Otrzymane komantarze

Do wpisu: Prorocy i prekursorzy
Data Autor
Czesław2
Reset nawet sprzętowy restartuje zwykle tylko procesor, bez elektroniki i urządzeń współpracujących. Czasem tylko wyłączenie zasilania, czyli sprowadzenie wszystkiego do gleby pomaga. Zresztą, restart jakiegokolwiek automatu sekwencyjnego, w którym pamięć stanu jest nieulotna może być trudny. Przykładem PLC, w którym niektóre dane są w blokach danych i są modyfikowane w trakcie pracy maszyny, nie podlegają zerowaniu przy restarcie. Czasem trzeba je wgrać ręcznie z kopi startowej. Nie mówiąc już o tym, że maszynę ręcznie trzeba czasem sprowadzić do miejsca spoczynkowego. Wszystko zależy od tego, co wymodził programista.
Silentium Universi
Zgadzam się. Wygląda, że mamy za mało danych. W omawianym przypadku mógł też być też łut szczęścia, po którym autor załapał, że trzeba brać się do roboty. Lata temu zdarzył mi się przypadek, kiedy trzeba było w urządzeniu wyłączyć i załączyć zasilanie, gdyż źle oprogramowano przycisk reset, co samo w sobie było kuriozalne, gdyż reset powinien być sprzętowy
Czesław2
@SilentumUniwersi Mamy za mało danych, aby opiniować. Na przykład, nie wiemy, czy CNC zostało uszkodzone, czy problem był , że tak powiem, fabryczny. Jeśli uszkodziło się oprogramowanie, zdarza się, wystarczy wgrać kopie. jeśli hardware, to jednak trzeba elektronika, w momencie, gdy wymiana komputera czy jakiś kart sterujących, falowników nie pomaga. Serwisowałem elektronikę na Fiacie w robotach 20 lat, minimum pojęcia mam.
Silentium Universi
Zaczynałem pracę w informatyce jako amator. Moja pierwsza rozmowa kwalifikacyjna w dużej firmie w roku 1987 wyglądała tak: Czy widział pan komputer IBM PC? Tak, na wystawie. Trochę przesadziłem, bo byłem już twórcą wieloprogramowego sterownika mikroprocesorowego pracującego z podziałem czasu, do którego zaprojektowałem i wykonałem system operacyjny oraz zaprogramowalem około 8 kB kodu w asemblerze. Po czterdziestu latach pracy mogę powiedzieć, że jestem tylko ekspertem w bazach danych i znam się na środowisku .net. Byłbym zdania, że gracz, nawet najzdolniejszy, nie jest w stanie rozwiązać faktycznego problemu programowo-sprzętowego. Skoro go rozwiązał, to musiał nabyć także innej wiedzy
u2
uczennicy która dostała w rezultacie histeriii.. Jak by dostała pałę, lub jedynkę, to by nie histeryzowała. Ewentualnie nauczycielka mogła odpuścić sobie wystawienie oceny i polecić się lepiej przygotować, skoro to była celująca uczennica. W moich czasach mówiliśmy, że uczeń bez lufy to jak żołnierz bez karabinu :-) PS. Dlatego system punktowy na PW kiedy studiowałem, jest najbardziej sprawiedliwy. Końcowe oceny zależą od ilości zdobytych punktów na ćwiczeniach i egzaminie :-)
Jabe
Kolektyw pozwalał.
sake2020
@Izabela.......Na wywiadówce w klasie mojej córki odbył się swoisty samosąd nad nauczycielem matematyki.Okazało się ,że nauczyciel postawił trójkę niezbyt przygotowanej acz celujacej uczennicy która dostała w rezultacie histeriii..Po stronie agresywnej mamusi tej dziewczynki stanęła pani dyrektor wezwana skargą matki.Ze zdumieniem i niesmakiem obserwowałam to żenujące widowisko Pytałam później córkę o to zajście i odpowiedziała,że postawiona trójka to  tak było za dużo,koleżanka zupełnie sobie nie poradziła przy tablicy a nauczyciel świetnie uczy.Pomyślałam sobie-jak to dobrze,że nie jestem nauczycielem.
Tomaszek
Dalej Spikusiu ciśniesz kit  Był tu również podobno Doktor Fizyki  , który o klimie adiabatycznej dyskutował z naszym specem od techniki wszelakiej , to nic mnie nie zadziwi . Niech Ci będzie , twoje Kopciuszki potrafią wszystko . Pewnie na krowie jeździć też . Programów do sterowania CNC nikt kumaty nie pisze , to się kupuje razem ze sterownikiem albo do sterownika . A maszynę ustawia ustawiacz a dziś to jakoś inaczej się nazywa , informatyk niekoniecznie a czasem lepiej jak nie , bo potrzebna jest wiedza technologiczna i metrologiczna w przypadku np centrum obróbczego . Czasy omnibusów technicznych minęły . Często chodzi o jakieś większe i kompleksowe systemy . Kopciuszki wyważają otwarte drzwi ? Kolorowego RIBa też łyknąłeś jak łoś . Obaj nie odróżniacie jakichś obrazków od rysunku technicznego i bohomazów malowanych z palca od wizualizacji projektu , jednego RIBa od drugiego .Szczegóły pokrótce wyjaśniłem , ale do tego trzeba łapać minimum bazy .  Do Niemców i nie tylko to się aplikuje ,chyba że piszesz o szparagach u bauera . W tym świecie  nikt się za Kopciuszkiem nie ugania i w tych pałacach nie ma drzwi otwartych . Tym się różni życie od bajki .  Pozdrawiam . Jutro jadę po car bootach , tam jest dużo fajnych rzeczy nie CNC . 
Pani Anna
@spike Żałosny jesteś. Dzieci mieć nie będziesz i dobrze,  po co przekazywać takie "męskie " geny.
spike
@aniu z łonego wzgórza twojej japie nikt nie dorówna, pewnie pracujesz w jakieś mordowni przy barze :)) jesteś ograniczona sądząc, że będę o swoim życiu bufetowej opowiadał.  
u2
na ten status  nauczyciele zapracowali sami. Jak pozwalali sobie rozwydrzonym nastolatkom wkładać kosze na śmieci na głowę to tak. W dodatku był to nauczyciel języka angielskiego. A potem ta młodzież wyjechała na zmywak, bo na nic więcej ich nie było stać z żadną znajomością języka. A szef ZNP chomikuje sobie łyskacza z kapitalistycznego zachodu, którym oficjalnie gardzi jako ideowy lewak :-)
paparazzi
Status nauczyciela dawniej był bardzo wysoki u ludzi szczególnie w małych miasteczkach i na wsi. Mojego Ojca /partia zdegradowała właśnie do poziomu nauczyciela/ gdzie w latach 50/60 z naciskiem końca lat 60 miał problem z akceptacja systemu. Dlaczego zdegradowala? Bo  był w tym czasie dyrektorem ekonomicznym Zaglebia Miedziowego w Polsce.  Władał sześcioma językami biegle. Z jego wiedzą na zachodzie uratował by rodzinę z nędzy. Niestety, tak umarł. Przepraszam za retrospekcje a na ten status  nauczyciele zapracowali sami.
Pani Anna
@Izabela Oczywiście,  że nikt tego nie chce we własnym domu.  Wielu rzeczy nie chcemy, ale skoro zachodzi taka konieczność trzeba coś wymyślić.  Jak nie prośbą ani groźba, to podstępem.  Dziecko nie może terroryzować rodziny, choćby za cenę domu poprawczego. Dlatego twierdzę, że ci rodzice to kuriozum. Chyba lepsza już "zwykła " patologia, tam przynajmniej obowiązuje hierarchia w stadzie. Oczywiście żartuję,  ale jeżeli będziemy się poddawali coraz durniejszej rzeczywistości byle się nie wychylać,  byle mieć spokój,  to wkrótce już nie będzie czego ratować. 
spike
Nie wiem czy Panią spotkało coś takiego, że uczniowie oczywiście po latach, najbardziej cenią tych nauczycieli, którzy dawali im w kość. Znajoma mi kiedyś opowiadała o swojej nauczycielce matematyki, z opowieści wynikało, że to była niezła jędza, potrafiła zwyzywać uczniów, rzucać w nich gąbką, pały to była normalka, ale wszyscy zgodnie twierdzą, że dzięki niej znali matematykę, bez problemu zdawali egzaminy, teraz się z tego śmieją, a nawet odwiedzą swoją nauczycielkę zołzę i wspominają śmiejąc się z tego :) Pzdr.
spike
nie wiem po jakiego robisz z siebie dupka, ja szczegółów problemu nie znam, napisałem co pamiętałem, mogłem nawet coś pomieszać, ale jedno wiem, człowiek pracuje gdzie opisałem ito już wiele lat, nawet kiedyś byłem w jego pracy, firma z jakiejś okazji zorganizowała dzień otwarty, oglądałem cały zakład i jego biuro, więc się nie popisuj, bo nic z twojej gadki nie wynika, że masz jakiekolwiek pojęcie o komputerach i programach CNC. Mam też innego znajomego komputerowego samouka, sam potrafi zbudować maszyny CNC, zaprojektować elektronikę, napisać program, widziałem i pracowałem na tym, to co on potrafi zrobić, trudno znaleźć takiego speca. Byłem świadkiem jego rozmowy z pewnym Niemcem, który zaproponował mu pracę w Niemczech, ale nie przyjął, otworzył własną firmę. Tylko nie wymagaj, by podał jego dane, bo ośmieszysz się totalnie, a mi jest obojętne co ty sobie zmyślisz czy wymyślisz :))))))))))
u2
Donoszenie na dziecko do prokuratury Ale, ale, kto pisze o dziecku 16-latce, która zażywa narkotyków za pozwoleniem rodziców ? Oczywiście sąd powinien pozbawić rodziców praw rodzicielskich. Pozwalanie dziecku na narkotyzowanie się w domu to nie tylko przestępstwo, ale również demoralizowanie nastolatki i pozostałych swoich dzieci. To że pozwalali 16-latce na sprowadzanie kochanków do domu to też patologia, ale niekaralna. Ewidentnie nie radzili sobie z najstarszą córką, ale możliwe że i z pozostałymi dziećmi. Sąd powinien przyjrzeć się tej rodzinie. Dla dobra dzieci oczywiście.
Izabela Brodacka Falzmann
@ paparazzi ( 18.40) Ale ja zawsze lubiłam uczyć i chyba mi to wychodzi. Trzeba robić to co wychodzi nawet jeżeli status społeczny nauczyciela jest niewysoki.Ja też pozdrawiam.
Izabela Brodacka Falzmann
@ spike  Mnie też kiedyś spotkało, że rodzice protestowali przeciwko przerabianiu trudniejszych zadań. " Moja córka rzyga gdy siada do matematyki" - wykrzyczała jakaś jejmość.. ""Rozumiem, że planujecie państwo płacić przed maturą za korepetycje"- powiedziałam spokojnie. " Dla, mnie będzie wygodniej nic nie robić i brać za to pieniądze". Spuścili z tonu i doszliśmy do porozumienia..   
Izabela Brodacka Falzmann
@ Właśnie tak postępują często nauczyciele doprowadzeni do ostateczności.. Nie mają prawa wyrzucić ucznia za drzwi siłą, nie mają prawa krzyczeć więc mszczą się utrudniając uczniowi życie w ważnych dla niego momentach. Mogą oblać na ustnej maturze, popsuć świadectwo niską oceną albo odmówić promocji pod pretekstem przekroczenia przez ucznia liczby nieusprawiedliwionych godzin. Wtedy życie sprowadza się do podjazdowej wojny. Nikt nie chciałby prowadzić takiej wojny we własnym domu.. Właśnie to chodzi, że bezmyślnie wprowadzane " prawa dziecka"  czynią dorosłych ubezwłasnowolnionymi i zmuszaja do rozgrywek.  
Tomaszek
Czesławie  Wersji "Kopciuszka" było bez liku . Do cholery z tym CNC.
Izabela Brodacka Falzmann
@u2 (11.42) Donoszenie na dziecko do prokuratury to hańba i klęska wychowawcza. Próbowałam z nią rozmawiać. Gdyby sąd rodzinny umieścił ją w domu poprawczym byłoby jeszcze gorzej. Zastałaby po tym uniwersytecie rutynowanym przestępcą.
Tomaszek
Tak Spike Płytę bazowa odlejesz ręcznie z betonu albo może epoksydu , dyski i pamięci usmażysz na oleju extra virgin , a wiatraczki koniecznie od Don Kichota i karty od Wielkiego Szu . Nie kolego tu nie ma żadnych rzemiosł artystycznych nikt nic nie buduje , tylko składa według preferencji i wymagań . Komputery w sklepach to tylko najczęściej spotykane kombinacje złożone z podzespołów według popularności czy stopnia zaawansowania czy wydajności . Czysta statystyka i kalkulacja . Zwykłym ludziom czy nawet wielu specjalistom nie są potrzebne kosmiczne pamięci , procesory czy kary graficzne , nie ma sensu ani ekonomii w składaniu na gotowo najbardziej wypasionych komputerów i ilości nawet jednego kontenera (zakładane minimum technologiczne i ekonomiczne), bo graczykom i tak nie dogodzisz i coś będzie nie takie , a płacić trzeba . To jest od początku tak zaplanowane i nie jest żadną hańbą dla HP czy Della i innych . Kupujesz wszystko gotowe , dyski procesory , karty czy te nieszczęsne wiatraczki płyty i budy i co tam jeszcze , składasz wszystko zatrzaski albo wkręty , Śrubokręt może jakiś kluczyk to całe zaplecze technologiczne. Budowa karmika dla ptaszków to większe wyzwanie dla gościa od kompów . A ten twój geniusz to się pewnie inżynierii mechanicznej , elektroniki , elektrotechniki , technologii wszelakich czy metrologii z gierek nauczył ? Tam potrzeba co najmniej trzech jak nie pięciu speców różnych specjalności , razem lub oddzielnie .Pewnie czołg , takiego np Leoparda ustrzelił i tam wszystko było . Wyszło w try miga . Jeszcze parę Abramsów i doświadczenie jest ?  Daruj se te bajki . Do tego jest potrzebna edukacja , szkoła i lata praktyki osadzone w tej bazie  , nie gierki na kompie , nawet kosmiczne . Na bazie gierek buduje się bazę do doświadczenia w gierkach . Nic więcej . Aha Dzienny pobyt dla fachowców spoza Polski kosztuje tyle ile na rachunku z hotelu plus dieta i wydatki . Firma (światowa)płaci , za drogo , znaleźć tańszy hotel , kanapki z Lidla i jeździć autobusem . Z resztą , czy byka boli kuśka jak się krowa cieli ? Kopciuszek był fajny , ale to jednak bajka dla dzieci .
Pani Anna
@spike Czyli trafiłam.  Znowu. Nie masz, nie wychowałeś, więc zamknij japę. 
spike
jeżeli ty @aniu wychowałaś jakieś młode na swój wzór, to strach ogarnia, może to twoja na wiecu "macic" wrzeszczała o "prawie kobiet do aborcji", co mnie by nie zdziwiło.
spike
a jednak gubiła, w sensie takim, że obrabiany element miał rozbieżność wymiarową, chodziło o jakieś mikrony, do wyrywkowych pomiarów parametrów, mają specjalny klimatyzowany pokój, specjalnie zaprojektowany od fundamentów, po kilka warstw szyb w oknach. Szczegółów tego błędu dokładnie nie pamiętam, to było kilka lat temu, ale zmieniono coś w oprogramowaniu, jak i w samej maszynie. Obrabiarka nie ma pojęcia, czy dobrze pracuje, to zależy od wielu czynników, zaczynając od programu, na narzędziach i ich ustawieniu kończąc,nie ma czegoś takiego, że "maszyna nie gubi wymiarów", słabym ogniwem jest człowiek.