|
|
Kazimierz Koziorowski Pojawiają się komentarze dla naiwnych w stylu “co autor miał na myśli”, iż Szewczenko w Hajdamakach do niczego nie nagabywał, to tylko rymowany fabularyzowany reportaż historyczny o antyfeudalnym ruchu rewolucyjnym i żeby nie traktować “wystąpień” Kozaków wyłącznie jako aktów bandytyzmu bez politycznego i społecznego programu. Fragmenty poematu Szewczenki „Hajdamacy” z 1841 r. (tłum. Leonard Sowiński)... A tymczasem Hajdamacy Noże poświęcili… Będziecie panami, I jak my z nożami, Z nożami świętymi, I z ojcem Maksymem, W tę noc pohulamy, Lachów pohajdamy, I tak pohulamy, By piekło się śmiało, Niebo płomiemało, Ziemia się zatrzęsła…„...Nawarzyli Lachy piwa, A my będziem szynkowali, Laszków-panków poczęstujem, Z panienkami pożartujem.”… Ach, nie dawajcie Ukrainy — Najświętszej naszej — na krzyż wbić!… A dziewic poczet, tak już liczny — Kozackich krain kwiat prześliczny — W objęciu Lacha z wolna schnie, W niewoli gasną ich oczęta,… W jarzmie u Lacha… Biada! biada!… A diakon: „Niechaj wróg zaginie! Bierzcie noże! Poświęcili!”… Długo, długo, krew stepami, Ciekła, czerwieniała. Ciekła, ciekła — wyschła wreszcie, Stepy zielenieją; Dziady leżą, a nad nimi Mogiły czernieją.… Nikt imion ich nie wie, Nikt serdecznie nie zapłacze, Nikt nie wspomni w śpiewie.… Zaszumiała Ukraina, Ach, długo szumiała, Długo, długo, krew stepami, Ciekła, czerwieniała. I dzień, i noc, gwałt, armaty, Aż ziemia się chwieje; Smutno, straszno, a przypomnisz — Serce się zaśmieje. … Igrzysko szatańskie Po wszej Ukrainie tej nocy zawyje, I wiele, ach! wiele strumieni krwi pańskiej Z falami popłynie. … „Ginie szlachta, ginie! Ginie szlachta! pohulajmy, Chmura niech się grzeje!”. Płomień objął Smilańszczyznę, Chmura czerwienieje. A najpierwiej Medwedówka, Obłoki ogrzewa. Płonie Smiła, Smilańszczyzna, Posoką się zlewa. Płonie Korsuń, płonie Kaniów, Czehryn i Czerkasy, Czarnym Szlakiem pożar pędzi, I krwi idą pasy, Aż po Wołyń. … „Dobrze, chłopcy! nie żałujcie! Pierwszego lepszego! Dalej, dzieci!” pośród rynku Maksym ryczy wściekle; Wkoło piekło; Hajdamacy Hulają po piekle. … — spojrzeć straszno — Po troje, po czworo, Tak i wali. „Dobrze, synu, Niech ich diabli biorą! Morduj, morduj: w raju będziesz, Albo pułkownikiem. Hulaj, synu! hajże, dzieci!” Dziatwa jednym migiem, Pod strychami, po komorach, Po lochach i wszędzie; Wszystkich skłuli, wszystko wzięli. ….Zmęczyli się, odpoczniecie!” Ulice, bazary. Kryją trupy, krew się leje. „Nie dość, mało kary, Jeszcze trzeba podomęczać, Żeby nie powstali Odszczepieńcze klęte syny!”… Dajcie noża, siłę dajcie, Męki Lachom, męki! Męki straszne, niewymowne, By aż piekło drgnęło!” — „Dobrze, synu, noże będą. Dziś na święte dzieło Pójdziesz z nami do Łysianki, Tam to pohulacie!”… Wskroś po siołach szubienice, Trup wisi przy trupie — Sami starsi, a tak szlachty, To kupa na kupie. Po ulicach, po rozdrożach, Psy i kruki wszędzie, Jedzą szlachtę, oczy dziobią; I nikt nie odpędzi. Nie ma komu… Baby nawet z ożogami (pogrzebacze), Poszły w Hajdamaki.… Krwią się spili, a kto winien? Księża, Jezuici. … A dziś chociażbym i umarł, To z trumny powstanę, Lachów męczyć. … „A widziałeś Lachów dzisiaj?”— „Nigdzie ni jednego… Ale wczoraj dość ich było; Wianków nie święcili; Przeszkodzili potępieńcy. Za tośmy ich bili, Ja i ojciec nożem świętym, … Pozbijali, pokończyli, Aż się diabli śmieli. Loch znaleźli, skarb zabrali, U Lachów kieszenie Przewietrzyli — i ruszyli Na wrogów zginienie.… Krew płynie do wody. Ni kaleki, ni chorego, Ni małej dzieciny, Nie zostało… Nie zaklęli. Złowrogiej godziny. Wszyscy legli, wszcyscy rzędem: Ani żywej duszy… Tymczasem od burzy, Podwojone, do obłoków, Sięgają pożary. …„Kary Lachom, kary!” Jak szalony, wiesza, pali, Sieka trupie ciało: Dajcie Lacha, dajcie Żyda! Mało mi ich, mało! Dajcie Lacha, krwi dawajcie, Mięsa z krwią i pianą! Morze krwi… nie dosyć morza…… Hajdamacy Stoły na bazarze, Postawili, niosą strawę, Co tylko gdzie wzięli… „Hulaj!” zaryczeli. Wieczerzają — a wokoło, Łuny czerwienieją, Śród płomieni oświecone, Na krokwiach czernieją, Trupy pańskie… krokwie płoną, I padają z nimi. „Pijcie, chłopcy! pijcie! lejcie! Z panami takimi, Może jeszcze spotkamy się, Jeszcze pohulamy.”… „Za przeklęte trupy wasze, Za przeklęte dusze Jeszcze piję! Pijcie chłopcy!… Nie słychać nigdzie ludzkiej mowy; Zwierz tylko, wyjąc, rzuca bór, Dla siół, po trupy. Nie chowali, Wilków Lachami hodowali, Aż znikli w zaspach śnieżnych gór. Nie wstrzymała ludu zima, I w pomście i w karach; Lachy marzną, a Kozacy, Grzeją się w pożarach,… Ziemię strojną w płaszcz wiośniany, Z porankiem witają… Raj i koniec! A dla kogo? Czy ludzie go widzą? Gdzież tam! Spojrzeć nawet nie chcą, A spojrzą — ohydzą. Trzeba krwią go domalować, Oświecić łunami; Kwiatów mało, słońca mało, Za dymów chmurami. Piekła mało!… Nie wstrzymała ludu wiosna, Boga się nie boi. Ciężko spojrzeć; a pomyślisz — Tak było i w Troi; Tak i będzie.… Maksym rżnie — a co Jarema, Nie rżnie, a katuje, Z nożem w ręku, na pożarach, Czuwa i nocuje. Nie opuszcza, nie żałuje, Nigdzie ni jednego:… Pohulajmy!” Pohulali — Kupą koło kupy, Od Kijowa do Humania, Legły polskie trupy. — Jak ta chmura, Hajdamacy, Humań otoczyli, O północy; a do świtu, Miasto zapalili; Zapalili, zakrzyczeli: „Morduj Lacha znowu!”… Potoczyli się kalecy, I dzieci, i chore, Gwałt i hałas. Na bazarze, Jakby krwawe morze. A wśród morza stoi Gonta Z Maksymem zawziętym, Krzycząc we dwóch: „Dobrze, dzieci! Tak to im przeklętym!” Wtem gromada Hajdamaków, Z Jezuitą leci, Z nim dwaj chłopcy: „Gonto, Gonto! To są twoje dzieci… mordujesz — i tych porżnij, Oni katolicy. Czego stoisz? Czemu nie rżniesz? Wszak to heretycy! Póki mali — rżnij! Wyrosną — To ciebie zabiją…” — „Zabijcie psa! a szczenięta, Ja i sam pobiję.... Jam przysięgał rznąć ich wszystkich, Biorąc nóż ten w ręce… Syny moje! syny moje! Czemu wy maleńcy? Czemu Lacha wy nie rżniecie? …” — „Będziemy rznąć, tatku!” — „Nie będziecie! Nie będziecie! Przeklęta bądź, matko — O, przeklęta katoliczko, Coś ich porodziła! Lepiej byś przed wschodem słońca, Potopiła była! Mniej by grzechu: zmarlibyście, Nie katolikami… Biadaż mi dziś z wami! Pocałujcie mnie, dziateczki, Nie ja was zabiję, A przysięga.” Machnął nożem, I dziatki nie żyją. Popadały krwią oblane: „Ojcze!” bełkotnęły,, „Ojcze, ojcze… my nie Lachy! „My…” i zamilczały. — „Trza pochować?” — „ Nie potrzeba! Oni odszczepieńcy. Syny moje, syny moje! Czemu wy maleńcy? Czemu wroga wy nie rznęli? Matki nie zabili, Tej przeklętej katoliczki, Co was porodziła?… Chodźmy, bracia!” Wziął Maksyma, Idą wzdłuż bazaru, I obydwa wykrzykują: „Kara Lachom, kara!” I karali: strasznie, strasznie Humań się zakrwawił; Ani zamek, ani kościoł, Nikogo nie zbawił, Wszyscy legli. Nigdy, nigdy I w głowach szatanów Nie postała zemsta taka…… Mury rozwalili, — Rozwalili, — o kamienie Księży rozbijali,, A uczniaczków żywcem w studni, Wszystkich pochowali. Aż do samej nocy Lachów mordowali,… Krwi mi dajcie, bo chce mi się pić, I chce mi się patrzyć, jak ona czernieje,… Stanął; między kupy, Lachów martwych, szuka kogoś. Nagiął się, dwa trupy, Młodociane wziął na barki, I poza bazarem, Po umarłych depcząc ciałach, Skrył się za pożarem, U kościoła. |
|
|
Kazimierz Koziorowski Adam Mickiewicz w sielskim pemacie Pan Tadeusz wydanym w r. 1834 opiewa utraconą Ojczyznę w ponadczasowym stylu, poemacie który stał się polską epopeją narodową, za wyjątkiem lewactwa dla którego katechizmem są brednie neokomunistyczne.Taras Szewczenko w r. 1841 kleci poemat Hajdamacy, o sposobach zarzynania Lachów. Jest to apogeum nienawiści, antypolonizmu i antykatolicyzmu. Treść Hajdamaków zawarta była w książce Kobzar, a ta znajdowała się niemal w każdym domu Rusina–Ukraińca w II RP. Dyskutowanie czy zbrodnia założycielska państwa ukraińskiego była inicjatywą odgórną OUN/UPA, czy oddolną tzw. czerni, t.j. chłopstwa – bez znajomości treści tego utworu oderwane jest od istotnego materialu źródłowego, aczkolwiek upublicznianie tego manifestu gloryfikującego zbrodniarzy jest starannie wycinane z oficjalnej narracji historycznej zarówno przez Ukraińców jak i przez ich sługi.Powstanie kozacko-chłopskie zw. koliszczyzną w roku 1768 - w ciągu niespełna dwóch miesięcy w masowych mordach zgładzono od 100 000 do 200 000 Polaków, duchowieństwa rzymskokatolickiego, unickiego oraz Żydów, połączone z rabunkiem ich mienia, profanacją przedmiotów liturgicznych i okrutnymi torturami. Podczas koliszczyzny dochodziło także do usuwania śladów dotychczasowej administracji polskiej, współdziałający ze sobą hajdamacy i chłopi ruscy niszczyli budynki, płody rolne (tratowanie zbóż, wykaszanie łąk, zaorywanie pól), dokumenty urzędowe, rozkradali zwierzęta gospodarcze, demolowali dwory szlacheckie kradnąc ich wyposażenie i niszcząc to, co pozostało (piece, okna, drzwi), wyrąbywali lasy dworskie. Tabliczki z napisem Lach, Żyd i sobaka, wse wira odnaka (Polak, Żyd i pies to jedna wiara) pojawiały się w ciągu całej koliszczyzny, ofiary zaś razem ze zwierzęciem (psem) wieszano na szubienicach wznoszonych przy drogach prowadzących do posiadłości dworskich.21 czerwca 1768 w Humaniu zgromadziło się paręnaście tysięcy uciekinierów przed pogromami. W wyniku zdrady dowódcy kozackiej milicji dworskiej, Iwana Gonty, Kozacy, wspierani przez ludność ruską Humania, zdobyli miasto i dokonali w nim rzezi ludności polskiej i żydowskiej. W ruch poszły samopały, noże i spisy, a krew płynęła ulicami. Kościół, unicką cerkiew i synagogę, gdzie obrońcy szukali schronienia, hajdamacy podpalili i siłą wyciągali ludzi, zabijając na zewnątrz niemal wszystkich bez względu na płeć i wiek.Szweczenko w Hajdamakach podaje jako chwalebny opis zamordowania przez bohatera narodowego płk. Iwana Gontę (postać historyczna) własnych "nieprawidłowo", bo w obrządku katolickim ochrzczonych dzieci. Poemat ten należy do klasyki literatury ukraińskiej i jest w programie klas licealnych.Szewczenko jest bohaterem narodowym Ukrainy. Tymczasem, w r. 2002 w stolicy Polski, na Mokotowie, z inicjatywy ambasady Ukrainy, w ramach podgatovki-podgrzewania żaby ustawili nam pomnik Szweczenki. W tym czasie polskojęzyczna władza wykazała się conajmniej ignorancją historyczną i polityczną - premier L.Miller, Prez. RP Kwaśniewski, Prez. W-wy W.Kozak-PO (10 miesięcy pomiędzy Piskorskim a Kaczyńskim), Prezez IPN Kieres, Przew. Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa W.Bartoszewski, Marsz. Sejmu M.Borowski, Marsz. Senatu L.Pastusiak.Słowacki w poemacie Beniowski o koliwszczyźnie:Czy nie wiesz o tym, że na UkrainieZaczęła się rzeź i szlachty wyrżnięcie?Pod święconymi nożami krew płynie;Pop otwiera pierś, a chłop daje cięcieW bijące sercePoniżej zamieszczę fragmenty epopei narodu który opiewa zbrodnie założycielskie swojego państwa, iście “szatańskich wersetów”, niejednokrotnie przywołujacych piekło… |
|
|
Alina@Warszawa Trzy czwarte ofiar to kobiety i dzieci! My tutaj stoimy nad grobem dzieciaków❗️ Dr Lucyna Kulińska |
|
|
Alina@Warszawa Zniszczony pomnik w Domostawie. Jest reakcja rzecznika Nawrockiego
Znaleźli się też odważni, którzy na własny koszt zmyli banderowskie symbole. |
|
|
AŁTORYDET Jak widać z ożywionej dyskusji, Szanowni Państwo widzą sprawców profanacji w chłopcach Putina, na przemian z chłopcami Zełeńskiego. A czy czasem nie są to chłopcy Sienkiewicza, sprawni podpalacze budki po ruską ambasadą? Znakomicie wpisywałaby się to zdarzenie w akcję destrukcji Polski prowadzonej przez Tuska. To też opcja warta rozważenia i zbadania. |