Otrzymane komantarze

Do wpisu: Polacy won z Polski !
Data Autor
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Wierzę, że ten naród podniesie się z kolan i krzyknie - To my Polacy!  Pozdrawiam z Mazur
Krzysztof Pasierbiewicz
@rolnik z Mazur "Polska nie potrzebuje partii. Polska potrzebuje Polaków. I to jest najwiekszy problem..." -------------------- BINGO!
PM
Niestety nie moje to spostrzeżenia, ale zacytuję bo trafnie wpisują się ocenę sytuacji o której pisze Autor: "Zrobiło się nam z Polski międzynarodowe przedsiębiorstwo, tylko że tutaj Polak jest traktowany jak narzędzie – tanie narzędzie, nie jak pracownik (po wojnie nie było lepiej). Traktowany jednakowo podle przez obcych i jak i przez braci Polaków, zresztą jak zawsze. Przy obecnych zarobkach normalnego Polaka, samo prawo do istnienia na tym obszarze wyczerpuje wszystkie jego dochody. Nic dziwnego że Ludzie się bronią, pieniądz wszechmogący stał się bogiem. Takie mam wrażenie, że teraz każdy mógłby ten kraj przejąć bez problemu, gdyby nie inni, którzy też patrzą na jego dobra łakomym wzrokiem i też by chcieli." I drugi: "Będzie jak w tym starym kawale : albo w Polsce będzie jak zawsze i Matka Boża zejdzie z nieba i wszystko załatwi, albo nastąpi cud i Polacy zrobią porządek własnoręcznie." Pozdrawiam z Lublina
RinoCeronte
Trzeba wspierać młodych. Oni jeszcze mogą coś zrobić dla Polski.
OLI
Ani polski, ani żaden inny naród niczego nie dokona bez politycznego przywództwa, bo nawet własnych przedstawicieli do sejmu nie wybierze - więc całkiem bez partii się nie da. Chyba, że miał Pan na myśli to, iż Polacy potrzebni są w partiach - z tym bym się zgodziła, bo też tak twierdzę. Odpowiednia ich liczba zapewne by się znalazła, ale chyba w partiach nie ma na nich popytu. Lansowani są ludzie, którzy jeden po drugim okazują się "nie nasi", słuchający jakichś obcych panów. Z maniackim uporem głównie tacy są windowani do urzędów i to nie może być przypadek.
Swisspola
Tak zdaje sobie sprawę z tego, że ktoś, kto nabrał perspektyw, poznał inne standardy, mentalności, po prostu pozna normalność, już nigdy nie będzie tym samym dumnym Polakiem, jakim wyjeżdżał. I chyba to najbardziej boli. Zawsze tłumaczono sytuacje w kraju, że to Niemcy, albo Sowieci czy teraz Żydzi, bo takie mamy geopołożenie, bo 123 lata niebytu, bo II Wojna Światową, bo komunizm itp. itd. Dla mnie najbardziej bolesnym był fakt, kiedy zdałem sobie sprawę, że najbardziej Polsce szkodzą sami Polacy i że Polak nikogo tak nienawidzi, jak rodaka. A nie daj Boże jeszcze takiego, któremu się lepiej powodzi! I na takim podłożu trudno wychować inną klasę polityczną jak kłamców, cwaniaków, złodziei i zdrajców. Niestety doszedłem do wniosku, że Polak w kraju głupi, bo nieświadomy, a zagranica nieszczęśliwy, bo świadomy tego, o czym pisze, ale również nierzadko nie mądrzejszy od rodaka w kraju! I absolutnie muszę zgodzić się z Kochanowskim, że: "Nową przypowieść Polak sobie kupi, Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi."
xena2012
Bardzo madra,bardzo trafna wypowiedź...Nikt uśpiony zresztą propagandą o tę Polskę nie chce dzis walczyć.Najlepiej rozsiąść sie przed telewizorem i czekać pijąc piwo aż inni zawalczą.Tylko skąd wziąc tych innych?
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
To zapraszam.  Pozdrawiam ro z m
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Polska nie potrzebuje partii. Polska potrzebuje Polaków. I to jest najwiekszy problem. Nikt tu nie chce zostawać i walczyć z tymi k...... wiatrakami.  Jak nie rozpierd..... tego układu to biada nam. Pozdrawiam ro z m
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Ja też się wtedy załapałem. Niestety wróciłem i każdemu ten krok odradzam. To nie jest kraj dla Polaków. Jesli ktoś uważa inaczej to chetnie podyskutuję. Pozdrawiam ro z m.
OLI
Powtórzył Pan niemal toczka w toczku pytanie postawione w nocy z 4 na 5 czerwca 1992 roku przez premiera Olszewskiego: "Że w grze jest coś więcej, że w grze jest pewien obraz Polski, jaka ona ma być. Może inaczej – czyja ona ma być. Jest Polska, była Polska przez czterdzieści parę lat – bo to jednak była Polska – własnością pewnej grupy. Własnością z dzierżawy, może nawet raczej przez kogoś nadanej. Po tym myśmy w imię racji, własnych racji politycznych, zgodzili się na pewien stan przejściowy. Na kompromis, na to, że ta Polska jeszcze przez jakiś czas będzie i nasza, i nie całkiem nasza.   A dzisiaj widzę, że nie wszystko się skończyło, że jednak wiele jeszcze trwa i że to, czyja będzie Polska, to się dopiero musi rozstrzygnąć." Od 1992 roku było bardzo dużo czasu na to, żeby coś z tym pytaniem zrobić. Dzięki skundlonej klasie politycznej Polska jest już nie tylko ochłapem rozszarpywanym przez wewnętrzną agenturę, jej progeniturę i całe tych środowisk otoczenie. Dziś sprawy poszły jeszcze dalej, bo dziś Olszewski powinien by zdaje się zapytać, czy jeszcze w ogóle jesteśmy u siebie. Chyba na całym świecie nie ma drugiego takiego przypadku, żeby ważny, mający poczucie swojej wartości i odrębności naród został przez własne elity rozbrojony, okradziony i sprowadzony do roli helotów we własnej ojczyźnie. Polscy heloci wybierają polityków, którzy w ich imieniu biją pokłony przed Niemcem, Rosjaninem, Chińczykiem, żydem, Ukraińcem i kto by tam jeszcze chciał. Fundujemy naszym opluwaczom muzea i cmentarze, wypieramy się własnych męczenników, a to zdaje się dopiero początek. Tylko proszę się może zastanowić, co ma na to powiedzieć Polak, nie mający wpływu na to wszystko.. Całkiem głupi nie jest, ale nawet obrazić się na swoich polityków nie może, bo jeśli ich porzuci, to nie ma w zapasie innych. Oczywiście, można by sobie zafundować tzw. godzinę szczerości, ale z tym także  trzeba uważać, bo mogłoby się okazać, że: "kiedy zburzono piedestał, okazało się, że nikt na nim nie stał"... Czasem aż świerzbi język, żeby zacząć mówić o dupowatości, pierdołowatości PiS-owskich strategów, ale zadaję sobie pytanie: po co? Żeby szybciej pogrążyć tę ekipę? A może jest tak, że cały ten PiS to jest wszystko, na co nasz ciężko doświadczony naród w tej chwili stać? Może szkoda się rzucać pod lokomotywę, bo ona i tak pojedzie siłą swego rozpędu, bo to jest jej czas? Polska potrzebuje partii, która by stanowiła konkurencję dla PiS na prawej stronie. Choćby po to, żeby PiS-owi nie wiotczały mięśnie. Nie widzę, nie słyszę, nie mam nadziei.  
Swisspola
Skomentuje pański wpis krótko. A kiedy po wojnie w Polsce działo się dobrze? Chętnie posłucham odpowiedzi. Może coś przegapiłem. Natomiast ja to już raz słyszałem. "Won z Polski"! Wprawdzie nie dosłownie, ale tak postępowali komuniści, krótko przed wprowadzeniem stanu wojennego. Mieli w perspektywie wprowadzenie stanu wojennego i chcieli pozbyć się ludzi zdesperowanych, którzy mogli sprawiać największe problemy w stanie wojennym. Ja się załapałem. Upłynęło już 37 lat i gdybym nie miał dzieci czy wnuków, to byłbym najnieszczęśliwszym człowiekiem, jakiego znam. Tylko perspektywy moich potomków łagodzą rozgoryczenie wynikające z kroku, jaki 37 lat temu podjąłem. Naprawdę serdecznie odradzam. Serdecznie pozdrawiam. PS: Na szczęście na emeryturze powracam przynajmniej na 6 miesięcy w roku i to w okolice, w których mieszka autor..
Do wpisu: Praworządność po niemiecku
Data Autor
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Witam anakonda, To wszystko byc może. Jednak dopóki sąd go nie skaze prawomocnym wyrokiem to powinien być Grzegorz W. Pozdrawiam ro z m.
Dark Regis
Z takim nazwiskiem to on powinien się zwrócić do rabina Chabad Lubawicz i natychmiast niemieckie kundle podwiną ogony ;)
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Kto jak kto ale mjk1 powinien znać odpowiedzi na wszystkie pytania. Pozdrawiam ro z m.  
Witam Rolnika z Mazur. Odrazu uprzedzam, osobiscie mam niemieckiej policji i justicji sporo do zarzucenia, takze to, ze nie sa bezstronni i popelniaja wiele merytorycznych bledow. Wracajac do opisanej przez Pana sprawy, wymieniony przez Pana Grzegorz Wolsztajn przyznal sie do wstrzykniecia insuliny wojemu podopiecznemu. " Am Morgen des 12. Februar wählte der mutmaßliche Todespfleger Grzegorz Wolsztajn noch selbst den Notruf. Er habe den 87-Jährigen aus Ottobrunn leblos im Bett gefunden, berichtete er. Die Ärzte konnten dem Rentner nicht mehr helfen. Ein natürlicher Tod? Der Leichenbeschauer war skeptisch, die Mordkommission nahm die Ermittlungen auf. Noch am selben Tag untersuchten Rechtsmediziner den Toten. Ergebnis: Der Blutzuckerspiegel war extrem niedrig. Außerdem fanden sich auf dem Leichnam Einstichstellen, wie sie etwa Spritzen hinterlassen." " Zunächst stritt er alles ab. Bei der nächsten Vernehmung, nur einen Tag später, gab er zu, dem Senior Insulin gespritzt zu haben. Für den Polen kam erschwerend hinzu: Bei seiner Durchsuchung fanden Polizisten zwei EC-Karten des Rentners und 1210 Euro Bargeld. Außerdem eine Spritze und mehrere Ampullen mit Insulin. Haftbefehl wegen Mordes und Raubes mit Todesfolge! Wolsztajn sitzt seitdem in Stadelheim. Zu dem weiteren Tatgeschehen schweigt er. " tz.de Poniewaz w/w pielegniaz byl zatrudniany na terenie calych Niemiec policja i prokuratura podejrzewa iz moglo dojsc do dalszych morderstw dokonanych przez niego i dlatego publikujac jego zdjecie i dane osobowe liczy na zgloszenie sie, w charakterze swiadkow, osob ktore mialy w przeszlosci kontakt z nim. " Die Ermittler fanden heraus, dass der Pole, der über Agenturen als Haushaltshilfe an Pflegebedürftige vermittelt wurde, in ganz Deutschland aktiv war. Nachweislich hat er mindestens 20 weitere Patienten betreut (siehe Karte). Bei vier ähnlichen Fällen geht die Kripo von Mordversuchen aus. In Schleswig-Holstein könnte ihm ein weiterer vollendeter Mord nachgewiesen werden (siehe Chronologie). Die Staatsanwaltschaft will herausfinden, wo Wolsztajn noch gearbeitet hat. Weitere Opfer? Nicht ausgeschlossen! " Podobne praktyki nie sa obce takze polskim organom sledczym.  
mjk1
 „Zastanawiam się czy jest to prawnie dozwolone, by przed prawomocnym osądzeniem nazywać podejrzanego z nazwiska, pokazywać jego zdjęcie i tym skazywać na „ śmierć publiczną „. zanim na temat winy wypowiedział się sąd”. Proszę się nie zastanawiać tylko sprawdzić. Po sprawdzeniu interweniować lub nie, a nie  d…ć f...y na blogu.  
Do wpisu: A świstak siedzi i zawija w te sreberka - kolaż
Data Autor
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Faktycznie tak moze być. Już słychac głosy od naszych przyjaciół zydow, że przecież za 68 też trzeba zapłacić. Przecież to był okrutny gewalt i wypędzenie 20 000 niewinnych ludzi. Pozdrawiam ro z m
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Bez komentarza.
Jeśli to co naskrobałeś ma odniesienie do mojego komentarza to cię normalnie porąbało i nie po raz pierwszy.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Amerykance mają wgląd w każde konto w Polsce. A po co mają prac pieniądze? Przecież mają czysciutkie prosto z drukarki. Chyba twoja wiedza na ten temat pozostawia wiele do życzenia. Pozdrawiam ro z m.
Udana akcja przeprowadzona prze Przedsiębiorstwo Holocaust w Szwajcarii nie byłaby możliwa bez presji rządu USA który chciał dostępu do wszystkich kont w tamtejszych bankach  jeśli podejrzewano ,że właściciel konta ma tam lewą kasę .Dotyczyło to głównie mafii ,przestępców podatkowych z USA,organizacji terrorystycznych ,dyktatorów a już szczególnie kasy z narkobiznesu.Banki dawały gwarancję tajemnicy i korzystali z niej wszyscy w tym państwa komunistyczne w tym komuchy z Polski a PZPR też miała swoje konto o które nikt nigdy nie zapytał.Było ,minęło i koniec pewnej i długiej epoki nastąpił,jeszcze kilu frajerów uwierzyło w tajemnicę bankową w tym prezydenci Ukrainy i oligarchowie. Udupiono banki w Szwajcarii ale miały tez pozytywna rolę w stabilizacji kursów walut a fran zawsze był co by nie powiedziec wzorcowa walutą. Po niedługim czasie okazało się ,że to co wyprawiały największe banki europejskie w praniu pieniędzy ,korupcji ,sterowaniu kursami walut to zarzuty wobec Szwajcarii to mały pryszcz . USA szukało tam kasy organizacji terrorystycznych i zapewne tam były ale OWP miała je na koncie we Francji jak i osobiste konto Arafat gdzie miał zajumane ponad miliard ojro.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Dobre ! A może po prostu zrobić losowanie według Pesel i tyle - lepiej nie bedzie ale może przynajmniej zabawniej. Pozdrawiam ro z m.
Dark Regis
Żydowskim targiem to stanie na 450 mld, bo jeszcze odsetki i straty moralne.
Dark Regis
Ponieważ w demokracjach i tak dziś większych różnic wewnątrz partii nie ma - w każdej jadą leserzy i darmozjady po apanaże i stołki w spółkach - to ja bym zaryzykował zupełnie nowy system wyborczy w formie ligi. Tworzymy powiedzmy pięć zespołów złożonych z polityków losowanych z kapelusza, którzy spełnią jakieś kryteria np. w sensie przejścia w prawyborach regionalnych, partyjnych (partie w zwykłym sensie), tudzież z wysługi lat, plus kilka miejsc dla wyróżniających się młodych (dzika karta). Ponieważ politycy będą wymieszani, więc pierwszą rzeczą jaką zrobią, to zaczną się między sobą dogadywać ponad podziałami politycznymi, bo inaczej ich "partia" odpadnie z rozgrywek. Na czas relacjonowania przez TV tych dyskusji powinno się podnieść ceny piwa, orzeszków lub precelków. Potem głosowanie jak w zwykłych wyborach na te losowe partie i ta, która wygra bierze najwięcej, a pozostałe też proporcjonalnie. W ogóle to telewizja publiczna powinna napisać odpowiedni scenariusz dla relacjonowania zarówno rozgrywek przedwyborczych, samych wyborów, jak i dogrywek powyborczych. Trzeba to szybko opatentować i sprzedawać w całym świecie jako format programu reality show, zanim wpadną na to Niemcy, a zwróci się przynajmniej za przezroczyste urny. Można to trochę urozmaicić, bo kolesie wybrani w takich losowych hordach za nic nie będą chcieli ustąpić miejsca innemu. A więc bitwa na poduchy, zapasy w kisielu, miss bambuko, kopanie w gałę, slalom na nartach, MMA, rodeo z bykami, koło fortuny, miliard w rozumie, Counterstrike, Starcraft, tudzież pchełki, kręgle, bilard, karty, warcaby, szachy i te rzeczy, w zależności od tego, co chcą akurat obejrzeć wieczorkiem widzowie i co cenią sobie typowi politycy. Może po wyborach nie będzie w kraju lepiej, ale z całą pewnością będzie weselej. A w sylwestra będzie wspominanko i konkurs na "Małysza polityki" i potem jakoś do wiosny.