Otrzymane komantarze

Do wpisu: Wspomnienia ze WSI - sztuka gotowania żaby.
Data Autor
Pani Anna
Jeżeli mamy dwa projekty: 1. opodatkowania wielkich podmiotów medialnych, gdzie chodzi o grube miliony, 2. opdatkowania "dorabiajacych" sobie rolników, to niech ktos zgadnie, który projekt przejdzie?
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ jabe,  Dokładnie! Ale jak się za rolników wezmą to czarno to widzę i 3 lata nie pomogą. Pzdr  
Jabe
Problem z socjalistami jest taki, że ostatecznie zaczyna im brakować cudzych pieniędzy.
Do wpisu: Polska Sp. z o. o. Ile warta jest ta spółka teraz.
Data Autor
Pani Anna
@m1k na budowie wielkiej Polski na pewno nie zalezy tym, ktorzy na jej rozkradaniu żerują, czerpią korzyści z pilnowania jej słabości, czyli tak naprawde służą obcym  dworom, a także różnym grupom zawodowym ktore w obecnej sytuacji maja się świetnie, tak jak np. lekarze, pracownicy administracji, nauczyciele. Można by jeszcze wymieniać.  Nacjonalizacja przemysłu z 1946r objęła zakłady o kluczowym dla gospodarki i bezpieczeństwa państwa znaczeniu oraz te ztrudniające więcej niż 50 pracowników na jedna zmianę. Wcześniej do wielu przedsiębiorstw zaczęli powracać prawowici właściciele, a w 1945r nasiliły sie tendencje reprywatyzacyjne, zgodne zreszta z postanowieniami manifestu PKWN, który zapowiadał przywrócenie własności prywatnej... Wydaje sie, że władze PPR początkowo, że względów taktycznych nieco wycofały się z pomysłu nacjonalizacji przemysłu i handlu, dopiero potem, umocniwszy swą władzę wyszli z inicjatywą upaństwowienia. Na plenum KC PZPR w 1947r zapadły decyzje o zwiększeniu roli państwa w gospodarce i o odrzuceniu  tzw. modelu trójsektorowego, który oznaczał iż gospodarka w systemie centralnie planowanym dzieli się na trzy sektory: państwowy, prywatny, spółdzielczy. Partia uznała własność państwową za podstawę tworzonego w Polsce ustroju, nadając jej prawo kontroli interwencyjnej, a wobec pozostałych właścicieli możliwości definiowania zakresu ich praw i obowiązków. Gospodarka nakazowo-rozdzielcza wyparła z polskiej gospodarki rynek i konkurencję. Od teraz gospodarka zależała od decyzji politycznej i z góry ustalonych planów gospodarczych, zatwierdzanych przez władzę komunistyczną. Pierwszy plan 3letni był jedynym zrealizowanym planem w historii PRL, a jednym z jego skutków był zanik prywatnych przedsiebiorców, którzy nie byli w stanie utrzymac sie na rynku.  Znamienne, że w tym planie skupiono się na odbudowie zniszczonych fabryk i innych tego typu ośrodków.  Co do bitwy o handel i tzw. kułaków, to znajduję tylko takie wyjasnienie, że sytuacja reglamentowania aprowizacji w miastach, czyli systemu kartkowego oczywiście niewystarczającego do zaopatrzenia ludności był rajem dla spekulantów, a wielu ludzi zaopatrywało sie na "wolnym rynku",  gdzie różnice między cenami w stosunku do systemu kartkowego wahały się w granicach 10 do 50 razy. Również Mikołajczyk o ile wiem początkowo nieco hamował rozdrabnianie gospodarstw i kolektywizację. A później było juz coraz gorzej. Pan jak widzę ma wiele informacji, prosze się podzielić.
Jan1797
Współczuję :)
Dark Regis
A może to? bleepingcomputer.com ;)
mjk1
Pani Anno. Wymieniła Pani kilka obiegowych haseł, które wszyscy wymawiają bez zająknięcia, nie wiedząc jednocześnie skąd się wzięły i co oznaczają. Proszę zadać sobie kilka pytań, dotyczących haseł, które sama Pani wymieniła. Na czym polegała nacjonalizacja w latach 1944-49? Jak odnosił się do prywatyzacji pierwszy plan zwany trzyletnim? Powstał dopiero w 1947 roku, a co działo się do tego czasu? Walczono z kułakami a skąd oni się wzięli? W jaki sposób tak szybko się dorobili i to po reformie rolnej, nie przed? Dlaczego trzeba było stoczyć aż bitwę o handel? Jeżeli sobie nie radził, padłby bez jakiejkolwiek bitwy. Pyta Pani, komu miałoby zależeć na budowaniu wielkiej Polski? Wydaje mi się, że wszystkim. Zarówno zwolennikom PiS, jak i opozycji. Problem w tym, że nikt nie ma żadnej koncepcji. Nie rządzący czy opozycja. To ich zwolennicy, którym zależy na wielkiej Polsce powinni wiedzieć na czym te zmiany mają polegać. Niestety oni wiedzą tylko, że ma być dobrze albo lepiej. Więc rządzący akurat to im obiecują i wszyscy są zadowoleni z dobrze spełnionego obowiązku.  
paparazzi
morsecode.world
paparazzi
Słoma, kolego słoma. Prostak to jest prostak i wuc.
Pani Anna
@m1k Trudno się z panem nie zgodzić. O latach 1944 -49 wiadomo i mówi się w najlepszym razie jak o "trudnych latach wielkiej biedy i umacniania na terenach Polski władzy ludowej". O gospodarce i ekonomii w  tamtych latach co najwyżej komuś świta nacjonalizacja przemysłu, pierwsze plany 3, a potem 5letnie, sektorowść i planowanie, walka z 'kułakami" i dekret Bieruta... Komu miałoby zależeć na budowaniu wielkiej Polski? Tym pożal się Boże "elitom" politycznym? Czy ktokolwiek z nich ma jakąś koncepcję, wizję, plan, a wreszcie odwagę? Niestety nie jest dobrze, a będzie jeszcze gorzej, to nie pesymizm, tylko realizm. Z rządów tej pseudo prawicy pod przywództwem byłego doradcy Tuska nic dobrego dla Polski nie wyniknie, widać to wyraźnie choćby po tym, co uczyniono ze szkolnictwem. 
tricolour
A ja się jeszcze doczekam gdy ekran będzie czerwony, a czarny - wylot lufy. Prxzypomnisz sobie o wolności. Wtedy.
wielkopolskizdzichu
Nie jest problemem wyprodukowanie, tylko sprzedanie. Niemcy bardzo lubią własne produkty. 
Ptr
A propos szparagów. Czy to tak trudne i drogie jak cebulki tulipanów ? Bo po naszej stronie granicy też chyba rosną. Jak będą rosły po naszej stronie to raczej po tej drugiej nie będą. Nie będzie ich stać już na pracownika. 
Czesław2
Też mam ten problem. I nawet znalazłem rozwiązanie w pierwszym momencie. Napisać skargę do Bodnara. W drugim momencie spadłem ze stołka ze śmiechu. Eurosport tali lewacki przewał zrobił nie po raz pierwszy. Trzeba się będzie pożegnać.
mjk1
Dziękuję za zainteresowania moim komentarzem Pani Anno. Śp. profesor Paweł Wieczorkiewicz powiedział, że historię Polski powinniśmy napisać od nowa. Miał na myśli historię okresu po drugiej wojnie światowej. Ja uważam, że powinniśmy cofnąć się aż do XV wieku, bo te wszystkie Rzeczpospolite nie były wcale takie wspaniałe, jak nam się je przedstawia. To jednak, że nie znamy naszej współczesnej historii, jest naszą największą tragedią i żadnym usprawiedliwieniem nie jest, że wiedza ta jest przed nami ukrywana. Zapytałem kiedyś, tu na tym portalu, co wiemy o rozwoju gospodarczym w latach 1944-48, okresie, kiedy Rzeczpospolita Polska rozwijała się najszybciej w Europie? Odpowiedziano mi dokładnie tak samo, jak Pani to uczyniła, bo „… komu by się chciało zastanawiać nad tym”. Przecież wtedy żadnego rozwoju nie było, tylko komuniści po lasach wyklętych gonili. Ludzie nie wiedzą nawet, że PRL powstał dopiero w 1952 r. a do tego czasu obowiązywała oficjalna nazwa Rzeczpospolita Polska, bo … kogo to obchodzi. To, że do 1948 r. należeliśmy do Międzynarodowego Funduszu Walutowego, też nikogo nie obchodzi, jak i to, jakie były przyczyny wyjścia z niego. Jak więc mamy zbudować tę nową wspaniałą Rzeczpospolitą, kiedy nie wiemy jak to zrobić? Jak mamy ją zbudować, kiedy nie wiemy nic o znaczeniu ekonomii w gospodarce? Jaką rolę pełni w niej pieniądz a jaka rolę pełnić powinien? To, że nie wiemy jak to zrobić, to jeszcze nic. Najtragiczniejsze jest to, że my nie chcemy wiedzieć, bo … komu by się chciało, kogo to obchodzi i komu to jest potrzebne. Ważne, że jest co wypić i czym zakąsić a jak zabraknie to coś się przecież wymyśli.        
marsie
Czarny ekran TVN to rzecz piękna, ale „polski” Eurosport też „protestuje”, a ja nie mogę oglądać Australian Open (a grała i wygrała Iga Świątek!), a przecież płacę za „kablówkę” osobno. Może jakiś fachowiec powiedziałby tu, czy jest możliwe żądanie odszkodowania od takiego „czarnego” nadawcy w tej sytuacji?
mada
Ja pochwalam ten strajk mediów telewizyjnych  Mniej głupoty w eterze. Trzeba jeszcze sprowokować do strajku złodziei i pijaków , bo każdy pijak to złodziej.  
mada
Kto mi to przetłumaczy?
Pani Anna
@m1k Ja nie wiem czy tylko głupi lud, czy ktokolwiek inny posiada wiedzę na temat historii, a zwłaszcza historii wspólczesnej wlasnego kraju. Nie wiem jak u Pana, ale "za moich czasów" histori współczesna Polski kończyła się na PKWN i śmierci Stalina. Na WOS mówiono nam coś o wyścigu zbrojeń i RWPG. To tyle. dzisiaj, jest nie wiele lepiej, coś tam wspominaja o upadku muru, Solidarności i okragłym stole, którego data niektórym warszawski radnym myli się z wybuchem II Wojny... O znaczeniu ekonomii w historii, o roli pieniądza i tego, kto go posiadał, o kredytach udzielanych władcom na prowadzenie wojen nie wie prawie nikt. Teraz, kiedy juz w ogóle zlikwidowano szkoły komu by się chciało zastanawiac nad tym, skąd wzięto środki na odbudowę stoczni po II Wojnie.
marsie
Rozumiem, że nawet Admin musi sobie pospać, ale - na tzw. "wolnych mediach" (czyli na "antypolskim kurestwie"!), trwa właśnie akcja "MEDIA BEZ WYBORU" - czy "polskie media" nie powinny jakoś zareagować? Bo na razie widzę "ciszę"! Napisałem dwa  słowa na "moim" bloggerze, ale czy to nie za mało? Pozdrawiam "wolne media"!
Roz Sądek
@rolnik z mazur Szkoda twojego czasu bo jak się ktoś ch... urodził to kanarkiem nie umrze. ==== Nerwy Wam zbawiacze świata puszczają i prostactwo z butów wyłazi.
Pani Anna
A propos, co z planami PIS odbudowy polskiego przemysłu stoczniowego z 2016r? CPK jak rozumiem został przeznaczony na tarcze, a te miliony czy ile tam mieszkań? No, ale za 4 lata maja zacząć produkować elektryczne jeździdełka i tym mamy się napawać.
marsie
Dodam jeszcze to - piszę o tym nie na "prawicowych" NB, ale na "lewackim do bulu" Bloggerze - bo nie jest sztuką "chwalenie proboszcza w kościele tylko" - Pozdrówka!
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ mjk1,  Najpierw by założyli spółkę celową typu - CPL( centralny port lotniczy), Polski Atom, Polski Samochód elektryczny itd. Za 12 miliardów to raptem na zarządy i sekretarki by może starczyło. A co tam... raz się żyje. Pzdr
marsie
rolnik z mazur | „Kupa gówna” , mówisz? Ja o Twoich wpisach mógłbym powiedzieć to samo i to wielokrotnie, ale „dobre wychowanie” mnie powstrzymuje, a może nie powinno? Miałeś przeczytać to, co dopiero będzie, ale – Trump wcale nie był „błędem w systemie”, co najwyżej był „błędem systemu”, który na jego pierwsze zwycięstwo pozwolił, choć „na drugie” przygotował się lepiej, a jakie „diabły w tym kotle mieszają” (eskimosi chyba?), to wielu wie, ale nie wszyscy o tym piszą – a jak tak! Pozdrawiam i szczęścia życzę, w tej „pisowskiej, paskudnej Polsce”!