Cztery Wielkie Tygodnie (1983 – 1986)

(z niedrukowanych dzienników „Jelonki”)
[Ostatnie dziesięciolecie PRL w pigułce. Z jednej strony – kartki (nie tylko na cukier i mięso), żenujący brak papieru toaletowego, wyprzedawanie księgozbioru i ratujące w krytycznych chwilach drogocenne paczki od przyjaciół z Londyn. A z drugiej strony – bujne życie towarzyskie, długie rozmowy przy kawie, koncerty, premiery, ale też rekolekcje bp. Ignacego Tokarczuka, kazania radiowe ks. Jerzego Chowańczaka, kierownictwo duchowe ks. Jana Ziei i kratki konfesjonału o. Jacka Salija... Cztery opisywane z dnia na dzień Wielkie Tygodnie.]

Rok 1983

27 marca, niedziela (Palmowa): Msza przez radio (Męka Pańska). U Panny Marji [na Nowym Mieście]. Ewang[elia] wg Łukasza – na głosy (Andrzej Szcz[epkowski], Andrzej Łap[icki] i in. ?). Z powodu Międz[ynarodowego] Dnia Teatru – spotkanie w salce: [Stefania] Woytow[icz], przedstawiciel Plastyków (?), odpow[iada?/iedzialny?] A. Szczepkowski (…). Czarna kawa. Komiczna przygoda W. (…). Moja rozmowa z [Janem] Englertem o pracy nad „Obłędem” [Jerzego Krzysztonia]. A także o Halinie Kossob[udzkiej]. W „Zachęcie” na wystawie [?] Szymanowskiego (zdjęcia). U św. Krzyża. W domu – pisanie dla T[eatru] Współcz[esnego] ([dozorczyni] Gienia [Żukowska] i ten facet od datków kościelnych przychodzą po forsę na kwiaty do Grobu). Lepsza pogoda.
28 marca, poniedziałek: B[ardzo] trudno bez palenia. (…) U Liter[atów] (Paweł [Hertz], Jerzy Fic[owski], [Jarosław?] Iwa[szkiewicz?], [Seweryn?] Pol[l?]ak]). Na Starówce (chwilę u św. Marcina). U św. Krz[yża] (rekolekcje dla aktorów). Wieczorem w domu, b. długi telefon od Erwina [Axera].
29 marca, wtorek: Wiadomość o śmierci [Hanny] Malewskiej [21 VI 1911 + 27 III 1983 w Krakowie]. (…) U św. Krzyża chwilę (?) U Liter[atów] ([Kazimierz] Braun pokazuje tekst – skandaliczny! – „tamtej strony” w pseudorokowaniach, [Jerzy] Fic[owski], [?] Sadowski[?]). Wałęsanie się po mieście. W Pałacyku Ostrogskich – koncert kompozyt[orski] Wawrzyńca [Żuławskiego] (m.in. [Zbigniew] Zapasiewicz czyta fragmenty książki Wawy). Żuławscy, Paweł [Hertz], (…).
30 marca, środa: Nieoczekiwane pieniądze z pocztą od [?] Mierzejewskich Co z tym robić? Idiotyczna sytuacja. – U Liter[atów] ([Jerzy] Fic[owski]? [Zygmunt] Kubiak?). U św. Marcina (spow[iedź]). U Ojca [Jana Ziei] na Mszy.
31 marca, czwartek (Wielki): Odbiór kartek [na mięso i inne produkty reglamentowane]. U Liter[atów] (sama, potym [Jarosław?] Iwa[szkiewicz?], Erwin [Axer]). U Zbawiciela (Wielkoczwartkowe uroczystości b. długo)].
1 kwietnia, piątek (Wielki): W domu. Wyjście trochę po spraw[unki]. U św. Aleks[andra] (całe Nabożeństwo Wielkopiątkowe). Trochę na kawie w „Mazowszu”. W domu.
2 kwietnia, sobota (Wielka): Manicure. U Elżbiety (?) (niedługo). W domu. Po poł[udniu] Erwin [Axer] (parę godzin). Z nim (…) jazda na jakieś jedzenie – wszystko zamknięte. Powrót do domu. Wyjście wieczorem, (…) częściowo pieszo, do Stachów [Stommów] (po drodze u św. Anny). Z Elą [Stommową] u św. Marcina – Wielkosobotnie nabożeństwo. Tłumy ludzi, gorąco. Przy wyjściu Paweł [Hertz] z p. Władkiem [?]. U Eli – tam noc.
3 kwietnia, Niedziela (Wielkanoc): Rano u Stom[mów]. Małe Święcone. Potym na Now[ym] Mieście (Sakramentki, u P[anny] Marji grób – „cela”). U Ojca [Jana Ziei] znów święcone (obiad). U św. Krzyża (tam ślub daje ks. [Jan] Twardowski). W domu. (telefony) U Irków [Gugulskich] (…) Antek gra i śpiewa [Jacka] Kaczmarskiego. Wyjście z Cel[iną Gugulską]. (…) Strasznie długie czekanie na autobus. W domu – zdenerwowanie przygodą idiotyczną z rozlaniem soku malinowego. Katar.
4 kwietnia, poniedziałek (Drugi dzień Świąt): Msza przez radio (ks. [Jerzy] Chowańczak). Długo w łóżku (jednak katar). U św. Aleks[andra] (Bp [Władysław] Miziołek). Spotkanie na chwilę z Tad[euszem] Maz[owieckim]. W domu. (…)

Rok 1984

15 kwietnia, niedziela (Palmowa): Przed poł[udniem] prawie upał. Do św. Aleks[andra] straszliwie zmęczona. Nie jestem w stanie jechać do Ojca [Jana Ziei]. Wracam pół żywa do domu. Przed wiecz[orem] lepiej, bo chłodniej. Do Zbawiciela (tam po raz drugi słuchanie Męki Pańskiej). Stamtąd do p. Anieli [Urbanowiczowej?].
16 kwietnia, poniedziałek: Zaczynają się męki z niepaleniem. Wychodzę później niż zamierzałam. (…) wykręcam wciąż [nogę]! (raz zdecydowanie padam [na] ziemię itd.) (…) U św. Krzyża. Najpierw „prywatnie”, potym – co miesięczna Msza za Ojca Św. i Ojczyznę. Na końcu „Boże coś Polskę” itd. (Do Ojca [Jana Ziei] znów nie docieram).
17 kwietnia, wtorek: Przed poł[udniem] (w mieście) (spotkanie z Ireną [Jurgielewiczową] na kaw[ie] w Al. Ujaz[dowskich]). Po poł[udniu] w domu (Halinka [Staszewska?]) (B. złe samopoczucie).
18 kwietnia, środa: Rano naprawiacze telefonu. (…). Na Powiślu [u o. Jana Ziei] na próżno (…). U św. Krzyża. W domu. Wiecz[orem] u św. Aleks[andra] – ale tam zamiast ks. [Janusza] Pasierba bp [Władysław] Miziołek... Spotkanie na moment Irków [Gugulskich] i Tadzia B[auma]. W domu napróżno staranie o telefon na Powiśle – ciągle zajęte.
19 kwietnia, czwartek (Wielki): Wiadomość przez telefon o Ojcu [Janu Ziei] (…). O 18-tej w katedrze, wielko-czwartkowe nabożeństwo (spotkanie z Ireną [Jurgielewiczową] w kawiarni Ujazd[owskiej]).
20 kwietnia, piątek (Wielki): (…). Na Powiśle [do o. Jana Ziei] – znów bezskutecznie. U fryzjera. Na kawie. U św. Krzyża – całe nabożeństwo. Tam Agnowie [Doroszewscy] z Antoninką. Trochę z Hanką po kościele.
21 kwietnia, sobota (Wielka): W domu. Przed wiecz[orem] na Stare Miasto (groby u św. Anny i w katedrze). U Stachów [Stommów]. Z Elą [Stommową] do św. Marcina (tam spotkanie z różnymi osobami – Irkowie [Gugulscy], Paweł [Hertz] itd.). Do Stachów na noc.
22 kwietnia, Niedziela [Wielkanocna]: Rano śniadanie świąteczne u Stom[mów]. Jazda (taks[ówką]) do Irków [Gugulskich] (po drodze w kościele na Chełmskiej). U Irków cała rodzina, obiad itd. (w TV – „Ordynat Michorowski”!). Wyjazd chłopców [Antoniego i Marcina Gugulskich]. Dość długie gadanie wieczorne. ([Jamnik] Drań drapie mnie do krwi!).
23 kwietnia, Poniedziałek: Śniadanie wspólne. Jazda do domu. Do św. Aleks[andra] (tam Paweł [Hertz]). Jazda do Ojca [Jana Ziei] (…). Do domu, przebieranie się. Jazda (znów taksówką…) do Fic[owskich]. Sporo osób (ze znajomych – Jan Józef L[ipski] z żoną, p. Aniela [Urbanowiczowa?], Julka [Hartwig?], Jacek Boch[eński] itd.). Dziewczyna z ich domu („[Gosia?]/[Tosia?]/[Zosia?]”) gra i śpiewa. Powrót taksówką z p. Anielą i Julką. W domu radio – znów beznadzieja…

Rok 1985

31 marca, niedziela [Palmowa]: Budzę się na czas, by wysłuchać Mszy. Nastawione – wciąż tylko organy. Już wiele minut po 9-tej orientujemy się z Cel[iną Gugulską], że coś nie klapuje; okazuje się, że zmiana czasu na letni, i już od szeregu minut jest po Mszy. Idiotycznie. Cały dzień nic nie jem, po wczorajszych perypetiach, dopiero wieczorem jakaś kaszka. Cel[ina] pierwszy dzień na rekolekcjach ks. [Józefa] Tischnera u św. Krzyża. Po powrocie relacjonuje. (…) (Po południu sama z Marcinem [Gugulskim]). (…)
1 kwietnia, poniedziałek: (…) Cel[ina] dalszy ciąg rekolekcji. (…)
2 kwietnia, wtorek: Telefony (m.in. od Buki [Olechowej]. (…)
3 kwietnia, środa: Cel[ina] już nie ma szkoły. (…) Poruszam się z wielkim trudem. (…) (Parę telefonów, m.in. Paweł [Hertz], pierwszy raz od dawna).
4 kwietnia, czwartek (Wielki): (…) Cały czas czytanie [„Sierpniowych salw”] [Barbary Tuchman].
5 kwietnia, piątek (Wielki): Niepalenie. Przed poł[udniem] na słońcu na balkonie. Cel[ina] pierze itd. Późnym popołudniem Irena [Jurgielewiczowa]. Najpierw en deux u mnie w pokoju, potym wspólnie w dużym pokoju (w tym czasie także przez jakiś czas Marcin). (Irena przynosi kawę i herbatę). Późnym wieczorem w TV „Pasja” [Krzysztofa] Pendereckiego. (…) w nocy b. źle śpię.
6 kwietnia, sobota (Wielka): Piękna pogoda. Wspólne śniadanie. Dużo na balkonie. Telefony. (…) Późnym wieczorem w kinie nocnym – „Dzień szakala” [Freda Zinnemanna według powieści Fredericka Forsytha] (koniec około 2-ej w nocy).
7 kwietnia, niedziela [Wielkanocna]: Msza przez radio (ks. [Jerzy] Chowańczak). Ks. [Alojzy] Hennel czyta fragment listu pastersk[iego] Prymasa [Polski kard. Józefa Glempa]. Święcone (obydwaj chłopcy [Antoni i Marcin Gugulscy].). B. miły nastrój. Potym Celina i Zosia [Gugulskie] w kościele, wracają z Tadziem [Baumem]. Obiad, potym ożywiona dyskusja na tem[at] „nowego” spojrzenia – na skutek współczesnej techniki – na literaturę i „rozziewu” „międzypokoleniowego”. Telefony – m.in. od Geni Żukowskiej, potym od Ficowskich. Wiadomości o chorobie pani Anieli [Urbanowiczowej?] i jej pobycie w szpitalu w Łodzi u dr. [Marka] Edelmana. W TV – dziennik, wiadom[ość] o śmierci Stanisław Zaczyka [26 IX 1923 + 6 IV 1985 w Warszawie].
8 kwietnia, poniedziałek: Msza przez radio. W dzień jako tako, ale wieczorem! (…) Koszmarna noc. (…)

Rok 1986

23 marca, niedziela (Palmowa): Częściowo słuchanie Mszy przez radio (b. piękne chóry tym razem). Do św. Aleksandra na 13-tą. Długie nabożeństwo. Do Ojca [Jana Ziei] (...). Do św. Krz[yża] – na godzinę prawie przed początkiem rekol[ekcji] bpa [Ignacego] Tokarczuka. Z początku stoję, potym spotkany (…) [Ludwik] Kastory wskazuje mi miejsce siedzące. Ale tłumy niezliczone. Wszystko kończy się około 20.30. Wychodzimy na ulewny deszcz i dość ostry wiatr. W domu radio, głównie powtórzenia. Irena [Jurgielewiczowa] telefonuje – niepomyślne wiadomości (…).
24 marca, poniedziałek: B. ciężki dzień – I-szy niepalenia. Męczę się bardzo. Marcin [Gugulski] wpada najpierw po awizo na paczkę i dow[ód] os[obisty]; po godzinie przynosi paczkę (oczywiście od „Orzeszka”). Kawa, herb[ata], puszka z mięsem, ser itd. – sprawunki, potym manicure. Stamtąd do św. Krz[yża] na II dz[ień] rekolekcji (gubię rękawiczkę). W domu radio – ale nie pamiętam dobrze (chyba nic istotnego).
25 marca, wtorek: Najpierw budzi mnie telef[on] od Zosi Mał[ynicz] – potym dalsze telefony z życzeniami (Elżbieta [Stommowa], Celinka [Gugulska], Irena [Jurgielewiczowa], Tadzio [Baum]; niezależnie od tego Buki [Olechowa], Halina [Staszewska?], p. Aniela [Urbanowiczowa?]. Potym Dorota [Woyke)]. Całe przedpoł[udnie] do niczego (II dzień bez papierosów, okropnie). Sprzątanie, kąpiel, pranie. Jadę najpierw do św. Krz[yża], w nadziei, że może znajdę zagubioną rękawiczkę – ale nic z tego. W barku kawowym. Potym spotkanie z Buki (od niej kwiatek); nic nie wychodzi z jakiejś kawiarni, więc tylko tak, parę słów na ulicy. Do św. Krz[yża] – III dz[ień] rekolekcji. Po Mszy spotkanie Kastory`ego; zaciąga mnie przed swój dom na Kredytowej i odwozi swoim wozem do domu. W domu jeszcze telef[ony] – Paweł [Hertz], Hanka [Doroszewska], jeszcze dwukrotnie Irena [Jurgielewiczowa] (…). Radio: starcie zbrojne (lotnicze) między USA i Libią (!), wygląda na to, że ten Kadafi naprawdę zwariował… Znów dłuższe wywody na tem[at] ewent[ualnej] wizyty Jaruz[elskiego] w Rzymie i audiencji dla niego w Watyk[anie] – ale akurat w tym momencie był ten telefon od Hani [Doroszewskiej] i właściwie żadnych szczegółów nie słyszałam.
26 marca, środa: Rano, gdy zaczynam jakieś porządki i ubieranie się, Waldek Ol[ech] z cennym prezentem od Buki [Olechowej] – rolkami upragnionego papieru [toaletowego?]! (…) ostatecznie podejmuję „męską decyzję” – jadę na Now[e] Miasto, do Dominikanów, mimo oporów i zahamowań dzwonię jednak na górę do O. Jacka [Salija]. Schodzi do mnie: rozmowa – dość intensywna – potym spow[iedź] już krótka. (chyba dobrze zrobiłam, że przełamałam moje opory wewn[ętrzne]). Potym jeszcze tylko wstępuję na chwilę na kawę – i do św. Krzyża. Ostatni dzień rekol[ekcji] (tak, jak poprzednie – chyba jakoś niezwykle rzetelne i budzące zaufanie, właściwie b. wzruszające). B. piękne zakończenie –owacyjne podziękowania, b. długie, niemal burzliwe oklaski dla [bpa Ignacego] Tokarcz[uka].) – W domu – telef[on] Irena [Jurgielewiczowa] (…) i Buki. Radio – d[alszy] c[iąg] spraw między USA i Libią. Kłopoty we Francji (po wyborach i dojściu do władzy prawicy – a jednocześnie dalej socjalist[yczny] Prezydent). Sprawa odwiedzin Papieża w synagodze rzymskiej (termin – 13 kwietnia). Rzecz bez precedensu; polit[yczne] i relig[ijne] implikacje.
27 marca, czwartek (Wielki): Przed ob[iadem] spotkanie z Isią [Jurgielewiczową?] u Ekonomistów. Potym do antykw[ariatu] na Now[ym] Św[iecie] – sprzedanie tego tomu o Warszawie (po angielsku) i [albumu?] [Piotra?] Potworowsk[iego?] (razem 1.200 zł). U św.Krz[yża]. U Ojca [Jana Ziei] – niedługo (…). Stamtąd chyba jeszcze na kawie, potym znów u św. Krz[yża] – uroczyste nabożeństwo Wielkoczwartkowe. – W domu – chyba nic specjalnego (męczenie się bez papierosów).
28 marca, Piątek (Wielki): Przed poł[udniem]? (usiłowanie sprawunków ?). Na uroczystościach Wielkopiątkowych u św. Aleks[andra]. W domu – paczka (!) słodycze, kawa, herbaty. Mnóstwo biszkoptów (*). Niespodzianka. Wytelefonowanie Marcina [Gugulskiego]. Przychodzi i wyjaśnia. Lekkie oszołomienie…
29 marca, sobota (Wielkanocna): Długie namysły co do wieczornego nabożeństwa u św. Marcina. Ale deszcz i chłodno. Ostatecznie rezygnuję, natomiast decyzja, by nocować u Irków [Gugulskich]. Jeszcze wyjście (u Elżbiety [Stommowej]). W domu, Marcin przychodzi, razem na Sobieskiego. (…)
30 marca, Niedziela Wielkanocna: Wstanie koło 10-tej. Z Cel[iną], Zosią i Antkiem do św. Michała na 11.30. Na Sobiesk[iego] z powrotem (…). W domu – Antek z Zosią idą po Marcina. (…) jemy święcone, potym pijemy kawę. Potym gry – różne. Zabawnie. Zostaję (chyba niepotrzebnie) na późnym obiedzie. (…) Za późno już na jakąś wizytę. Próba dotarcia do p. Anieli [Urbanowiczowej?], ale zbyt długie czekanie na komunikację. Docieram tylko do Zbawic[iela], ale na krótko (już po Mszy ostatniej, zamykają kościół). Do domu. Tutaj strasznie długie porządki (relatywne!). Radio – nic specjalnego poza przemówieniem (jakimś niesłychanie chwytającym za serce) Ojca Św. do Polaków (w środę – z życzeniami). (W czasie Mszy u Michała czytanie listu past[erskiego] Prymasa – wyjątkowo dobre[go?]). Aha, jeszcze przy wyjściu z kościoła spotkanie Andrzeja Włodarczyka.
31 marca, poniedziałek (Świąteczny): Msza przez radio. Wstanie – jak na mnie – wczesne, ale koniec końcem nie jadę do P[anny] Marji. Do Ojca [Jana Ziei] (…). Ojciec b. poruszony swoją wizytą u prof. [Edwarda] Lipińskiego (gdzie eskortował go Jan Józef [Lipski], cóż za zdumiewające koleje losu…). Do Wizytek na 17-tą. Do p. Anieli [Urbanowiczowej] – tam dr [Zofia] Kuratowska z[e swym mężem Grzegorzem] Jaszuńskim. Potym zostaję jakiś czas sama. Pani Aniela – fenomenalne! To naprawdę zdumiewająca młodzieńczość! (w tej sytuacji!) (w radio – wiadom[ość] o nagrodzie w Izraelu dla Jurka Ficow[skiego]).

= = =

Leonia Maria „Jelonka” Jabłonkówna (1905[?]+1987) studiowała polonistykę i filozofię, a w 1939 roku ukończyła wydział reżyserii w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej. We wrześniu 1939 r. ewakuowała się z Warszawy do Lwowa. Do 1941 r. w Grodnie i Białymstoku pracowała w teatrze Aleksandra Węgierki. Następnie przeszmuglowała się do Warszawy i ukrywała m.in. u Tadeusza i Zofii Baumów, moich dziadków po kądzieli. Tu przeżyła okupację i Powstanie, podczas którego została ranna. Końcowe miesiące niemieckiej okupacji spędziła w klasztorze karmelitanek w Czernej, a potem gdzieś na wsi w górach.
Po wojnie wróciła do reżyserowania, a potem odnalazła się w redakcji pisma „Teatr”. Należała do Związku Artystów Scen Polskich, PEN-Clubu i Klubu Inteligencji Katolickiej. Pozostawała pod kierownictwem duchowym ks. Jana Ziei. Po podpisaniu listu protestacyjnego do władz PRL, w latach 1976 - 1977 „Jelonka” była inwigilowana przez stołeczną Służbę Bezpieczeństwa w ramach Sprawy Operacyjnego Rozpracowania kryptonim „PANNA”.
Latem 1978 r. wznowiła, po trzydziestu latach przerwy, pisanie dziennika. Zostawiła kilkadziesiąt stron zapisków z lat 1946 -  1947, ponad 1000 stron dziennika z lat 1978 - 1987, kilka nieopublikowanych wierszy...
Najszerzej znana jest jako autorka wiersza „Modlitwa”: opublikowanego w 1943 r. w warszawskiej prasie podziemnej, a po wojnie wielokrotnie przedrukowywanego.
Za ugór ojczysty rozdarty, / za fali wiślanej płacz krwawy, / za Tatry skalane i Bałtyk, / za wrzesień śmiertelny Warszawy; / Za grób, co słabnącym jak ulga / Pokusą w męczeńskich dniach świeci – / – Zbaw, Panie, kobiety i dzieci / Z płonących pożarów Hamburga. / Za krzyż znieważony w kaplicach, / za krzywdę cmentarnych popiołów –/ – zachowaj we wrażych stolicach / strzeliste gotyckie kościoły. / (…) W godzinach tryumfu nad klęską, /gdy w gniewie się Twoim objawisz, /daj siłę, daj radość zwycięską, / a wyrwij nam z duszy nienawiść. (…)

= = =

Fragmenty dzienników „Jelonki” na moim blogu:
16 listopada 2010 r.: Rok trzech Papieży (z dzienników Mamy Chrzestnej)
23 kwietnia 2011 r.: Wielka Sobota 1944
25 grudnia 2011 r.: Wigilie „Jelonki” (z niedrukowanych dzienników Leonii Jabłonkówny)
6 kwietnia 2012 r.: Wielkie Tygodnie 1944 – 1982 (z dzienników „Jelonki”)

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.

Komentarze

Obrazek użytkownika Teresa Bochwic

09-04-2012 [21:12] - Teresa Bochwic | Link:

Boże, ci wszyscy ludzie, tak codzienni, tak bliscy... Serce aż boli, gdy się o nich czyta.
Iwaszkiewicz zmarł w 1980, więc to nie on.