Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentujący
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

„Biała księga” czyli rzecz o czytelnictwie

Domyślny avatar
Archiwum 05.07.2011
Kiedy pan Premier zapowiedział, że ma od cholery roboty więc nie przeczyta materiałów przygotowanych przez „zespół Macierewicza”, zrobiło mi się śmieszno i smutno zarazem. Z lekkim rozbawianiem przypomniałem sobie wówczas tekst Wasowskiego i Przybory w którym Starsi Panowie, będąc pod lekkim wpływem, postanowili naprawić pewne przeoczenia losu i nocą udali się pod pomnik Elizy Orzeszkowej z wiązanką zdobną w szarfę „Elizie od Adasia za to, że nie czytał” by złożyć ją wielkiej pisarce u stóp w imieniu wieszcza Mickiewicza.
Smutno zaś jest mi z tego powodu, że wpisał się pan Premier w niechlubną statystykę, z której wynika, że Polak prędzej wolałby najpewniej wszelkie najgorsze katusze niż jakąkolwiek, choćby i najbardziej pouczającą lekturę. Co gorsza, jak się okazało, nie jest pan Tusk w tej swojej niechęci odosobniony. Wspiera go na ten przykład pan Minister Arabski, który też „za to, że nie czytał” pielgrzymuje po telewizjach i się z tym bohatersko obnosi.
Słowem całe ostatnie bajanie o tym jaki to wniesiemy wkład wielki w kulturę, naukę i wszystko inne naszego kontynentu, szczególnie głośne z okazji „objęcia przewodnictwa”, to taka czcza gadanina. Pamiętając dowcipy sprzed lat, w których to syn tłumaczył tacie, że uczyć się nie zamierza bo chce zostać „prezydemtem”, pozwolę sobie zauważyć, że mogą one znów, może w nieco łagodniejszej wersji, zyskać na aktualności. No bo skoro pan Premier „nie czytał”…
Ale okazuje się, że nadzieja jakaś jeszcze się tli. Bo, jak wiadomo, ona umiera ostatnia. Okazuje się, że jednak, mimo niechęci a może i obrzydzenia samego Premiera, są tacy, którzy uznali, że warto jednak te obśmiane (zapewne przed przeczytaniem) „wytwory wyobraźni Macierewicza” zgłębić. Są tacy… Są tacy dokładnie w Wojskowej Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. Panowie prokuratorzy postanowili podnieść poziom czytelnictwa w kraju i Narodzie i przeczytają od deski do deski cały „niepoważny materiał” poselskiego zespołu. Przeczytają go rzecz jasna nie po to, by poprawiać statystyki. To wyniknie tylko tak przy okazji. Zasadniczo zaś „prokuratorzy analizują dokument pod kątem ewentualnego ujawnienia materiałów z ich śledztwa, w tym prokuratorskich akt.” A jak już przeanalizują to „po dokładnym zapoznaniu się z materiałami zawartymi w "białej księdze" ocenią, czy doszło do złamania prawa. Chodzi tutaj o przestępstwo polegające na publicznym rozpowszechnianiu materiałów z postępowania przygotowawczego bez zezwolenia”*
Śledczy chcą się więc dowiedzieć, jak politycy weszli w posiadanie niektórych materiałów, które znalazły się w "białej księdze".
Nie chciałbym być złośliwy ale z dotychczasowych doświadczeń z tego śledztwa, prowadzonego wszak tak ofiarnie przez prokuratorów wojskowych pod kierunkiem najkompetentniejszego z kompetentnych, Naczelnego Prokuratora Parulskiego, i związanego z tym śledztwem nieustannego właściwie „publicznego rozpowszechniania materiałów z postępowania przygotowawczego bez zezwolenia” pozwolę sobie na pewną sugestię. Wydaje mi się, że cały wysiłek prokuratorów, dotyczący zarówno podnoszenia czytelnictwa jak też zapowiadanego „analizowania pod kątem” jest zupełnie niepotrzebny. Dotychczasowa analiza przebiegu śledztwa przez kogoś, kto czasem śledzi prasę ogólnopolską pozwala bowiem wysnuć całkiem prawdopodobny wniosek, że te materiały zespół Macierewicza po prostu znalazł w „Gazecie Wyborczej”. Wszak tam najczęściej i najobszerniej były dotąd „rozpowszechniane materiały z postępowania przygotowawczego”. Czasem z taką szybkością jakby co niektórzy prokuratorzy mieli wręcz w tej gazecie etaty.
Na koniec taka uwaga, odnosząca się do „wytworów wyobraźni Macierewicza”. No ma on z tymi „imaginacjami” problem. Już kiedyś, gdy „wyimaginował sobie” listę tajnych współpracowników, która była „absolutnie nieprawdziwa”, chciano go stawiać przed trybunały za „ujawnienie tajemnicy państwowej” nie zważając ze w dziwnym świetle stawia to państwo, które obejmuje klauzulą tajności jakieś „absolutne nieprawdy”. Teraz znowu prokuratura ma zamiar badać w jaki sposób wszedł Macierewicz w posiadanie tych swoich „imaginacji”. Które znów okazują się zarazem całkowitymi bzdurami i pilnie strzeżoną „tajemnicą państwową”.
Czasem zastanawiam się, czy nie jestem przypadkiem mieszkańcem jakiejś Narni czy też innej bajkowej krainy…
* http://wiadomosci.dzienn…
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 1886
Domyślny avatar

Gosia

05.07.2011 08:57

Premier chwali się , że nie czyta! I to nie pierwszy raz. Raportu Anodiny też nie czytał!!!! "Imaginacje" Maciarewicza, które są jednocześnie bzdurami i najpilniej strzeżoną tajemnicą państwową!No nie! Trzeba się stąd ewakuować , i to jak najszybciej!
Domyślny avatar

Studentka:

05.07.2011 13:42

W odpowiedzi do: Gosia

juz dawno powinnas to zrobic, nie przeciazaj glowki,pryskaj jak najszybciej.Baba z wozu koniom lzej!
Domyślny avatar

yorg

05.07.2011 09:39

Znowu Matoł rżnie głupa. Jak nie czytał to nie musi odpowiadać na pytania. Podobnie zachowują się dzieci, zakrywając twarz rękami i myślą, że ich nie widać, a na wszelkie argumenty odpowiadają-"a właśnie że nie".
Domyślny avatar

cogito

05.07.2011 11:31

A ja myślę, że co jak co ale Białą Ksiegę to premier i jego kapciowi przeczytali od dechy do dechy, z wypiekami na twarzy, w jedną noc. Nie przeczytają natomiast raportu Millera. Nigdy. Bo i po co? " W temacie" czytelnictwa to oni są teraz wyjatkowo aktywni, bo tyle do wyczytania,żeby sprawdzać nastroje i odpowiednio przeciwdziałać dusząc nieprawomyśność w zarodku. A styl przeciwdziałania wskazuje,ze lektura ich przestrasza. Zostaje czas tylko na wyrwanie dechy z płotu i pogonienie piszących bez jakis szczególnyh finezyjnych gierek.Nie sądzi Pan?
Domyślny avatar

Luiza

05.07.2011 11:51

Właściwie to bardzo duże grono naszych rodaków nie czyta. I co? I mają święty spokój! Lepiej nie wiedzieć niż wiedzieć, bo to zaśmieca umysł i niepokoi! Dlaczego skompromitowani politycy z takim bezwstydem obnoszą się ze swoją niewiedzą? Mają ciągle pewność, że odwiedzający galerie, oglądający godzinami seriale rodacy, nie splamią się poszukiwaniem prawdy! Mam jednak nieodparte wrażenie, że tendencje powoli się zmieniają. I tak trzymać! Dziękuję za tekst. Pozdrawiam!

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 393
Liczba wyświetleń: 1 266 829
Liczba komentarzy: 1 847

Ostatnie wpisy blogera

  • Kawa
  • Wartości, wspomnienia i przyszłość.
  • Kasa, prochy i spokój.

Moje ostatnie komentarze

  • Mieliśmy. Pewnie paru by się jeszcze znalazło. Oby. Pozdrawiam serdecznie
  • rosemanie... :)
  • My sobie tylko odbieramy to, że dla odmiany media zależne w niemal 100% bazują na Kaczyńskim. Poza tym takiej wyobraźni i takiego braku skrępowania w korzystaniu z niej jakimi pochwalić się mogą…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Czy PiS przegra wybory w 2015 r.? - TAK
  • Wreszcie poznaliśmy dane GUS na temat ilości urodzeń w I połowie 2012 roku
  • PiS grzebie szanse na zdobycie władzy!?

Ostatnio komentowane

  • , A dzisiaj środa. I co? I...nic.
  • xena2012, widzę,że znalazłam bratnia duszę.Ja też uwielbiam czarną bez cukru,gorącą i z fusami, najlepiej Lavazzę.
  • , Witam Pana, żeby to tylko o aktora chodziło, to mały pikuś byłby. Pozdrawiam.

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności