Otrzymane komantarze

Do wpisu: Zaczęła się walka na całego
Data Autor
tricolour
A magnes zbliżamy od dołu, od góry czy w płaszczyźnie płytki? 😁
spike
PS. jako ciekawostka, na olimpiadzie fizycznej było pytanie: Mamy wagę, na której lewej szalce leży płytka miedziana, na prawej odważnik, waga jest w równowadze. Do płytki miedzianej zbliżamy magnes. Jak zachowa się waga, - będzie w równowadze, - przechyli się w lewo - przechyli się w prawo. Ciekawe jak by to wytłumaczyła AI prośba do p.EzE :))
spike
@tri w liczniku jest tarcza aluminiowa na której osadzona jest wskazówka, pod tarczą jest umieszczony magnes stały U, który jest obracany za pośrednictwem linki z zębatką w skrzyni biegów. Obracający się magnes, wzbudza prądy wirowe w tarczy, które wytwarzają pole przeciwne pole magnetyczne, powodujące jej obrót, by tarcza się nie obracała wraz z magnesem, jest zastosowana sprężynka, jak w zegarku, która 'zabiera część energii, a także w czasie postoju, wracała do punktu startu. Im szybciej jedziemy, tym większe ma obroty magnes, wzbudza większą SEM w tarczy, która bardziej się odchyla a dzięki skali, widzimy to jako prędkość km/h. Pomyślałem o tym rozwiązaniu, czy jego idea by miała zastosowanie do kontroli wahadła, dlatego pytałem.
tricolour
Nigdy nie rozbierałem takiego wskaźnika, ale pamiętam podrygiwujacą wskazówkę w starych modelach przy niskiej prędkości. Biorąc pod uwagę temat naszej rozmowy, podejrzewam sprzężenie magnetyczne między napędzającym wałkiem, a mocno tłumioną częścią wskazującą.
spike
@tri Nie wiem jak niedokładny jest zegar, ale z racji że jest na wieży ratusza, na widoku publicznym, więc powinien chodzić dokładnie. Prąd wirowy wzbudzisz w diamagnetyku zwykłym magnesem stałym, ale w systemie wahadła raczej się nie sprawdzi, chodzi o regulację. Wahadło ma swój napęd, nie pamiętam jak to wygląda w tym zegarze wieżowym, prawdopodobnie zegar jest sprężynowy, a dorobiony jest system jego automatycznego nakręcania, bo ma wahadło. Tak więc pozostaje jakiś system, ktory będzie sprawdzał czy kontrolował poprzez synchronizację ,wychylenia wahadła. Do wahadła łatwo się dostać, jest na zewnątrz zegara, serce czyli ten talerzyk na jego końcu jest mosiężny, stąd te dywagacje z prądem wirowym, który mozna w nim wzbudzać np. elektromagnesem ze ściśle z określoną częstotliwością, to by trzeba sprawdzić doświadczalnie, czy będzie to miało wpływ na wahadło, a tym samym na dokładność chodu zegara. Wiesz jak działa mechaniczny licznik prędkości w samochodzie?
tricolour
@spike Da się przestawić częstotliwość rezonansową poprzez działanie zewnętrznej oscylującej siły, w niewielkim zakresie. Jednakże jeden procent odstrojenia daje 14 minut na dobę więc z pewnością da się to regulować - nie sądzę, by twój zegar był aż tak niedokładny. Aha - i jeszcze jedno: owszem, elektromagnes wygeneruje prąd wirowy nad metalowym wahadłem, które przeleci nad tym elektromagnesem, ale nie będziesz w stanie napędzić tym wahadła ponieważ wygenerowana siła przechodzi przez oś obrotu. Żeby powstał moment obrotowy konieczne jest odchylenie wektora, np za pomocą zwartego zwoju.
spike
@tri prąd wirowy indukuje się też stałym polem magnetycznym, zmiennym w tym sensie, że musi być impulsowe, np. wahający się magnes na miedzianą czy aluminiową płytką, w której będzie się indukował prąd wirowy zgodnie z regułą przekory. Na podobnej zasadzie, działa znana zabawka huśtawka magnetyczna, tylko że ruch wahadła na którego końcu jest magnes, a jest wymuszany cewką, kiedyś za "łebka" coś takiego zbudowałem sobie, tylko że sterowanie było mechaniczne stykami, potem zastosowałem mały układ tranzystorowy. Problem w tym, trzeba by to sprawdzić, czy podobny układ by się sprawdził w zegarze, różnica jest taka, że wahadło jest napędzane niezależnym układem, więc chodzi o to, czy da się impulsowym polem magnetycznym kontrolować częstotliwość wahadła. Tak więc wystarczyłby sterowany zegarem DCF generator pola magnetycznego, czy wahadło z nim się zsynchronizuje ?
tricolour
@spike Dlatego pisałem o sterowniku procesorowym realizującym regulacje PI gdzie część całkująca wypracowuje sygnał błędu wynikający z rosnącego błędu czasu względem wzorca. Każdy okres wahadła jest sterowany bieżącą odchyłką od okresu wynikającego z obliczeń oraz - dodatkowo - z błędu względem czasu bieżącego. Bez części calkujacej doprowadzi się do dokładnego chodu, ale pozostanie stała różnica wynikająca z czasu dojścia do tego "ideału" - będzie chodził i wskazywał idealnie pięć godzin wstecz 😁 Co do prądów wirowych - ty chcesz napędzać zmiennym polem, a ja chcę hamować stałym. Stałym w sensie czasu przelotu przez układ wytwarzający pole. Uważam, że moje prostsze... Aaa - dopiszę: oczywiście, że wzbudzać prądy wirowe. Toż to mowa potoczna, więc po wzbudzeniu zaczną oddziaływać. Najprostsze rozwiązanie to procesor, kilka tranzystorów mocy oraz gotowe biblioteki open sourcowe.
spike
@tri "Na mosiądz można oddziaływać prądami wirowymi więc można tylko będzie hamować" No nie, coś pobłądziłeś, nie da się oddziaływać prądami wirowymi, tylko je wzbudzać polem magnetycznym, do tego nie hamowanie, tylko zgodnie z zasadą Le Chateliera-Brauna, potocznie zasadą przekory, wahadło będzie przyspieszać, przypomnę ci działanie mechanicznego licznika energii, którego talerz obraca się dzięki indukowanymi prądami wirowymi, by talerz się nie rozpędzał, stosowany jest magnes stały. Tą metodę rozważam, tylko mam obawy nad kontrolą ruchu wahadła, czy częstotliwość wzbudzania e-magnesu będzie wystarczająca, regulacja za pomocą siły pola mag. jest mało precyzyjna w dużych odstępstwach czasu, błąd nawet niewielki, będzie się kumulował, a częstotliwość jest bardziej dokładna jak i jej kontrola. Tak sobie przypomniałem, mam taki dość stary zegar wahadłowy, znaczy jego obudowę, chcę go uruchomić, kupiłem kwarcowy werk z wahadłem, nie pamiętam czy zegar jest synchronizowany wahadłem, czy wahadło jest tylko ozdobą, ono jest wzbudzane magnetycznie, jakby zegar był synchronizowany wahadłem, to jego ruch musi być synchronizowany kwarcem, by zegar dokładnie chodził, jakby tak było, to może coś z tego by się dało skorzystać do rozbudowy, mam kilka starych zegarów, można by poeksperymentować. Szukam w miarę jak najprostszego rozwiązania, te są najczęściej niezawodne, bo mozna zaprząc do tego komputer, liczenie wahnięć i ich korektę itd. ale to ostateczność.
tricolour
@spike No, jakoś na wahadło wpłynąć musisz. Jeżeli ma być zupełnie bezinwazyjnie, to pozostaje tylko oddziaływanie magnetyczne lub... podmuchem. W sumie czemu nie, są zawory sterowane elektrycznie. Na mosiądz można oddziaływać prądami wirowymi więc można tylko będzie hamować - to też nie jest dyskwalifikujące, ale będzie wymagało ustawienia zegara, by chodzil za szybko, a my regulujemy jego zwalnianie.
spike
@tri podobnie kombinowałem, ale nie chcę w jakikolwiek sposób ingerować w układ zegara, chyba że już nie będzie innej możliwości. Kwestią jest, jak kontrolować wahnięcia wahadła, którego "serce" jest z mosiądzu. Ja rozważałem inną możliwość, kontrolować wahadło na całej jego drodze jaką się wychyla, coś na zasadzie silnika liniowego, który jest synchronizowany np. kwarcem, ale wysokiej częstotliwości, zegarkowy ma za duży błąd, a jeszcze lepiej generatorem DCF, ale zmianę czasu nie zrealizujesz, by trzeba zmienić cały układ napędowy zegara. Jakby budować mechanizm zegara, to powinien zdać egzamin napędzany silnikiem krokowym, który byłby synchronizowany kwarcem, a lepiej DCF. Zegary DCF cyfrowe czy analogowe, nie są ciągle kontrolowane przez sygnał DCF, tylko co pewien czas się synchronizują, nie pamiętam co jaki okres następuje synchronizacja. W omawianym przypadku wchodzi w grę tylko synchroniczny impuls, muszę poznać system kodu jaki jest emitowany przez DCF, może są do zdobycia takie takie generatory impulsu. Swoją drogą, są zegary kominkowe z wahadłem elektromagnetycznym, były budowane już przed 39 rokiem. PS. Mam mechanizm zegara dworcowego, jest on kontrolowany przez "zegar matkę". Kiedyś znajomy wykonał mi taką "matkę", ale synchronizowaną kwarcem, więc nie jest tak dokładny, co jakiś czas trzeba go ustawiać.
tricolour
@spike Proszę: 1. Dokładność zegara wahadłowego zależy tylko od okresu wahadła. Skoro nie chodzi równo, to znaczy, że okres jest zmienny. Może nie będzie można odkryć zjawiska, które to powoduje albo jego kompensacja będzie niemożliwa/ droga itp. 2. Z przekładni liczonej od wychwytu do ostatniej zębatki można wyliczyć okres wahadła. 3. Do wahadła kleję magnes, to jest prawie zerowa ingerencja w mechanizm, a okres wahadła nie zależy od jego masy. Pod wahadłem umieszczam cewkę, która jest jednocześnie sensorem ruchu wahadła (czekam na impuls prądu generowany przez magnes w ruchu) oraz elementem napędowym. Zauważ, że można tym przyspieszać i także spowalniać wahadło dodatkową siłą, w zależności czy magnes wchodzi czy wychodzi z pola generowanego przez indukcyjność. Prosty układ procesorowy oblicza i wymusza odpowiedni okres wahadła ponieważ tłumiony / napędzany układ rezonansowy ma częstotliwość różną od swobodnego. Samo wahadło będzie kontrolowane w każdym wahnięciu. Można zliczać skumulowany błąd i wprowadzać poprawki proporcjonalne do tego błędy więc generalnie będzie to regulator proporcjonalno-integrujący czyli jego błąd dąży do zera w dłuższym czasie. Za wzorzec pomiarowy lepiej zastosować zewnętrzny generator kwarcowy (niż kwarc procesora) lub zintegrowany odbiornik DCF77, dzięki któremu można nawet zrobić zmianę czasu letni/zimowy. 😁
Tomaszek
małpa tęczowy To nie faktury jełopie . To mandaty ze straży za spanie pod mostem .
Tomaszek
Spajku Wyluzuj , ten ciul to prądu od prącia nie odróżnia . Czego oczekujesz ?
spike
Nad tym boleję, bo lubię wyzwania. Ale mam temat także dla ciebie, dużo prostszy (?). Kiedyś byłem gościem w pewnym mieście i tam oprowadzono mnie po ratuszu, mają tam zegar wahadłowy, chluba miasta, ale jest problem, zegar nie jest dokładny, raz śpieszy, raz późni, a nie ma sprytnego, kto by potrafił go wyregulować. Istotne jest, że nie można zmieniać mechanizmu, trzeba coś wykombinować jako np. przystawkę czy coś, co by wprowadzało korektę jego chodu. Może coś wymyślisz, albo podpowiesz, dodam że to "zlecenie" pro publico bono.
Tomaszek
Dalej nie łapiesz jełopie po schwindelschule ? Do nauki języków to może jesteś za tępy , ale Google to sądziłem że  umiesz używać złamasie. Mentora zapytaj jełopie .
tricolour
Tak, zapomniałem. Skoro słońce masz niedostępne, to nie masz tematu paneli.
tricolour
Zobacz - dzisiaj był oglądany film jakiś więc sprzęt jest pod napięciem: imgbox.com I co widzisz? W stanie czuwania całość pobiera 18W, to daje 160kWh rocznie, po dzisiejszych cenach to będzie 160zl tylko za czuwanie czyli wyglądanie, czy ktoś nie nacisnął guzika na pilocie. Co z tym można zrobić? Proste: codziennie o drugiej w nocy gniazdo dostaje power off. Odcinam zasilanie aż do kolejnego ręcznego załączenia, czasem za pięć, sześć dni - to jest realna oszczędność i to gruba, w jednym tylko punkcie domu. Nie muszę pamiętać, samo się wyłączy i nic to nie kosztuje, ot, kliknąć w harmonogram. 😁😁😁
paparazzi
A więc, bójmy się, bójmy. Czy zdajesz sobie sprawę ze tu nie chodzi o głupotę?
tricolour
@spike Nie, plazma nie oddaje prądu tylko mało ją oglądamy. Najprostsze rozwiązanie jest dla ciebie niedostępne. Ale przyznam, że sposób, w jaki reagujesz na moje konkrety daje niepodważalny dowód, jaki jesteś zakompleksiony. W zasadzie nie jesteś w stanie napisać jednej wypowiedzi bez ataku personalnego. Zabawa w tym, że mnie to nie dotyka... Tak, przyjacielu - gdybyś był realnie inżynierem, to byś się zainteresował jak można za 205 złotych miesięcznie realizować wszystkie swoje pomysły napędzanie energią elektryczną. Kiedyś jeden z naszych kolegów, tu na NB, pisał o ogrzewaniu swego mieszkania za cztery złote dziennie w zimie, co mnie zainspirowało, w wyniku czego - po wybuchu wojny w Ukrainie - kupiłem sobie kominek, który zużywa średnio sześć brykietów na dzień. Ostatnio płaciłem za paletę 850 złotych (96 pakietów po 12 kostek) to sobie policz ile mnie kosztuje ogrzewanie całej jednej kondygnacji, tam gdzie sobie siedzimy wieczorami. Piszę o tym, bo to obrazuje różnice między nami: nie mam zamiaru marnować energii, najpierw elektrycznej, a potem osobistej, łażąc po dachu, by instalować panele do dalszego marnowania energii elektrycznej.  
foros
Panie Redaktorze A nie myślał Pan o podaniu Garamond do sądu? Albo do któregoś z rzeczników? Skoro umowa zawiera - jak pan sugeruje - klauzule abuzywne, preferujące koncern to na pewno podpadają pod polskie prawo. Być może da się wywalczyć od nich odszkodowanie w sądzie. Ew. do któregoś sądu unijnego o dyskryminację - skoro warunki nie są równe dla wszystkich podmiotów.
spike
Pisałem już, zapomniałeś, las mi Słońce zasłania i to w najlepszym momencie, od południa, świeci mi z rana, potem tak gdzieś po 15, bym musiał zamontować dużo więcej paneli, by coś zyskać, a to raczej nieopłacane się staje.
spike
@tri tiaaaa, pewnie plazma jeszcze oddaje ci prąd do sieci :)))))))))))))))))) Ty to jednak ciemna masa jesteś, nawet tak prostej rzeczy nie odróżniasz, jak upomnienie od nauczania. Podejrzewam żeś opętany, Dobry Bóg, jak kogoś chce ukarać, to mu na początku rozum odbiera, co widać i czuć, wystarczy wspomnienie o Bogu, a wywołuje u ciebie wściekłość, źle się z tobą dzieje, oj źle, ratuj się, nim nie jest zbyt późno.
tricolour
@spike Chcesz się pobawić, to kupuj, cena dobra. Do 800W nie potrzeba żadnych zezwoleń, wystarczy licznik wymienić na dwukierunkowy - to zakład energetyczny robi za darmo.
spike
PS. właśnie znalazłem ogłoszenie sprzedaży PV 240W po 200 zł, gość pisze że mało używane, ma też odpowiedni do nich osprzęt, sprzedaje bo się przeprowadza.