| REJESTRACJA
Стукачам, чекистам и членам российской агентуры вход воспрещен

Plan depopulacji Polski – faza kolejna

"Ale gdy się myśli o tej dalekiej przyszłości tego narodu, proszę pana, a myślę, że pan też tak myśli, że my tu bez 50 milionów sobie rady nie damy".

Jedną z najbardziej okrutnych i skutecznych metod wojennych, stosowanych w historii wobec zaatakowanego kraju lub oblężonej twierdzy, było palenie plonów oraz zniszczenie zasiewów, czyli ziaren. Tak zaatakowany przeciwnik był często zmuszony poddać się lub umrzeć z głodu.

Współczesnym, najbardziej wartościowym zasiewem (ziarnem) jest najmłodsze pokolenie – dzieci i młodzież, których ilość decyduje o możliwościach biologicznego przetrwania narodu.

Sytuacja demograficzna Polski pod tym względem jest katastrofalna. W ramach niedawnej prezentacji w senacie prof. Krzysztof Rybiński podał szokującą prognozę, że wedle najbardziej pesymistycznego wariantu ONZ, pod koniec wieku Polska będzie liczyć zaledwie 16 mln mieszkańców.

Jeżeli przewidywania demografów się spełnią, a na razie spełniają się zgodnie z realizowanym planem, to Polska już wkrótce okaże się ewenementem w skali światowej. Po utracie 10 mln obywateli w wyniku eksterminacji i zaboru wschodnich obszarów Rzeczpospolitej po II wojnie światowej, pozwolimy (bez walki) na redukcję naszych biologicznych zasobów o ponad 20 mln.

Aby uzmysłowić skalę omawianego zjawiska, zaprezentuję kilka wykresów obrazujących demograficzną przeszłość, teraźniejszość oraz prognozowaną przyszłość Polski.

Pierwszy wykres przedstawia liczbę urodzeń w II Rzeczpospolitej (w zakresie od 850 tys. do 1 mln rocznie), urodzenia w okresie PRL (powojenny wyż, spadek i tzw. odbicie) oraz gwałtowny spadek aż do stanu zapaści w czasie tzw. III RP.

Drugi wykres obrazuje nam ubytek liczby ludności Polski w prognozie do 2050 roku.

Trzeci pokazuje ilość urodzeń od 1946 roku do roku 2050 (prognoza).


Przyczyną aktualnego, katastrofalnego stanu rzeczy jest kumulacja dwóch efektów: ubytków emigracyjnych młodych roczników oraz zmniejszającej się dzietności w wyniku wcielania w życie konkretnych, obliczonych na dziesięciolecia planów depopulacji Polski.

Niemiłe złego początki

Po echu wyżu z lat powojennych, sporządzane na podstawie ówczesnej dynamiki demograficznej, optymistyczne prognozy w latach 80. zakładały osiągnięcie przez Polskę 45 mln przed rokiem 2020. Równocześnie pojawiły się pierwsze propagandowe zwiastuny polityki antyrodzinnej w formie wyśmiewania rodzin posiadających więcej niż dwójkę dzieci oraz szydzenie z „dziecioróbstwa” Polaków.

Ten nienawistny trend znalazł swoje ujście nie tylko w „publicystyce”, ale przede wszystkim w realizacji planu depopulacji, wprowadzonego bezkarnie z powodu paraliżu umysłowego ogromnej części polskiego społeczeństwa.

Aktualna inercja ducha i umysłu utrudnia w dużym stopniu przeprowadzenie prostych analiz logicznych, powiązania przyczyny ze skutkiem oraz co najważniejsze, rozpoczęcie działań obronnych zakończonych likwidacją utworzonych struktur destrukcji, niszczących zasoby biologiczne Polski.

Struktury destrukcji – instytucje i prawo

W skład struktur destrukcji wchodzą instytucje, a także określające obszar ich działania prawo, które umożliwia stosowanie w różnych dziedzinach życia śmiertelnego algorytmu dla Polski.

Istotne są także główne źródła inspiracji oraz ośrodki zarządzające polityką depopulacyjną Polski.

Pierwszym źródłem jest program globalistów związanych z ideologią NWO, zapoczątkowany w latach 70. w ramach polityki zerowego wzrostu gospodarczego w określonych obszarach oraz planu depopulacji kontynentu afrykańskiego oraz poszczególnych krajów.

Drugim jest odnowiony przez Niemcy projekt „Mitteleuropa”, realizowany w stosunku do krajów Europy Środkowo-Wschodniej, za pomocą instrumentów i narzędzi, jakie daje kierowana przez Niemcy UE oraz za pomocą ośrodków dywersji i propagandy (media, organizacje typu fundacje i think tanki).

Trzecim jest ideologia marksizmu kulturowego w formie feminizmu i gender, promująca społeczeństwo „otwarte i tolerancyjne”, wyzwolone od norm i wzorców kultury – kobieta bez męża, rodziny, dzieci – w ramach nowego modelu człowieka z prawem do dowolnej „orientacji” moralnej, płciowej i seksualnej.

Wymienione środowiska, mimo że działają niezależnie, osiągnęły efekt synergii, widoczny w formie zapaści cywilizacyjnej, ekonomicznej i demograficznej Polski.

Czwartym elementem układanki są wykonawcy – polskojęzyczna administracja znana pod wprowadzającą w błąd nazwą potoczną: „polski rząd”, wykonująca dyrektywy i zalecenia unijne oraz sugestie ośrodków typu ONZ i WHO. Odbywa się to w formie zmiany przepisów prawnych dotyczących rodziny, zdrowia oraz wolności gospodarczej i prywatnej.

W nikczemny proceder niszczenia Polski jest zaangażowany prawie cały establishment polityczny III RP, realizujący hasło przewodnie: Aby nie żyło się lepiej.

Na szczęście Polska nie jest jeszcze intelektualną pustynią i dzięki temu w niezależnym obiegu informacji pojawiły się wykłady, prelekcje, prezentacje mające na celu uświadomienie Polakom grozy sytuacji oraz ujawnienie źródeł poglądów, intencji i planów sprawców.

Publikacja materiałów ma na celu ukazanie założeń programowych wymienionych źródeł ideologicznych, wykazania tzw. sprawstwa kierowniczego Niemiec poprzez ścisłą analogię pomiędzy planami niemieckimi z okresu II wojny światowej a dzisiejszą polityką „stronnictwa pruskiego”. Zmieniły się metody, lecz intencje i cele geopolityczne naszych sąsiadów pozostały takie same. Działalność agentury rosyjskiej nie jest uwzględniona z racji działań uzupełniających w zupełnie innych obszarach niż omawiany.

Część czytelników zapewne zastosuje mechanizm obronny powtarzając mantrę o spiskowej teorii dziejów, i będą mieć rację. Tego typu działania zawsze mają charakter spisku. Nikt przecież nie powie, że celem jest likwidacja Polski i Polaków. Chodzi przecież o integrację, zrównoważony rozwój i transgraniczność.

Źródło pierwsze: NWO

Wymownym przykładem jest rozmowa z członkiem Klubu Rzymskiego prof. Meadowsem, autorem raportu „Granice wzrostu”. Wywiad z ideologiem NWO został wydrukowany w socjalistycznej „Kulturze” w 1975 r. Prof. Dennis L. Meadows podał w nim konkretną liczbę ludności dla Polski – 15 milionów obywateli, która według niego jest wielkością optymalną.

ANDRZEJ BONARSKI: Wydaje mi się, że „Granice wzrostu” nie uwzględniają różnic między typem gospodarki socjalistycznej i kapitalistycznej, że nie uwzględniają tempa (…)

PROF. DENNIS L. MEADOWS: Wolałbym odpowiedzieć nie bezpośrednio. Na przykład, jeżeli chodzi o Polskę, to sądzę, że macie zbyt duży przyrost ludności. 15 milionów ludności gwarantowałoby równowagę. Dalej: jeżeli chodzi o Polskę, widzę takie problemy – po pierwsze: właśnie zahamowanie eksplozji demograficznej (…)

A. B.: Jak wyobraża sobie Pan drastyczne zahamowanie rozrodczości?

D. L. M.: Państwo o ustroju socjalistycznym ma w tej mierze szczególne możliwości. Aparat administracyjny i społeczny może stworzyć warunki przeciwdziałające nadmiernemu przyrostowi ludności.

A. B.: Czy nie wydaje się Panu, że każda rodzina może chcieć kiedyś mieć dzieci i ma do tego prawo?

D. L. M.: Absurd.

A. B.: Nie sądzę, by dało się tak całkowicie lekceważyć tradycję i biologię.

D. L. M.: Łatwo ją zmienić.

 (…) ANDRZEJ BONARSKI „Kultura” z 12 stycznia 1975, s. 7

Źródło drugie: Uaktualniony niemiecki plan dla Polski – teoria spiskowa czy realpolitik?

Depopulacja –„pokojowy”, wariant wyludnienia Polski w oparciu o wytyczne niemieckiej polityki demograficznej z 1939 roku.Źródło dokumentów: Zeszyty Oświęcimskie 2/58

Z referatu dr. Erharda Wetzla i dr. Gerharda Hechta, ekspertów Urzędu do Spraw Rasowo-Politycznych NSDAP : Wszystkie środki, które służą ograniczeniu rozrodczości, powinny być tolerowane albo popierane. (…) Środki służące do spędzania płodu i środki zapobiegawcze mogą być w każdej formie publicznie oferowane, przy czym nie może to pociągać za sobą jakichkolwiek policyjnych konsekwencji. Homoseksualizm należy uznać za niekaralny. Przeciwko instytucjom i osobom, które trudnią się zawodowo spędzaniem płodu, nie powinny być wszczynane policyjne dochodzenia.

Hitlerowski plan polityki depopulacyjnej w stosunku do ludności polskiej przewidywał również: redukcje świadczeń chorobowych z tytułu ubezpieczenia społecznego; ograniczenie lecznictwa szpitalnego; zawieszenie zasiłków rodzinnych i świadczeń z tytułu macierzyństwa; obowiązujący na terenach włączonych do Rzeszy Niemieckiej zakaz zawierania małżeństw przez mężczyzn w wieku poniżej 28 lat i przez kobiety w wieku poniżej 24 lat.

(J. Kossecki Totalna wojna informacyjna XX wieku a II RP, Kielce 1997 s. 133.)

W roku 1942 doktor Wetzel w sprawie Rosjan pisał:  (…) Na terenach tych musimy świadomie prowadzić negatywną politykę ludnościową. Poprzez środki propagandowe, a w szczególności przez prasę, radio, kino, ulotki, krótkie broszury, odczyty uświadamiające itp. należy stale wpajać w ludność myśl, jak szkodliwą rzeczą jest posiadanie wielu dzieci. (…) Obok tej propagandy powinna być prowadzona na wielką skalę propaganda środków zapobiegawczych. Przemysł produkujący tego rodzaju środki musi zostać specjalnie stworzony.

Warto w tym momencie przypomnieć, że Niemcy są właścicielami ponad 80% mediów w Polsce, w tym 90% portali i prasy lokalnej.

Hitlerowcy zalecali również, by na roboty przymusowe do Niemiec wywozić przede wszystkim mężczyzn żonatych i kobiety zamężne, gdyż w ten sposób rozbija się rodziny, co wpłynie na zmniejszenie przyrostu naturalnego. (patrz dzisiejsza emigracja zarobkowa).

Źródło trzecie – lewicowy obłęd

W roku 2011 w Urbanowym „NIE” (nr 12) pojawił się artykuł pod wymownym tytułem „Dzieci do śmieci”. Autorka /Agnieszka Wołk-Łaniewska/ pod przewodnim hasłem „Róbcie studia zamiast bachorów” przytacza poglądy Davida Attenborough: „Attenborough jest patronem i twarzą organizacji Optimum Population Trust, która stawia sobie za cel przełamanie tabu związanego z kontrolą populacji ludzkiej. Na stronie organizacji można złożyć ślubowanie „Postaram się mieć nie więcej niż dwoje dzieci!” (…) Zjawisko prowokowanego i wspieranego przez katolicyzm nieopanowanego „rozmnażactwa”, które prowadzi do dewastacji Ziemi, Attenborough nazywa słoniem w salonie – czyli problemem, który mimo jego oczywistości wszyscy starają się ignorować”.

Dalej autorka ujawnia swoje poglądy: „W Polsce, gdzie przyrost naturalny jest minimalny – co jest jedną z niewielu dobrych rzeczy, które o naszym kraju można powiedzieć – każdego dnia jesteśmy przekonywani, że to prawdziwe nieszczęście, które doprowadzi ojczyznę do ruiny”. Oraz : „Wedle raportu Living Planet Report opracowywanego przez naukowców różnych dziedzin na polecenie światowego potentata ekologii, organizacji WWF, „pojemność” Polski wynosi między 13 a 20 mln ludzi”.

Diagnoza i przeciwdziałanie

Po czasach wojennych, saskich, okresie komunistycznej okupacji, minione 25 lat należy do najgorszych okresów w polskiej historii. Do strat poniesionych w obszarach polskiej własności prywatnej i publicznej należy dołączyć porażający bilans w wymiarze biologicznym i duchowym. Aktualne działania noszą znamiona „wojny bez wojny” i są obliczone na wyludnienie Polski.

Należy bezwzględnie podjąć błyskawiczną akcję uświadamiającą, a w „chwilę” potem rozpocząć działania obronne. Przeciwnik liczy na naszą słabość – konformizm, upadek ducha, zmęczenie i rezygnację z walki.

Przykład realnych działań obronnych:

„Węgierskie władze kontynuują wojnę przeciwko organizacjom pozarządowym.(…)

– Mamy do czynienia nie z członkami społeczeństwa obywatelskiego, ale płatnymi działaczami politycznymi, którzy służą interesom obcych – mówił w lipcu o niektórych organizacjach pozarządowych premier Viktor Orban.

Zgodnie z wyznaczoną przez Orbana oficjalną linią rządu służby specjalne i policja prowadzą naloty na siedziby organizacji pozarządowych, rekwirując sprzęt i dokumentację księgową.

Od początku roku węgierskie władze prześwietliły w sumie kilkadziesiąt podmiotów (…)

W pierwszej kolejności uderzono w organizacje lewicowe, ekologiczne i promujące dewiacyjne zachowania, jak np. Kobiety dla Kobiet przeciw Przemocy czy Labrisz Lesbian Association. Norwegowie zawiesili więc wypłatę dotacji”.

Źródło: Polonia Christiana /budapesttime.hu, economist.com, AS/. Link.

Dane końcowe ; uzupełnienia

Podawany oficjalny stan ludności Polski jest zawyżony. Prof. Krystyna Iglicka-Okólska, rektor Uczelni Łazarskiego, uważa, że w ciągu 5 lat z Polski wyjedzie kolejne 500-800 tys. osób. Dołączą one do 2,1 mln obecnych emigrantów. Gus-owskie dane mówią, że od ponad roku za granicą przebywa ok.1,6 mln naszych rodaków. Zgodnie z przepisami UE, od przyszłego roku nie będą oni zaliczani do ludności Polski. Realna liczba Polaków wyniesie 37,1 mln, tak jak w 1984 r. /Gość Niedzielny/.

Z prognoz wynika, że w 2060 r. ogólna liczba ludności w Polsce spadnie do ok. 30 mln. Wtedy na 1000 pracujących przypadać ma prawie 700 emerytów. Obecnie wskaźnik ten wynosi 270. Pod względem dzietności na 223 kraje uplasowaliśmy się na 214. miejscu. Aby odbudować populację, trzeba, aby wskaźnik z aktualnego 1,3 podniósł się do 2,1. Według niektórych szacunków stopa urodzeń w  1942 r. na terenie Generalnego Gubernatorstwa wynosiła 18,6 promil, a więc była prawie dwukrotnie wyższa od aktualnej – 9,6 (2013)

Wykresy
Wskaźnik płodności Izraela, Francji, Wielkiej Brytanii, USA, Rosji, Niemiec, Polski w latach 1960 -2012


_______________________________________________________________________________________________________


Spadek współczynnika dzietności poniżej 1.4 powoduje, że społeczeństwo  skazane jest na wymarcie.

Aktualna piramida wiekowa Polski

Źródła danych: Materiały GUS/ Mały Rocznik Statystyczny 2014/

Autorem cytatu jest prymas Polski ks. kard. Stefan Wyszyński.

.

Opinie użytkowników
Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.
Obrazek użytkownika twardek

Pożyteczny tekst, choć rodzi kiepski nastrój. Dzięki za trud.
A propos, czemu nie wywali Pan wpisu BazylegoMD, z 2014-10-07 [23:39]? Tekst jest i obraźliwy wobec Narodu i nieuprawniony !

Obrazek użytkownika Jabe

Cóż takiego jest w tym komentarzu?

Obrazek użytkownika CzarnaLimuzyna

@BazyliMD
Fakt, że w Polsce istnieje patologia oraz trwa nowoczesna obca kulturowo dominacja lub nawet okupacja wielu obszarów życia społecznego powoduje, że wywieszasz białą flagę?

Obrazek użytkownika BazyliMD

Dziękuję za pytanie.
Jedyną i wystarczającą zarazem receptą na problemy demograficzne jest odbudowanie rodziny wielopokoleniowej. O ile teściowa nie musi mieszkać pod jednym dachem z synową, to jej ( teściowej ) obowiązki nie powinny się kończyć na daniu synkowi zawodu do ręki. Innymi słowy dziadkowie powinni czuć się zobowiązani do wszechstronnej pomocy ( w tym materialnej ) swoim dzieciom i wnukom. Żłobki i domy starców są wytworem sowieckiego totalitaryzmu. Ten rak toczy skutecznie kraje skandynawskie; ten ich dobrobyt jest jest jednym wielkim gównem, w którym ci durnie topią to, co w życiu człowieka jest najcenniejsze i najważniejsze: rodzicielskie uczucia, miłość własnych dzieci. Polska , niestety, jest na tej samej ścieżce; chodzi o młodego, wydajnego niewolnika.
Kościół głownie dlatego jest obiektem ataku, że jako ostatnia istniejąca i działająca w Polsce instytucja broni rodziny. Dziennikarze będący w większości półdebilami, ćwierćinteligentami istotnych dla Polski problemów nie dostrzegają. To ogłupione towarzystwo ( o dziennikarzach mówię) uczestniczy w walce o władze to po jednej, to po drugiej stronie. W tej bezpardonowej wojnie nabierają swoistych umiejętności warsztatowych i nawet piszą książki, lecz najistotniejsze problemy ( rodzina, byt biologiczny Polaków) są dość rzadko tematem ich dysertacji. Cóż więc pozostaje? Kościół i ambona. Temat do rozwinięcia.

Dziękuję za Pański tekst.

Obrazek użytkownika CzarnaLimuzyna

@BazyliMD
Dziękuję za odpowiedź. Tak przypuszczałem,ze przemawia przez pana złość, ale nie tylko:
"ogłupione towarzystwo ( o dziennikarzach mówię) uczestniczy w walce o władze to po jednej, to po drugiej stronie. W tej bezpardonowej wojnie nabierają swoistych umiejętności warsztatowych i nawet piszą książki, lecz najistotniejsze problemy ( rodzina, byt biologiczny Polaków) są dość rzadko tematem ich dysertacji. Cóż więc pozostaje? Kościół i ambona. Temat do rozwinięcia. "
Tak niestety jest - najistotniejsze problemy nie są dostrzegane, a tym samym obecne w publicystyce i w powszechnym dyskursie.
co pozostaje: Kościół, szkoła, strzelnica. Kościół to lokalna parafia i ludzie - którzy ze sobą rozmawiają o rzeczach najważniejszych i działają.

Obrazek użytkownika BazyliMD

Polacy, Szanowny Panie, wyjeżdżają za granicę i tam się rozmnażają. Spieprzają z kraju złodziei, debili głosujących raz za razem na kolejnych debili.
Spieprzają i mają w nosie troskę demografów o wystarczającą liczbę niewolników do płacenie podatków, aby nam ( żydokomunie ) żyło się lepiej.
Polacy na emigracji wtapiają się - z trudem, bo z trudem, ale skutecznie - w nowe środowisko i żyją po swojemu.

Ludzkie barachło zamieszkujące tereny zwane Polską skazane jest na wymarcie przede wszystkim przez swoją głupotę, przez skrzyżowanie nieuctwa z nieuczciwością.
Efektem jest postawa zamknięta w słowie leming, a słowo to oddaje genialnie przyszłość tej społeczności. Nie bez znaczenia jest fakt, że Polska rządzone jest przez " element" mówiący wprawdzie po polsku, lecz genetycznie "nowy", przybyły z zewnątrz, z Polakami i z Polską utożsamiający się jedynie ze względów komercyjnych.

Obrazek użytkownika Adam

A zapytaj sie ziemkiewicza I Cenckiewicza jaka to soatanio wojne czy powstanie przegralismy ze nas tak "zepopulowalo " a Terlikowskiego zpytajcie ise jak to jest ze kraj w jakim jako jedynym wprowadzono zakaz aborcji sie tak zdepopulowal . Jakbysmy byli muzulamnami tobysmy mieli przyrost!

Obrazek użytkownika Marek1taki

@autor
Czynnikiem, który wywołuje spadek urodzeń jest ideologia socjalistyczna, która użyła kobiety w roli tzw. proletariatu zastępczego. Zaoferowała im emancypację zamiast kobiecości. Dzięki socjalowi mężczyzna nie może utrzymać samodzielnie rodziny ponieważ państwo zabiera w podatkach połowę zarobków i marnotrawi je na biurokrację, w której zatrudnia kobiety. Częściowo z musu a częściowo dla zaspokojenia aspiracji wygenerowanych przez propagandę. W ten sposób kobieta najpierw traci czas marnując swój potencjał rozrodczy na studiowaniu treści propagandowych aby później samorealizować się w pracach administracyjnych. Na nic by się te zabiegi nie zdały gdyby nie antykoncepcja, dzięki której natura nie dochodzi do głosu aż do momentu gdy płodność spada w sposób naturalny, czyli do wieku, w którym kobiety miały dawniej po kilkoro dzieci. Zapaść jest mniejsza dzięki poprawie zdrowia i postępy medycyny umożliwiłyby rodzenie dzieci na emeryturze gdyby nie koszty, które ten postęp generuje, przez co podniesiono wiek emerytalny. W pewnym sensie to pasjonujące zawody ideologii z biologią.

Obrazek użytkownika CzarnaLimuzyna

@Marek1taki
"Czynnikiem, który wywołuje..."
Tak, jest to bardzo destrukcyjny czynnik zgodnie z jednym z wielu sloganów :Arbeit macht frei.

Obrazek użytkownika Marek1taki

@autor
Nie mogę się zgodzić ze stwierdzeniem, że wymienione struktury destrukcji działają niezależnie. Wręcz przeciwnie te siły wspóldziałają. Unia Europejska jest ewidentnym przykładem realizacji projektu NWO przez siły międzynarodowego socjalizmu i niemieckiego nacjonalizmu.

Obrazek użytkownika U1

Rzeczywiście - nie kapujesz.

Obrazek użytkownika smieciu

Nie wiem jak inni ale ja chciałbym żyć w 15mln Polsce. Zupełnie nie kapuję tego parcia na rozmnażanie, jak w jakiejś koloni termitów. Skąd ta ideologia?
Po co mi 40 mln rodaków skoro wolałbym np 10mln ale rozsądniejszych, lepiej wykształconych czy bardziej kulturalnych. Im większa ilość ludzi tym więcej stadnych zachowań. Tego się nie przeskoczy. Nikt tego nie przeskoczył.
Zmniejszanie liczby ludności nie jest złe. Ma mnóstwo zalet. Oczywiście jeśli odbywa się to w sposób naturalny. A nie za pomocą broni masowego rażenia czy eksperymentów biologicznych.

Według mnie problem należy sformułować inaczej. Naturalne zmniejszanie się ludności np. w Polsce nie będzie złe jeśli tylko z tego powodu nie zaczną do nas napływac obcy. Chińczyki, Turasy czy Żydzi. To jest prawdziwy problem.
Bo jeśli ktoś nie chce dzieci to po co go zmuszać? To chyba lepiej by dzieci rodziły się w kochających rodzinach, które tego pragną...

Warto także zwrócić uwagę że WSZĘDZIE gdzie cywilizacja osiągnęła wyższy poziom rodzi się mniej dzieci. Natomiast bardzo duży przyrost naturalny jest charakterystyczny dla biednych, słabo rozwiniętych krajów. Duża ilość dzieci jest też często związana z wieloma patologiami. Także w Polsce.

Depopulacja to modne słowo. Jednak wydaje mi się że jeśli ktoś to faktycznie realizuje to Polska jest tylko jednym z elementów. Przecież w całej Europie ubywa rdzennych Europejczyków. Mógłbym także sformuować teorię że Europejczycy są celowo mieszani z innymi nacjami w wielkim tyglu, który może mieć na celu eliminację naturalnych różnic narodowościowych. By jedyną odrębną nacją z wielką wolą czystości rasowej pozostali Żydzi. Jeśli ktoś lubi takie teorie...

Obrazek użytkownika BazyliMD

...i dzięki tym szlachetnym staraniom zachowania czystości rasy Źydów prędzej szlak trafi, bo nie ma skuteczniejszej metody zwiększania puli błędów genetycznych, niż pieprzenie się w małym gronie.

Depopulacja? Bzdety. Chińczycy nic na ten temat nie wiedzą. Zawojowują świat na dwóch frontach: robią żarcie ( w każdej wsi chińska knajpa) i dzieci. I mają daleko w d...
depopulację. A propos: skośnookie dziewuchy są ponoć świetnymi żonami i w kuchni, i w sypialni, i ( po kursie jedzenia bezy łyżeczką) nawet w salonie.

Obrazek użytkownika CzarnaLimuzyna

" Naturalne zmniejszanie się ludności..."
To nie jest przecież zmniejszenie naturalne.
"Bo jeśli ktoś nie chce dzieci to po co go zmuszać" Nikt nikogo nie zmusza
"wolałbym np 10mln ale rozsądniejszych"
Dwa słowa - ilość i jakość. Bez jednego lub drugiego mechanizm nie działa.

Obrazek użytkownika NASZ_HENRY

Dobre, czytać dwa razy ;-)

Obrazek użytkownika Marek1taki

Przeczytałem drugi raz. Nic się nie zdezaktualizowało.
Trochę brakuje i Czarnego, i Naszego.

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl
Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.