Wybuchowa prowokacja

„Oni nas uduszą, uduszą tym kłamstwem. Wytrują nas wszystkich cynizmem i kłamstwem, jak cyklonem B.”


I. Operacja „Trotyl”

Nie udało się ze zdjęciami Karacuby, więc postanowiono podgrzać atmosferę za pomocą prowokacji z trotylem i nitrogliceryną. Nie widzę innego wyjaśnienia dla tego, co stało się we wtorek. Scenariusz najprawdopodobniej był następujący: podpuszczamy redaktora Gmyza informacją o śladach materiałów wybuchowych. Mówią mu tak biegli, bądź ludzie z Prokuratury Wojskowej (bo chyba tak należy rozumieć słowa Gmyza o „czterech niezależnych źródłach”). Prokurator Generalny, Andrzej Seremet próbuje odwieść naczelnego „Rzepy” od publikacji, czym tylko utwierdza Tomasza Wróblewskiego, że ma w rękach dziennikarską bombę (podpuchy ciąg dalszy). Następnie czekamy aż ryba chwyci przynętę i „Rzepa” „puści” artykuł, który wywołuje burzę i ostre reakcje ze strony rodzin ofiar oraz Antoniego Macierewicza i Jarosława Kaczyńskiego. Wreszcie, organizujemy konferencję na której wszystkiemu zaprzeczamy... ale nie do końca – twierdzimy, że nie znaleziono śladów materiałów wybuchowych, tylko jakieś substancje, które mogą lecz nie muszą wskazywać na obecność trotylu, a tak w ogóle, to trzeba wszystko przebadać, co potrwa jakieś pół roku.

W ten sposób załatwiono za jednym zamachem kilka spraw. Po pierwsze, rozniecono na nowo „smoleńską wojnę domową” i to w wersji maksymalnie niekorzystnej dla Jarosława Kaczyńskiego oraz zwolenników tezy o zamachu smoleńskim – czyli odpalono narrację spod znaku „Kaczyński i wariaci od Smoleńska chcą podpalić Polskę”. Po drugie, „przykryto” sprawę błędu przy identyfikacji zwłok prezydenta Kaczorowskiego. Po trzecie, wyciszono kolejną akcję Seryjnego Samobójcy, którego ofiarą padł chorąży Remigiusz Muś, technik pokładowy Jaka-40, którego zeznania podważają oficjalną wersję tragedii. Po czwarte, odwrócono uwagę od porażających „zaniedbań” w śledztwie. Po piąte, przystopowano „jesienną ofensywę” PiS, zaganiając opozycję na powrót do smoleńskiego narożnika.

II. Nowe oblicze „wrzutek smoleńskich”

Wszystko to oczywiście nie zmienia faktu, że dopiero teraz polscy specjaliści zdecydowali się na przebadanie wraku pod kątem pirotechnicznym, wcześniej poprzestając na „ustaleniach” Rosjan. I że bardzo się przestraszono tego, co odkryto. Cały jazgot posłużył właśnie do tego, by owo odkrycie zawczasu rozmydlić, poniekąd „unieważnić” - i zarazem „przykryć” kolejną kompromitację, bo kto z przeciętnych konsumentów mediodajni będzie wnikał, że śledczy przywieźli do Polski tylko „gołe” odczyty, bez materiałów z Tupolewa? Że próbki z samolotu będą badane w moskiewskim laboratorium? Już teraz można się założyć, że badania – nawet jeśli „badać” będą polscy śledczy - niczego nie wykażą, co w wygodnym dla Putina momencie zostanie upublicznione i z miejsca potraktowane przez Dyktaturę Matołów oraz sprzęgnięte z nią mediodajnie jako koronny dowód na prawdziwość wersji Anodiny-Millera o „pancernej brzozie”.

I pomyśleć, że nie tak dawno pisałem o „Krachu anty-smoleńskiej narracji” i wyczerpanym arsenale „wrzutek”. Nie przyszło mi jednak do głowy, że w charakterze „wrzutki” zostanie użyte autentyczne odkrycie wskazujące na materiały wybuchowe, które odpowiednio „podkręcone” zostanie podrzucone umiarkowanie opozycyjnej, a więc przez to wiarygodnej gazecie, tylko po to, by następnie z hukiem je zdyskredytować. I żeby nikt nie wyczytał, iż „Polscy prokuratorzy mieli wątpliwości co do rosyjskiej ekspertyzy pirotechnicznej. Dostarczona przez Rosjan analiza nie spełniała wymogów proceduralnych. Nasi biegli odmówili podpisania ostatecznej opinii o przyczynach zgonu bez dokładnego przebadania wraku.” (cyt. z artykułu „Trotyl na wraku tupolewa”)

W wytworzonym szumie zginęła również informacja, że pan Stanisław Zagrodzki przekazał amerykańskim naukowcom rzeczy osobiste swej kuzynki - śp. Ewy Bąkowskiej ze Stowarzyszenia Rodzin Katyńskich - i że na pasie biodrowym od samolotowego fotela odkryli oni ślady trójnitrotoluenu, czyli trotylu. Co więcej, obecność trotylu wykryto za pomocą laboratoryjnej analizy chemicznej – czyli tej, do której dopiero mają zabrać się w Moskwie, bowiem jak na razie szczątki wraku zaledwie „omieciono” detektorem.

III. Tlen dla Ober-Matoła

Ostatnimi czasy Ober Matołowi nie brakowało rozlicznych, potencjalnie śmiertelnych politycznie zgryzot. Kolejne skandale ekshumacyjne, Konferencja Smoleńska z udziałem 100 naukowców podważających oficjalną wersję Tragedii, fiasko rozbujania emocji „elektoratu” wokół kwestii światopoglądowych związanych z aborcją i zapłodnieniem „in wiadro”, rosnące słupki PiS-u na skutek „jesiennej ofensywy” i zrównoważenia przekazu „merytorycznego” ze „smoleńskim”, przestawienie społecznej „wajchy” sympatii politycznych, kryzys i zimne grille... Do tego Jarosław Kaczyński nagle zrobił się irytująco odporny na prowokacje i złowrogo milczał, nawet po publikacji zdjęć Karacuby. Redaktor Wroński z „Wyborczej” nawoływał wręcz w desperacji: „Kiedy Kaczyński powie wreszcie: to był zamach”.

Tak, Tusk i jego zdychająca Dyktatura Matołów potrzebowali tej prowokacji jak powietrza – i ten tlen został im podany. Trudno oczywiście dziwić się Kaczyńskiemu, że po publikacji artykułu (i zapewne dysponując jakimiś własnymi źródłami) zaczął mówić o zbrodni i zamordowaniu 96 osób, podobnie jak reakcjom rodzin ofiar. Przynajmniej redaktor Wroński mógł wreszcie wypuścić powietrze i z cynizmem na który stać tylko długoletnich wyrobników reżimowej propagandy podziękować „Rzepie”, że „wyciągnęła zawleczkę z Kaczyńskiego”. Hurra! Kaczyński mówi o zamachu! Nareszcie możemy znowu zacząć robić z niego wariata! Zaś sam Ober-Matoł mógł dosiąść swego ulubionego konika i obwieścić, że „nie sposób ułożyć sobie życie w jednym państwie z ludźmi, którzy formułują tego typu wnioski”. Wszak nie od dziś wiadomo, że jedyną szansą Tuska jest gra obliczona na straszenie Kaczyńskim i zmęczenie społeczeństwa „smoleńskimi awanturami”.

Niemniej, trudno było oczekiwać od lidera opozycji i brata zamordowanego Prezydenta milczenia – byłoby ono wręcz nienaturalne. I tu tkwi kolejna warstwa perfidii Operacji „Trotyl”.

***

Na zakończenie pozwolę sobie zacytować fragment poruszającego maila, jakiego otrzymałem od redakcyjnej koleżanki z Niepoprawnego Radia PL. Nie sposób lepiej ująć całej ohydy, z jaką mamy do czynienia:


„To o to chodziło tym sługusom diabła, o to, żeby znowu zdyskredytować, ośmieszyć Kaczyńskiego, zadrwić ze świętego oburzenia rodzin, z naszej pewności o ich zdradzie! Takiej pogardy dla człowieka nawet za komuny nie było. (…) Oni nas uduszą, uduszą tym kłamstwem. (…) Potrzebne nam są dobre wiadomości, bo już nie ma czym oddychać. Wytrują nas wszystkich cynizmem i kłamstwem, jak cyklonem B.

W całej tej ponurej sprawie jeden aspekt jest pocieszający. To są ostatnie, desperackie podrygi obliczone na zmęczenie społeczeństwa Smoleńskiem. Dyktaturze Matołów musi naprawdę ostro palić się pod tyłkami, skoro sięga po takie metody. Ten „cyklon B” kłamstwa i cynizmu prędzej czy później zadusi ich samych.

Gadający Grzyb

P.S. Ilustracja – Adam Dee

Notek w wersji audio posłuchać można na: http://niepoprawneradio.pl/

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.

Komentarze

Obrazek użytkownika Iranda

02-11-2012 [19:46] - Iranda | Link:

Cała ta akcja z wrzutką to jeden wielki "rzyg" - innego słowa nie potrafię znaleźć, szczególnie gdy przypomnę sobie słowa naszego demokratycznego płemieła. Myślę jednak, że to ostatnie paroksyzmy umierającego rządu, tyle, że strasznie nim rzuca. Pozdrawiam,

Obrazek użytkownika Gadający Grzyb

02-11-2012 [20:04] - Gadający Grzyb | Link:

Zyski mogą odnieść tylko na krótka metę.  W ostatecznym rozrachunku na tym stracą. Już teraz 63% Polaków chce międzynarodowej komisji.

pozdr.
GG

Obrazek użytkownika dogard

02-11-2012 [19:56] - dogard | Link:

przetracila tuSSeka, a nie Kaczynkiego czy PiS---CZYLI SAMI STRZELILI SOBIE W KOLANA.I O TO CHODZI.nAWET MENDIA ZAGRAMANICZNE ZACZELY PISAC O ZAMACHU I TROTYLU,A NAWET O LICZNYCH SMOBOJCACH.POlszewia nic nie ugrala ,tylko znowu ciala dala.Z A M A C H juz nie jest tematem tabu.To dobry POczatek konca mafii ryzego.

Obrazek użytkownika Gadający Grzyb

02-11-2012 [21:25] - Gadający Grzyb | Link:

Dokładnie, sam fakt, że zaczęto wreszcie mówić otwarcie o zamachu, to już sukces i poważne uderzenie w Tuska.

pozdr.
GG

Obrazek użytkownika A330

02-11-2012 [20:13] - A330 | Link:

Zgadzam się. Świadomość tego jak nas podpuszczono jest dołująca. Jest jednak pewien pozytyw. Aby wykonać taką akcję, "ONI" musieli już "pojechać po bandzie". Dali z siebie najmocniejszy cios, jaki mogli dać. IMO to było już wszystko co mieli. Igranie tematem zamachu, żonglując nim na pierwszych stronach gazet, to jak próba obrony szybu naftowego przed obcymi wojskami, używając miotaczy płomieni.

Jeśli ten numer im nie przejdzie, i poparcie dla PO nie wzrośnie skokowo ponad poziom 35%, przy jednoczesnym spadku poparcia PiS poniżej 25%, to już nic więcej nie wymyślą. Efekt jaki w najlepszym przypadku uzyskają, to całkowite skołowanie społeczeństwa, które w ostateczności może chcieć powołania międzynarodowej komisji, aby raz na zawsze uciąć spekulacje. Odsunęli na jakiś czas widmo porażki...ale nic więcej.

Obrazek użytkownika Gadający Grzyb

02-11-2012 [21:33] - Gadający Grzyb | Link:

Na razie PO ma jakieś 4-5 przewagi nad PiS. Ale myślę, że to wszystko na co ich stać. Co więcej - sam fakt, że w charakterze "wrzutki" musieli wykorzystać autentyczne odkrycie wskazujące na zamach wiele mówi.

pozdr.
GG

Obrazek użytkownika dogard

03-11-2012 [00:12] - dogard | Link:

I MUSIMY DALEJ JA ZWIEKSZAC.tRZEBA BEDZIE WROCIC DO ROZSZERZONEJ LISTY WYBORCZEJ,MOZE WROCIC DO BLOKU.zOBACZY SIE NIELUGO.

[Jurko -> Nie pisz dużymi literami itd. Pozdrawiam.]

Obrazek użytkownika miecz damoklesa

03-11-2012 [04:16] - miecz damoklesa | Link:

Drogi Panie GG. Nie zgadzam sie z Panskimi tezami. Prowokacja byla, ale obliczona na BRAK REAKCJI Premiera Kaczynskiego i zaniechanie publikacji przez Rzeczpospolita. Rzepa i Prezes Kaczynski zrobili dokladnie to, co powinni w takiej sytuacji zrobic ale takze musieli tak zrobic i zareagowac. A najwazniejsze, ze teraz to juz nie jestesmy oszolomy bo, wlasnie dzieki tej calej "aferze" pojecie zamachu na trwale zagoscilo w umyslach lemingow a takze w sferze miedzynarodowej zostala przelamana zmowa milczenia na ten temat. Prosze sobie przeczytac dwa artykuly na tym blogu,(nie moje), podaje linki. Nie chce powtarzac tego samego. pozdrawiam.

http://naszeblogi.pl/comment/reply/33549#comment-form

http://naszeblogi.pl/comment/reply/33549#comment-form