Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentujący
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Polacy nie gęsi swój język mają?

seafarer 11.09.2017
image
Kto zgadnie, w jakim mieście ta reklama się znajduje? W Londynie, Liverpoolu a może w Edynburgu? Nie proszę państwa, tę reklamę sfotografowałem w pięknym polskim mieście, w którym mieszkam. I myślę, że moje miasto pod tym względem nie jest żadnym ewenementem.  Takie reklamy w języku angielskim można spotkać w całym kraju. 
Kiedyś dawno temu, kiedy jeszcze pisało się listy, będąc we francuskim porcie, chyba w Dunkierce, szukałem poczty, aby napisany list wysłać do domu. Francuskiego nie znam, więc pytałem o drogę po angielsku.  Pytałem kilka osób.  W odpowiedzi spotykałem się z niechętnym wzruszeniem ramion, oznaczającym - nie rozumiem. Myślę, że rozumieli o co pytałem, bo po angielsku poczta to ‘the post’ a francusku ‘la poste’. Czyli praktycznie tak samo. Wzruszenie ramion oznaczało, co innego. Nie znam angielskiego, a może inaczej – jesteś we Francji, mów po francusku.
Jak wspomniałem już wcześniej to było bardzo dawno. Jeszcze przed epoką komputerów, poczty mailowej i sms-ów. Potem jednak, wraz z rozwojem komputerów, zalew angielskiego nazewnictwa i słów (również w reklamach i na szyldach), zaatakował również Francuzów.  Do tego stopnia, że parlament francuski poczuł się w obowiązku przeciwdziałać postępującej ‘anglizacji’ języka francuskiego.  I w 1994r. zostało uchwalone tzw. prawo Prawo Toubona, czyli ustawa dotycząca stosowania języka francuskiego. I ustawa ta skutecznie położyła tamę, zaśmiecaniu języka francuskiego angielskimi słowami i zwrotami.
U nas też jest ustawa o ochronie języka polskiego. Została uchwalona w 1999r., Ale inaczej niż francuska nie spełnia zadania, dla którego została uchwalona. Dzisiaj Polacy mieszkają w Fort Forrest, ubierają się w ‘fashion house’, kupują w ‘shopping gallery’ i wożą dzieci do ‘school garden’.  A w języku polskich ‘yuppies’ bezapelacyjnie królują: kejs, fejk njus, target, imicz …. Jeszcze trochę a polskie słowa znikną zupełnie z mowy naszych MWzDM.
I na koniec jeszcze jedno zdjęcie. Również z polskiego miasta.
image
Niby nic, angielskie ‘pull’ nad klamką do drzwi wejściowych. Problem w tym, że są to drzwi wejściowe do budynku urzędowego (samorządowego). ‘Pull’ u góry, a ‘ciągnąć’ na dole. Można by zapytać (nieco złośliwie) samorządowców.  Który z obydwu języków nad klamką jest językiem głównym (urzędowym) a który jest językiem drugorzędnym w naszym państwie?
Znajomość języków obcych to dobra sprawa. Ale zaśmiecanie własnego języka obcymi słowami to już niekoniecznie. Dawno temu mistrz Mikołaj napisał – Polacy nie gęsi swój język mają. To było wtedy, gdy dominowała łacina. Dzisiaj dominuje angielski. Francuzi dali temu skuteczny odpór. I o swój język dbają. Akurat w tej sprawie, można od nich brać przykład. Choć Francuzi ostatnio, jakoś niezbyt dają się lubić. Choćby z powodu, jak się o Polsce wypowiada (i czym się nam odgraża) prezydent Emmanuel Macron.
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 2469
Domyślny avatar

Domasuł

11.09.2017 23:18

Francuzi sa przeczuleni na punkcie swojego jezyka, ale maja ku temu powod: strefa frankofonska obejmuje dziesiątki państw i państewek na całym swiecie. Poza tym to ten wlasnie jezyk został wyparty na swiecie jako jezyk międzynarodowy.
Nie przesadzajmy z używaniem angielskich zwrotow przez zwykłych ludzi. Jeśli już to w pewnych środowiskach jest to oznaka snobizmu. Oczywiście jest to zenujace bo taka osoba zwykle nie potrafi sklecić 2 pelnych zdan w jezyku angielskim.
Tadeusz Hatalski

seafarer

12.09.2017 14:58

W odpowiedzi do: Domasuł

Może kiedyś przyjdą takie czasy, że ludzie w Polsce (ze środowisk o których pan wspomniał), płynnie będą mówić po angielsku a snobować się będą na a polskie zwroty bez angielskich wtrętów.
seafarer
Nazwa bloga:
navigare necesse est ...
Zawód:
Inż. navigator
Miasto:
Gdynia

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 343
Liczba wyświetleń: 1 564 642
Liczba komentarzy: 4 773

Ostatnie wpisy blogera

  • CMA CGM Pantheon w Gdańsku. Sukces portu i gorzka lekcja w/s braku polityki morskiej
  • Konfederacja – kingmaker po najbliższych wyborach
  • Praca na morzu czyli niedoceniony kapitał ...

Moje ostatnie komentarze

  • U2 @ Ale Gdynia woli tow. Leszka Millera od przemysłu stoczniowego - nie cała Gdynia, ja mieszkam w Gdyni i LM wcale nie wolę
  • U2 - @ jak ma tam być jakiś przemysł stoczniowy - o tym czy ma być przemysł stoczniowy czy też nie, decyduje Warszawa a nie Gdynia.
  • @ Es - mogę tak więcej - to proszę pisać, najlepiej u siebie na blogu i na własne konto

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Na koniec roku (1) o morzu …
  • To była suwerenna decyzja pani Premier
  • Pułapki ‘reżimowej propagandy’

Ostatnio komentowane

  • u2, Chodzi o wybieralność. Wiadomo, że w demokracji jest władza i opozycja. Tow. Leszek Miller, komuch z krypty, jak tow. Władimir Czarzastyj, nadal rządzi. Szyderczy chichot historii :)
  • seafarer, U2 @ Ale Gdynia woli tow. Leszka Millera od przemysłu stoczniowego - nie cała Gdynia, ja mieszkam w Gdyni i LM wcale nie wolę
  • u2, Ale Gdynia woli tow. Leszka Millera od przemysłu stoczniowego :)SI:share.googleTo stwierdzenie odnosi się do centralizacji decyzji politycznych i gospodarczych w Polsce. Dotyczy ono trwającej od lat…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności