|
|
Izabela Brodacka Falzmann @ Pan Lech Makowiecki.
Kolejny raz dziękuję Panu za wiersz trafiający w sedno. Jak widać Pana program to: "odpowiednie dać rzeczy słowo". |
|
|
Jabe Skąd ta wiedza? |
|
|
sake2020 @Darek65.....Dzieci i młodzież już się zorientowały jak fałszywie brzmią wyświechtane słowa demokracja ,tolerancja,równość i jak niewiele znaczą.Ale nie powoduje to u nich refleksji tylko odruch przystosowania się do nowej rzeczywistości i fikcji.Dlaczego? Bo to nowe,bo taka moda,bo się w sumie opłaci,bo nie warto się wychylać,w tłumie zawsze raźniej.No i starsi dają ,,dobry'' przykład.Taki pan Kijowski nigdy nigdzie nie pracujący,stara uczestniczka zadym gryząca i lżąca policjantów,paniusia Lempart finansowana przez antypolskie i antyklerykalne fundacje To własnie są wzory do naśladowania. |
|
|
Darek Prawdziwa tragedia dopiero nadejdzie. Po pierwsze, dzieci wychowane w duchu lewackim, staną się kalekami życiowymi. Po drugie, jak wiadomo z historii, rewolucja lubi zjadać swoje dzieci. Za jakiś czas te Śmiszki i Biedronie zaczną padać jej żarłocznością. |
|
|
Jabe Słusznie, wyłączywszy sieczkę pojęciową. Oto państwo musi wprowadzać w życie koncepcję nowego wyzwolonego człowieka, bo konserwatywni ludzie są oporni, więc, gdyby byli wolni, nie byłoby postępu. Jednak rzekomo liberałowie popierają tę ingerencję i autorytet państwa. Czym jest liberalizm? Co znaczą słowa? |
|
|
Lech Makowiecki Pani Izabelo! Temat rzeka... Rozbijanie rodziny to główne zadanie lewactwa. Najgorsze jest to, że wielu młodych rodziców ulega tym "nowinkom" i wymaga reedukacji... W 2012r pisałem (tomik "Pro publico bono"):
ODA DO NOWOCZESNEGO RODZICA...
Chciałbyś grzeczne mieć dzieci – cudne pacholęta,
Co starszych uszanują nie tylko od święta.
Co słów nie mówią brzydkich. Nie szkodzą nikomu.
Ze szkoły same szóstki przynoszą do domu.
Staruszkę przeprowadzą na pasach przez drogę.
Zimą ptaszki dokarmią. Fair play grają w nogę.
Pochylą się nad rannym pieskiem (albo kotkiem)
I łapkę mu opatrzą. Och! Jakież to słodkie...
Co nie zwędzą ukradkiem czegoś nie swojego,
Lecz z serca obdarują w potrzebie bliźniego,
Bo w praktyce stosują prawa Dekalogu...
(Wszak wszystko, co w nas dobre dane jest od Boga).
Tato! Mamo! Masz tutaj skarb jak szczere złoto;
Czemu go w łapy dajesz medialnym idiotom?!
Różnym błaznom i głupkom, celebryckim szujom,
Feministkom, trans-gejom, pokemonom w rui?
Zamiast z dziećmi rozmawiać – co dzień, rok po roku,
Fundujesz im play station. Sobie – święty spokój.
A potem – na Krakowskim – dziwisz się z ukrycia:
„Skąd tylu Hunów w mieście? Gdzie są ich rodzice?
Kto tak podle wychował dzieci internetu?”
Nikt! Jedno hasło winne. Brzmi: „Róbta, co chceta”...
Jak to wszystko odkręcić, gdy znikąd pomocy?
Trwa MEN-talna demolka, rozum wciąż w odwrocie...
Może banner wywiesić (w czerwieni i bieli):
Młodzieży! Zmądrzej sama! Na „starych” już nie licz...
|
|
|
Kazimierz Koziorowski Jedynie państwo jest w stanie zapewnić wychownie i edukację zgodnie z koncepcją nowego wyzwolonego człowieka. Dlatego trzeba było najpierw zdegradować rodzinę poprzez system prawny i podgatowkę rzekomo naukową wypichconą przez pożytecznych idiotów, którzy wmawiają że tolerancja wobec wynaturzeń i agresywne zwalczanie tradycyjnych wartości to godna pochwały tolerancja.
Autorytet rodziny jest i będzie zaciekle atakowany przez liberałów, którzy zgodnie z fałszywą koncepcją wolności wykluczają wszelki autorytet. W Polsce walczy się z rodziną w inny sposób niż np. w Norwegii, ale ponieważ stoimy globalnie u progu nowego niewolnictwa to rozbicie fundamentu cywilizacji zachodniej postępuje w każdym kraju wg lokalnej specyfiki. Omamiony tłum coraz częciej wierzy że bierze udział w krucjacie postępu. Co można w tej sytuacji zrobić? Wytrwale DEMASKOWAĆ lewackie oszustwo! |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @ Jabe
Nie nazwałabym tego uhonorowaniem. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @ sake
Nie wolno wpuszczać do szkół żadnych aktywistów . Szkoła ma realizować program nauczania a nie hodować narybek dla różnych dewiantów. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @ AŁTORYTET
Ta nauczycielka zareagowała prawidłowo. Osoba która zaalarmowała nauczycielkę też. Obie osoby wykazały autentyczną troskę. Gdyby jednak doniosła do opieki społecznej alb do sądu czyli do instytucji proponowanych przez mecenasa dziecko trafiłoby do domu poprawczego gdzie na pewno nie poprawiłoby się. Znane są przypadki gdy siniaki na ręku chłopca który bił się z kolegami zaowocowały odebraniem go rodzicom. W Norwegii potrafią odebrać dziecko gdyż było smutne w szkole. Nie chodzi mi o przestępstwa czy autentyczne zagrożenie życia i zdrowia. Chodzi o muszki owocówki w domu, albo brudne spodenki które mogą stać się przyczyną odebrania dziecka. |
|
|
wielkopolskizdzichu "Od oceniania postępów uczniów i ich zachowania jest nauczyciel. "
Oraz katecheta, miejscowy biskup i kuratorzy namaszczeni przez Ministra Czarnka. |
|
|
sake2020 Dzisiejszej szkole nie zagraża tylko cień Makarenki. Coraz częściej zdarza się,że szkoły sa nawiedzane przez różnej maści indoktrynerów. W ubieglym tygodniu zjawił się w szkole wrocławskiej z ,,wykładem'' na temat demokracji,poczucia obwatelskości i tolerancji czynny polityk pan Śmiszek,prywatnie partner Biedronia.Nie wiadomo kto go tam wpuścił,ile wziął za indoktrynację dlaczego nie wiedzieli o tym rodzice. Przypuszczalnie to przecieranie ścieżek do swobodnej działalności róznych organizacji o różnych profilach w szkołach.Czyli jeśli złodziej zgłosi się do szkoły pouczać jak otwierać kasy dyrekcja też go przyjmie z otwartymi ramionami? A może przedstawiciele homokomando tak obecnie znani z gwałtów z bronią w ręku zaszczycą szkoły swoją obecnością? Może opozycja totalna też szuka przyszłych wyborców bo kampusy Trzaskowskiego nie wystarczają? Po co w takim razie jakiekolwiek programy nauczania,po co wykwalifikowani nauczyciele jeśli znajomi dyrektorów będą sobie dorabiac w szkołach. |
|
|
u2 Co to za jeden ów Godlewski
rejestradwokatow.pl
Ma adres emaliowy z gazowni, to dużo o nim mówi :-) |
|
|
AŁTORYDET Zgoda co do samoceny i wzajemnej oceny uczniów. Ale co do "donosicielstwa" - ostry sprzeciw. Rodzice dziś mają nikła wiedzę o swoich dzieciach. I ta ignorancja stale wzrasta. Jakiś czas temu, w jednej ze szkół, nauczycielka w czasie wywiadówki ostrzegła rodziców jednego z uczniów, że dziecko - oględnie mówiąc - interesuje się chemią, a szczególnie alkaloidami.... Rodzice potraktowali to jak potwarz i zapowiedzieli pozew. Do sprawy nie doszło, bo w niedługim czasie, dziecko zmarło z przedawkowania. W/g Pani, ktoś, kto zaalarmował nauczycielkę, jest donosicielem? A sama nauczycielka, potwarcą? |
|
|
Jabe Co to za jeden ów Godlewski, że pani Izabela go tak uhonorowała? |