Otrzymane komantarze

Do wpisu: Déjà vu
Data Autor
Tomaszek
"Na Białorusi zainstalowali się kontraktowi opozycjoniści i robili krajowi gębę podobnie jak nasi :"patrioci" robią gębę Polsce w UE. " I kontraktor ten sam . Widać było gdzie np Cichanouska ze świtą pojechała . A w łapy Rosji to ich nikt nie pchał . Sama sobie wzięła . Taki był deal Gorbaczowa z Kohlem . I tak zostało .
Tomaszek
Dobry materiał na białoruskiego Tuska z tej Cichanouskiej . A łukaszenka nie miał wyjścia . I gospodarczo , politycznie i militarnie . Nie można z narodu robić poległych bohaterów na siłę . Mają taką "demokrację" , jaką se wybrali . Bo z tego co widzę i słyszę to jednak go naprawdę wybrali . Geopolityka lokalna czyli białoruska realpolitik . 
Izabela Brodacka Falzmann
Nie chodzi o biwaki i jeziora. Wbrew potocznym opiniom ludzie na Białorusi mieli dobrze . Do czasu puczu finansowanego przez Sorosa prześladowania były mitem. Ludzie się nie bali, rozmawiali jawnie w kawiarniach i na ulicach nawet z cudzoziemcami jak ja. Pomimo znajomości języka zawsze można rozpoznać akcent. Uczestniczyłam w seminarium profesora Krasnodębskiego we Lwowie na temat Kresów. Jeden z prelegentów zapluwał się w krytyce reżimu. Gdy zabrałam głos wycofał się rakiem. Okazało  się, że stracił pracę na uniwersytecie. Wiele osób traci pracę z różnych przyczyn i tonie oznacza prześladowań . Na Białorusi zainstalowali się kontraktowi opozycjoniści i robili krajowi gębę podobnie jak nasi :"patrioci" robią gębę Polsce w UE. 
Izabela Brodacka Falzmann
Cichanouska też jest wystrugana z banana. Jest atrapą bez znaczenia.Co do gospodarki- Białoruś nie ma bogactw naturalnych,ani wysokich technologii . nic dziwnego, że nie było łatwo.
chatar Leon
A wy w kółko to samo. Łuka jako zawodowy cwaniak udawał że gra na dwa fronty, a po prostu gdy miał możliwość wydębić jakąś kasę od Zachodu, to po prostu wyciągał. I tyle tych "sygnałów o możliwości zbliżenia z zachodem". Raszka się śmiała z tego "zbliżenia" i machała na no ręką, nie widząc w tym żadnego zagrożenia. Poza tym nie będę powtarzał po raz trzeci, że ZBIR powstał nie wczoraj tylko w 1997.
Es
@ Chatar Rusyfikować białorusi bardziej niż była, to już chyba nie mógł. Biorąc pod uwagę całą administrację, armię i służby siłowe mógł jedynie próbować powoli wysyłać jakieś sygnały do zachodu o możliwości zbliżenia. Reformy w funkcjonowaniu gospodarki podobne do reform Wilczka w Polsce też dawały chęci przeorientowania kraju. Ludzie którzy zaczynali na tej podstawie działalność biznesową pod koniec lat 90 , z którymi miałem kontakt, bylizadowoleni z symptomów zmian i pełni optymizmu. Jednak odpowiedź " zachodu" jaka docierała do Łukaszenki nie pozostawiała złudzeń: albo przejmujemy kontrolę, albo pójdziesz z torbami. Taka drogi kolego jest geneza zbira i białoruskiej dyktatury. A później to już tylko konsekwencje i coraz większe błędy że strony Europy i Polski. Fakt jest  taki,  Łukaszenkę - Dyktatora wyhodowal bardziej zachód niż Moskwa, w której łapy został wepchnięty.
Jabe
Idąc tym tokiem rozumowania, nasze rządy germanizowały Polskę, wprowadzając ją do unii. No a sowieckie symbole są różne od rosyjskich. Łukaszenka jest zakotwiczony w historii, ale nie zginał dobrowolnie karku pod rosyjskie jarzmo.
Es
Masz problem z wektorami, logiką, czy czytaniem ze  zrozumieniem?
chatar Leon
@Es Co wyście sobie ubzdurali z tym że Łukaszenka był przyjaznym sąsiadem, którego myśmy w ostatnich latach wepchnęli ruskim w łapy? Baterie skierowane w naszą stronę są już od dawna. Napisałem już wcześniej o Białorusi, że pogrzebanie niepodległości tego kraju to nie jest kwestia ostatnich dwóch lat. To jest systematyczny, metodycznie prowadzony proces. Łukaszenka rusyfikował Białoruś od samego początku swoich rządów. W 1994 wygrał wybory, już w 1995 zlikwidował symbole niepodległościowe zastępując je sowieckimi, a w 1997 powstał Związek Białorusi i Rosji.
u2
zamiast względnie przyjaznego sąsiada, mamy uzależnionegood Moskwy kolaboranta Masz z tym problem ? Obwiniasz siebie ? :-)
Es
@Chatar Wyolbrzymiasz zdaje się detale i w takim sosie gubisz prawdziwe problemy. Miedzy innymi ten z czyjej naprawdę winy zamiast względnie przyjaznego sąsiada, mamy uzależnionegood Moskwy kolaboranta, gotowego zezwolić na ustawienie baterii skierowanych w naszą stronę.
Pani Anna
@Izabela Nie przekonana  Pani ludzi, którzy mają w głowach zakodowane, że  na Białorusi jest brud, bieda, syf, reżim i brak demokracji.  Zakodowane przez media od lewa do prawa, wyjątkowo zgodne ponad podziałami "w temacie Białorusi " (jak również w temacie pandemii...), co już powinno dawać do myślenia,  choć wiem, że obecnie to czynność niemodna i zapomniana. Ciekawa schizofrenia,  zważywszy na to, że często są to Ci sami ludzie, którzy od kilku już dobrych rad oburzają się na to, jak Polska jest przedstawiana na Zachodzie pod rządami PIS. Ten osławiony brak demokracji...
u2
My też chcieliśmy zarabiać jak na Zachodzie a uzyskaliśmy tylko ceny jak na Zachodzie Doprawdy ? Ja widzę sklepy z pełnymi półkami. Za PRL-u widziałem puste półki, co najwyżej z octem :-) PS. No i siła nabywcza złotówki obecnie jest nieporównywalna ze złotówką w PRL.
Izabela Brodacka Falzmann
Własnie zwykli  prości ludzie pytali  mnie dlaczego w Polsce mówi się że są brudasami. Zapraszali nas do  domów wyjątkowo czystych . Na Białorusi nie wyrzucano  nikogo z mieszkań. Mieli znośne emerytury i renty. natomiast jeżeli ktoś przychodził  po zasiłek musiał sprzątać bodaj dwie godziny dziennie. Podeszłam do takich dwóch kobiet z workami na terenie twierdzy Brześć. Nie mam bariery językowej więc zapytałam je czy to ciężka praca. "Nie bój się kochana dasz radę"powiedziały i wskazały gdzie mogę pobrać worek. Ludzie wielokrotnie mówili nam, że tak zwana opozycja na Białorusi podgrzewana przez Biełsat to typowa opozycja kontraktowa na garnuszku Sorosa. Nikt ich poważnie nie traktował, ludzie byli zadowoleni z rządów.batiuszki. Zawsze można podgrzać nastroje i tęsknoty do większego dobrobytu. Zawsze można wyprowadzić ludzi na ulice. My też chcieliśmy zarabiać jak na Zachodzie a uzyskaliśmy tylko ceny jak na Zachodzie
u2
made in Heineken Belarus. Ponoć robią na żółci wołowej, aby zwiększyc zyski. Rzeczywiście okropne :-)
chatar Leon
Naprawdę dziwi mnie to. Po serii naprawdę świetnych wpisów tym razem wystawia sobie Pani świadectwo jakiejś dziecinnej naiwności. "Przestrzegał żeby- как в Польше -nie oddać banków w ręce obcego kapitału. Żeby nie stracić- как в Польше -cukrowni." Czego na Białorusi nie przejęła rodzina Łukaszenki i nie rozgrabili ruscy, przejęły koncerny. I to właśnie działo się mniej więcej w tym samym czasie, gdy Baćka bredził o wrażym obcym kapitale. Dla mnie takim już zupełnie symbolicznym detalem było to, gdy za którymś razem na Białorusi sięgając po świetne niegdyś miejscowe piwo rzeczyckie, ze zdziwieniem poczułem smak standardowego koncernowego sikacza. Po dokładniejszym obejrzeniu nalepki okazało się że to już made in Heineken Belarus.
u2
Przestrzegał żeby- как в Польше -nie oddać banków w ręce obcego kapitału. Żeby nie stracić- как в Польше -cukrowni.. Przecież banki są odzyskane, a cukier wcale nie krzepi tylko osłabia :-) PS. No i to baćka jest uznawany za agresora, a nie Polsza :-)
Izabela Brodacka Falzmann
Dokładnie tak. Łukaszenka bardziej bał się Sorosa niż czerwonych z którymi pogrywał. Byłam w Brześciu w 2010 roku dokładnie w czasie wyborów.  W hotelu wieczorem słuchałam przemówień Łukaszenki .Były bardzo dobre . Przestrzegał żeby- как в Польше -nie oddać banków w ręce obcego kapitału. Żeby nie stracić- как в Польше -cukrowni.. Nikt nikogo nie bił.Ludzie dyskutowali na ulicach i rozdawali ulotki innych kandydatów. Przywiozłam stos tych ulotek. Po powrocie do Warszawy widziałam w TV zdjęcia z rzekomych interwencji białoruskiej milicji i bicie ludzi na ulicach. Brześć to małe miasto.Łaziłam całe dnie po ulicach. Nie było żadnej milicji i nikt nikogo nie bił.. Łukaszenka mógł się nie podobać a nawet śmieszyć. Te jego mundury, ordery. Ale to nie nasza sprawa. Domy na Białorusi też mają często złote dachy albo niebieskie. Co nas to obchodzi. To ich gust i wybór.Natomiast jawne kłamstwa w naszych mediach były  oburzające.
Jabe
Naturalnie że grały pierwsze skrzypce, jednak przypuszczalnie kto inny był dyrygentem, bo Polska własnej polityki nie prowadzi.
Tomaszek
Białoruski przemysł był w olbrzymiej większości zbudowany z fabryk zdemontowanych w Niemczech i na Dolnym śląsku . W Takim Grodnie na przykład to Azoty i Kardany Dwa największe zakłady do dziś ..Powód prosty to wąskie tory z przed wojny i bliska odległość to usprawniało i przyśpieszało rabunek . .Bywałem w Grodnie i za sojuza i po , nie stwierdziłem żadnych zmian ani ruinacji w międzyczasie . Ot po prostu ciągłóść .  Źródła jego "sukcesu są inne ". A na pewno nie było szansy na jakąś Europę . Z resztą Cichanouska pierwsze kroki w Polsce poleciała do Tuska i Trzaskowskiego . Do cholery mi z takim europeizmem , Gdyby jeszcze ją do Głosowania w PE dopuścili mielibyśmy pogląd "kto kogo ".
Es
Pani Izabelo Łukaszenka zaczął się " odwijać" już pod koniec lat 90, gdy tylko się zorientował, że " zachód" , do którego nieśmiało chwilowo zaczął się uśmiechać próbuje mu zainstalować jakiś wariant sorosowej demokracji. A niechlubny w tych planach udział polskich rządów, to kompromitacja. Niestety apogeum nagonki na Łukaszenkę nastąpił w czasie rządów Pis.  Zdumiewajace, jakich intelektualnych wygibasów dokonują ci, dla których " wolna" Ukraina to konieczność, bo stanowi dla nas bufor ochronny przed Rosją, uważając zdaje się jednocześnie,  że od strony Białorusi taki bufor potrzebny nam nie jest. 
chatar Leon
Praktycznie każde z zamieszczonych tutaj zdjęć można było zrobić zarówno obecnie, jak i dwadzieścia parę lat temu. W każdym z krajów postradzieckich można znaleźć zarówno bidę z nędzą, jak i nowoczesne budynki, wyremontowane zabytki i czyste ulice. Z tym remontowaniem zabytków na Białorusi sprawa wygląda zresztą bardzo różnie. Uczciwie mówiąc, prawdą jest, że Białoruś, owszem, przez pewien czas, wyglądała na tle innych krajów na wschodzie nieco porządniej. I to nie tylko w porównaniu z nimi. Sam chwaliłem, bo np. z dziesięć - kilkanaście lat temu podróż samochodem po wygodnych szerokich drogach białoruskich była znacznie bardziej komfortowa niż po drogach polskich, których jako taką sieć dopiero niedawno kilka lat temu zbudowano. Ale ten okres prosperity łukaszenkowskiej Białorusi dawno się skończył. Jest też faktem, że 2-5 lat temu Białoruś przechodziła rodzaj politycznej odwilży, zresztą starała się o pozytywny wizerunek, zatrudniono PRowców, ułatwiono warunki pobytu cudzoziemców upraszczając sowieckie wymogi z rejestracją pobytu, a białoruskie służby graniczne stały się niezwykle bezproblemowe i kulturalne, co było wręcz szokujące dla każdego kto jeździ na wschód (szczęka mi opadła, gdy za którymś razem na Białorusi w miarę szybko i sprawnie odprawiały nas na granicy jakieś 20letnie siksy świeżo przyjęte do służby, gdy po polskiej stronie leniwy opryskliwy trep wyjęty z peerelu robił problemy i przedłużał odprawę). To jednak były jedynie działania wizerunkowe.  
Es
@Jabe Bądźmy uczciwi. Polskie rządy- z niewielkimi chwilowymi wyjątkami-  przymuszane, podpuszczane, czy też wykazując się własną inwencją,  mają we wpychaniu Białorusi  w łapy Rosji spore co prawda zasługi, ale nie grały w tym pierwszych skrzypiec. Ale co do działania w ten sposób wbrew polskim interesom,  to pełna zgoda.
Kazimierz Koziorowski
Gdyby powstały jakieś wątpliwości dotyczące mojego wpisu to uściślam że priorytetem RP musi być bezpieczeństwo Polaków. Priorytetem chrześcijanina - zbawienie duszy, niekoniecznie drogą męczeństwa. Niesienie pomocy potrzebującym nie podlega dyskusji. Jeżeli tej pomocy będzie udzielać państwo to trzeba pamiętać że złożą się na tę pomoc wszyscy obywatele tu i teraz ale też nasi spadkobiercy. Zawsze też należy pamiętać, że narody które tracą pamięć - giną! Chociaż można egzystować beztrosko z zapewnioną ciepła wodą nie zaprzątając sobie głowy bzdetami o tożsamości narodowej. Jak żyć podpowiedzą zawsze dyżurne celebryckie autorytety.
tricolour
@Izabela Nie byłem więc nie piszę. Mam znajomych, co po świecie jeżdżą co chwila (dzieci nie mają) i jedyne, co potrafią powiedzieć, to gdzie byli i co jedli. Pani podobnie: drogi, kościoły, budynki, cerkwie - martwa substancja, powierzchnia do wypicowania. Im się bardziej świeci tym baćka lepszy. Ludzie tam, w tej Białorusi są? Wnętrza mają odnowione jak szosy? Ukrainę w wolności wspierają? Mają wolne dusze i się tym radują do głębi?