Otrzymane komantarze

Do wpisu: Cudze chwalicie, swego nie znacie.....
Data Autor
u2
Własnie,  piszmy o Banachu No właśnie. Wiadomo, że ojcem Stefana Banacha był niejaki Greczko. A czy wiadomo kim była jego biologiczna matka ? Biologiczny ojciec łożył na utrzymanie syna, więc dzięki temu mógł się kształcić w Krakowie.
Tomaszek
Fajno jest mieć rację , ale jakaś chata mieszkanie czy kasa to pikuś w porównaniu z ich pasożytnictwem i szkodami jakie wyrządzają tylko swoim "byciem" w śród "elit". A jak już coś zaczną robić to demolka gorzej wojny . I wcale nie chodzi tu o demolkę "Carexa" w leśniczówce .
Izabela Brodacka Falzmann
Ma Pan rację.Wprawdzie Michnik nie odpowiada za czyny swego ojca i brata . ale zrabowanego przez nich mieszkania nie oddał. Jedyny w tym środowisku który nie korzystał z przywilejów ojca był to chyba Antek Zambrowski. A może czegoś nie wiem.
Izabela Brodacka Falzmann
Ja też pozdrawiam. Nie miałam okazji poznać osobiście pana  Święcha, rozmawiałam z nim tylko przez telefon.i oczywiście czytałam jego książki.  Rzadko zdarza się taka pasja i konsekwencja w dążeniu do celu.  Chętnie przeczytałabym o " Klątwie Zbigniewa Święcha" niestety ta klątwa działa. Jak się okazuje strona zaginęła w archiwum.
terenia
Szanowna Pani Izabelo Pozwolę sobie podać link do artykułu ( wprawdzie z 2012 r) pod znamiennym tytułem "Klątwa Zbigniewa Święcha" .....nieco przybliży fakt  przemilczania Jego Trylogii dziennikpolski24.pl perturbacje z dyrektorem Zamku Królewskiego na Wawelu (do 1989 r prof.Szablowski,od 1989 r do 2019 r prof.Ostrowski ) spowodowało wydanie książki p.Święcha "Czakram wawelski". Za dużo turystów z całego świata przytulało się do ścian w pobliżu czakramu ,co nie licowało z powagą zamku i jego zbiorami .pl.wikipedia.org; ..Osobiście znam p.Romę ,małżonkę p.Zbigniewa i Jego też.Cudowni ludzie,niesamowici pasjonaci,przy tym życzliwi i serdeczni,Dziękuję i przesyłam pozdrowienia z Krakowa.
Tomaszek
Tak zupełnie niewinni , tylko garściami czerpią z ich "dorobku " i  "dziedzictwa"  . A protoplaści rodów są na wszystkich listach zasłużonych i ich legitymacją w "lepszym" świecie . Miernoty dziedziczne , specjaliści od dysertacji o metodach wyważania  otwartych drzwi . Krótko ,  szuja dziedziczna . Nie widziała Pani takich ?  Najlepsze uniwerki w rankingu szanghajskim poniżej piątej setki , a Timesa ósma . O większości czołówki nie słyszeli tam nic . Ot i wybitni specjaliści naukowcy . Tak wmawiali światowi , że Polacy to durnie , że świat w to uwierzył . Jedyna rzecz co im wyszła to kop w dupę samemu sobie . Polak potrafi .
Izabela Brodacka Falzmann
Własnie,  piszmy o Banachu,o Czochralskim,o Święchu o wielu innych których nie umiemy docenić i robią to za nas inni.  Doceńmy również tych co usiłują posprzątać po wszelkiej maści aferałach. 
keram
Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma !!! Z uporem maniaka  część z nas nie potrafi się zadowolić tym czym dysponujemy.   I  każdy z osobna chciałby, aby jego kandydaci rządzili !  Być może, albo na pewno  tych,  którzy dzisiaj byliby dla nas idealnymi politykami wymordowali  Hitler i Stalin.  Tego nie wiemy ?!   Przestańcie więc marzyć o tym, że być może ci nieżyjący byliby lepsi od tych żyjących, i przestańcie już marzyć o tym, że być może wśród żyjących są lepsi od tych, którzy są czynni politycznie.  Nawet jeśli są, to nie chcą byś politykami – a zatem uszanujmy ich decyzje ! Cieszmy się z tego co mamy i wsadźmy sobie marzenia o idealiźmie do kieszeni !   Mamy lewicę i prawicę.  I co ? Czy my Polacy potrafimy te dwie formacje rozróżnić ?!  Napisano i powiedziano już na ten temat tony, przeżyliśmy to wszystko, więc nie będę ich powtarzał.  Powiem tylko, że przewaga prawicy jest ogromna i nie wymaga dyskusji !  No więc skoro nie ma lepszych to bądźmy zadowoleni z tych co mamy.  Pomóżmy im, piszmy i mówmy o nich prawdę i głosujmy na nich, bo w innym przypadku powrócą ci gorsi – znacznie gorsi !  Cieszmy się z pracy naszego wspaniałego premiera M. Morawieckiego i jego teamu ministrów.  Uświadommy sobie co się dzieje z rządami w Holandii, Włoszech, Francji, Hiszpanii, itd..  Popchnijmy do lepszej pracy parlamentarzystów PIS-u, by szybciej i lepiej zmieniali prawo.   I wybierajmy do władzy tych, którzy są lepsi, godni zaufania, uczciwi i prawdomówni !!!  
Izabela Brodacka Falzmann
Jest dobra okazja aby tę postać przypomnieć. Myślę, że wielu miał czytelników. Teraz pamiętają o nim telewizje światowe. Ale nie nasza. 
Izabela Brodacka Falzmann
Dobrze, że jest przynajmniej jeden wyjątek.
NASZ_HENRY
W ocenie ministra G. znaczy od grobów, groby na Kazimierzu wygrywają z grobami na Wawelu,  z jednym wyjątkiem ☺☻  
gość z drogi
ad Zb.Swięcha ,"cudze chwalicie swego nie znacie " :) znacie,znacie zakochałam się w Jego książkach ,właśnie   przed momentem sięgnęłam po jedną z nich "Klątwy, mikroby ,uczeni" zaczytana ,poprzekładana zasuszonymi listkami z przed wielu,wielu laty> Dzięki za przypomnienie :) kocham te klimaty :)
u2
Z tego co wiem prof. Czochralski działał w konspiracji, ale był tak głęboko zakonspirowany, że Polacy po wojnie o tym nic a nic nie wiedzieli. A donosik do UB mógł sie zdarzyć. Swoich największych odkryć dokonał w laboratorium w Niemczech.
Izabela Brodacka Falzmann
To długa i szpetna historia.Może ją opiszę. Problem jest taki, że większość winnych już nie żyje natomiast żyją ich potomkowie zupełnie niewinni.
u2
W czasach stalinowskich stał się ofiarą zazdrosnych o jego sukcesy kolegów „uczonych” z PW przy czynnym udziale UB. Z tego co pamietam to umarł na atak serca podczas przeszukania przez UB. Nie mam wiedzy o wkładzie "zazdrosnych kolegów". Profesor Czochralski został zrehabilitowany na PW, choć dopiero w 2011 roku : pl.wikipedia.org
Do wpisu: Zielony nieład
Data Autor
Tomaszek
Pawlak mówił ze "u was to i pszczoły pięć razy takie."
tricolour
Tomaszku, nie przesadzaj z domem jak z folderu. To zwyczajny domek, odrobinę zoptymalizowany pod względem ogrzewania, bo ja inżynier jestem. No prawie za to przepraszam, że do szkoły chodziłem, ale tylko prawie. Zwyczajnie i po prostu nauki wyniesione z teorii sterowania zastosowałem w praktyce. Zawsze lubię rozmowy na tematy zasadnicze, ale nie z chamem więc chętnie wrócę, ale nie do chama.
Tomaszek
Nie chce mi się liczyć , żeby udowodnić że ciepło wartości uzyskanej z 10 kg brykietu o wartości opałowej max 18MJ kg wystarcz do ogrzania 120 metrów w kamienicy bez izolacji , Fajnymi skrzynkowymi oknami ale jednak kiepskimi izolacyjnie . To nie powinno wystarczyć nawet na salon w takim mieszkaniu . Po prostu bilans zysków i strat jakoś mi nie pasuje , nawet przy 100 procentowej sprawności pieca i obiegu . A o piecu to tylko tyle , że gdybyś chciał mieć kirgiski , to do kominka podkładał byś przez komin i szybciej jakiś "brykiet orzech"niż kostkę . . Piroliza w kominku może gdzieś tam jest , ale jest tam jej tyle co adiabaty w klimie , ale chodziło Ci chyba tylko o takie ułożenie kostek żeby spalanie było bardziej "górne ". Miej sobie te stopnie  ale dla mnie to nie jest kwestia wiary , ale zwykłych szacunków . Nawet z sufitu to ma grać i zawsze gra , bo tu granica błędu jest daleko . Kolorowy podłapał temat bo chciał uciec od dyskusji na tematy zasadnicze i pieprzy coś o jakichś chatach z folderu reklamowego , którego nawet nie czytał , tylko wkleił jak mu mentor podesłał . Swoją drogą to wolę takie ogrzewanie , bo żywy ogień z drewna to grzeje nawet jak jest  zimno j ja na to duch nazywam . Zimno a jednak ciepło . A propos Twojej podpałki . Nigdy nie napisałem że to coś ordynarnego do picia . Taki Chivas by się fajnie skomponował z dębowym brykietem .  A co? Kto bogatemu zabroni ? Zdrówka życzę . Aha nie zużyj od razu całego Chivasa na podpałkę , bo czym się osobiście ogrzejesz . I jeszcze jedno .Gorące spaliny to strata  , jak rozlewanie Chivasa po podłodze . Dobry piec poznaje się po zimnym wydechu , 
tricolour
@mjk Wieczór wczorajszy do dziś. Mniej więcej 18-18. Zużyty gaz to trochę ponad 5m3. Współczynnik konwersji to zgrubsza 10 czyli jakieś 55kWh, które są po 14 groszy brutto. Razem niecałe 8zl. Ile w tym kąpania i innej ciepłej wody? Pewnie mniej niż 10%. Mam notatki z wielu lat i włączenie instalacji to min 5m3 dziennie, a kiedyś - gdy było z minus 20 - to 13m3 na dobę. Nie da się zejść poniżej 5m3, bo główny pobór, to podgrzanie wody do temperatury mogącej ogrzewać pomieszczenia czyli z 12 do 60. Robiłem próby, by nie wychładzać instalacji, ale zysk z ogrzewania całą dobę był zerowy. Generalnie liczę inaczej. Gaz na rok, na wszystkie potrzeby to 4300. Było więcej gdy była niania, ale teraz jest okolo 4300. Czyli 350 średnio na miesiąc. Dyszka dziennie. Każdy grzejnik ma termostat, pracuje w protokole zigbee, grzejnik może sam sobie włączyć piec i kazać reszcie się zamknąć. Rano - przykładowo - włącza się ogrzewanie garażu, by jechali cieplym autem do szkoły, sypialnie oraz kuchnia, reszta off, bo zaraz i tak nikogo nie będzie. Analogicznie, gdy trzeba nagrzać np małżeńską sypialnię lub poddasze do zabawy, które w zimie jest zamknięte i ogrzewane w stopniu byle, byle. Tyle.
Kazimierz Koziorowski
11 lat temu hucznie otwarto "BEZemisyjna" elektrownie 5 km od centrum Wenecji. ale juz nie informowano skad elektrownia bierze wodor. otoz sama go nie wytwarza. robi go dla niej EMISYJNA rafineria graniczaca z elektrownia przez plot. tak wytwarzana energia elektryczna jest conajmniej 6 razy drozsza niz ta ktora ta sama elekrownia wytwarzala dotychczas czyli spalajac wegiel. nie poinformowano tez ze caly czas utrzymuje sie w gotowosci elktrownie weglowa i teraz miejscowi bardzo sie dziwia dlaczego znow sprowadza sie do wenecji potezne zapasy wegla. pewnie wladza cos juz wie np. jak potoczy sie historia gospodarcza regionu. jeszcze jedna ciekawostka dot. ekonaciagaczy. otoz na terenie rzeczonej elektrowni skladuje sie okolo 350 zdemontowanych silosow na biogaz, czesc zreszta nie wiadomo dlaczego z teczowym logo, ktore pare lat temu nakladem poteznych srodkow zbudowano i rozdysponowano do lokalnych spolecznosci ale zaraz sie okazalo ze energia z nich uzyskiwana nie dosc ze byla horrendalnie droga, bo przeciez za instalacje ktos musial wybulic, to ilosc energii tak uzuskiwana nie wystarczala na potrzeby przecietnego gospodarstwa domowego. ile energii zmarnowano na wdrozenie tego poronionego projektu, ile gazow spawalniczych, farb - wyemitowalo chemie do atmosfery? zapewne tabuny urzednikow upasly sie na postepowej akcji. recykling tego zlomu znow pochlonie mase energii 
Izabela Brodacka Falzmann
Wyjątkowo słuszny tekst. Przede wszystkim trzeba się zdecydować co nazywamy ( produktem ,zachowaniem) ekologicznym. Nie tak dawno uważano buty skórzane za ekologiczne bo naturalne i zdrowe. Potem obrońcy wszystkich istot żywych przeforsowali paradygmat, że ekologiczne są buty z tworzywa sztucznego bo nie powodują zabijania zwierząt.Ale zwierzęta się i tak zabija na pokarm więc ze względów czysto ideologicznych propagowano buty ze sztucznego tworzywa i plastikowe choinki. Oznaczałoby to wyrzucanie skór na śmietnik. Jednak produkcja plastiku obciąża środowisko więc może należy nosić łapcie brzozowe. Ale brzozy przecież też cierpią gdy się je ścina więc należy chyba chodzić na bosaka,  Jak nie staniesz plecy z tyłu. 
mjk1
Ja pisałem Tomaszku, że nikt mi nie wierzy. Nawet sąsiedzi, którzy zadymiają okolicę i palą czym się da. Tak przy okazji, brykiet, który u mnie sprawdza się znakomicie, w ich kopciuchach nie chce się palić i nie daje ciepła. A ja żadnej ameryki nie odkryłem, reaktora atomowego nie mam i podpałki na spirytusie też nie piję. Za zaoszczędzone pieniądze na ogrzewaniu stać mnie naprawdę na dobre alkohole.  Wykorzystałem tylko to samo zjawisko fizyczne, co konstruktor pieca kirgiskiego. Opis znajdziesz na stronie czyste ogrzewanie. W przeciwieństwie do sąsiadów u mnie z komina nie leci nawet mgiełka, tylko gorące spaliny (CO2).
Ostatnio usłyszałem parę rewelacji: 1. "Niskoemisyjny wodór". No ciekawostka, to który jest niskoemisyjny- wodór, deuter czy tryt? 2. "Zielony wodór". Trochę mnie chemii uczono, zielony (dokładnie żółto zielony) to jest chlor. 3. "Gaz ziemny" jest lepszy od paliw kopalnych (a czym jest gaz ziemny?). I tutaj prośba do komentatorów (zwłaszcza tych "światłych") proszę o wytłumaczenie czym różni się dwutlenek węgla z węgla od dwutlenku węgla z gazu. 4. "Samochody elektryczne są niskoemisyjne i tanie w eksploatacji". Owszem samochód elektryczny nie kopci z rury wydechowej tu i teraz, za to pobliska elektrownia wali w niebo dwutlenek aż miło. Przy okazji przeciętny samochód osobowy to 60 kW silnik, zatem 1 godzina jazdy to 60 kWh zużytej energii, przez 30 dni to 1,8 MWh (1,8 megawatogodziny). Porównajcie z tym swoje dotychczasowe zużycie i policzcie ile będzie kosztować eksploatacja takiego pojazdu. A do tego dojdzie problem z utylizacją tego elektrycznego złomu! I jeszcze problem skąd wziąć tę energię, w technologię wiatraczków i solarów wierzą tylko ostatni naiwni.  5. Unia nakazuje "wykorzystanie źródeł odnawialnych" przy produkcji energii, co skutkuje spalaniem drewna w elektrowniach (czyli elektrownia może, babcia niech zamarznie). Przy okazji, genialny pomysł uratowania planety za pomocą biopaliw spowodował zwiększenie produkcji rzepaku na biodiesla i spadek produkcji roślin na cele spożywcze. 6. Podstawowe gazy cieplarniane to oczywiście dwutlenek węgla, metan i PARA WODNA. Dotychczas poziom pary wodnej w atmosferze utrzymywał się na skutek naturalnej równowagi parowania i skraplania. Czy ktoś już pomyślał co się stanie kiedy parę miliardów pojazdów zacznie na siłę pompować parę wodną do atmosfery? Poza tym każdy silnik (również ten elektryczny) jako uboczny produkt swojego działania produkuje CIEPŁO w czystej postaci (nie ma urządzeń o 100% sprawności). Czy ktoś policzył ile tego ciepła trafia do środowiska? I tak wtłacza się ludziom takie dyrdymały do głów nie mówiąc o potencjalnych skutkach w przyszłości (bo żaden geniusz o nich nie myśli). Przykłady: - Jeszcze niedawno twierdzono, że tylko plastik nas uratuje, Tylko plastikowa choinka jest zbawieniem dla środowiska. Teraz kumple Grety leją łzy nad duszącymi się wielorybami. - Do niedawna mieliśmy termometry rtęciowe (precyzyjne i w miarę bezpieczne), sprawdzały się przez 300 lat od czasów Fahrenheita. Teraz stosowanie rtęci w termometrze ZABIJA, za to rtęć (+ wszystkie możliwe metale ciężkie) pakuje się do "energooszczędnych" żarówek. - W latach osiemdziesiątych wieszczono koniec paliw kopalnych. I co minęło 50 lat a wydobycie paliw kopalnych ciągle rośnie. Swoją drogą paliwa kopalne są odnawialne (tyle, że trwa to trochę długo). W pewnym rosyjskim filmie bohater wypowiada taką kwestię: "Myśmy już swoje wypili, ale młodych żal!" No właśnie!!!
Tomaszek
mjk 1. Ty to chyba jedbak reaktor atomowy na ten brykiet masz . A i podpałki na spirytusie używasz do czegoś innego .
mjk1
@tricolour Errata, 19.50 21 stopni C. Rozpalanie nie ma sensu. Bilans 3 zł.