Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentujący
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

„Kaczyńska” wykładnia prawa, „kaczyńska” logika

Domyślny avatar
Archiwum 07.08.2011
Jak wiadomo w Polsce, państwie praworządnym i cywilizowanym do granic przyzwoitości obwiązuje zasada domniemania niewinności. Napisałem o „granicach przyzwoitości” choćby z tego powodu, że źle jest widziane nawet wypomnienie temu i owemu strzałów dodanych niegdyś tłumowi w plecy a choćby i „na komorę”. Jak ktoś się poważy to zaraz zasypany bywa zapytaniami o dowody (te na szczęście czy też nieszczęście są) a jeszcze częściej o wyrok sądu, który by się w sprawie owego strzelania „na komorę” jakoś prawomocnie wypowiedział (no… z tym już znacznie gorzej). I następuje wówczas zwyczajowe cytowanie reguły o domniemaniu niewinności i zasady, wedle której nie jest winien ten, komu się winy nie udowodniło.
Jednak każda reguła, by być naprawdę regułą cywilizowaną, musi być zaopatrzona w wyjątki. Choćby w jeden. Inaczej mamy do czynienia z jakimś horrendum ocierającym się niemal o czysty faszyzm a nie z emanacją demokracji i cywilizacji.
Z zasadą domniemania niewinności oczywiście nie jest tak źle. Ma ona wyjątek nie tylko wszystkim chyba znany ale i wykorzystywany przez kogo się da. Ku chwale praworządności rzecz jasna. Ot choćby…
Uwielbiam gdy Premier Donald Tusk mówi o przyzwoitości. Oczywiście nie dlatego, że mam jakieś upodobanie do Donalda Tuska. Kto mnie czyta czasem ten wie, że jest wręcz przeciwnie. Że Donald Tusk wyjątkowo mi się nie podoba. I że nie podobałby mi się nawet wówczas, gdyby długo i cierpliwie stał w absolutnym bezruchu i nie wadził niczym i nikomu. Tyle, że nie daje mi tej szansy bycia małostkowym i stara się jak może. Z tym mówieniem o przyzwoitości u Donalda Tuska jest przeważnie tak, że najczęściej do niej nawiązuje wówczas, gdy mu zza pleców nieprzyzwoitość o obrzydliwej fizis i wielkim gabarycie ostentacyjnie gra obywatelom na nosie. A ja go nie lubię więc mnie takie sceny, gdy robi z siebie z nadętą miną durnia, zawsze bawią.
Jak choćby ostatnio. Gdy szef opozycji zauważył, że wobec konkluzji kilkuletniego, fachowego jak sądzę bo prowadzonego na wniosek i pod kierunkiem rządzącej obecnie partii, śledztwa, sprowadzającej się do tego, że zarzuty o sterowanie z pobudek politycznych działaniem służb nie znalazły potwierdzenia, oczekuje przeprosin od tych, którzy z tych zarzutów uczynili oś swej politycznej narracji. I wymienił, bez dwóch zdań celnie, jeśli pamięta się choćby benefis pana Tuska w czasie wyborów prezydenckich, gdy ów urzędnik państwowy przypomniał „czym były czasy rządów” adwersarza, również szefa rządu.
Szef rządu, zamiast pokornie skłonić się przed zasadą, że winy nie udowodnione traktuje się jako niebyłe (tej zasadzie, jakby wtedy akurat była świętością, jest każdorazowo wierny, gdy chodzi o jego kumpli dłubiących choćby przy „jednorękich bandytach”) pojechał znów po adwersarzu wypominając i te grzechy, na które jego partyjny (ciekawe jak długo jeszcze) kolega uznał za niebyłe oraz i te, które na podorędziu wymyślił. Jak choćby telepatyczne (jak mi się zdaje) odczytywanie intencji szefa przez różne szumowiny nie pojmujące na czym polega praworządność, które ów adwersarz pousadzał na różnych wrażliwych stołkach. Szumowiny, które nie są w stanie, inaczej niż pan Tusk, pojąć czym jest szacunek dla prawa.
Ale może, swoim zwyczajem krzywdzę znów, nie pierwszy zapewne raz, pana Tuska i jego szczere intencje? Może to nie jego wina, że jak patrzy w oblicze Kaczyńskiemu to z miejsca dotyka go jakieś zaćmienie czy tam amnezja, wymiatająca z głowy Premierowi całą jego wiedze o praworządności, o zasadach i o tym co cywilizowane a co nie. Choć nie tak… tego, co nie cywilizowane akurat chyba nie wymiata. Ale zboczyliśmy nieco. Rzecz bowiem w tym, że nie tylko z Premierem tak się dzieje gdy w tle pojawia się Kaczyński.
Taki Żakowski Jacek choćby. Tuz i ViP zbudowany w 100% z przyzwoitości, w 27% ze szlachetności, w 87% z uczciwości a w 300% z mądrości. Człowiek, który od lat robi wszystko, by dowieść jakim zbrodniarzem jest Kaczyński i jak mało różniła się IV RP od III Rzeszy. I nagle pojawia się jakiś zły ruch powietrza i tenże 1000% ideał przestaje potrzebować dowodów… Ba, przestaje potrzebować czegokolwiek by rzucić na IV RP oskarżenie o kolejne morderstwo.
To rozjechanie się naszego Żakowskiego ideału z naszymi wyobrażeniami o ideałach jest o tyle niepokojące, że kłóci się nie tylko z ową praworządnością. Kłoci się też z logiką. Taką najprostszą choćby.
Ja nawet przyjąłbym za prawdopodobne to zabójstwo Andrzeja Leppera dokonane przez ową złowrogą IV RP. Była ona wszak tak złowroga że cóż to dla niej w zasadzie byłoby obwiesić kogokolwiek. Tyle, że do zabójstwa doszło lat kilka po zgonie inkryminowanej Rzeczpospolitej. I aż mi się nie chce wierzyć w te okultystyczne ciągoty pana Żakowskiego, który, jak to na ideał prawdziwy przystało, powinien wiedzieć, że takiego oskarżenia nie łyknąłby żaden sędzia. Nawet taki, który łyknąłby wszystko inne.
Tak więc fascynująca jest ta opowieść o czwartorepublikańskiej ektoplazmie mordującej zza grobu swych przeciwników w samym środku szczęścia i bezpieczeństwa ofiarowanego nam przez zmartwychwstałą poprzedniczkę. Dziwię się tylko, że jakoś nie ma kolejnych ofiar. Tym razem zdychających w konwulsjach śmiechu wskutek tych bredni wypowiadanych przez Żakowskiego z taką powagą, jakby ogłaszał nam jeszcze nowszy testament.
Na gadających bzdury „młody, wykształcony” Polak jest wyczulony jak mało na co. Potrafi zgadnąć, że gadane są bzdury nawet gdyby fonię w telewizorze wyłączył. Wystarczy by przenikliwie spojrzał prosto w oczy temu Macierewiczowi, Hofmannowi czy Girzyńskiemu. Tak więc można oczekiwać, że ten obdarzony „antybredniowym sensorem” „młody, wykształcony” Polak podobnie podszedł do okultyzmu Żakowskiego. Ale nic takiego nie nastąpi. Od praw logiki też są wyjątki. I też dotyczą Kaczyńskiego rzecz jasna. Tak więc trudno oczekiwać, że ta narodowa zdrowa tkanka posłucha i powie „Bredzisz pan panie Tusk, gadasz głupoty pan panie Żakowski”. Takie wyjątki od cywilizowanych reguł.
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 3098
Domyślny avatar

Wiecho2

07.08.2011 16:29

Różne psychologowe kreatury zaczęły uczyć Polaków jak uniknąć stresu by nie popełnić samobójstwa! Potem mędrcy nad mędrcami zaczną na siłę udowadniać, że to dwuletnie,kaczystowskie rządy wywarły psychiczny nacisk i tak wyjaśni się już nie zagadkowa śmierć lidera Samoobrony!Do dzieła,dziennikarskie szumowiny i zaprzańcy z dyplomami z psychiatrii otrzymanymi od ubeckich bandytów. Może część głupawych Polaków wam uwierzy!!! 2011.08.07 16.21
Domyślny avatar

Gość

07.08.2011 17:58

W odpowiedzi do: Wiecho2

nic ująć
Domyślny avatar

Jawa

08.08.2011 09:00

wręcz chyba nie prawdopodobna, a mianowicie czy te elytki byłyby zdolne do tego aby doprowadzić do śmierci kogoś tylko po to aby wykorzystać to w kampanii wyborczej przeciwko PiS-owi i Panu Jarosławowi Kaczyńskiemu.

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 393
Liczba wyświetleń: 1 266 837
Liczba komentarzy: 1 847

Ostatnie wpisy blogera

  • Kawa
  • Wartości, wspomnienia i przyszłość.
  • Kasa, prochy i spokój.

Moje ostatnie komentarze

  • Mieliśmy. Pewnie paru by się jeszcze znalazło. Oby. Pozdrawiam serdecznie
  • rosemanie... :)
  • My sobie tylko odbieramy to, że dla odmiany media zależne w niemal 100% bazują na Kaczyńskim. Poza tym takiej wyobraźni i takiego braku skrępowania w korzystaniu z niej jakimi pochwalić się mogą…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Czy PiS przegra wybory w 2015 r.? - TAK
  • Wreszcie poznaliśmy dane GUS na temat ilości urodzeń w I połowie 2012 roku
  • PiS grzebie szanse na zdobycie władzy!?

Ostatnio komentowane

  • , A dzisiaj środa. I co? I...nic.
  • xena2012, widzę,że znalazłam bratnia duszę.Ja też uwielbiam czarną bez cukru,gorącą i z fusami, najlepiej Lavazzę.
  • , Witam Pana, żeby to tylko o aktora chodziło, to mały pikuś byłby. Pozdrawiam.

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności