W budynku BHP mieściły się 2 sale historyczne. Na parterze - jedna duża na około 500 osób, na której były obrady podczas strajku 1980r. oraz druga na której obradowało prezydium strajkujących z rządowa komisją. Przed wejściem do tych sal była szatnia i dodatkowy pokój - poczekalnia. Na wszystkich salach było ponad 30 modeli statków budowanych przez stocznie oraz 2 modele pochylni stoczniowych. W 1999 roku kiedy salę przejęła Fundacja ”Centrum Solidarności” modele zniknęły a sale zostały całkowicie przebudowane. Przebudowany został również pomnik Poległych Stoczniowców, który zgodnie z poświęconym projektem z 16 grudnia 1980r. został wpisany do rejestru zabytków. Mimo pisemnych protestów złożonych przez projektanta Bogdana Pietruszkę, nie został przywrócony do stanu z grudnia 1980 roku. Nie przywrócono również sal w budynku BHP do wyglądu z tamtych lat.
Jeżeli obecnie prezydent Gdańska zrekonstruował wygląd II bramy to należy również przywrócić historyczny wygląd pomnika Poległych Stoczniowców i sal BHP zgodnie z wpisem do rejestru zabytków. W tej sprawie były poseł PiS Zbigniew Kozak złożył interpelację do ówczesnego Marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego. Nic w tej sprawie nie zostało zrobione.
Oprócz napisów powyżej bramy, które teraz przywrócił urząd miasta, w sierpniu 1980r. zawieszone zostały portrety Matki Boskiej Częstochowskiej i papieża Jana Pawła II. Po obu stronach bramy były flagi. Państwowa , biało-czerwona , papieska, biało-żółta i Stoczni Gdańskiej, biało- niebiesko- biała. Cała brama tonęła w kwiatach. Wszystko to miało symbolizować poddanie sie strajkujących pod opiekę Matki Boskiej i papieża Jana Pawła II. Jakże piękny kontrast z komunistycznym patronem stoczni . Papież Jan Paweł II oglądając to co dzieje się pod brama numer II w 1980 roku powiedział: "Świat nie rozumie jak wielkie rzeczy tam się dzieją".
Urząd miejski z prezydentem Adamowiczem oraz urząd marszałkowski byli członkami Fundacji „Centrum Solidarności” współodpowiedzialnymi za istnienie historycznych zabytków w niezmienionym stanie. A jak wygląda rezultat tego obowiązku ? Można obok „bunkra” jak ochrzcili stoczniowcy siedzibę ECS każdego dnia zobaczyć.
Brama była jednym z elementów całości miejsc historycznych Stoczni Gdańskiej, nie tylko z Sierpnia 1980r. Jeżeli władze poważnie myślą o tym, by przypomnieć młodzieży ważność wydarzeń z tamtych lat to należy przywrócić wszystkie trzy elementy historyczne do ówczesnego wyglądu.
W tej sytuacji jaki sens ma skupianie się na napisie "Stocznia Gdańska im.Leniana"? Skoro władze Gdańska tak bardzo chcą upamiętnić historyczne wydarzenia i zabytki, brama powinna stanowić demontowalną konstrukcję. Jedna cześć powinna w czasie rocznic grudniowych pokazywać ją rozjechaną przez czołgi 16 grudnia 1981r. a druga w sezonie letnim jak wyglądała w sierpniu 1980r.
Nie wolno o tym zapominać. Wszystkie te elementy są obrazem postawy Polaków, którzy doprowadzili do obalenia komunizmu w innych krajach. I to jest chluba Polaków, którą należy przekazywać wszystkim pokoleniem.
Edyta Nowicka
Zapraszamy w czwartek pod bramę Stoczni Gdańskiej na
I -wszy Zakazany Konkurs Rzucania jajkiem w "Lenina"
Czwartek 17 maja, o godz. 19 pod II bramą Stoczni Gdańskiej

