|
|
Czesław2 Naliczanie podatku od podatku to majstersztyk. Dlatego nie uczą ekonomii. |
|
|
Marek Michalski @Hornblower A podatek od emisji CO2 (CO2), który jest głównym kosztem, nie został wymieniony.
Pisałem o tym skąd się wziął: naszeblogi.pl
Na aspekty polityczne wskazuje @Es powyżej.
Naliczanie Vat od ETS musi zresztą budzić uśmiech na twarzy ministrów finansów.
Morawiecki łaskawie zgodził się go mniej naliczać bo i tak było tego sporo. |
|
|
Czesław2 Ten bełkot handlowy przypomina bełkot prawniczy . Co ma na celu nie trzeba tłumaczyć. Cel ten sam jak powołanie przez Gowina, Pisowskiego ministra tworu Collegium Humanum. Nadzorowane potem przez Glińskiego. Po co? Ano po to, że samorządowcy trzepią gigantycznà kasę zasiadając nawzajem u siebie w róžnych miastach w radach nadzorczych. To taki sam przewał, jak Zielony Ład. Ale ludzie mają to w dupie. |
|
|
Jan1797 Wskaźnik olśnionych spada. Słuszną linię ma ich partia;) |
|
|
Hornblower Zapraszam pana posła, by rozjaśnił mi tajemnicę ostatniej faktury za prąd, którą otrzymałem. Z analizy jej treści wynika, że prąd jako taki stanowi 55,70 % wartości faktury, przy czym należy podkreślić, że mieści się w tym stawka VAT 23%.
No a potem:
1. Opłata handlowa 4,07 %,
2. Opłata abonamentowa 0,3 %,
3. Opłata kogeneracyjna 0,72%,
4. Opłata mocowa 5,36 %,
5. Opłata OZE 0,00 %
6. Składnik stały (układ trójfazowy) 2,68 %.
Ciekawe, co to takiego ten składnik stały, pomyślałem. No, jest odnośnik, z jasnym wyjaśnieniem:
Składnik stały jest sumą opłaty przejściowej, uzależnionej od wielkości rocznego zużycia energii oraz składnika stałego opłaty sieciowej, uzależnionego od rodzaju układu pomiarowego.
No to wszystko jasne.
7. Składnik zmienny 31,17 %.
Jest też oczywiście proste wyjaśnienie, cóż to jest ten składnik zmienny;
Składnik zmienny jest sumą składnika jakościowego stawki opłaty systemowej oraz składnika zmiennego stawki opłaty sieciowej.
Rzecz jasna wszystkie 7 powyższych pozycji też zawiera VAT, też 23 %.
No to już wiem, za co płacę.
No dobrze. Poczytajmy, co nas czeka ze strony rządzących nami socjalistów, tym razem bezbożnych. Póki co, utrzymali mi zamrożoną jeszcze przez socjalistów pobożnych cenę prądu na poziomie 693 zł za MWh. Co prawda, na ten przykład w styczniu 2024 roku średnia cena na rynku dnia następnego ukształtowała się na poziomie 423,41 zł za MWh, cena z dostawą na 2025 wyniosła w styczniu 2024 r. 473,16 zł za MWh. Ale co tam, ważne, że państwo i państwowy monopolista dba o mnie. Jak umie.
|
|
|
Es Hmmm.. Zastanówmy się : kto podpisywał wszystkie cyrografy, które miały skończyć się tymi podwyżkami?
Nno... teraz mnie olśniło. Podpisać wszystko...i starać się ze wszystkich sił, żeby przegrać wybory.. wbrew nawet bojowo nastawionemu własnemu elektoratowi. A niech następcy się martwia- jeśli ich to w ogóle zaintetesuje- co z tym bajzlem później zrobić. Toz to majstersztyk. Nareszcie załapałem w czym rzecz z tą predykcyjna umiejętnością prezesa przewidywania kilku ruchów naprzód. I dobrze ze nasza partia postanowiła nic nie zmieniać. Jak coś jest dobre to nie ma co przy tym majstrować. |
|
|
Czesław2 W tej chwili mamy rezerwy mocy ok 10GW. Importujemy 2GW. Tak od 10 lat. |
|
|
spike panie E-pośle, nie tyle wzrośnie energia, a ssane z palca pozostałe koszty, widać to na rachunku, a także wtedy, gdy dzwonią do nas różni handlowcy energii, proponując niższą cenę, jest też inna metoda, jak taka, że jakaś wspólnota mieszkaniowa może zakupić energię i między sobą ją rozdzielić, z tego co czytałem, są spore oszczędności.
Tak więc, jak cena energii była "zamrożona", to rosły pozostałe koszty i taki Tauron mimo kryzysu odnotowuje spore zyski, podobnie jest np. w bankach, niektóre miały nawet rekordowe zyski.
Sumarum, jesteśmy oszukiwani i okradali, zaczynając od giełdy, kończąc na dystrybutorach dóbr niezbędnych. |
|
|
NASZ_HENRY grunt to prunt - 120. odcinek serialu Świat według Kiepskich 😉
|