Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Tusk za a nawet przeciw euroobligacjom

Zbigniew Kuźmiuk, 25.05.2012
1. Wydawało się, że „za a nawet przeciw” może być tylko były prezydent Lech Wałęsa. W tych dniach okazało się jednak, że ma kontynuatorów i są nimi o dziwo minister Jan Vincent  Rostowski i premier Donald Tusk.
W lutym 2009 roku Rostowski i Tusk byli bowiem zdecydowanie przeciwni euroobligacjom, na które nalegali wtedy bardzo mocno prezydent Francji Sarkozy, premier Włoch Berlusconi, a także szefowie rządów wielu mniejszych krajów strefy euro.
Sam Tusk w lutym 2009 roku, mówił o euroobligacjach w Sejmie w sposób wręcz dramatyczny. „Będę o tym rozmawiał 1 marca, zarówno na Radzie Europejskiej, jak i na spotkaniu z liderami państw najbardziej zagrożonych. Chcemy bardzo rzetelnie przygotować Polskę i całą nową Europę do tego, aby nie została wyrzucona przez silnych i bogatych, poza burtę. To jest dla nas sprawa o fundamentalnym znaczeniu”.
Grozą powiało po tym jak ówczesny szef gabinetu politycznego premiera Tuska, Sławomir Nowak, także w lutym 2009 roku w radiu RMF FM stwierdził „jeżeli stworzy się euroobligacje, to takie kraje jak Polska, nie będą miały fizycznej możliwości pożyczyć tych pieniędzy, a to musi oznaczać, że możemy nie sfinansować swoich długów, a to oznacza bankructwo”.
2. Wtedy euroobligacji wprowadzić się nie udało wcale nie dlatego, że tak gorąco protestował przeciwko nim Donald Tusk, tylko dlatego, że nie chciała tego kanclerz Niemiec Angela Merkel.
Dla Niemiec pomysł na wprowadzenie euroobligacji gwarantowanych przez wszystkie kraje strefy euro czyli przynajmniej w 25% przez ten kraj, to pomysł na znaczne podwyższenie kosztów obsługi niemieckiego długu.
Tzw. bundy czyli niemieckie obligacje są obecnie oprocentowane na 1,2-1,3% (10- letnie), co oznacza niższe oprocentowanie niż takich samych obligacji amerykańskich (1,7%), a ostatnie emisje niemieckich obligacji 2-letnich miały rentowność wynoszącą średnio około 0,07% co uwzględniwszy ponad 2% inflację oznacza, że inwestorzy chcą pożyczać temu krajowi, nawet za cenę poniesienia strat.
Niemcy więc finansują swój dług najtaniej na świecie, a wprowadzenie euroobligacji, które musiały by pewnie być oprocentowane na poziomie przynajmniej 3% oznaczałoby znaczne podwyższenie kosztów obsługi niemieckiego długu.
Niewątpliwie jednak takie rozwiązanie pomogłyby takim krajom jak Hiszpania czy Włochy, które muszą pożyczać przy oprocentowaniu wynoszącym 5-6%, czy Francja, która pożycza już przynajmniej na 4% (Grecja, Portugalia i Irlandia zeszły jakiś czas temu z rynku i obsługują swoje długi przy pomocy pożyczek z MFW, Unii Europejskiej i pożyczek bilateralnych).
3. Obecny pomysł euroobligacji z których środki przeznaczane byłyby na przedsięwzięcia rozwojowe, który forsuje nowy prezydent Francji, różni się od poprzedniego tylko tym, że obligacje te nie miałyby powszechnego charakteru i nie służyłyby do finansowania starych długów.
Niezależnie od tego ten nowy instrument zadłużania krajów strefy niedostępny dla Polski, spowodowałby zapewne konieczność droższego pożyczania głównie przez kraje Europy Środkowo-Wschodniej w tym w szczególności Polskę, która dla obsługi swojego wynoszącego już 850 mld zł długu, musi pożyczać przeciętnie rocznie około 170 - 180 mld zł.
Powinniśmy więc być  zdecydowanie przeciwko takiemu rozwiązaniu ale nagle okazuje się, że tym razem „co do zasady je popieramy”, tak przynajmniej stwierdził minister Rostowski na obywającym się w tych dniach w Sopocie Europejskim Kongresie Finansowym.
Nie oponuje w tej sprawie premier Tusk, nie wypowiada się także minister Sławomir Nowak, tym razem „rzucony” na odcinek infrastruktury.
Okazuje się więc, że premier 40 milionowego kraju w tak fundamentalnej sprawie z punktu widzenia polskich ekonomicznych interesów, może być „za a nawet przeciw” w ciągu zaledwie  3lat, a dziennikarzy specjalnie to nie interesuje.
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 1658
Zbigniew Kuźmiuk
Nazwa bloga:
Blog autorski
Zawód:
Zbigniew Kuźmiuk
Miasto:
Radom

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 5, 952
Liczba wyświetleń: 10,431,815
Liczba komentarzy: 15,798

Ostatnie wpisy blogera

  • Hucpa w Sejmie ze „ślubowaniem” i nawet zwolennicy koalicji 13 grudnia, zdają sobie z tego sprawę
  • Polexit, wplątanie Polski w wojnę ,veto w sprawie kryptoaktywów, Tusk chce odwrócić uwagę od klęsk swojego rządu
  • Prezydent Nawrocki żąda od premiera Tuska zaskarżenia umowy z krajami Mercosur do TSUE

Moje ostatnie komentarze

  • Ja jestem teraz posłem do polskiego Sejmu  a w Parlamencie europejskim pracowałem do roku 2009
  • Jak dogonimy Niemcy pod względem poziomu infrastruktury technicznej i społecznej to wtedy zaczniemy mieć budżety zrównoważone. Pozdrawiam

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Kogo my mamy za prezydenta?
  • Czy śmierć Andrzeja Leppera spowoduje polityczne trzęsienie ziemi?
  • Za gaz płacimy jak za przysłowiowe zboże

Ostatnio komentowane

  • Ijontichy, ALE KURWA MAĆ COŚ ROBIĄ!!! DOBIJAJĄ GWOŹDZIE DO TRUMNY POLSKI!!! GWAŁCĄ KONSTYTUCJĘ,TK I WSZYSTKO CO MA POLSKIE POCHODZENIE! ALE KURWA ROBIĄ TO CO TUSK OBIECAŁ PO POWROCIE Z BERLNA!!! A WY…
  • Tezeusz, Biorąc za przykład te farsę od dzisiaj ślub można wziąć w krzakach udając iż przed obliczem Urzędnika SC. Rozwód też ? A notariusz to potwierdzi ?Debilizm... nie to życie i tuskowa rzeczywistość.
  • NASZ_HENRY, Żałość okrutna, jeszcze nie zaczęli grać a już się zakiwali 🖤

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności