|
|
juur Haniebny skład orzekający:
- prof. Jerzy Kruszewski - przewodniczący
- dr Maciej Miarka - członek
- lek. dent. Michał Telega - członek
- lek. Leszek Orliński - członek
- lek. Piotr Winciunas - członek
- lek. Anna Dec - członek - zastępca
Szatniarz z baru " Smakosz" powinien wystąpić jako specjalista bo może byłby uczciwszy
Ten skandaliczny i haniebny spektakl można obejrzeć:
youtu.be
|
|
|
Darek Starsza Pani na pytanie, jaka jest recepta na długoletnie pożycie małżeńskie odpowiedziała - Kiedyś, jak się coś zepsuło, to się naprawiało, a dzisiaj wymienia się na nowe. |
|
|
Darek Kolejna klika do rozgonienia. Zdeprawowana do szpiku kości. Niestety, dla mediów, to żaden temat, a głos zwykłych ludzi jest za słaby. |
|
|
juur To wyjątkowe draństwo. Widziałem już takiego co starał się profesorowi uprzykrzyć życie gdzie tylko mógł. Do czasu gdy sam znalazł się w potrzebie i zwrócił się do profesora o pomoc. Profesor, oczywiście, nie odmówił. Dyspozycyjne miernoty z pieczątkami z pod znaku Niedzielskiego myślą, że oni i ich bliscy są nieśmiertelni.
Jak mawiała moja babcia "co rzucisz za siebie będziesz miał przed sobą". |
|
|
wielkopolskizdzichu „Znowu jakiś włóczęga, dziad zapijaczony!
Gada, że dwa dni nie jadł... Ziąb, ja prawie goły;
Pogoniłem łazęgę! Wracajmy do stołu...”
Wypada wyjaśnić Panu od Piosnek że puste nakrycie było w tradycji polskiej przeznaczone dla dusz zmarłych z najbliższej rodziny w ostatnim roku, a nie dla włóczęgów. |
|
|
Lech Makowiecki Pani Izabelo! Nie tylko Komunia św.
Obchody wielu naszych najważniejszych świąt uległy "błędom i wypaczeniom" i nabrały komercyjnego charakteru.
Poniżej - wierszowana krotochwila na temat wigilijnej kolacji... (Pro Publico Bono - 2012)
WIGILIA
Rozbłysła w niebie gwiazdka, cieszy wszystkie dzieci;
Już tam pewnie Mikołaj z podarkami leci,
Już niedługo przemówią chomik, Reks i Puszek,
Już się z kuchni rozchodzi zapach ciast i gruszek...
Mama przyrządza karpia (tata coś podjada).
Dziadek z babcią talerze świąteczne rozkłada.
Pachnie lasem choinka, świecą lampki pięknie,
A stół się tak ugina, że za chwilę pęknie...
Kochamy wszyscy święta, tęsknimy rok cały
Do tych dni obfitości, tradycji wspaniałej,
I powszechnej radości z Narodzenia Pana.
Radio sączy kolędy od samego rana...
Wnuczęta przy kominku zgadują z przejęciem,
Co też dziś pod choinkę dostaną w prezencie.
(On chciałby nowy tablet, ona komplet cieni;
Jeśli będzie odwrotnie – mogą się wymienić...)
Wreszcie wszyscy siadają zgodnie do kolacji,
Dziadek zaczął modlitwy świątecznej narrację...
Wtem dzwonek u drzwi brzęczy! Ze zdziwieniem w oku
(Kto w dniu tak uroczystym śmie zakłócać spokój?)
Bieży ojciec ku wyjściu. Na ganku przystaje,
(Dzieci – z nosem przy szybie – wieszczą Mikołaja...)
Wraca zmarznięty tato, co nieco wzburzony:
„Znowu jakiś włóczęga, dziad zapijaczony!
Gada, że dwa dni nie jadł... Ziąb, ja prawie goły;
Pogoniłem łazęgę! Wracajmy do stołu...”
Tu tatko nagle przerwał... Wszyscy – duzi, mali,
W wolne miejsce (dla gościa) tak się wpatrywali
Że talerz się poruszył, spadł i stłukł się z hukiem.
„To na szczęście” – rzekł cicho sam do siebie wnuczek...
I wszyscy (już w milczeniu) do stołu zasiedli
I (nie patrząc po sobie) Boże Dary jedli.
Rozbłysła w niebie gwiazdka, cieszy wszystkie dzieci,
Już tam pewnie Mikołaj z podarkami leci...
|
|
|
sake2020 @Izabea.....Trochę zbaczając z tematu Komunii Świętej ale też w tematyce religijnej chciałabym przytoczyć treść tekstu z S24 opisujący obchody 10-ciolecia ślubu państwa Lewandowskich.Jak donosiły rozgoraczkowane media była to chyba ,,odnowa słubna'' stulecia.Był przepych,suknia od,znanej projektantki,garnitur i buty ,,odnowiciela'' w oszałamiających cenach i szampańska impreza.Czym odnowa ślubu rózniła się od wszystkich imprez i balang? Po co taka forma religijności bez religijności? Po co odnawiać ślub w tak niepowazny sposób? Oczywiście na to pytanie jest prosta odpowiedź-szukanie reklamy,poklasku,kamer i mikrofonów No i dostarczenie rozrywki spragnionemu wielkiego świata społeczeństwu.Co zostało religijnego w pójściu dzieci do Komunii,co było religijne w tej odnowie ślubu? Przecież wystrzałową imprezę państwo Lewandowscy mogli urządzić w kazdej chwili bez religijnej oprawy.Rodziny patchworkowe też chyba mogły się spotkać kiedykolwiek niekoniecznie na Komunii Świetej dziecka. |
|
|
Czesław2 Komunia ( a w zasadzie impreza po Komunii ) to dla większości Polaków jeszcze jedna okazja do pokazania swojej fury, kreacji. I nic więcej. Po Komunii jest jeszcze gorzej, ponieważ sąsiedzi mieli furę o metr szerszą. Po prostu degeneracja spowodowana wyścigiem szczurów. |
|
|
wielkopolskizdzichu Jak wyglądać powinna Pierwsza Komunia czyli Pierwsza Agape powinni ustalać kapłani wedle zasady że w obliczu Boga, i nędzarz, i bogacz są równi.
|
|
|
Ptr Po przeczytaniu Zbyszka.
Okazuje się , że normalna temperatura ciała ludzkiego w Polsce wzosła z 36,6 do 40 stopni C. Przyzwyczajajmy się.
|
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @Zbyszek_S
Ja wiem , że to nie jest proste. Jednak komunia jest wyjątkowo kiepską okazją do prezentowania faktu , że człowiek nie jest istotą monogamiczną. Lepiej zrezygnować z obecności niż robić cyrk komentowany przez otoczenie. To obraża dziecko a poza tym dowodzi , że jego rodzice to tak zwani katolicy obrzędowi. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @paparazzi
Dziękuję bardzo i pozdrawiam serdecznie |
|
|
Zbyszek Dobry tekst. Przedstawione 3 historie są mocno różne od siebie. Ostatnia - rodzic(e) nie przyjeżdża(ją) na komunię jest dość prosta. To jakiś rodzaj okrucieństwa, bo fundamentem wszelkiej religijności jest relacja. Relacja z Bogiem przejawia się - jeśli jest - w relacjach z ludźmi, w szczególności z tymi najsłabszymi, od nas zależnymi, czyli z dziećmi.
Historia z albą też jest prosta. To zwykła głupota, tak często przywoływana w ludowym porzekadle "nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu". No bo jest. Niemal w każdej dziedzinie i sytuacji.
Historia z rodziną patchworkową nie jest taka prosta. Dlaczego? Bo za punkt odniesienia przyjęto odczucia emocjonalne dziecka. A co, gdyby te odczucia w odniesieniu do obecności różnych partnerów swoich rodziców były pozytywne? Czy wtedy wizyta rodziny patchworkowej na komunii byłaby właściwa? Że te odczucia zawsze będą w takiej sytuacji negatywne? Nie sądzę. Ludzi w tym dzieci można "wychować" niemal do wszystkiego.
Kiedyś przedstawiłem młodej Francuzce moje poglądy na rodzinę. Przypadkowo zresztą, bo gdy powiedziałem, że mam dzieci, to zapytała czy jestem żonaty, na co ja zrobiłem wielkie oczy i zacząłem tłumaczenie. Tak naprawdę uraziłem ją gdzieś do samego spodu. Mniejsza o przyczyny. W aktualnej rzeczywistości utrzymanie jedności małżeństwa w okresie dłuższym niż klika lat, staje się zupełnie obiektywnie, wyzwaniem, któremu niewiele osób będzie w stanie sprostać. Oczywiście możemy pojechać "duszpasterskim", że z Bogiem wszystko jest możliwe itd. lekceważąc tym samym zmiany w konstrukcji rodziny jakie zaszły także, z inicjatywy duchowieństwa.
Rozwodów przybywa i będzie przybywać. Małżeństw jest zawieranych coraz mniej, bo - ewidentnie z punktu widzenia mężczyzny - to ogromne ryzyko, zaś kobiety, to już nie będę mówił. Więc nie uciekniemy od problemu takiego, że ludzie będą w następnych związkach i pytanie, KTO zatem ma być na komunii dziecka jest ciekawe. Rodzicie biologiczni? Rodzice, którzy częściej wychowują dziecko?
Ja uważam, że najlepsze są rodziny złożone z małżeństw monogamicznych i w sumie każdy dorosły człowiek, jeśli staje się rodzicem, to przynajmniej do pełnoletniości dziecka, powinien się poświęcić i przeżyć w małżeństwie te (raz jeszcze podkreślam - minimum) 18 lat. Dla dobra dziecka. Niestety przytoczone przykłady wskazują na to, że dorośli bardziej troszczą się obecnie o SWOJE DOBRO, niż o dobro dzieci. To bardzo powszechna postawa, zainicjowana feminizmem i liberalizmem, a obecnie realizowana w każdej sferze życia przez znakomitą większość społeczeństwa. To, że towarzyszy temu głośne deklarowanie postawy odwrotnej, to tym gorzej.
Prawda jest bardzo brutalna. Żyjemy dla Boga oraz dla innych, bo nasza istota przekracza to, czym myślimy, że jesteśmy. Tyle ile z siebie damy, tyle dobra sobie uczynimy. Stawianie siebie na pierwszym miejscu zostało już opisane przez Pana Jezusa. |
|
|
paparazzi Pani Izabello, jest pani szlachetna osoba i na dodatek pięknie pani piszę. Takich edukatorów potrzebujemy. |