Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentujący
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

„Syjoniści do Syjamu!”

Domyślny avatar
Archiwum 02.09.2011
Nie istnieje reguła, wedle której z dobrych intencji wynikają tylko rzeczy dobre, z myśli mądrych tylko rzeczy doniosłe a ze złych chęci wyłącznie rzeczy plugawe. Taki ten świat przewrotny, że czasem w tym porządku miesza i go całkowicie przewraca.
Przyszło mi to na myśl, gdy miałem okazję (za sprawą mediów) poznać jeden z potencjalnych dalszych ciągów ostatniego zdarzenia z Jedwabnego. Zdarzenia bez dwóch zdań plugawego ( tak uważam i przy tym zostanę póki Rybitzky szanowny nie znajdzie niezbitych dowodów swych przypuszczeń) i zasługującego na oczywistą ocenę i interpretację.
Otóż pojawił się pomysł publicznego potępienia owego ekscesu przez społeczność lokalną. Do tego momentu wszystko układa się zgodnie z jakąś logiką, której korzeni można nawet doszukiwać się w szlachetności i przyzwoitości. Rzecz w tym, że inicjatywa owa nie pojawiała się wcale w owej „lokalnej społeczności”. I prawdę mówiąc trudno się temu dziwić a lokalną społeczność potępiać za swą powściągliwość w tej sprawie. Powiem wprost iż wedle mnie zrobiono naprawdę wiele, by lokalna społeczność nie uważała tego zbezczeszczonego pomnika za swój. Co prawda pozwolił on temu i owemu sprzedać tysięczne nakłady czy tam nawet zakosić „Nike” (i pewnie nie jeden jeszcze laur literacko czy filmowy wygeneruje) ale dla miejscowych jest chyba bardziej pomnikiem odpowiedzialności zbiorowej i przyprawionej gęby niż zbrodni sprzed lat.
Było to widać w relacji towarzyszącej informacji o inicjatywie adresowanej do tych, którzy jakoś z szyldem „My z Jedwabnego” nie czują się najlepiej. Czemu się zresztą nie dziwię… Większość z nich dość hardo utrzymywała, że nic im nie wiadomo, iż z pomnikiem coś się ostatnio stało. I choć absolutnie nie mogę wykluczyć, że zwyczajnie kłamali to nie zdziwiłbym się gdyby rzeczywiście ów pomnik, historia i ich „wyssana z mlekiem matek” i z „obciążająca genetycznie polskością” odpowiedzialność zbiorowa obchodziły ich tyle co mnie wschód słońca pod Żurominem.
I nie zmieni tego chęć zagnania ich na pole z resztkami stodoły by potępiali coś, czego nie potępiają bo o tym zwyczajnie nie wiedzą i wiedzieć nie chcą. A w zasadzie zmieni… Na gorsze. Cała ta impreza, jakkolwiek wynikająca z czegoś diametralnie rożnego, miałaby w sobie coś z mityngów zwoływanych w 1968 czy 1976, gdy tłum „potępiał” choć nie potępiał. I zaowocuje być może, tak jak wtedy owocowała koślawo – komicznym hasłem „Syjoniści do Syjamu” czy cholernie niejednoznacznym „Potępiamy warchołów z Radomia i Ursusa” czymś równie pamiętnym. Ot choćby taki „Chwała bohaterom z Jedwabnego” budzący na zmianę histeryczny śmiech i pytania o kogo może chodzić. O tych, co wedle anonimowego ciągle idioty byli „łatwopalni”, o tych, którzy „łatwopalność” osobiście sprawdzili czy wreszcie o tych, co ją właśnie przypomnieli. Ludzie wszak to bestie których punkt widzenia trudno zgadnąć.
Myślę, że rozsądniejszym wyjściem byłoby po prostu złapać wandali ( choć kto teraz w tej Polsce wie, czy w istocie nie happenerów, których ostatecznie sąd uwolni od winy dając przy tym certyfikat artystów przez wielkie A) i ich tam zaciągnąć. By przepraszali za to, w czym bez wątpienia maczali palce. Tym bardziej że przecież zostało powołane specjalne komando, które będzie ich ścigać, ścigać, ścigać aż do końca.
Zresztą czy to nie załatwia sprawy? Czy jeszcze trzeba by „My z Jedwabnego” musieli na polu przed stodołą wznosić wymuszone okrzyki „Syjoniści do Syjamu”?
Cóż oni sobie pomyślą o tym spędzie ewentualnym i o tym komandzie specjalnie powołanym? Ten i ów pewnie zapyta w duchu (bp przecież nie głośno, by nie jątrzyć) czemu nikt nie pomyślał o takim samym komandzie i o takim samym spędzie w Ostródzie, gdzie też pomnik ku czci zmarłych tragicznie sprofanowano. Pomyślą sobie, że „My z Jedwabnego” jesteśmy po prostu winni. Taką winą nie do zapomnienia, nie do wytłumaczenia i nie potrzebującą dowodów. I z czasem może nawet sami będą się ustawiać obok fundamentów stodoły. Ale bardziej z myślą bluźnierczą, że ktoś co roku symbolicznie dla nich taką stodołę urządza niż po to by winy nie odczuwane odkupić.
ps. Inspiracją do tekstu była informacja telewizyjna o oczekiwaniu przez bliżej nieokreślone „środowiska polsko-żydowskie” potępienia zbezczeszczenia pomnika przez lokalną społeczność. Linka nie podam bo w zasobach właściwej telewizji nie znajduję tego.
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 3661
Domyślny avatar

Tomek

02.09.2011 11:32

...
Domyślny avatar

stanczykbłazen

02.09.2011 16:27

W odpowiedzi do: Tomek

Ja nie wiem jak było w Jedwabnem , ale moja mama opowiadała jak było w jej wsi.Otóż Niemcy zgonili wszystkich mieszkańców wsi do jednej stodoły. Moja mama nie wytrzymała i zaczęła uciekać, Niemiec przyszykował się do strzału, moja ciocia i starsza siostra zaczęły wołac i jakoś mama wróciła, a Niemiec nie zastrzelił jej.Następnie Niemcy wszystkich popędzili z tej wsi , a wieś całą spalili, nie został żaden dom. Wieś, o której piszę to PNIEWO w powiecie łomżyńskim. Wiem , że takich wsi było mnóstwo.Kto przeżył i wrócił , nie miał o co rąk założyć. Często wracano do bolesnych przeżyć wojennych.
Domyślny avatar

Archiwum

02.09.2011 20:08

W odpowiedzi do: stanczykbłazen

Nie zawsze kończyło się tak. W powiecie Wysokie Mazowieckie chyba jest wieś Krasowo Częstki gdzie spalono ludzi w stodole. Moja mama miała szczęście. Gdy w 44 Niemcy się cofali ludzie uciekli w las bojąc się, ze wycofujące się wojsko popali wsie i ludzi. W tym lesie schowali się w dole na ziemniaki ale, na nieszczęście przy leśnej drodze. Zaraz tamtędy przejeżdżał konny patrol, chyba Waffen SS. Zsiedli, zdjęli pistolety maszynowe i zaczęli mierzyć. Wtedy nadbiegła ze wsi ( bo powiedziała, ze stara jest i nigdzie nie idzie) moja prababcia krzycząc "Ruskie idą". Niemcy szybko wsiedli na konie i oddalili się. Pozdrawiam serdecznie
Domyślny avatar

marghi

02.09.2011 11:50

jako uzupełnienie tego świetnego tekst proponuję lekturę komentarza do innego, równie dobrego tekstu: chinaski.salon24.pl
Domyślny avatar

marghi

02.09.2011 12:04

W odpowiedzi do: marghi

komentarz podpisany "ZIEMIA OBIECANA"
Domyślny avatar

krzyh

02.09.2011 12:43

pewnie to ci sami "nieznani sprawcy" którzy niszczą tablice poświęcone ofiarom zbrodni smoleńskiej i którzy atakowali modlące się pod krzyżem staruszki. Sprawców szukałbym na Czerskiej. Jak nie ma się do czego przyczepić to coś trzeba sfabrykować - taki jest ich sposób działania. A że muszą mieć pretekst do walki z urojonym antysemityzmem to pewnie sami wysmarowali te napisy. Czy to zrobili czy nie pozostaje poza dyskusją że jedyną gazetą która na antysemityźmie żeruje jest GW i tylko im ów "incydent" spadł niczym manna z nieba. Osobiści uważam że został spreparowany na potrzeby propagandy.
Domyślny avatar

Leo

02.09.2011 17:38

W odpowiedzi do: krzyh

Myślę, że jak ktoś zabiera się za tropienie zleceń paskudnych czynów, to powinien naprzód nauczyć się języka polskiego, którym niewątpliwie na złość tropicielom, świetnie władają dziennikarze "G.W.". Wstyd i punkt dla Michnika.
Domyślny avatar

Ag

02.09.2011 13:46

Czy to pomyłka? Jeśli tak, to proszę o poprawienie tekstu przez autora. Syjamem dawniej nazywana była Tajlandia. Autorowi chodzi najprawdopodobniej o Syjon, od którego też pochodzi określenie "syjonista".Morus: Nie ma pomyłki. W 1968 wiedza geograficzna w PZPR była widocznie taka. Napisy o tej treści dawali tzw. aktywistom robotniczym, żeby edukowali młodzież. 
Domyślny avatar

Archiwum

02.09.2011 20:03

W odpowiedzi do: Ag

W tekście odniosłem się przecież do tamtych spędów z 1968 r. Pozdrawiam serdecznie
Domyślny avatar

Telewizja kłamie!

03.09.2011 00:55

To jest najzwyczajniej, kolejna prowokacja, aby wciąż przyprawiać gębę Polakom, aby "antysemityzm" ciągle miał się dobrze. Założę się, że "nieznani sprawcy" pozostaną nieznani. Alternatywą może być tylko usankcjonowany przez "rozgrzane sądy" happening "artystyczny" jakich ostatnio wysyp. Wskazuje na to treść napisu "łatwopalni". Na to nie wpadł by żaden "patologiczny", ani ideowy "antysemita".
Domyślny avatar

Telewizja kłamie!

03.09.2011 01:12

Zachęcam do zapoznania się z faktami w sprawie mordu w Jedwabnem zawartymi w wyroku Sadu Powiatowego w Łomży z dn. 16 - 17 maja 1949r. Dodać należy, że sądu z czasów największego terroru komunistycznego. No ale wówczas nie wymyślono jeszcze "holokaust business" naszawitryna.pl

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 393
Liczba wyświetleń: 1 266 838
Liczba komentarzy: 1 847

Ostatnie wpisy blogera

  • Kawa
  • Wartości, wspomnienia i przyszłość.
  • Kasa, prochy i spokój.

Moje ostatnie komentarze

  • Mieliśmy. Pewnie paru by się jeszcze znalazło. Oby. Pozdrawiam serdecznie
  • rosemanie... :)
  • My sobie tylko odbieramy to, że dla odmiany media zależne w niemal 100% bazują na Kaczyńskim. Poza tym takiej wyobraźni i takiego braku skrępowania w korzystaniu z niej jakimi pochwalić się mogą…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Czy PiS przegra wybory w 2015 r.? - TAK
  • Wreszcie poznaliśmy dane GUS na temat ilości urodzeń w I połowie 2012 roku
  • PiS grzebie szanse na zdobycie władzy!?

Ostatnio komentowane

  • , A dzisiaj środa. I co? I...nic.
  • xena2012, widzę,że znalazłam bratnia duszę.Ja też uwielbiam czarną bez cukru,gorącą i z fusami, najlepiej Lavazzę.
  • , Witam Pana, żeby to tylko o aktora chodziło, to mały pikuś byłby. Pozdrawiam.

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności