Otrzymane komantarze

Do wpisu: Rada Ministrów przyjęła projekt tzw. ustawy o ...
Data Autor
Dobry przepis, wpadnie troszkę pieniążków do budżetu. Jeszcze nowelizacja ustawyantyhazardowej wg Gowina i będzie cacy :)
Do wpisu: Ryszard Petru „szczery” do bólu
Data Autor
xena2012
Petru nie asystował Balcerowiczowi tylko po prostu nosił za nim teczkę.Może nawet później wraz z technologicznym postępem dostąpił łaski dźwigania laptopa.
Do wpisu: Obniżenie podatku dla małych firm - kolejne zobowiązanie ...
Data Autor
Celarent
A gdzie mieszczą się w tym planie drobni przedsiębiorcy z jednoosobową działalnością gospodarczą, których CIT nie dotyczy? Likwidacja haraczu w postaci ZUS wystarczyłaby, by nabrali wiatru w żagle. 1200zł to stanowczo za dużo, dla kogoś kto nie przekracza 20 tys. dochodu rocznie. Jeśli doliczyć koszty najmu lokali, biznes nie ma szans się rozwinąć i pada. A z drugiej strony pojawiają się kombinacje nieuczciwych przedsiębiorców, którzy dzierżawią kawałek ziemi (na papierku) lub kupują (na papierku) kawałek od rodziny i jadą na KRUSie. Mam wrażenie, że KRUS jest okazją do sporych oszczędności dla sporej grupy cwaniaczków. Sądzę, że powinno się załatać tę lukę - albo rolnik albo nie. A jak prowadzi i gospodarstwo i działalność niech przechodzi na ZUS tylko i już. A tu masa fryzjerów, krawcowych i sklepikarzy na KRUSie - u siebie lub rodziny. I jaką konkurencją jest dla nich uczciwy człowiek, który płaci haracz co miesiąc i to w trzykrotnie wyższej wysokości. Pracownicy etatowi mający działalność opłacają podwójną zdrowotną ZUS - niby czemu? Rozumiem obowiązkowy fundusz pracy, emerytalną, ale zdrowotną? Rzeczywiście, ludzie zaczynający od zera mają wciąż w plecy i nie mają szans na rynku a takie możliwości w tym drzemia
Anonymous
@Jabe Dlatego zastanawiam się czy to krótkowzroczność, czy wynik podporządkowania wymaganiom sojuszników. Lepiej zrobić cokolwiek w kierunku suwerenności niż nie zrobić nic. Ale nie zawsze, bo cokolwiek to za mało jak przyjdzie co do czego.
Jabe
Samozatrudnieni, drobne firemki, nie mieszczą się w rządowej wizji wcale. Tę kłopotliwą grupę – ni to burżuj, ni proletariusz – najchętniej by zlikwidowano. To nie jest „partner społeczny”. Dlatego jeśli już się zakłada firmę, to od razu sporą. Na to trzeba mieć kapitał. Kto go ma? Brać kredyt? Nade wszystko jednak do prowadzenia większej firmy trzeba mieć umiejętności praktyczne. Być może Autor sądzi, że w szkołach wyższych się kadrę wyszkoli (jak w złotych czasach PRL-u). Później będzie utyskiwanie, że kapitalizm spowodował bezrobocie i znowu nadarzy się okazja, żeby wdrożyć jakiś program, najlepiej polegający na państwowej przedsiębiorczości. Państwo socjalistyczne pomaga i w jego interesie leży, żeby jak najwięcej było potrzebujących.
Niech jeszcze podwyższą kwotę wolną od podatku, na tym najbardziej skorzystają obywatele. Duda to obiecywał w kampanii więc czekamy, aż wywiąże się z umowy. Zmniejszenie podatku dla małych firm to dobry krok, ale to dopiero początek tej ścieżki
Anonymous
@autor Naprawdę małych firm to obniżenie podatków nie obejmie, bo one nie płacą CIT tylko PIT. Rząd otwiera się na firmy z o.o., które są partnerem do poważnych dotacji budżetowych. Peselowicze niech tyrają na bogatszych od siebie albo won za granicę. Wszystkie działania, które Pan wymienia są kontynuacją socjalizmu. I to bez odchyleń od kursu. Innowacyjnośc tak - wypaczenia nie.
Do wpisu: Prezydent pokazał jak się debatuje nad ważnymi ludzkimi ...
Data Autor
Mam obawe, ze jesli koncowy produkt komisji ekspertow p.Prezydenta zostanie wspolokreslony przez W. Modzelewskiego, to bedzie klopot. Dla mnie ow ekspert jest "krypto-bankowym", co zwolna zdaje sie byc widoczne. Zreszta, byloby dziwne, gdyby bylo inaczej. Nadto, jezeli nie zmienil sposobu myslenia i pisania, to prawdopodobnie bedzie musial powstac instytut badaczy Pisma Swietego, ktory za nieduze pieniadze swiadczyl bedzie wykladnie stosownej ustawy frankowej na rzecz nieszczesnych kredytobiorcow. W kazdym razie moga na to wskazywac doswiadczenia z VAT'em.
Do wpisu: Proces kręcenia lodów na majątku ochrony zdrowia, zatrzymany
Data Autor
Lech "Losek" Mucha
Decyzje i działania obecnego rządu - przy całej mojej sympatii i poparciu dla niego - nic nie pomogą, a tylko zaszkodzą, co mnie osobiście nie szkodzi, bo pracuję w większości poza NFZ tem, ale mnie i tak martwią. Ale nikt nie chce słuchać.
PO kręciło niezłe wałki na NFZ. Jakoś po ich reformach kolejki się nie zmniejszyły, chyba nawet było jeszcze gorzej.
Jabe
To nie tak, że parę lat po podjęciu decyzji ktoś przygląda się jej skutkom. Rządzący uznają, że jest źle i zabiorą się za wdrażanie nowych rozwiązań. Te zapewne też nic dobrego nie przyniosą... itd. Spirala śmierci.
Lech "Losek" Mucha
Szanowny Panie Pośle! Z tego co Pan napisał powyżej (i to tak z teksu, jak i z samego tylko tytułu), ale też z wielu innych przekazów medialnych, z samej treści rzeczonej ustawy, a także z doniesień prasowych po pierwszym posiedzeniu Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie A. Dudzie, które było poświęcone organizacji ochrony zdrowia wynika, że PiS nie ma najmniejszego pojęcia o tym, dlaczego ochrona zdrowia działa w Polsce źle. Wy tam w PiSie kompletnie nie macie pojęcia o co chodzi, tak przynajmniej wynika z dostępnych mnie, szaremu człowiekowi danych! Ze względu na błędne rozpoznanie problemu, decyzje podejmowane przez PiS pogorszą tylko sprawę, o czym sie Państwo, boleśnie przekonacie za jakiś czas. Mówię to Panu jako sympatyk PiSu, o czym może się Pan łatwo przekonać zerkając w moje teksty, które zamieszczam na blogach od początku 2014 roku, czyli w czasach, gdy obalenie rządów PO-PSL i wygrana PiSu w wyborach była pieśnią przyszłości, ale także, a może przede wszystkim jako osoba, której się świetnie powodzi w tym bałaganie jaki jest. Reforma ochrony zdrowia mnie osobiście potrzebna nie jest. Mam spore doświadczenie wynikające z pracy zarówno na NFZ, jak i w sektorze prywatnym, publicznym i niepublicznym, jako zwykły lekarz, ale też jako kierownik bloku operacyjnego. To się Wam bez najmniejszej wątpliwości nie uda i gotów jestem założyć się o to z Panem, o butelkę bardzo dobrego wina! z poważaniem Lech Mucha
Jabe
Nie zupełnie. Z całej opozycji tylko jedna osoba głosowała za ograniczeniem praw właścicielskich i zakazem zmiany formy prawnej szpitali.
xena2012
czyli w sejmie z całej opozycji głosowała ,,za'' tylko jedna osoba? Czyli wszyscy pozostali pochwalają kręcenie lodów?
NASZ_HENRY
To jeszcze trzeba zatrzymać frontmenkę o której mówiła Beata Sawicka ;-)
Do wpisu: Sasin do Petru- można wyjść z banku, bank z człowieka nie...
Data Autor
Jeszcze Petru ma czelność wygłaszać takie teksty? Frankowicze pamiętają o nim, lepiej więc niech trochę utemperuje swoje wypowiedzi.
Do wpisu: Plan Junckera z wyraźnym przechyłem na rzecz inwestycji ...
Data Autor
xena2012
a czy to w ogóle jest plan Junckera? Czy jego stać na jakikolwiek plan i co on tam robi? Owszem słynie z poklepywania europosłów po głowach i policzkach,porównywania kolorów krawatów,a to wszystko na chwiejących się nogach!Nie trzeba być detektywem,żeby zobaczyć kto zyskuje na zakwalifikowanych projektach inwestycyjnych!
NASZ_HENRY
Strategia Lizbońska mająca zapewnić UE przewagę innowacyjności leży i kwiczy. Ojcowie tej stradegii do niej się nie przyznają ;-)
Do wpisu: Z żelazną konsekwencją prezydent realizuje zobowiązania ...
Data Autor
Jabe
Zośka jest głupia, bo jest brzydka – Taka logika. Niezmiennie pytam: Co ma piernik do wiatraka? Cieszę się, że choć pośrednio przyznał się Pan do braku argumentów.
mmisiek
Niestety zupełnie nie odniósł się Pan do meritum mojego wpisu. Jeśli ktoś kogoś oszukał albo umowa była zawarta niezgodnie z prawem to wtedy oczywiście prokurator jest jak najbardziej na miejscu. Natomiast jeśli z prawem było wszystko zgodne, a tylko kredytowicz źle obstawił przyszłe kursy walut to wtedy wyrównywanie mu strat jest decyzją wyłącznie czysto polityczną i nazywa się kupowaniem wyborców. Równie dobrze można zdecydować, że państwo będzie wyrównywać straty grającym na giełdzie. To co najbardziej niepokoi w tym wszystkim to coraz mocniejsze dryfowanie PiSu w stronę rozdawnictwa na lewo i prawo. Zupełnie jakby pieniądze brały się dla nich z powietrza, a nie z ciężkiej pracy zarzynanych podatkami polskich firm (bo zagraniczne tak kombinują aby płacić jak najmniej albo wcale).
Jabe
Nie sposób odmówić tej polityce racjonalności. Obnaża ona jednak prawdziwy pogląd na Polaków, jako na ciemną masę, nie naród. Jak rząd będzie dalej wydawał pieniądze, których nie ma, zostanie zmuszony do wypuszczania obligacji na wyższy procent. Ale i na to jest rada. Wszak wtedy będzie można krzyczeć o zemście banksterów. To, gdy pana Rzeplińskiego zabraknie, pozwoli utrzymywać wojenną retorykę i atmosferę oblężonej twierdzy, zasłaniającą kłopotliwe zaniechania. Wróg jest koniecznością.
Obaj Panowie, Jabe i mmisiek, wypisujecie straszne glupstwa. Troche szacunku, i dla mnie i dla czytelnikow. Tak dla przeciecia polemiki, ktora niepotrzebnie probujecie wzniecic: sprawa juz sie "rypla" jako oczywisty przektret i przewalutowanie jest przesadzone. Ja ze swej strony wskazuje jedynie na jeszcze inny, karny wymiar afery. Uswiadomienie go sobie powinno conajmniej spowodowac uderzenie sie w piersi przez prokurature, natomiast banki powinny zmienic kierunek defensywy: nie - ile uratowac z rabunku lecz - jak nie isc do pudla. --- Wszytkich przepraszam za brak polskich liter.
smieciu
Wyjaśnia się za to powoli zagadka olewania przez PiS problemu mediów i pokrewnych spraw. PiS nie będzie tego potrzebować bo choćby nie wiadomo ile KODów wyszło na ulicę to wyborcy pozostaną wierni jak skała. 500+, frankowicze, jakieś mieszkania dla młodych. Po co kombinować, walczyć o prawdę. Skoro wystarczy kupić. Ale nie ma co się tym za bardzo przejmować. Najbliższe miesiące w światowej gospodarce pokażą czy ta długofalowa polityka oparta na kupowaniu lemingowych mas będzie mieć jakiekolwiek znaczenie.
Jabe
Kluczowy jest fragment „za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania”. Cytowany paragraf ma się nijak do umów frankowych jako takich. Możliwe, że przy ich zawieraniu wprowadzano klientów w błąd, tak jak z pewnością w wielu innych przypadkach. Ale pod obstrzałem są akurat (wszystkie) frankowe, a inne nie. Dlaczego? Odpowiadam: Bo to jest politycznie opłacalne. Banki zadowalały się mniejszym oprocentowaniem. W zamian klient brał na siebie ryzyko, że frank podrożeje. Długo kurs był stabilny, aż nagle frank podrożał. Wtedy nagle okazało się, że klienci mają w złotówkach więcej do spłaty. Państwo, zamiast pilnować przestrzegania umów, zabiera się za ratowanie rzekomo poszkodowanych, bo jest ich wielu i głośno krzyczą. Gdyby to były pojedyńcze przypadki, pies z kulawą nogą by się o nich nie upomniał. Ot, polityka. Trzeba sprawę postawić po męsku: Pacta sunt servanda.
mmisiek
No ale kredytobiorca swojego długu wcale nie powiększa, to nieporozumienie - brał we frankach i franków ma coraz mniej do spłacenia. A że to jest więcej z złotówkach to już ryzyko kursowe, na które każdy biorący kredyt sam się zgodził.