Krzyk Zulusów

Może wreszcie na przykładzie sprawy dr Jacka Sariusza-Wolskiego choć część polskich polityków i publicystów dostrzeże dziadowskość naszej polityki i beznadziejny poziom narracji! Niemal z dnia na dzień zmieszano z błotem i wyklęto nie tylko poważnego polskiego polityka, ale przede wszystkim człowieka – w imię czego? W imię lojalności partyjniackiej!

Na bazie pobożnych życzeń i krótkiej perspektywy, w jednej chwili, a jakże, po bolszewicku, krzykiem, zbudowano najwyższy wieżowiec na świecie; w jednej chwili napisano dziesiątki czarnych scenariuszy i z tej pozycji emitowany jest wrzask na całą Polskę i świat. Nikt nie zastanawia się co będzie, gdy Sariusz-Wolski wygra? W polityce takie posunięcie, to nic nadzwyczajnego. Ale, gdy wygra, to guma, którą wymemłano i wyżuto zostanie przyklejona do wrzeszczących twarzy i żaden z nich nie będzie w stanie jej odkleić. Nikt z krzykaczy nie waży interesu polskiego, bo przecież ich własny jest ważniejszy. Afe!!

Mimo wszystko, musimy odpowiedzieć sobie na pytanie, skąd ten wrzask? Owszem, to krzyk przerażenia, bo ten „niedorozwinięty ciemnogród” wyprowadził cios, ktory trafił w główny filar; więcej, zabił on białego konia. Drugim ważnym pytaniem jest – dlaczego to zrobił? Zrobił dlatego, bo koń nie był z naszej legendy i kojarzył się z koniem trojańskim. Na drewnianym koniu jeszcze nikt nie wrócił w chwale. Koniec. Kto mądry, niech się ratuje.

Sens zmagań
Stanowisko przewodniczącego rady europejskiej nie warte jest aż tak śmiertelnej walki. Z logicznego punktu widzenia, to małość, z ekonomicznego bezsens, z politycznego - samobójstwo. A jednak ta walka trwa. Bo to rozgrywka o przyszły kształt Europy, a może nawet i świata. Z CV obu kandydatów wyraźnie wynika, że Sariusz-Wolski jest wieloletnim politykiem europejskim, Tusk – krajowym, z zadziwiającym ze względu na brak znajomości języka, awansem. Ogólne, doświadczenie obydwu polityków różni się więc zdecydowanie, na korzyść Sariusza-Wolskiego. Ale zapłonem dla porozumienia Sariusz-Wolski – PiS mógł być fakt otwartego poparcia dla polskiej opozycji i pominięcia rządu krajowego przez Tuska w staraniach o powtórną nominację. W ten sposób były polski premier celowo zdezawuował rząd, a nawet poniżył go na arenie międzynarodowej. Beata Szydło, jako premier, nie miała wyboru i musiała wyjaśnić swój stosunek do Donalda Tuska i określić jego kompetencje wobec Polski. W ten sposób nakreśliła standardy, jakie powinny obowiązywać w UE.

Z partyjnego punktu widzenia wyrzucenie Sariusza-Wolskiego z PO może być uzasadnione, ale już z ogólnokrajowego, jest to małość i krótkowzroczność. Gorzej jeszcze wyglądać to może z europejskiej perspektywy. Odejście kandydata PiS-u na szefa Rady Europejskiej z Europejskiej Partii Ludowej również zakrawa na partyjniactwo i wszystkim nie wróży niczego dobrego. Hamulcowymi są ci, którzy patrząc na rozlatującą się konstrukcję UE krzyczą „więcej Unii”. Jak się wydaje nie mają oni na względzie jej losów, lecz własny interes: wygórowane apanaże i przyjemne życie. Znamiennym jest fakt, że jedyna, jak dotąd, propozycja rozwiązania kryzysu, padła ze strony Grupy Wyszehradzkiej. Oczywiście, propozycji tej nie można traktować jako wielkiego projektu, ale wyraźny kierunkowy sygnał został wyemitowany.

Sens nominacji
Dziś nie jest ważne kto wygra: Sariusz-Wolski czy Tusk. Ważne jest, że PiS przebił własny szklany sufit i z klasą wyszedł na polityczne głębokie wody. Miejmy nadzieję, że ubytek spowodowany katastrofą smoleńską, został uzupełniony, a Polska została przygotowana do rywalizacji międzynarodowej związanej z przebudową współczesnego świata.

Ze społecznego punktu widzenia najważniejszy jest interes państwa. Zarówno posłowie, ministrowie jak i rząd powołani są dla chronienia i pomnażania dobra wspólnego. Opozycja natomiast do budowania lepszego programu tego samego rozwoju. Nazwanie się „totalną”, z politycznej i społecznej perspektywy, to samobójstwo - dlatego, że sama na czole wypisała sobie prywatę. Politycy dorastają do swojej roli, albo też nie. Obecny rząd, za ciężkie pieniądze, odzyskuje strategiczne przedsiębiorstwa, właśnie te, które zostały wcześniej sprzedane, odzyskuje banki i stara się, aby pieniądze nie wypływały poza granice Polski. Buduje armię. Poprzez zwiększenie zarobków i 500 plus umożliwia też ludziom spłatę długów, które milionom wiszą na szyi, jak śmiertelny lichwiarski kamień. I jeszcze demokracja. Tę trzeba podzielić na liberalną i naturalną, bo to dwa odmienne światy. Trzeba więc jasno odpowiedzieć po której się jest stronie i o którą idzie walka. Brak odpowiedzi oznacza brak porządku rzeczy i dalszy bełkot.

Ale rząd PiS-u dokonując takiej roszady, musi też sam sobie odpowiedzieć na pytanie, co zrobi z Tuskiem, gdy ten powróci do kraju lub nie i zacznie mobilizować czekającą na niego totalna opozycję? Odpowiedź na to pytanie jest warunkiem naszego spokoju i rozwoju.

O co idzie?
Polityka ma wiele definicji, ale geopolitycznych napięć i wzajemnych zniesień nie sposób ani zakrzyczeć, ani zdusić siłą – zawsze bowiem złe ich odczytanie kumuluje wewnętrzne napięcia i prowadzi do wybuchu. Polska po II wojnie została osadzona na piastowskich uwarunkowaniach. A to oznacza powtórkę z historii. Historię stosunków polsko-niemieckich na przestrzeni tysiąclecia dobrze opisano. Interes niemiecki nie jest interesem polskim. Interes niemiecki nie jest interesem ani Francji, ani Wielkiej Brytanii, ani Holandii, ani Włoch, ani Hiszpanii, czy Grecji. Nieposzanowanie większości interesów tych państw w dotychczasowej UE doprowadziło do jej redukcji i zachwiania. Potrzebni są więc ludzie o nowych kwalifikacjach, o nowych horyzontach i nowej wizji.

Wystawienie Sariusza-Wolskiego przeciwko Tuskowi, to otwarte podważenie dominacji Niemiec w UE. Ale nie jest to wojna, lecz odsłonięcie rzeczywistych parametrów polityki europejskiej. Politycy europejscy muszą przyjąć do wiadomości, że bezpowrotnie skończyły się czasy kolonialne, że szukanie taniej siły roboczej jest dewastacją kulturowych struktur całej Europy oraz że tylko one jeszcze bronią nas przed kompletną klęską. Jeżeli nie znajdą się politycy i luminarze kultury na odpowiednim poziomie, to, kolonizowani przez wieki uchodźcy, połkną nas wszystkich łącznie z butami i sznurówkami.

Konflikt polsko-niemiecki prędzej czy później musiał się ujawnić. I lepiej, że pojawił się za pięć dwunasta, niż pięć po dwunastej. Konflikt ten jest najważniejszy dla dalszego istnienia całej UE. Desygnowanie Sariusza-Wolskiego na stanowisko koordynatora jest posunięciem w dobrym kierunku. I, po raz drugi, nie jest ważne kto zostanie szefem Rady, ważne, że wreszcie polski rząd został partnerem i wbił słup prawdy, wokół którego można tworzyć dalszą politykę. Tego żadnemu z poprzednich rządów nie udało się dokonać. Społeczeństwo polskie musi nauczyć się odróżniać co jest w interesie naszego państwa i narodu, a co nie jest. To cecha instynktu samozachowawczego.
 

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.

Komentarze

Obrazek użytkownika xena2012

06-03-2017 [20:18] - xena2012 | Link:

,,potrzebni sa więc ludzie o nowych kwalifikacjach,nowych horyzontach ,nowej wizji'. Owszem są potrzebni i to od zaraz ale czy są mile widziani i oczekiwani ? Stara zapyziała UE nie potrzebuje ani nowych horyzontów ani wizji a tym bardziej świeżej krwi nieskalanej partyjniactwem ,niekompetentnej a to właśnie zapewnia im Tusk.Polityk bez charyzmy,zwyczajny intrygant i posłaniec to przecież optymalny model w UE. Dlatego Saryusz-Wolski pomimo długoletniej pracy i zasług przegra z Donaldem Tuskiem.Czechy i Węgry już popiskują o zaletach polityka z ,,regionu'' za jakiego uważają Tuska.

Obrazek użytkownika Ryszard Surmacz

06-03-2017 [21:15] - Ryszard Surmacz | Link:

@ xena2012
Nic tu nie mogę dodać ani nic ująć. Cholernie smutne to! Pozdrawiam

Obrazek użytkownika anakonda

06-03-2017 [20:51] - anakonda | Link:

" Konflikt ten jest najważniejszy dla dalszego istnienia całej UE. Desygnowanie Sariusza-Wolskiego na stanowisko koordynatora jest posunięciem w dobrym kierunku. I, po raz drugi, nie jest ważne kto zostanie szefem Rady, ważne, że wreszcie polski rząd został partnerem i wbił słup prawdy, wokół którego można tworzyć dalszą politykę. "

----------------------------------------------------------------------------------------------
Powiem tylko tyle, Polska swoja aktualna postawa zarzyna kure ktora jej znosila zlote jajka.
( piszac kura mam na mysli UE )
Dzisiaj odbylo sie we Francji spotkanie czterech najwazniejszych zachodnich panstw Unii,
Niemiec, Francji, Wloch i Hiszpanii.

" Hollande hatte das Format damit begründet, dass es sich um die vier wichtigsten Länder handle: “Es ist an uns zu sagen, was wir gemeinsam mit anderen tun wollen.” Sowohl Merkel als auch Hollande hatten zuletzt für die alte Idee eines Europas der unterschiedlichen Geschwindigkeiten geworben – also die Möglichkeit, dass manche EU-Staaten bei einzelnen Themen enger zusammenarbeiten, ohne dass alle mitziehen müssen."

http://www.vol.at/vierer-gipfe...

Ciekawe w ktorej " Europie " znajdzie sie Polska, tej nalezacej do jadra czy do tej peryferyjnej ?
 

Obrazek użytkownika Ryszard Surmacz

06-03-2017 [21:09] - Ryszard Surmacz | Link:

@anakonda
Właśnie poprzedni wpis (xena2012) jest odpowiedzią na Pańskie wątpliwości. Jeżeli tacy, jak Sariusz-Wolski nie przejmą inicjatywy w UE, to nie będzie żadnego jądra i nie będzie żadnej Unii. A Pana i mnie pod groźbą kary zapędzą do meczetów.. Może Pan to uważać na fanaberie, ale takiego scenariusz wykluczyć nie można.  System gospodarczy, który obecnie miłościwie nam panuje, pracuje na naszą zgubę. Myślę, że Sariuszowi-Wolskiemu warto podziękować za odwagę. To w sumie nieprzyjemna dla niego sprawa. Pozdrawiam

Obrazek użytkownika anakonda

06-03-2017 [22:03] - anakonda | Link:

Tak jak na dzien dzisiejszy sprawy sie maja, mozna spokojnie stwierdzic, ze np. Orban dogada sie i z Putinem i z Merklowa,
to samo mozna takze przyjac za pewnik, ze i Schulz dogada sie z Orbanem i z Putinem.
Znacznie gorzej lub calkiem nie mozliwe bedzie znalezienie wspolnego jezyka pomiedzy Schulzem i Trumpem. ( dlatego Schulz NIE bedzie kanclerzem )
Merklowa w przyszlym tygodniu, prawdopodobnie 14 marca, bedzie u Trumpa. Jakie beda owoce tej wizyty nie bede prorokowac, jednak na agendzie
bedzie na pewno sprawa sankcji wobec Rosji i wygaszenie konfliktu zbrojnego w Donbasie. Sprawa Syrii jest na dobrej drodze i sadze, ze do konce
tego roku zapanuje tam pokoj. Pozostaje Libia ale i na ten problem znajdzie sie jakies pomyslne rozwiazanie.
Nalezy jeszcze rozwazyc mozliwosc wygrania wyborow prezydencki we Francji przez Marine Le Pen, nie bedzie to jednak tragedia bo Francja nie chcac stracic na znaczeniu
bedzie musiala wspolpracowac z Niemcami i Rosja bo nie ma takiego oparcia w USA jakie posiada Anglia.
Pozostaje jeszcze niewiadoma X czyli AfD wprawdzie prawdopodobnie jej przedstawiciele w lawach rzadowych nie zasiada ale za to beda bardzo wyrazista, czysto
prawcowa, silna opozycja w przyszlym Bundestagu. Beda wywierac silna presje na przyszly rzad niemiecki w kwestii uchodzcow, euro strefy, strefy Schengen.

Tak wiec uwazam, ze p. Kaczynski robi wielki blad palac mosty do Brukseli swoja " polityka " pro polska jak powiada, ktora ale w rzeczywistosci w skutkach jest anty polska.

Obrazek użytkownika Ryszard Surmacz

06-03-2017 [23:41] - Ryszard Surmacz | Link:

Dziękuję. Wywód Pański jest logiczny, choć idealistyczny i zakłada dominację Niemiec w Europie. Nie bierze Pan pod uwagę dwóch innych rzeczy: 1. amerykańskich dyrektyw, 2. geopolitycznej prawdy. Niemcy w Europie Środkowej są tworem sztucznym. Pisał o tym w "Dysproporcjach..." minister E. Kwiatkowski, Polska jest natomiast naturalnym. Problem Niemiec polega na niezrozumieniu tej zależności i chcą wszystko narzucać siłą. Nikt nie chce wojny, ale tak jak w matematyce 2+2 = 4, to i w geopolityce też tej zależności bezkarnie nie można  burzyć. Polacy w ogólnej masie nie mają zakusów ani kolonialnych, ani ksenofobicznych, ale współpraca, o której Pan myśli, może nastąpić jedynie na gruncie poszanowania polskiej niezależności. Kiedyś to chyba Pan na mój argument, że Niemcy wykupują polskie zakłady i polską ziemię, odpowiedział, że nikt nie kazał Polakom jej czy ich sprzedawać. Obydwaj wiemy co się kryje za takim wykupem. I na takim gruncie, to porozumienia być nie może (to też fizyka). Kiedyś napisałem, że dla Polaka poczucie wolności można porównać z niemieckim poczuciem przestrzeni. To dwie sprzeczności. Po 1945 r. granicę cofnięto na poziom Odry, a więc historia dała nam drugą szansę. I tym razem piłeczka jest po silniejszej stronie niemieckiej...

Zobaczymy, jak się rozwinie sytuacja, ale Le Pen z Niemcami nie będzie współpracowała, ona zburzy UE. Odwrotnie, to Bruksela pali mosty. Mieszkając w Niemczech może tego nie widać, ale obecny system ekonomiczny bardziej zagraża Wam, niż nam. Rozstrzygną to uchodźcy. Kaczyński chce UE, ale na innych zasadach i ma za sobą 1000 lat stosunków polsko-niemieckich. To nie Polska, czy Kaczyński burzy, lecz wyczerpuje się dotychczasowa formuła ekonomiczna i to ona burzy cały porządek kulturowy, na którym trzyma się UE. Zburzenie podstaw kulturowych oznacza koniec cywilizacji i wszystkich marzeń. Pozdrawiam

Obrazek użytkownika anakonda

07-03-2017 [14:40] - anakonda | Link:

Szanowny Panie, pozwoli Pan, ze nie zgodze sie ze wszystkim co Pan napisal w odpowiedzi na moj komentarz.
Zrobie to skrotowo puktujac poszczegolne kwestie.
1 - " zakłada dominację Niemiec w Europie "
------------------------------------------------------------------
Zalezy co kto rozumie poprzez dominacje, jesli chodzi o gospodarke, to faktycznie dominuja w Europie,
Majac ma mysli polityke, to na pewno NIE DOMINUJA, zapewne wiePan rownie dobrze jak ja, ze Niemcy
NIE sa suwerennym panstwem, powiem wiecej nie sa nawet panstwen wolnym.
Zreszta sam Pan to potwierdza mimochodem piszac: " Nie bierze Pan pod uwagę dwóch innych rzeczy: 1. amerykańskich dyrektyw, "
Niestety biore pod uwage amerykanskie derektywy, w koncu to ja napisalem  w poprzednim komentarzu:
" Znacznie gorzej lub calkiem nie mozliwe bedzie znalezienie wspolnego jezyka pomiedzy Schulzem i Trumpem. ( dlatego Schulz NIE bedzie kanclerzem ) "
####################################

2 - " geopolitycznej prawdy. Niemcy w Europie Środkowej są tworem sztucznym "
----------------------------------------------------------------------
Niemcy ( nie mylic z Prusami ) zawsze byly " zwiazkiem " wolnych panstw w Swietym Cesarstwie Rzymski Narodu Niemieckiego.
W pierwszej kolejnosci nalezy zdefiniowac granice pomiedzy Europa Zachodnia, a Europa Srodkowa, nastepnie nalezy ustalic, ktore z Landow naleza do zachodu,
a ktore do Europy srodkowej.
Pisze Pan, ze Polska, w przeciwienstwie do " niemiec "  jest tworem naturalnym, jest to prawda jesli ograniczymy sie do aktualnej sytuacji geograficznego
polozenia Polski, ktore w przyblizeniu pokrywa sie z polozeniem geograficznym panstwa pierwszych Piastow.
#######################################

3 - " Problem Niemiec polega na niezrozumieniu tej zależności i chcą wszystko narzucać siłą. "
---------------------------------------------------------------------------------
Nie wiem co ma Pan na mysli? Czy chodzi Panu o obie WS, czy o ekspansje Prus, czy o sredniowieczne osadnictwo, ktore odbywalo sie najczesciej za zgoda polskiej magnaterii.
Dalej pisze Pan: " Obydwaj wiemy co się kryje za takim wykupem. I na takim gruncie ", alez to wynika z rokowan wstapieniowych do UE, prowadzonych przez polski rzad z
Bruksela. Sprawy prywatyzacji byly jednym z warunkow do przyjecia Polski do grona panstw unijnych.

Obrazek użytkownika Ryszard Surmacz

07-03-2017 [21:34] - Ryszard Surmacz | Link:

Dzień dobry
Nasza rozmowa dotyczy szczegółów.
Ad 1. Zgoda.

Ad 2. a) tak, należy wyraźnie odróżnić Niemcy od Prus. Ale jak to zrobić, skoro stolica Niemiec znajduje się w Berlinie? I teraz konsekwencja: Niemcy bezpieczne dla Europy, to związek niemieckich wolnych państw, b) w geopolityce można dzielić państwa pod względem strefy wpływów lub geografii, ale nie dotyczy to Niemiec, bo zabieg ten będzie polityczny - są niepodzielną całością. Była NRD po zjednoczeniu straciła status państwa będącego w Europie Środkowej; podobnie jest z Austrią. jako byłym państwem zaborczym i totalitarnym, c) tak, Polska w granicach zbliżonych do własności pierwszych piastowskich.

Ad. 3 chodzi o charakter narodowy Niemców i pewien ważny problem, który rozgrywa się między geopolityczną koniecznością utrzymania siłą przewodnictwa w Europie a obciążeniem z tytułu zaszłości historycznych. Polska ma inny problem, jest naturalnym przewodnikiem państwa E.Ś-Wsch, lecz ma kłopoty z akceptacją tych państw, min ze względu na niemieckie politykę gospodarcza i polityczną.
I sprawa warunku prywatyzacji - z tego wyrósł naprawdę duży problem, który spowodował dużo zła. Niemcy po raz kolejny zapomniały o tym co zrobiły w ostatnich 200 latach. Zrównoważony rozwój nie może opierać się na odwzajemnionej pogardzie. Polska gospodarka pod rządami PiS zaczyna dopiero odzyskiwać swoją równowagę poprzez wykup wcześniej sprzedanych firm. Taka konstrukcja wejścia do UE musiała się zawalić - dotyczy to Polski, Grecji, Hiszpanii, Węgier itd. W takiej sytuacji przewodniej roli Niemiec nie sposób obronić. Ponadto sprawa emigrantów i próba siłą narzucania jakichś kwot karnych. To pachnie okupacją lub zaborem. Niemcy swoim postępowaniem udowadniają, że tak naprawdę nic się nie zmieniło.

Nie wiem, czy Pana zadowoliłem, ale tak to wygląda. Pozdrawiam

Obrazek użytkownika Jabe

08-03-2017 [13:44] - Jabe | Link:

Polska gospodarka [...] zaczyna dopiero odzyskiwać swoją równowagę poprzez wykup wcześniej sprzedanych firm. – Wykupując filie borykających się z problemami finansowymi zachodnich banków (Włochy zwłaszcza), zapłacono Brukseli haracz. Dlatego ta szczeka, ale nie kąsa.

Dla Pana polska gospodarka to przedsiębiorstwa państwowe jak za PRL. Tam była taka równowaga – na pysk!

Obrazek użytkownika Emil

06-03-2017 [22:01] - Emil | Link:

Jadro europy to te kraje gdzie tylko w 2016 przybylo ok 2 miliony nowych arabskich mlodych obawateli?
I tylko prosze nie bredzic ze AfD ma jakiekolwiek szanse na dojscie do wladzy.

Die Dekonstruktion der Bundesrepublik hat begonnen

Obrazek użytkownika anakonda

06-03-2017 [23:07] - anakonda | Link:

@ Emil

Przeciez ja nigdzie NIE pisze, ze AfD dojdzie do wladzy, pisze, ze bedzie silna opozycja w przyszlym Bundestagu.

Co do autora Henryk M. Brodera to nie podoba mi sie jego zyciorys zawodowy:  " St. Pauli Nachrichten, konkret und pardon über die Frankfurter Rundschau,
die taz, die ZEIT und den SPIEGEL zur Welt-Gruppe.", sama lewizna szczegolnie " taz " i " die Zeit ".
Sahra Wagenknecht tez w swoich niektorych wypowiedziach przyjmuje zbiezne z programem AfD stanowisko chociaz jest neokomunistka i nalezy do partii Die Linke.

Obrazek użytkownika JAMS

07-03-2017 [08:42] - JAMS | Link:

@anakonda
Ciekawe w której "Europie" jest i była dotychczas Polska? Tej należącej do jądra czy do tej peryferyjnej.
 

Obrazek użytkownika Ryszard Surmacz

07-03-2017 [22:02] - Ryszard Surmacz | Link:

@JAMS
No właśnie, bardzo ciekawa uwaga.

Obrazek użytkownika Obserwator_3

06-03-2017 [21:10] - Obserwator_3 | Link:

Panie Ryszardzie, świetne !!!
"...wreszcie polski rząd został partnerem i wbił słup prawdy, wokół którego można tworzyć dalszą politykę..." - właśnie, dalszą politykę można tworzyć już WYŁĄCZNIE wokół prawdy, bo czasy iluzji się skończyły bezpowrotnie. Za dalsze chowanie głowy w piasek rachunek Zachodowi wystawią imigranci, ale płacić (i płakać) będą ci, którzy teraz wybierają iluzjonistów. Jeszcze dwa lata temu mogli mieć nadzieję, że dociągną spokojnie "do mety" zostawiając kłopot potomkom, ale już wyraźnie widać przyśpieszenie historii.

A świat nie poczeka żeby Europa spokojnie wybudzała się z sennych marzeń, albo więc UE zacznie myśleć i działać realnie, albo wpadnie w syndrom "bunkra w Tiergarten". Zawszeć może za Neronem krzyknąć "Jakiż artysta ginie !!!", ale musi mieć świadomość, że po nim też nikt nie płakał... 

Obrazek użytkownika Ryszard Surmacz

06-03-2017 [21:41] - Ryszard Surmacz | Link:

@ Obserwator
O, witam!
No tak, trofiejni już na szlaku. Tym razem nie chodzi tylko o Berlin, lecz o obszar pomiędzy Łabą a kanałem La Manche. Zachodnia część Unii wydaje się być takim zbiorowym Neronem. Szlaki przyszłej wojny niby omijają wprawdzie Polskę, ale czym to się skończy - trudno powiedzieć. Pozdrawiam

Obrazek użytkownika Boruta

07-03-2017 [08:14] - Boruta | Link:

Pycha kroczy przed upadkiem ...

Pycha to,.. to co właśnie wyróżnia zarządzających dzisiejszą "UE"

Pomijając model ekonomiczny, który jak zauważa Autor zupełnie się wyczerpał (jak ongiś wyczerpał się sowiecki socjalizm) zastanawiam się na co czekamy ? Aż pójdziemy na dno razem z tym dziurawym Titaniciem ? (do którego niczym woda wdzierają się ludy z południa) ...

A niezorientowanym przypomnę jeszcze, że kura może i kiedyś znosiła "złote jaja" ale nie za darmo ... (kosztowało to nas likwidację całych gałęzi przemysłu, których jeżeli chodzi o możliwość uzyskiwania stałych dochodów nie zastąpią, baseny, chodniki i elewacje ...)

Obrazek użytkownika Ryszard Surmacz

07-03-2017 [22:00] - Ryszard Surmacz | Link:

@Boruta
Z pycha jest tak zawsze.
Oczywiście, że Titanic, ale co Pan proponuje? Jeżeli wyjdziemy, staniemy się strefą  bezprizorną, jak Ukraina. NATO ? Pozostają Chiny, ale nasi politycy raczej nie są przygotowani do takich "ekstrawagancji". Japonia, owszem, ale tym razem kolej z dominacją na Chiny. Ameryka jest zagadką. Może Trump okaże się inny. Ale to już kanarek na dachu.

Obrazek użytkownika jaja -cek

07-03-2017 [11:22] - jaja -cek | Link:

a mnie wcale nie jest żal tego Saryusza-Wolskiego
Tyle lat był w PO
nikt go nie zmuszał a POdobno swój rozum miał
więc teraz sam doświadcza, co to jest za partia, jacy ludzie są w Platformie zwanej "Obywatelska" - gdy jego właśni kumple ćwiczą na nim Przemysł POgardy
i niech nie zapomina, że to oni wyhodowali Cybę mordercę
że to jego kumple chcieli dorżnąć watahę
że to jego kumple życzyli pisiorom, że wyginą jak dinozaury
że to jego kumple szukali mniej ślepego snajpera żeby trafił z 30-tu metrów
i że to oni maczali paluchy w zbrodni smoleńskiej

Obrazek użytkownika Ryszard Surmacz

07-03-2017 [21:51] - Ryszard Surmacz | Link:

@ jaja-cek
Mam nadzieję, że od tej decyzji zaczyna się porządkowanie polskiej sceny politycznej. Widziałem Sariusza-Wolskiego w rozmowie. On górował nad tymi wrzeszczącymi Zulusami. W PO  jest jeszcze kilku takich polityków jak on, ale też PiS musi stanąć mocno na nogi. Ciekawy jestem postawy rządu Beaty Szydło w Brukseli. Mamy naprawdę szansę na dokonanie przełomu, a jeżeli nawet nie uda się obronić Sariusza, to pozostaje szansa ugrania czegoś.

Niestety, usłyszałem w dzisiejszym wywiadzie z J. Kaczyńskim w TV 1 odwołanie się do rozmowy z Merkel, która miała powiedzieć, że jeżeli rząd polski zaproponuje kogoś innego, to Tuska nie desygnują na druga kadencję. W artykule o posunięciu PiS napisałem, że tą decyzją przebili własny szklany sufit. Pytanie: na ile desygnacja Sariusza-Wolskiego była samodzielna, a na ile podyktowana podpowiedzią Merkel? Zastrzeżenia, które Pan wymienia, to prawda, ale tym nie może Pan obarczać Sariusza-Wolskiego, który od początku nie pasował do tej partii.Dlaczego tak długo w niej trwał, niech opowie sam.
 

Obrazek użytkownika Domasuł

07-03-2017 [22:50] - Domasuł | Link:

Konflikt polsko-niemiecki istnieje od dawien dawna; tyle tylko ze wcześniej był to konflikt jednostronny: po prostu Niemcy kopali Polakow po jajach przy każdej możliwej okazji. Polacy reagowali na to uśmiechem przez lzy - no bo przecież trzeba być milym dla ludzi, a już szczególnie dla cudzoziemcow.

Co PiS ma zrobić z Tuskiem? Nic nie ma robic. Jeśli Polacy nabiorą się znow na Tuska to znaczy, ze na nic więcej nie zasluguja. Z tym ze przypuszczam, ze Tusk zostanie na swoim stanowisku. Będzie to kolejny cios Niemcow poniżej pasa (jedyny zresztą który znaja).

Obrazek użytkownika Ryszard Surmacz

08-03-2017 [16:32] - Ryszard Surmacz | Link:

@ Domasuł
W prostych słowach tak to mniej więcej wygląda.