szczególnie sprzyjające okoliczności.
Gdy powstała komisja weryfikacyjna i zaczęło wychodzić na jaw, jak przestępczy proceder odbywał pod pretekstem prywatyzacji, wydawało się, że idea reprywatyzacji została już doszczętnie skompromitowana. I żadna ustawa reprywatyzacyjna już nigdy nie zostanie uchwalona. A prawowitym właścicielom ich własność nigdy nie zostanie zwrócona.
A tu niespodzianka. Kilka dni temu minister Patryk Jaki ogłosił założenia nowej ustawy reprywatyzacyjnej. Jedne są słuszne inne mniej. Choćby zakaz zwrotu w naturze. Co jest niewłaściwego w tym, aby zwrócić właścicielom nieruchomość, działkę, ziemię, która była kiedyś ich własnością. A która nadal pozostaje własnością Skarbu Państwa? Myślę, że złe doświadczenia procederu wyłudzania kamienic w Warszawie, urągająco nazywanego reprywatyzacją, miały znaczenie w takim ujęciu założeń. Pozostaje jedynie mieć nadzieję, że w trakcie prac nad ustawą zostanie to zweryfikowane.
Oczywiście, przeciwko reprywatyzacji podniosą się protesty i głosy sprzeciwu. I pewnie będą padały z różnych stron. I być może, w najmniejszym stopniu ze strony postkomunistów. Bo oni to co już mieli wziąć to wzięli. I nikt już im tego nie odbierze. Najwięcej pewnie będzie protestów ze strony zwykłych ludzi. Tych, co całe życie ciężko i uczciwie pracowali. A którzy uważają, że to z ich pracy byli właściciele (lub ich spadkobiercy) otrzymają odszkodowania w ramach reprywatyzacji.
To nie jest prawda, że reprywatyzacja odbędzie się kosztem pracy innych ludzi. Ale, nawet jeżeli przyjąć taki punkt widzenia i założyć, że teoretycznie tak jest, to wtedy trzeba odpowiedzieć na następujące pytanie.
Co jest lepsze? Czy lepsze jest przekazywanie własności i wypłacanie odszkodowań, złodziejom i oszustom, jak to się działo w Warszawie w przypadku kamienic? Bo nie było ustawy reprywatyzacyjnej. Czy lepsze jest oddawanie tej własności, jej prawowitym właścicielom, którym została ona niegdyś przez komunistów zagrabiona? Myślę, że co do tego co jest lepsze, uczciwi ludzie nie mają wątpliwości. Aby jednak reprywatyzacja oznaczała zwrot własności a nie kradzież, konieczna jest uchwalenie ustawy reprywatyzacyjnej.
Dwa razy się nie udało. Miejmy nadzieję, że teraz się uda. Do trzech razy sztuka.
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 1791
Marek1taki

Anonymous

14.10.2017 18:09

W 1989r. przez moment (do czerwca) się zastanawiałem jak to zostaną rozwiązane sprawy zwrotu zagrabionego, ZUSu, długów gierkowskich, sprawy partyjniaków i ubeków itp.
Min. Jaki trochę się spóźnił, ale trzeba mu wybaczyć, bo miał wtedy 4 lata. Zobaczymy jak mu wyjdą szczegóły ustawy, bo idea jest dobra a na bilansowanie wszystkich roszczeń - bo jesteśmy sobie wzajemnie winni jeszcze długi budżetowe i ZUSy - nie ma co liczyć. Byłoby optymalne, ale lepsze jest wrogiem dobrego.
Tadeusz Hatalski

seafarer

30.10.2017 09:06

Dodane przez Marek1taki w odpowiedzi na W 1989r. przez moment (do

@ Marek1taki
Tak, wtedy (przed czerwcem) była jeszcze szansa.
Jabe

Jabe

30.10.2017 11:21

Nie wiem, dlaczego wcześniej Pańskiego wpisu nie skomentowałem. Może dlatego, że słowo reprywatyzacja zaczyna budzić moją niechęć. Myślę, że obrzydzanie reprywatyzacji jest świadome. I to jest robota tej ekipy.
Co jest niewłaściwego w tym, aby zwrócić właścicielom nieruchomość, działkę, ziemię, która była kiedyś ich własnością. A która nadal pozostaje własnością Skarbu Państwa? – Ano właśnie.
[Zwykli ludzie] uważają, że to z ich pracy byli właściciele (lub ich spadkobiercy) otrzymają odszkodowania – Tak się reprywatyzację ustawia, żeby była tylko kosztem, bo z podatków. Dlatego zwrot w naturze jest ściśle zakazany.
Jeśli czegoś nie przeoczyłem, reprywatyzacja zaproponowana przez ministra Jakiego nie jest reprywatyzacją wcale. Zakłada tylko niewielkie odszkodowania tym, którym komuniści odebrali własność z pogwałceniem ich własnego prawa. Mafia prywatyzacyjna (ano właśnie – obrzydzanie słowa) przejmuje mienie za bezcen, więc państwo też tak chce.
Taka smutna prawda.
Powiem jeszcze, że dostrzegam taktykę nazywania ustaw niezgodnie z ich treścią, by lepiej brzmiały. Nie tylko reprywatyzacja zakazująca reprywatyzacji, ale też jawność poszerzająca możliwości służb.
seafarer
Nazwa bloga:
navigare necesse est ...
Zawód:
Inż. navigator
Miasto:
Gdynia

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 334
Liczba wyświetleń: 1,545,140
Liczba komentarzy: 4,610

Ostatnie wpisy blogera

  • Polska bandera – trzy dekady zaniechań wbrew oczekiwaniom społecznym
  • Obywatelski SAFE 0% - obligacje „obronne” i złoto NBP, czyli obywatele finansują obronność państwa oraz na tym zarabiają
  • Program SAFE - czyli o słuchaniu magicznego fletu

Moje ostatnie komentarze

  • @ jazgdyniJestem do dyspozycji :)
  • @ Kazimierz Koziorowski - '[czy] w takim państwie jak np. Francja to też musiałaby spasować ...' Pan wydaje się być przekonany, że stan prawny (dot. żeglugi), który mamy u nas obecnie jest wieczny i…
  • jazgdyni @ 'jest dużo za późno ...' W dobrej sprawie nigdy nie jest za późno ... A co do woli sprawczej, pełna zgoda, musi być, dlatego ciągle przypominam, że morskiej floty nie mamy i że z tego…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Na koniec roku (1) o morzu …
  • To była suwerenna decyzja pani Premier
  • Pułapki ‘reżimowej propagandy’

Ostatnio komentowane

  • seafarer, @ jazgdyniJestem do dyspozycji :)
  • jazgdyni, Jeśli pozwolisz Tadeuszu, zgłoszę się do Ciebie na facebooku, bo chcialbym Tobie zadać parę pytań o upadku i perspektywach nasze floty.OK?Janusz 
  • seafarer, @ Kazimierz Koziorowski - '[czy] w takim państwie jak np. Francja to też musiałaby spasować ...' Pan wydaje się być przekonany, że stan prawny (dot. żeglugi), który mamy u nas obecnie jest wieczny i…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności